Nawrócenie jest OK

Nawrócenie jest OK

Lizbona, kościół św. Dominika
Lizbona, kościół św. Dominika / Źródło: Konrad Żelazowski
Postanowiłem się całkowicie oddać w Boskie ręce, wyzbyć się wątpliwości i uprzedzeń. Nagle poczułem chłód na karku… – wspomina reżyser Patryk Vega, jeden z nawróconych ostatnio znanych Polaków.

Jaraj się Marią. Za darmo” – śpiewa Adu, czyli Ada Karczmarczyk, artystka i performerka. Na teledysku tańczy w białej sukience obok kapliczki z figurką Matki Boskiej. Bo, jak mówi, Bóg lubi pop, techno i nowe formy artystyczne.

Pop daje kopa

Adu nazywa siebie awangardową konserwatystką, a swoją sztukę katopopem. Jej twórczość audiowizualna skupia się wokół wiary, ale nie ma nic wspólnego z dotychczas znaną sztuką sakralną. Ten performance szokuje, bawi, a niektórych irytuje. Wielu odbiera to jako żart, inni widzą w tym profanację, ale są i tacy, których to inspiruje. Tymczasem artystka deklaruje, że w ten sposób chce ewangelizować publiczność. – Zastanawiam się, czy czasem nie przeginam, ale wierzę, że Bóg dał mi talent właśnie po to, żebym szukała nowych form mówienia o wierze. W ten sposób docieram do młodych ludzi, którzy siedzą w internecie i tam raczej nie znajdą nic, co ich zbliży do Boga. Na filmikach w internecie Adu śpiewa „Idź do światła i nie pierdol” lub tańczy, erotycznie trzęsąc pupą, a z kieszeni wystaje jej różaniec. Wykorzystuje symbole kultu religijnego, na przykład w teledysku „Bit z serca Jezusa” animowane serce Jezusa pulsuje w rytm muzyki elektro.

Zdaniem Adu youtube’owy, kreskówkowy styl przemawia do pokolenia osób wychowanych w dobie popu i internetu. – Czasami ci, którzy się nawrócili, odrzucają swoją awangardowość, indywidualizm czy potrzebę eksperymentowania, wchodząc w jakąś ramę wyobrażenia o byciu osobą wierzącą, spokojną i uległą. Jestem nie tylko katoliczką, ale też artystką zajmującą się sztuką nowoczesną. Mówiąc o wartościach katolickich, nie chciałam uderzać w męczeńską nutę. A pop ma energię, daje kopa. Do tego lubię grę formą, przebieranki, przegięcie i przerysowanie – tłumaczy artystka. Wcześniej nie podejrzewała, że kiedyś stanie się piewczynią religii. Uważa, że tematykę swojej sztuki i jej formę zawdzięcza nawróceniu. – Nagle ważna dla mnie osoba znalazła się w sytuacji zagrożenia życia. Nigdy wcześniej nie byłam tak blisko śmierci, nie umiałam pomóc, nie mogłam nic zrobić. Wtedy w panice i bezsilności po raz pierwszy padłam na kolana i zaczęłam się modlić do konkretnego Boga. Obiecałam, że jak to wszystko dobrze się skończy, to ja zrobię coś dobrego dla świata i dla Boga, że przekażę ważne treści – wspomina. Duchowość pociągała ją zawsze. – Pochodzę z katolickiej rodziny, ale jako nastolatka odrzuciłam wiarę przodków. Gdy studiowałam na ASP, nastroje na uczelni były całkowicie ateistyczne. Wstyd było być wierzącym katolikiem. A ja szukałam duchowości, więc otarłam się o ezoterykę, buddyzm, kabałę, New Age. To wszystko zmiksowane razem jeszcze bardziej pomieszało mi w głowie. Dopiero katolicka wiara rodzima dała mi spokój, a niektóre wspólnoty chrześcijańskie i konserwatywne dały wsparcie.

Artystka wyznaje, że dopiero po nawróceniu jej sztuka nabrała sensu. Podobnie jak jej życie. – Dotychczas wydawało mi się, że to, co tworzę, nie ma żadnej głębi. Teraz czuję, że świat jest logiczny, wszystko ma swój kierunek – tłumaczy. Nie, nie wstydzi się mówić głośno o swojej wierze. Przeciwnie, uważa, że Jezus i Matka Boska nie muszą być obciachowi, mogą być „cool” i „hot”. A hipsterzy wcale nie muszą się wstydzić czytać Pisma Świętego w modnej miejskiej kawiarni. Zwłaszcza że mówienie o swojej wierze naprawdę zaczyna być w modzie. W USA hipster-prawica, czyli wielkomiejscy, młodzi i modni protestanci i katolicy zrzeszają się w nieformalnych grupach i działają na rzecz swoich wspólnot, ale w nowoczesny sposób. Na przykład powstał skatepark dla wierzących deskorolkowców, a na ulicy grają hip-hopowcy i b-boye, którzy rymują o Ewangelii. – Gdy po studiach byłam w Nowym Jorku na rezydencji artystycznej, zauważyłam, że tam wielu ludzi publicznie afirmuje swoją wiarę, niezależnie, jaka by była. Tam jest normalką mówić głośno, że się wierzy i w co się wierzy. Nikt się nie wstydzi nosić krzyż na szyi albo medalik ze świętym. Tam wstydem byłoby w nic nie wierzyć – opowiada Adu.

Przełomowy wypadek

Również w Polsce przybywa tych, którzy głośno wyznają swoją wiarę. I nie wstydzą się opowiedzieć, jak po latach zwrócili się do Boga.

Reżyser Patryk Vega tak opisuje fenomen własnego nawrócenia: – Wiele lat byłem daleko od Boga i Kościoła. Nie wierzę, że można się nawrócić nagle, w kilka sekund, ale wierzę, że życie każdego z nas może nagle zmienić wektor naszej podróży – opowiada. Reżyser już od lat poszukiwał duchowej strawy. Szukał w życiu czegoś więcej, medytował, poddawał się hipnozie i plemiennym rytuałom. – W 99 proc. trafiałem na szarlatanów i hochsztaplerów, ale pewna jasnowidz przepowiedziała mi tydzień wcześniej wypadek samochodowy, informując dokładnie, z jakim samochodem się zderzę, ile osób będzie uczestniczyło w wypadku – opowiada. Pięć lat temu, w Wigilię Bożego Narodzenia, reżyser rzeczywiście doświadczył tego wypadku, zderzył się czołowo z innym pojazdem. – Gdy wyciągałem z samochodu żonę i córkę, z drugiego auta wyszedł młody człowiek i krzyczał: „Zabiłeś mi ojca”. Dotarło do mnie, że zamiast jeść wigilijne pierogi, zaraz trafię do więzienia. Wtedy zrozumiałem, że jedyne, co może dać mojej rodzinie bezpieczeństwo i ochronić nas, to relacja z Panem Bogiem – opowiada reżyser. W wypadku szczęśliwie nikt nie zginął, mimo że samochód reżysera pękł na pół.

A Vega nawrócił się do Boga. Poddał się egzorcyzmom, zaczął chodzić na spotkania wspólnoty kościelnej, choć wcześniej kojarzyła mu się ona z moherowymi beretami. Jak mówi, dzięki temu, że otworzył się na Boga, doznał cudu. – Na mszy o uzdrowienie modliłem się, aby Bóg sprawił, żeby przestał mnie boleć kręgosłup, który był zdewastowany po wypadku. Z początku nie wierzyłem, że Bóg może mnie nagle uzdrowić, ale w pewnym momencie postanowiłem całkowicie odrzucić uprzedzenia i oddać się w Boskie ręce. W kościele zrobiło się lodowato, choć był środek lata. Do moich pleców zbliżył się zimny wiatr i poczułem, jak jakaś siła przestawia mi kręgi w odcinku szyjnym kręgosłupa. Wiem, że to brzmi nierealnie, ale od tamtej chwili nie muszę już wierzyć, bo jestem pewien, że Bóg istnieje. Biblia stała się dla mnie instrukcją, jak żyć. Nie stałem się święty, błądzę, grzeszę i upadam, ale gdy wstaję, to wiem, w którą stronę mam iść i nie brnę w ślepe uliczki. Reżyser uważa, że znalazł sposób na życie. – Jeśli ktoś się zastanawia, jak być szczęśliwym człowiekiem, odpowiadam mu: zacznij kochać bliźniego i żyj według dziesięciu przykazań, a sam się przekonasz.

Powrót sensu

Według kucharza Wojciecha Modesta Amaro wierzący człowiek nawraca się codziennie. To jest proces, i tak będzie przez całe życie. – Wynika to z natury człowieka, grzesznej i słabej, ale umacnianej przez Boga, zdolnej do przezwyciężania trudnych sytuacji życiowych. Poznawanie prowadzi do nawracania. Poznawanie miłości Boga do człowieka i Jego miłosierdzia jest sensem życia – tłumaczy. Wspomina, w jaki sposób wiara zaczęła być dla niego ważna. – We współczesnym świecie, gdzie wszystko wolno, łatwo udaje się młodych ludzi odciągnąć od dalszego rozwijania wiary, bo to wymaga wysiłku. A dziś świat chce mieć wszystko bezwysiłkowo i na wyciągnięcie ręki.

Bóg daje wolność i proste zasady, ale ludzie wolą brak ograniczeń – żadnych zakazów ani nakazów, wszędzie zielone światło. Gdy moje życie znalazło się w stanie chaosu, wszystko było mi wolno, sukces gonił sukces, zdałem sobie sprawę, że nie ma w moim życiu zasad, nie ma Boga. I tego deficytu nic nie wypełniało – ani pieniądze, ani popularność, ani sukces. Ukojenie przyniosła tylko otwartość na relację z Bogiem. Potem już On zaczął działać i przemieniać moje życie. Wtedy zrozumiałem, że Bóg to nie „Ten” z wysoka, niedostępny, tylko ktoś najbliższy. Gdy stawia się Boga na pierwszym miejscu, wszystko inne trafia na właściwe – Amaro opowiada o relacji z Bogiem. Również wokalistka Marika, czyli Marta Kosakowska, przeszła duchowe nawrócenie. – Wychowałam się w rodzinie tradycyjnej, Kościół i jego obrządki układały porządek mojego dziecięcego świata. Jako dorosła odrzuciłam wiarę w tym magicznym, naiwnym rozumieniu – opowiada. Pokłóciłam się z Bogiem, że nie ochronił tego, co było dla mnie ważne – czyli pierwszego małżeństwa. Podczas wieloletniego procesu przed sądem kanonicznym zamiast Boga zobaczyłam legislację.

Poraziło mnie, że ludzie mają ustalać, co jest święte, a co nie. Doświadczałam wtedy prawa, a nie łaski. Straciłam wiarę. Odwróciłam się od Kościoła – wspomina. Z biegiem lat brak duchowości zaczął jej jednak doskwierać. – Zaczęłam szukać głębi, pragnęłam zbudować życie duchowe, które legło w gruzach. Otarłam się o praktyki New Age, próbowałam choćby rytuałów z ayahuascą (psychodelik zażywany w postaci napoju – red.). Życie wydawało mi się bezsensownym, powtarzalnym schematem, moja obecność na świecie przypadkowa i bez znaczenia. Pytałam: czy to już wszystko? Naprawdę nie ma nic dalej? – wspomina. – Przez kilka lat nie rozmawiałam z Bogiem, którego skazałam na niebyt. Byłam już po trzydziestce. Pewnego trudnego dla mnie dnia zaryzykowałam: „Jeśli jesteś, ratuj mnie, bo ginę”. Zareagował. To sprawa między Nim a mną, ale uzyskałam realne odpowiedzi na konkretne pytania. Bóg daje mi znaki swojej obecności. Nie jakieś senne majaki. Konkretne działania i konkretnych ludzi w doskonale dobranym momencie. On lubi buntowników i wariatów, dlatego czuję się w jego świetle szczególnie ogrzana – opowiada Marika. Dziś modli się, żeby Bóg nie pozwolił jej odejść od siebie zbyt daleko, bo nie chce żyć w chłodnym cieniu. Jak mówi, Bóg otworzył jej wyobraźnię, dał nadzieję i nauczył innego widzenia drugiego człowieka. – Bo człowiek jest przez duże C. Jest boski. Dziś wiem, że każdy z nas jest ważny. Wiem, że wszechświat wcale nie obyłby się bez tańca, którym jest życie każdego z nas – opowiada.

Bóg i Chopin

– Przyszedł w moim życiu taki dzień, że poprosiłem Boga z całego serca: zabierz mi obsesję picia i brania, a zrobię wszystko, żeby już nigdy nie sięgnąć po środki zmieniające świadomość. Minęły od tamtej pory już ponad cztery lata w trzeźwości – opowiada aktor Michał „Misiek” Koterski. Właśnie Bogu dziękuje, że pomógł mu wyrwać się z nałogów i mocno stanąć na nogi. Gdy na pierwszą rocznicę abstynencji wedle zwyczaju zdmuchiwał świeczkę, pomyślał życzenie i poprosił Boga, żeby pozwolił mu już nigdy nie wrócić do alkoholu i narkotyków. Zdmuchując drugą świeczkę, pomyślał, żeby teraz Bóg pomógł mu znaleźć miłość życia i założyć rodzinę. – Trzy tygodnie później poznałem Marcelę. To było jak strzała amora. W dodatku Marcela nie pije alkoholu, po prostu tak została wychowana, to był dla mnie znak, że będę czuł się przy niej bezpiecznie – mówi. I dodaje, że takich znaków wciąż dostaje bardzo wiele.

Podczas zdjęć do serialu „Pierwsza miłość” kręconych we Wrocławiu Koterski lubił chodzić do parku Południowego pod pomnik Fryderyka Chopina. – Siadam na ławce i rozmawiam sobie z Bogiem i z Chopinem. Lubię go, bo też miał w życiu pod górkę. Gdy rozmawialiśmy z Marcelą o dziecku, wyznała mi ni stąd, ni zowąd, że chciałaby, żeby syn miał na imię Fryderyk. Byłem przeszczęśliwy, a co najlepsze, syn urodził się w dniu śmierci Chopina. Po jego narodzinach często żartowaliśmy, że zostanie wielkim pianistą. Pamiętam, jak z narzeczoną, która była w trzecim miesiącu ciąży, byliśmy na występie Leszka Możdżera, na który jakimś cudem dostaliśmy dwa ostatnie bilety, pięć minut przed koncertem. Marcela tak się zachwyciła, że od tamtej pory zaczęła uczyć się gry na pianinie. Jakiś czas temu mówiła mi, że nauczyciel uważa, że powinna mieć pianino w domu, żeby się rozwijać.

Ale zawsze mieliśmy ważniejsze wydatki. Ostatnio leciałem do Wrocławia, rano wyświetliło mi się na Facebooku zdjęcie z przypomnieniem z tego koncertu sprzed dwóch lat. Wsiadam wieczorem do samolotu, a tu Leszek Możdżer, w dodatku mówi mi „dzień dobry”! Nie znaliśmy się, ale odważyłem się usiąść obok i opowiedziałem mu całą historię: o moim kumplu Fryderyku z parku, o synu i jego miłości do muzyki, o pianinie dla żony i o mojej wierze. Na to wszystko Możdżer mówi, że nie ma co zwlekać i pomoże załatwić i wybrać pianino. Byłem w szoku. Kiedyś wstydziłbym się podejść porozmawiać, dzisiaj jestem otwarty, wierzę, że Bóg przemawia do nas przez ludzi. Dwa dni później panowie przywożą pianino do domu, a mojego Fryderyka, który ma dopiero półtora roku, nie można od niego oderwać – opowiada z zapałem aktor. Ale nie zawsze jego relacja z Bogiem była klarowna. – Miałem mu wiele za złe: Boże, gdzie byłeś w najtrudniejszych dniach mojego życia? Gdy dotykałem dna? Teraz wiem, że on wcale mnie nie opuścił. Był ze mną i niósł mnie na swoich barkach tak jak w tej przypowieści, dlatego wtedy widziałem tylko jeden ślad na piasku. Myślę, że Bóg doświadcza nas także przez cierpienie, aby pozwolić docenić i zrozumieć, co w życiu jest naprawdę ważne. Bogu zawdzięczam życie, bo bez jego pomocy prawdopodobnie już by mnie nie było.

Bez patosu

– Moja wiara nie zrodziła się z żadnego wydarzenia, wypadku, z żadnego cudu ani z braku cudu – tłumaczy Andrzej Piaseczny. I dodaje: – Postrzegam wiarę z pozycji maluczkich. Do pewnych rzeczy człowiek po prostu musi dorosnąć, domyśleć swoją drogę, żeby z legendy, którą głosi religia, uczynić własną wiarę. Dla muzyka Bóg znaczy więcej niż tylko opowieści spisane w Biblii. – Myślę o Najwyższym w szerokiej perspektywie. Bóg widziany przez pryzmat miłości, jako energia naszych przodków, wiara w to, że jest miejsce, może raczej wymiar, w którym będziemy razem, będziemy jednością. Wszyscy mamy w sobie cząstkę boskości. Ja do swojej dotarłem dość późno – opowiada Piaseczny. Deklaruje, że w wieczornej modlitwie rozmawia z przodkami, ze zmarłym tatą, z Bogiem. – Wolę dziękować niż prosić. Wiem, że może wiara jest pójściem na łatwiznę, bo łatwiej żyć, wierząc, że istnieje superprezes, który czuwa, żeby było bezpiecznie, zdejmuje z nas trochę odpowiedzialności. Ale mając wiarę w sercu, czuję, że mam nad sobą parasol ochronny – tłumaczy.

Artysta zaznacza jednak, że ma całkowitą tolerancję i zrozumienie dla tych, którzy wyznają inną wiarę. – Uważam, że Bóg jest jeden. To człowiek wymyślił religię, a Bóg stworzył wszystko. – Gdy ludzie mówią o nawróceniu (strasznie nie lubię tego słowa), to brzmi jakoś patetycznie. Ja któregoś dnia poczułam, że choćbym nie wiem jaki sukces osiągnęła, to w środku czuję ogromny niedosyt, tęsknotę – mówiła w wywiadzie dla „Pani” Agnieszka Chylińska. Kilka lat temu zadeklarowana ateistka, wieczna buntowniczka, ogłosiła, że odkąd spotkała Szymona Hołownię, wiarę zaczęła traktować poważnie. – Szukam wzorów. Ostatnio lubię czytać żywoty świętych. Próbuję równać do najlepszych z najlepszych. Kiedyś punktem odniesienia był dla mnie Klub 27 (znani muzycy, którzy z różnych przyczyn zmarli w wieku 27 lat), a teraz święty Franciszek czy święta Klara. Nie chcę być odbierana jako świętoj...liwa, ale do wiary podchodzę poważnie – tłumaczyła.

Kościół to my

Choć gwiazdy do wiary podchodzą poważnie, do Kościoła jako instytucji mają mieszane uczucia. – Kościół to my – deklaruje Piaseczny, ale dodaje: – Zło jest złem i czarna sukienka tego nie zmieni. Dysonans między papieżem Franciszkiem a naszymi dostojnikami bywa tak porażający, że można się z tego tylko śmiać. Jest tylko jedna mądra rada: bądźmy mądrzejsi – mówi piosenkarz. Marika, choć miała gorzkie doświadczenia, czuje się częścią wspólnoty Kościoła.

Cegiełką, która buduje ten dom. Gdy się pluje na Kościół, ja czuję dyskomfort – mówi Marika. – Jako katoliczka również obrywam za grzechy i słabość, która w Kościele faktycznie jest. Wtedy skupiam się na tym, co ja mogę zrobić w sobie i wśród ludzi bliskich. Im więcej dobra zrobimy, im więcej powstanie zielonych wysp na mapie Kościoła, tym szybciej przyjdą zmiany na lepsze. Wierzę w pracę u podstaw. Inicjatywę oddolną. Artystka Adu jeszcze nie wie, jaki ma właściwie stosunek do nauk Kościoła. – Jestem w dynamicznej fazie refleksji. Czuję, że może nauki Kościoła mają sens, ale z drugiej strony mam wśród swoich najbliższych ludzi, którymi Kościół gardzi, wyklucza ich, a ja ich kocham i szanuję. A więc muszę przechodzić nieustanny proces zaprzeczania samej sobie, szarpania się wewnętrznego. To ciężkie, ale z drugiej strony może dzięki temu wiara ma sens i jest żywa? Wojciech Modest Amaro podsumowuje: – Bez Kościoła nie ma sakramentów, bez sakramentów nie ma żywej wiary. A bez wiary pozostaje jedynie bezsilność ludzka.

Okładka tygodnika WPROST: 16/2019
Więcej możesz przeczytać w 16/2019 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 2

Spis treści tygodnika Wprost nr 16/2019 (1882)

  • Niech liczy się pieniądz 14 kwi 2019, 20:00 Przewrotny tytuł do wydania na Wielkanoc, nieprawdaż? Ale zupełnie serio. Choć z lekką grą słów, przyznaję. Cała sprawa polega na tym, jak traktujemy pieniądz, przynajmniej generalnie. Prywatnie raczej nie dzielimy włosa na czworo,... 3
  • Niedyskrecje parlamentarne 14 kwi 2019, 20:00 Plotki plotkami, ale minister Zalewska jakoś staje bokiem na posiedzeniu rządu, inaczej niż wszyscy inni ministrowie. I ten niepokój w oczach... MNOŻĄ SIĘ PLOTKI O RYCHŁYM ODWOŁANIU Z RZĄDU ANNY ZALEWSKIEJ, MINISTER EDUKACJI NARODOWEJ.... 6
  • Obraz tygodnia 14 kwi 2019, 20:00 10 tys. zł za jeden odcinek „Sanatorium miłości” plus 8 tys. za jeden odcinek „Rolnik szuka żony” zarabia naczelna swatka TVP Marta Manowska Przegrana Anna Zalewska Skłamała, twierdząc, że MEN nie zbiera informacji o tym, kto... 10
  • Info radar 14 kwi 2019, 20:00 Benedykt kontra Franciszek Czy Benedykt XVI stanie na czele opozycji wobec Franciszka? Takie obawy słychać wśród zachodnich teologów. A wszystko po tym, jak emerytowany papież niespodziewanie opublikował w językach włoskim, angielskim i... 12
  • Sygnał dla władzy 14 kwi 2019, 20:00 STRAJK NAUCZYCIELI TO COŚ WIĘCEJ NIŻ WALKA O PODWYŻKI WYNAGRODZEŃ. To także sygnał dla władzy – nie jesteście wszechwładni i nie jesteście bezkarni. Nauczyciele strajkują, bo chcą podwyżek wynagrodzeń, jednak skala tego protestu... 13
  • Trzeba się przyglądać rządzącym 14 kwi 2019, 20:00 Rozmowa z Marianem Opanią, aktorem 14
  • Pieniądze za strajk 14 kwi 2019, 20:00 Lewo POGARDA WŁADZY DLA NAUCZYCIELI I PIELĘGNIAREK JEST NIEMAL TAK DUŻA JAK SPOŁECZNE ZAPOTRZEBOWANIE NA TE ZAWODY. Dlaczego? Być może dlatego, że są to zawody związane z tzw. powołaniem i władza uważa, że czy się płaci, czy nie, to... 16
  • Nawrócenie jest OK 14 kwi 2019, 20:00 Postanowiłem się całkowicie oddać w Boskie ręce, wyzbyć się wątpliwości i uprzedzeń. Nagle poczułem chłód na karku… – wspomina reżyser Patryk Vega, jeden z nawróconych ostatnio znanych Polaków. 19
  • Bóg ma poczucie humoru 14 kwi 2019, 20:00 Wielu księży uważa, że zawsze będą mieli pełne kościoły, ale to złudzenie. Tyle że nadchodzący kryzys przyniesie oczyszczenie – przekonują Jadwiga Basińska, Dariusz Basiński i Jacek Borusiński z Mumio. 24
  • Radość jest częścią Pawła 14 kwi 2019, 20:00 Dla jednych ratunkiem będzie śmiech, dla innych niekończący się płacz. Każdy ma prawo przeżywać stratę na swój własny sposób i nikomu nic do tego – mówi Magdalena Adamowicz, żona zamordowanego prezydenta Gdańska. 30
  • Ludzie skuci lodem 14 kwi 2019, 20:00 Pokolenie, które przeżyło Holokaust, milczało. Powojenne też milczało. Ja mówię „stop”. Czwarte już nie dostanie tej traumy – mówi Patrycja Dołowy, autorka książki „Wrócę, gdy będziesz spała”. Zebrała w niej historie dzieci ocalałych z Zagłady i ich powikłanych relacji z matkami. 34
  • Zamrażanie ciężarówek 14 kwi 2019, 20:00 Nie udała się próba proceduralnej obstrukcji, której celem było zablokowanie w Parlamencie Europejskim pakietu mobilności. Głośno było ostatnimi dniami w Polsce o tej sprawie co najmniej z dwóch powodów. Najpierw dlatego, że w Brukseli... 37
  • Polityczne życie po życiu 14 kwi 2019, 20:00 Kiedyś się nam wydawało, że nie istnieje życie poza Sejmem. Tymczasem istnieje i może być równie ciekawe – przekonują byli politycy. 38
  • Pan Marian jedzie na roboty 14 kwi 2019, 20:00 Pociąg relacji Warszawa–Berlin. Chyba pierwszy raz, odkąd nim jeżdżę regularnie, czyli od trzech lat, przyjeżdża do Poznania o czasie. Tutaj zawsze wsiadam. W Warsie czwórka Polaków (tak między 45 a 55 lat) prowadzi tak głośną... 43
  • Broniarz kontra dobra zmiana 14 kwi 2019, 20:00 Szef ZNP Sławomir Broniarz przetrzymał jedenastu ministrów edukacji, ale dopiero teraz wywołał ogólnopolskie zamieszanie, które może mieć wpływ na wynik wyborów parlamentarnych. 45
  • Sztukmistrz z Żoliborza 14 kwi 2019, 20:00 Strajk nauczycieli trwa już od tygodnia i jego końca nie widać. Rząd wybrał strategię konfrontacji i zmęczenia przeciwnika. PiS zagrał va banque. Nauczyciele to jedna z największych grup zawodowych w kraju. Jest ich ponad 400 tys. –... 47
  • Areszt nasz powszedni 14 kwi 2019, 20:00 Bez wniosku o tymczasowy areszt to d..., nie sprawa. Służby i prokuratura rozliczane są na podstawie statystyk – mówi oficer CBŚP. Prokurator dodaje: – Często wnioski o areszt są z sufitu, ale jest katalog spraw, gdzie o areszt trzeba wystąpić, i tyle. 48
  • Wielka moda nad Wisłą 14 kwi 2019, 20:00 Na światowej mapie luksusu Polska jest wciąż peryferyjnym rynkiem, ale i tak co rusz wchodzą do nas ekskluzywne domy mody. Wkrótce dołączy do nich kultowy Hermès Paris. 52
  • Whisky coraz popularniejsza 14 kwi 2019, 20:00 Polacy zmieniają swój stosunek do alkoholi, zastępując typowo polskie trunki szlachetniejszymi i importowanymi nawet z odległych zakątków globu. 56
  • Hossa Bessa 14 kwi 2019, 20:00 Flexibiznes Michał Kiciński, jeden z najbogatszych Polaków i współtwórca sukcesu gry „Wiedźmin”, idzie w gastronomię. Razem z popularną siecią hamburgerowni Bobby Burger powołał spółkę Real Food, która będzie stawiać na...... 57
  • Samorządowcy się martwią i robią swoje 14 kwi 2019, 20:00 Nastroje się nieco pogorszyły – wynika z oficjalnych i nieoficjalnych rozmów na Europejskim Kongresie Samorządów. Co nie znaczy, że lokalni włodarze kapitulują. Nie znają takiego pojęcia. 58
  • Samorządy rządzą lepiej niż rząd 14 kwi 2019, 20:00 Jak ocenia pan kondycję finansową samorządu w Polsce? Artur Tusiński, burmistrz Podkowy Leśnej: Generalnie mógłbym mówić tylko o pozytywach. Samorządy są coraz sprawniejsze w zarządzaniu finansami, pozyskują inwestorów, środki,... 60
  • Trzeba oddać nam głos 14 kwi 2019, 20:00 Jaką przyjęliście strategię gospodarowania finansami w powiecie? Jan Grabkowski, starosta powiatu poznańskiego: Nasze wydatki bieżące mają 100-proc. zabezpieczenie finansowe. Jeśli do tego, co zostanie w naszym budżecie, dodamy 100-proc.... 60
  • Dobroczynność na manowcach 14 kwi 2019, 20:00 Powszechnie szanowane instytucje charytatywne ostatnio oskarżane są o morderstwa, tortury, molestowanie seksualne, wspieranie niewolnictwa, a nawet handel bronią. Może warto przyjrzeć się uważniej, na co idą nasze datki? 63
  • Kłopoty ulubieńca salonów 14 kwi 2019, 20:00 Premier Kanady Justin Trudeau był do niedawna ulubieńcem politycznych salonów. Wszystko się zmieniło z powodu oskarżeń o tuszowanie skandalu korupcyjnego. 66
  • Australia to świetny kraj 14 kwi 2019, 20:00 Australia to nie jest kraj, do którego można przyjechać bez pieniędzy i pomysłu, licząc, że jakoś to będzie – mówi Piotr Ferenc, założyciel i właściciel firmy Pacific Center. 69
  • Głodny mózg nas oszukuje 14 kwi 2019, 20:00 Niedożywiony mózg pokazuje zupełnie inny obraz niż w rzeczywistości, dlatego osoba z anoreksją widzi się jako osobę skrajnie otyłą. Z kolei osoby nadmiernie się objadające czują emocjonalny głód, silniejszy od fizycznego – mówi prof. Katarzyna Kucharska. 70
  • Jeść i się nie przejeść 14 kwi 2019, 20:00 Święta wielkanocne to dla wielu osób czas rozpusty po kilkutygodniowym poszczeniu. Jak wspomóc układ pokarmowy, gdy nie potrafimy sobie odmówić kolejnego jajka z majonezem? 72
  • Bezradni, bezbronni,źli 14 kwi 2019, 20:00 W „The Highwaymen” John Lee Hancock odziera Bonnie i Clyde’a z romantyzmu. Współczesna Ameryka dorosła do konfrontacji z własnymi mitami. Żegna się z legendami, w rytmie których przez dekady biły teksańskie serca. 74
  • Gorycz strażnika Teksasu 14 kwi 2019, 20:00 Mamy dzisiaj mnóstwo wkurzonych staruszków, którzy czują, że jeszcze za wcześnie na wycofanie się z życia. Chcą być użyteczni, a nie siedzieć w kapciach przed telewizorem, czekając na śmierć – mówi Kevin Costner, gwiazda „The Highwaymen”. 77
  • Superstar z Czerniakowa 14 kwi 2019, 20:00 Nie był wybitnym pisarzem, nie był wybitnym wokalistą, a jednak jest wybitną postacią polskiej kultury. Popularność Stanisława Grzesiuka trwa już 60 lat i nie przygasa, lecz rośnie. A jego twórczość pomaga opisać współczesność. 78
  • Poczucie kresu 14 kwi 2019, 20:00 Boję się, że dekady pracy nad społeczeństwem mogą się obrócić w proch w mgnieniu oka – mówi reżyser „Schyłku dnia”, László Nemes. 82
  • Szumy, trzaski i tortury 14 kwi 2019, 20:00 Elfriede Jelinek, muz. Wojtek Blecharz, „RECHNITZ. OPERA – ANIOŁ ZAGŁADY”, reż. Katarzyna Kalwat, TR Warszawa Spektaklem „Rechnitz. Opera – Anioł Zagłady” Katarzyna Kalwat potwierdza szczególne miejsce, jakie już zajmuje w... 83
  • Film 14 kwi 2019, 20:00 Kronika znoju „PEWNEGO DNIA”, reż. Zsófia Szilágyi, Aurora Films Życie rzadko pozwala marzyć. Są przecież choroba dziecka, zakupy do zrobienia, nadgodziny brane w pracy, żeby jakoś wyjść nad kreskę, bezradna cisza, która coraz... 84
  • Książka 14 kwi 2019, 20:00 Kobieta pracująca Ta książka o Irenie Kwiatkowskiej ma tę przewagę nad wszystkim, co dotąd o niej napisano, że autorowi udało się dotrzeć do nieznanego wcześniej pamiętnika aktorki. Obejmuje on okres dojrzewania, rozterki związane z... 86
  • Kalejdoskop 14 kwi 2019, 20:00 Pionierska operacja „SZÓSTKA”, reż. Kinga Dębska, emisja w niedziele o 21.30 w TVN Bohaterów – marzącą o ciąży 40-latkę i jej męża rozwodnika, młodą kelnerkę i jej powracającego z saksów ojca oraz początkującego prawnika i... 87
  • Ciało pedagogiczne 14 kwi 2019, 20:00 Najbardziej doświadczony przez nauczycieli (a głównie nauczycielki) byłem w latach 1986-1995. Podstawówka i liceum. Zapewne gdyby wtedy ktoś mnie zapytał, czy dobrze życzę tym osobom i czy zasługują na podwyżkę, nie okazałbym... 88
  • Przewodnik po SLOW LIFE Karoliny i Macieja Szaciłłów 14 kwi 2019, 20:00 Dla nas slow life to życie w zgodzie z naturą, nie tylko nas otaczającą, ale też wewnętrzną – mówią Karolina i Maciej Szaciłłowie, autorzy książek o zdrowym stylu życia, zajmujący się zagadnieniami z zakresu slow diet. 91
  • Daję przykład, nie zachęcam 14 kwi 2019, 20:00 Mamy wszystko na wyciągnięcie ręki, możemy być wszędzie, jeść i robić, co tylko chcemy, chodzi o to, by się zatrzymać – o życiu w wersji slow mówi Natalia Przybysz. 94
  • Niepowodzenia bywają źródłem natchnienia 14 kwi 2019, 20:00 Kiedyś nie zastanawiałem się nad metodami wychowawczymi. Narodziny synka zmieniły mój punkt widzenia. Teraz każdy dzień jest okazją do konfrontacji z samym sobą. 95
  • Chrzanić to 14 kwi 2019, 20:00 Staropolski zwyczaj nakazywał poświęcony chrzan zjeść na czczo, chuchnąć trzy razy do komina, a potem można było się objadać. 96
  • Miejski ogród 14 kwi 2019, 20:00 Ogród wcale nie musi być duży, by mógł być przyrodniczą wartością. Każda zielona przestrzeń jest na wagę złota, zwłaszcza w mieście. 97
  • Zrób sobie... Zająca 14 kwi 2019, 20:00 Wielkim susem na nasze łamy wskoczył dziś pan Zając, kandydat do Parlamentu Europejskiego z ramienia partii Wypas. Zajrzyjmy do jej programu. 98

ZKDP - Nakład kontrolowany