Superstar z Czerniakowa

Superstar z Czerniakowa

Nie był wybitnym pisarzem, nie był wybitnym wokalistą, a jednak jest wybitną postacią polskiej kultury. Popularność Stanisława Grzesiuka trwa już 60 lat i nie przygasa, lecz rośnie. A jego twórczość pomaga opisać współczesność.

W ubiegłym roku minęło stulecie jego urodzin i sześć dekad od chwili ukazania się jego pierwszej książki – „Pięć lat kacetu”. W tym roku mija 60 lat od wydania kolejnej – „Boso, ale w ostrogach” i od pierwszej radiowej rejestracji jego występów jako piosenkarza dla audycji „Na warszawskiej fali”. Niewiele jest w kulturze postaci, które tak długo utrzymałyby popularność, co jest o tyle niezwykłe, że Grzesiuk zmarł w 1963 r., więc nie mógł podejmować żadnych starań, by ją podtrzymywać, jak to robią współczesne gwiazdy pop i literatury. A kiedy żył i występował, też nie sprawiał wrażenia człowieka zainteresowanego kokietowaniem publiczności. Przetrwał tylko dzięki pamięci słuchaczy i czytelników, a jak potężna to musiała być pamięć, świadczy to, że przeniosła go przez ostatnie dekady PRL-owskiej szarości, ustrojową transformację, rozkwitła z nową siłą w latach 90. ubiegłego wieku i wzbiła się na dzisiejszy poziom.

– Kiedy przekopując prywatne archiwum Grzesiuka, zobaczyliśmy, że w rękopisach są fragmenty niepublikowane, wiedzieliśmy, że to będzie wydarzenie literackie – mówi Michał Nalewski z wydawnictwa Prószyński i S-ka. – Wierzyliśmy w sukces wznowień tych książek, ale nikt w wydawnictwie nie spodziewał się takich jego rozmiarów. W styczniu 2018 r. nowe wydanie bez skreśleń i cenzury w nakładzie 10 tys. trafiło do księgarń i w dwa tygodnie cały nakład został sprzedany. Nie ma miesiąca, żebyśmy nie robili dodruku każdego z tomów trylogii. W 2018 r. łączny sprzedany nakład kultowej trylogii Stanisława Grzesiuka przekroczył 200 tys. egzemplarzy. – Byliśmy zaskoczeni, ale gorączkę wśród czytelników dawało się wyczuć już wcześniej – dodaje Nalewski.

– Gdy pod koniec grudnia 2017 r. ogłosiliśmy, że wznowimy kultową trylogię Grzesiuka w wersji bez cenzury, odzew ze strony czytelników i mediów był niespodziewanie duży. Pokazywały to kampanie prowadzone w mediach społecznościowych, które pod względem zasięgów, liczby pozytywnych reakcji, udostępniania etc. osiągały niespotykane poziomy. Co istotne, wśród osób żywo reagujących na kampanie byli nie tylko starsi czytelnicy, u których „Grzesiukofilię” można wytłumaczyć sentymentem do książek z dzieciństwa, lecz także mnóstwo młodych ludzi.

Martw się o siebie

Wydawca zwraca uwagę na ważną rzecz: popularność Grzesiuka rośnie, choć – na zdrowy rozum – powinna maleć w miarę jak odchodzi pokolenie, o którego świecie śpiewał i które pamiętało przedwojenne knajpy, pamiętało warszawskich „apaszy”, bójki w zakazanych zaułkach szemranych dzielnic. Ten świat był przechowywany w pamięci, bo nie miał zapisu literackiego czy pamiętnikarskiego, jak świat kawiarnianej bohemy rezydującej w Adrii czy Ziemiańskiej. Coś ludzi przyciąga do tamtej biednej rzeczywistości, choć przecież nie mógł to być świat miły dla żyjących w nim. Bezrobocie, głód, nędzne mieszkania, walki ulicznych band, kradzieże to żadne atrakcje.

Z tamtej rzeczywistości musiał się wyłonić ktoś, kto potrafił nędzy i przemocy nadać wymiar – nie bójmy się tego słowa – mitologiczny, na tej samej zasadzie, na jakiej brutalny świat Dzikiego Zachodu stał się krainą szlachetnych szeryfów i honorowych kowbojów zawsze w ostatecznym rozrachunku stających po stronie słabszych. Potrzebny był ktoś, kto potrafił o różnych Czarnych Mańkach i chłopcach z ferajny z nożami w rękawach opowiadać i pisać w sposób nadający im godność i pokazać, że choć był to światek pełen przemocy, to za przemocą ukryty był system wartości oraz zasad moralnych. I takim człowiekiem okazał się Stanisław Grzesiuk. Urodzony w 1918 r. dzieciństwo i przedwojenną młodość spędził na Czerniakowie, zamieszkanym wówczas przez biedotę i margines społeczny.

Jego rodzina wyrastała ponad tę lokalną średnią, ale później – gdy już zajął się pisaniem – Grzesiuk identyfikował się z czerniakowską ulicą, a nawet w mającej znamiona autobiografii książce „Boso, ale w ostrogach” przypisywał bohaterowi udział w zdarzeniach, w których sam nie uczestniczył, co spotkało się z protestami jego dawnych kolegów. Nie to jest jednak ważne, ale to, że miał umiejętność obserwacji i wyczucie socjologicznych procesów, co czuje się szczególnie wyraźnie właśnie w tej książce, gdy opisywał mechanizmy staczania się biednych ludzi w stronę przestępczego światka. Miał też talent gawędziarski i umiejętność zapamiętywania ulicznych ballad. A artysta obudził się w nim w czasie pobytu w obozach koncentracyjnych, gdzie umilał współwięźniom czas opowieściami o warszawskiej ferajnie i „wyczarował” bandżolę – jak to opisuje Iwona Thierry – „skrzyżowanie bandżo z mandoliną, wykonaną z denka od krzesła, gryfu od mandoliny i psiej skóry”.

Ten instrument służył mu do końca życia i przy jego akompaniamencie śpiewał przedwojenne piosenki uliczne. Na wierzchu figurował napis „KL-Gusen 1940-1945” i rysunek Myszki Miki grającej też na bandżoli. Tam też, w obozie koncentracyjnym, uformowała się – jak wynika z książki, która przyniosła mu sławę, „Pięć lat kacetu” – jego życiowa postawa. Jej naczelną zasadą była umiejętność życia w ciężkich warunkach, której nie dawało wykształcenie („Szczególnie łatwo łamała się inteligencja” – pisał), ale życiowe doświadczenie i cwaniactwo, których nabywało się na ulicy, w strefie – jak to określił – zamieszkanej przez „gorszych”, ale twardszych. „Podstawą życia w obozie było, w moim pojęciu” – opisywał w „Pięciu latach kacetu” – „maksymalne miganie się od pracy oraz organizowanie jedzenia, a w zasadzie można to ująć w jedno zdanie – postępować przeciw wszystkim zarządzeniom władz obozowych, bo wszystkie zarządzenia miały na celu jak najszybsze wykończenie więźniów”. Uogólniając to, co napisał Grzesiuk, można chyba powiedzieć, że to życiowe motto brzmi: martw się o siebie. I tyle. No, może jeszcze: nie krzywdź innych bez potrzeby, ale dla ciebie najważniejsi są ty i twoja rodzina.

Na czas niepewności

Niby nic w tym oryginalnego nie ma, ale w latach 50. ubiegłego wieku o obozowym życiu tak się nie pisało, choć to już było po opowiadaniach Tadeusza Borowskiego. Obowiązywała narracja w podniosłym i martyrologicznym tonie, co było oczywiście słuszne, ale nie do końca prawdziwe. Grzesiuk natomiast ze swoją zasadą „martw się o siebie” trafił do księgarń krótko po tym, jak poluzował się kaganiec komunistycznej urawniłowki i na chwilę ludzie mogli właśnie dbać o siebie, nie tylko o światowy triumf najlepszego z ustrojów. Indywidualizm nie był już tak tępiony jak kilka lat wcześniej, gdy nawet wąskie spodnie i plerezy na głowie były antyustrojowe.

Dla tych, którzy nie czuli – co tu dużo gadać, obcej wtedy Polakom kulturowo – fascynacji pierwszymi dźwiękami rock and rolla, jakie dobiegały zza żelaznej kurtyny, Grzesiuk wraz z przypomnianymi przez niego warszawskimi piosenkami oraz zasady ulicznego indywidualizmu opowiadane w książkach były swojskie. Oczywiście po kilku latach władza przykręciła śrubę i nie wiadomo, jak by się w tym czuł Grzesiuk, ale zmarł w 1963 r. zniszczony przez gruźlicę, na którą zachorował jeszcze w obozie. Przez pierwsze lata po październiku 1956 r. legenda Grzesiuka została zbudowana: wystąpił w kilku programach telewizyjnych (jeden reżyserował sam Konrad Swinarski), pojawił się kilka razy w Teatrze Polskiego Radia, potem powstała nawet musicalowa wersja „Boso, ale w ostrogach”, ale stopniowo robiło się wokół niego cicho, choć przez cały czas funkcjonowała Orkiestra z Chmielnej, która do dzisiaj wykonuje folklor warszawski (niedawno obchodziła 90-lecie istnienia). I dopiero w latach 90. twórczość Grzesiuka wróciła. Znów – zwróćmy uwagę – w czasach, gdy zaczął nabierać wagi indywidualizm oraz czegoś, co możemy nazwać ekonomicznym egoizmem (zasada „martw się o siebie”), kiedy społeczeństwo wyraźnie zaczęło się rozwarstwiać.

Renesans podwórek

Zespół Szwagierkolaska, za którym stał Muniek Staszczyk, przypomniał z wielkim sukcesem piosenki śpiewane przez Grzesiuka, a za nim ruszyli inni rockmani (Waglewski, Maleńczuk), potem Projekt Warszawiak, całkiem niedawno Warszawskie Combo Taneczne. Mokotowski Teatr Baza od czasu do czasu wystawia przedstawienie „Ferajna” na podstawie „Boso, ale w ostrogach”, każdej wiosny organizowany jest w Parku Sieleckim Festiwal Grzesiuka. Wśród młodych zrodziła się moda na międzywojenne klimaty, pewnie dlatego, że jest to coś odmiennego od tego, co opowiada główny nurt popkultury i literatury. To po pierwsze, a po drugie dlatego, że powstawała ona w czasach pod różnymi względami przypominających nasze: jedni się bogacą, inni biednieją, a w każdym razie nie mają szans na wzbogacenie się (i się buntują – zespół Hańba!), narastają konflikty między swoimi i obcymi, rosną napięcia polityczne, pojawiają się tarcia z sąsiadami.

Wyczuli te nastroje nie tylko muzycy – przedwojenna Warszawa, jej półświatek, staje się często scenerią powieści (Krzysztof Beśka, Grzegorz Kalinowski, Ryszard Twardoch), zresztą w tych utworach pojawiają się opisy poważnych walk politycznych. Wszystko to coraz bliższe jest naszej rzeczywistości. Jako pierwszy wyczuł ten klimat chyba Bartosz Janiszewski, który napisał świetną książkę „Grzesiuk. Król życia” (2017). Jej sukces sprawił, że wydawnictwo Prószyński i S-ka wznowiło całą literacką twórczość jej bohatera, a idąc za ciosem, wyprodukowało dokument „Grzesiuk. Ferajna wciąż gra”. Artysta staje się na naszych oczach symbolem człowieka, który rzucony w skrajne i opresyjne sytuacje życiowe (trudna młodość, obóz, komunizm, śmiertelna choroba) daje sobie radę, znajduje w sobie moc przetrwania i ma pomysł, jak przetrwać. Reżyser tego filmu, Jarosław Wiśniewski, trafnie powiedział: – Istnieje spora i wciąż rozrastająca się grupa ludzi, którzy nie tylko kochają czytać książki Grzesiuka i słuchać jego muzyki, ale również starają się naśladować jego postawę wobec życia, zawierającą się w haśle „boso, ale w ostrogach”. Charakterność, poczucie humoru, otwartość na innych ludzi i chęć niesienia pomocy potrzebującym – wielu z nich czerpie te wzorce właśnie od Stanisława Grzesiuka.

Okładka tygodnika WPROST: 16/2019
Więcej możesz przeczytać w 16/2019 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 1

Spis treści tygodnika Wprost nr 16/2019 (1882)

  • Niech liczy się pieniądz 14 kwi 2019, 20:00 Przewrotny tytuł do wydania na Wielkanoc, nieprawdaż? Ale zupełnie serio. Choć z lekką grą słów, przyznaję. Cała sprawa polega na tym, jak traktujemy pieniądz, przynajmniej generalnie. Prywatnie raczej nie dzielimy włosa na czworo,... 3
  • Niedyskrecje parlamentarne 14 kwi 2019, 20:00 Plotki plotkami, ale minister Zalewska jakoś staje bokiem na posiedzeniu rządu, inaczej niż wszyscy inni ministrowie. I ten niepokój w oczach... MNOŻĄ SIĘ PLOTKI O RYCHŁYM ODWOŁANIU Z RZĄDU ANNY ZALEWSKIEJ, MINISTER EDUKACJI NARODOWEJ.... 6
  • Obraz tygodnia 14 kwi 2019, 20:00 10 tys. zł za jeden odcinek „Sanatorium miłości” plus 8 tys. za jeden odcinek „Rolnik szuka żony” zarabia naczelna swatka TVP Marta Manowska Przegrana Anna Zalewska Skłamała, twierdząc, że MEN nie zbiera informacji o tym, kto... 10
  • Info radar 14 kwi 2019, 20:00 Benedykt kontra Franciszek Czy Benedykt XVI stanie na czele opozycji wobec Franciszka? Takie obawy słychać wśród zachodnich teologów. A wszystko po tym, jak emerytowany papież niespodziewanie opublikował w językach włoskim, angielskim i... 12
  • Sygnał dla władzy 14 kwi 2019, 20:00 STRAJK NAUCZYCIELI TO COŚ WIĘCEJ NIŻ WALKA O PODWYŻKI WYNAGRODZEŃ. To także sygnał dla władzy – nie jesteście wszechwładni i nie jesteście bezkarni. Nauczyciele strajkują, bo chcą podwyżek wynagrodzeń, jednak skala tego protestu... 13
  • Trzeba się przyglądać rządzącym 14 kwi 2019, 20:00 Rozmowa z Marianem Opanią, aktorem 14
  • Pieniądze za strajk 14 kwi 2019, 20:00 Lewo POGARDA WŁADZY DLA NAUCZYCIELI I PIELĘGNIAREK JEST NIEMAL TAK DUŻA JAK SPOŁECZNE ZAPOTRZEBOWANIE NA TE ZAWODY. Dlaczego? Być może dlatego, że są to zawody związane z tzw. powołaniem i władza uważa, że czy się płaci, czy nie, to... 16
  • Nawrócenie jest OK 14 kwi 2019, 20:00 Postanowiłem się całkowicie oddać w Boskie ręce, wyzbyć się wątpliwości i uprzedzeń. Nagle poczułem chłód na karku… – wspomina reżyser Patryk Vega, jeden z nawróconych ostatnio znanych Polaków. 19
  • Bóg ma poczucie humoru 14 kwi 2019, 20:00 Wielu księży uważa, że zawsze będą mieli pełne kościoły, ale to złudzenie. Tyle że nadchodzący kryzys przyniesie oczyszczenie – przekonują Jadwiga Basińska, Dariusz Basiński i Jacek Borusiński z Mumio. 24
  • Radość jest częścią Pawła 14 kwi 2019, 20:00 Dla jednych ratunkiem będzie śmiech, dla innych niekończący się płacz. Każdy ma prawo przeżywać stratę na swój własny sposób i nikomu nic do tego – mówi Magdalena Adamowicz, żona zamordowanego prezydenta Gdańska. 30
  • Ludzie skuci lodem 14 kwi 2019, 20:00 Pokolenie, które przeżyło Holokaust, milczało. Powojenne też milczało. Ja mówię „stop”. Czwarte już nie dostanie tej traumy – mówi Patrycja Dołowy, autorka książki „Wrócę, gdy będziesz spała”. Zebrała w niej historie dzieci ocalałych z Zagłady i ich powikłanych relacji z matkami. 34
  • Zamrażanie ciężarówek 14 kwi 2019, 20:00 Nie udała się próba proceduralnej obstrukcji, której celem było zablokowanie w Parlamencie Europejskim pakietu mobilności. Głośno było ostatnimi dniami w Polsce o tej sprawie co najmniej z dwóch powodów. Najpierw dlatego, że w Brukseli... 37
  • Polityczne życie po życiu 14 kwi 2019, 20:00 Kiedyś się nam wydawało, że nie istnieje życie poza Sejmem. Tymczasem istnieje i może być równie ciekawe – przekonują byli politycy. 38
  • Pan Marian jedzie na roboty 14 kwi 2019, 20:00 Pociąg relacji Warszawa–Berlin. Chyba pierwszy raz, odkąd nim jeżdżę regularnie, czyli od trzech lat, przyjeżdża do Poznania o czasie. Tutaj zawsze wsiadam. W Warsie czwórka Polaków (tak między 45 a 55 lat) prowadzi tak głośną... 43
  • Broniarz kontra dobra zmiana 14 kwi 2019, 20:00 Szef ZNP Sławomir Broniarz przetrzymał jedenastu ministrów edukacji, ale dopiero teraz wywołał ogólnopolskie zamieszanie, które może mieć wpływ na wynik wyborów parlamentarnych. 45
  • Sztukmistrz z Żoliborza 14 kwi 2019, 20:00 Strajk nauczycieli trwa już od tygodnia i jego końca nie widać. Rząd wybrał strategię konfrontacji i zmęczenia przeciwnika. PiS zagrał va banque. Nauczyciele to jedna z największych grup zawodowych w kraju. Jest ich ponad 400 tys. –... 47
  • Areszt nasz powszedni 14 kwi 2019, 20:00 Bez wniosku o tymczasowy areszt to d..., nie sprawa. Służby i prokuratura rozliczane są na podstawie statystyk – mówi oficer CBŚP. Prokurator dodaje: – Często wnioski o areszt są z sufitu, ale jest katalog spraw, gdzie o areszt trzeba wystąpić, i tyle. 48
  • Wielka moda nad Wisłą 14 kwi 2019, 20:00 Na światowej mapie luksusu Polska jest wciąż peryferyjnym rynkiem, ale i tak co rusz wchodzą do nas ekskluzywne domy mody. Wkrótce dołączy do nich kultowy Hermès Paris. 52
  • Whisky coraz popularniejsza 14 kwi 2019, 20:00 Polacy zmieniają swój stosunek do alkoholi, zastępując typowo polskie trunki szlachetniejszymi i importowanymi nawet z odległych zakątków globu. 56
  • Hossa Bessa 14 kwi 2019, 20:00 Flexibiznes Michał Kiciński, jeden z najbogatszych Polaków i współtwórca sukcesu gry „Wiedźmin”, idzie w gastronomię. Razem z popularną siecią hamburgerowni Bobby Burger powołał spółkę Real Food, która będzie stawiać na...... 57
  • Samorządowcy się martwią i robią swoje 14 kwi 2019, 20:00 Nastroje się nieco pogorszyły – wynika z oficjalnych i nieoficjalnych rozmów na Europejskim Kongresie Samorządów. Co nie znaczy, że lokalni włodarze kapitulują. Nie znają takiego pojęcia. 58
  • Samorządy rządzą lepiej niż rząd 14 kwi 2019, 20:00 Jak ocenia pan kondycję finansową samorządu w Polsce? Artur Tusiński, burmistrz Podkowy Leśnej: Generalnie mógłbym mówić tylko o pozytywach. Samorządy są coraz sprawniejsze w zarządzaniu finansami, pozyskują inwestorów, środki,... 60
  • Trzeba oddać nam głos 14 kwi 2019, 20:00 Jaką przyjęliście strategię gospodarowania finansami w powiecie? Jan Grabkowski, starosta powiatu poznańskiego: Nasze wydatki bieżące mają 100-proc. zabezpieczenie finansowe. Jeśli do tego, co zostanie w naszym budżecie, dodamy 100-proc.... 60
  • Dobroczynność na manowcach 14 kwi 2019, 20:00 Powszechnie szanowane instytucje charytatywne ostatnio oskarżane są o morderstwa, tortury, molestowanie seksualne, wspieranie niewolnictwa, a nawet handel bronią. Może warto przyjrzeć się uważniej, na co idą nasze datki? 63
  • Kłopoty ulubieńca salonów 14 kwi 2019, 20:00 Premier Kanady Justin Trudeau był do niedawna ulubieńcem politycznych salonów. Wszystko się zmieniło z powodu oskarżeń o tuszowanie skandalu korupcyjnego. 66
  • Australia to świetny kraj 14 kwi 2019, 20:00 Australia to nie jest kraj, do którego można przyjechać bez pieniędzy i pomysłu, licząc, że jakoś to będzie – mówi Piotr Ferenc, założyciel i właściciel firmy Pacific Center. 69
  • Głodny mózg nas oszukuje 14 kwi 2019, 20:00 Niedożywiony mózg pokazuje zupełnie inny obraz niż w rzeczywistości, dlatego osoba z anoreksją widzi się jako osobę skrajnie otyłą. Z kolei osoby nadmiernie się objadające czują emocjonalny głód, silniejszy od fizycznego – mówi prof. Katarzyna Kucharska. 70
  • Jeść i się nie przejeść 14 kwi 2019, 20:00 Święta wielkanocne to dla wielu osób czas rozpusty po kilkutygodniowym poszczeniu. Jak wspomóc układ pokarmowy, gdy nie potrafimy sobie odmówić kolejnego jajka z majonezem? 72
  • Bezradni, bezbronni,źli 14 kwi 2019, 20:00 W „The Highwaymen” John Lee Hancock odziera Bonnie i Clyde’a z romantyzmu. Współczesna Ameryka dorosła do konfrontacji z własnymi mitami. Żegna się z legendami, w rytmie których przez dekady biły teksańskie serca. 74
  • Gorycz strażnika Teksasu 14 kwi 2019, 20:00 Mamy dzisiaj mnóstwo wkurzonych staruszków, którzy czują, że jeszcze za wcześnie na wycofanie się z życia. Chcą być użyteczni, a nie siedzieć w kapciach przed telewizorem, czekając na śmierć – mówi Kevin Costner, gwiazda „The Highwaymen”. 77
  • Superstar z Czerniakowa 14 kwi 2019, 20:00 Nie był wybitnym pisarzem, nie był wybitnym wokalistą, a jednak jest wybitną postacią polskiej kultury. Popularność Stanisława Grzesiuka trwa już 60 lat i nie przygasa, lecz rośnie. A jego twórczość pomaga opisać współczesność. 78
  • Poczucie kresu 14 kwi 2019, 20:00 Boję się, że dekady pracy nad społeczeństwem mogą się obrócić w proch w mgnieniu oka – mówi reżyser „Schyłku dnia”, László Nemes. 82
  • Szumy, trzaski i tortury 14 kwi 2019, 20:00 Elfriede Jelinek, muz. Wojtek Blecharz, „RECHNITZ. OPERA – ANIOŁ ZAGŁADY”, reż. Katarzyna Kalwat, TR Warszawa Spektaklem „Rechnitz. Opera – Anioł Zagłady” Katarzyna Kalwat potwierdza szczególne miejsce, jakie już zajmuje w... 83
  • Film 14 kwi 2019, 20:00 Kronika znoju „PEWNEGO DNIA”, reż. Zsófia Szilágyi, Aurora Films Życie rzadko pozwala marzyć. Są przecież choroba dziecka, zakupy do zrobienia, nadgodziny brane w pracy, żeby jakoś wyjść nad kreskę, bezradna cisza, która coraz... 84
  • Książka 14 kwi 2019, 20:00 Kobieta pracująca Ta książka o Irenie Kwiatkowskiej ma tę przewagę nad wszystkim, co dotąd o niej napisano, że autorowi udało się dotrzeć do nieznanego wcześniej pamiętnika aktorki. Obejmuje on okres dojrzewania, rozterki związane z... 86
  • Kalejdoskop 14 kwi 2019, 20:00 Pionierska operacja „SZÓSTKA”, reż. Kinga Dębska, emisja w niedziele o 21.30 w TVN Bohaterów – marzącą o ciąży 40-latkę i jej męża rozwodnika, młodą kelnerkę i jej powracającego z saksów ojca oraz początkującego prawnika i... 87
  • Ciało pedagogiczne 14 kwi 2019, 20:00 Najbardziej doświadczony przez nauczycieli (a głównie nauczycielki) byłem w latach 1986-1995. Podstawówka i liceum. Zapewne gdyby wtedy ktoś mnie zapytał, czy dobrze życzę tym osobom i czy zasługują na podwyżkę, nie okazałbym... 88
  • Przewodnik po SLOW LIFE Karoliny i Macieja Szaciłłów 14 kwi 2019, 20:00 Dla nas slow life to życie w zgodzie z naturą, nie tylko nas otaczającą, ale też wewnętrzną – mówią Karolina i Maciej Szaciłłowie, autorzy książek o zdrowym stylu życia, zajmujący się zagadnieniami z zakresu slow diet. 91
  • Daję przykład, nie zachęcam 14 kwi 2019, 20:00 Mamy wszystko na wyciągnięcie ręki, możemy być wszędzie, jeść i robić, co tylko chcemy, chodzi o to, by się zatrzymać – o życiu w wersji slow mówi Natalia Przybysz. 94
  • Niepowodzenia bywają źródłem natchnienia 14 kwi 2019, 20:00 Kiedyś nie zastanawiałem się nad metodami wychowawczymi. Narodziny synka zmieniły mój punkt widzenia. Teraz każdy dzień jest okazją do konfrontacji z samym sobą. 95
  • Chrzanić to 14 kwi 2019, 20:00 Staropolski zwyczaj nakazywał poświęcony chrzan zjeść na czczo, chuchnąć trzy razy do komina, a potem można było się objadać. 96
  • Miejski ogród 14 kwi 2019, 20:00 Ogród wcale nie musi być duży, by mógł być przyrodniczą wartością. Każda zielona przestrzeń jest na wagę złota, zwłaszcza w mieście. 97
  • Zrób sobie... Zająca 14 kwi 2019, 20:00 Wielkim susem na nasze łamy wskoczył dziś pan Zając, kandydat do Parlamentu Europejskiego z ramienia partii Wypas. Zajrzyjmy do jej programu. 98

ZKDP - Nakład kontrolowany