Radość jest częścią Pawła

Radość jest częścią Pawła

Magdalena Adamowicz
Magdalena Adamowicz / Źródło: Facebook / Magdalena Adamowicz
Dla jednych ratunkiem będzie śmiech, dla innych niekończący się płacz. Każdy ma prawo przeżywać stratę na swój własny sposób i nikomu nic do tego – mówi Magdalena Adamowicz, żona zamordowanego prezydenta Gdańska.

Jak się wraca do pustego domu?

Do ukochanego domu zawsze wraca się z radością, ale po styczniowym wydarzeniu radość miesza się z goryczą i poczuciem samotności. Weszłam i poczułam ogromną tęsknotę, żal, że teraz, w tym świecie Pawła już nie zobaczę. Dobrze czuję się w domu, ale widok pustego biurka, łóżka czy nawet brak koszul do wyprania jest nie do zniesienia. Nawet nasz pies Zeus szukał pana, położył się na butach Pawła, które Antonina wyjęła z szafy.

Jak się wraca do Gdańska? Los Angeles, gdzie spędziła pani ostatnie dwa miesiące, jest neutralne, Gdańsk to miasto wspomnień związanych z mężem.

W Gdańsku więcej rzeczy przypomina mi o chwilach spędzonych z Pawłem, poza tym tu ludzie rozpoznają mnie na ulicy. To moje ukochane miasto, otrzymuję tu olbrzymie wsparcie, lecz być tu nie jest łatwo. W Ameryce byłyśmy anonimowe, miałyśmy czas na wspólne przeżywanie pierwszych, najgorszych tygodni. Dlatego właśnie ten wyjazd był nam tak bardzo potrzebny.

Spakowała pani rzeczy męża czy wciąż jeszcze jest to przed panią?

Paweł Nowy Rok spędził z nami w Stanach, po przyjeździe do domu, w sobotę 12 stycznia, dzień przed zamachem, porządkował gabinet. Na podłodze leżało pełno gazet i zapisków czekających na ponowne poukładanie na półkach. Posprzątanie ich było jedyną rzeczą, na którą na razie się zdecydowałam. Nie pozbywam się rzeczy Pawła, wolę, kiedy są dookoła, bo wtedy czuję jego obecność. W szafie czuć zapach jego wody toaletowej. Pachną czapki, szaliki. Nie mam siły spakować tych rzeczy, choć rozsądek mówi, że nie można trzymać ich do końca życia. Antonina zakłada jego swetry. Tereska bawi się poszetkami. Paweł miał dużo koszul. Znajoma opowiedziała mi, że po śmierci ojca uszyła z jego koszul narzutkę patchworkową do sypialni. Postanowiłyśmy z dziewczynkami zrobić takie narzuty dla naszej trójki.

Jak radzi pani sobie ze stratą? Pomaga to, że jest pani wierząca?

Wiara bardzo mi pomaga. Nie wyobrażam sobie, jak mogłabym przejść przez to wszystko bez świadomości, że spotkam Pawła znowu w niebie. Zawsze miałam silną wiarę, bez epatowania i egzaltacji. Paweł mawiał, że to mój wielki dar i łaska. Sam był bardzo religijny, mało kto wie, że modlił się przed każdym posiłkiem, nawet w oficjalnych sytuacjach. Wiara i modlitwa są dla nas bardzo ważne. Modlę się codziennie z dziewczynkami, staram się wykorzystywać do tego różne chwile, np. gdy jedziemy samochodem.

Płacze pani czy próbuje kontrolować emocje?

Płaczę, to też pomaga. Płaczę sama albo razem z Antoniną i Tereską. Postanowiłyśmy jednak, że będziemy też często uśmiechnięte, bo taki był Paweł. Ten uśmiech, który zauważono po jego śmierci, my miałyśmy na co dzień. Gdyby nie wiara, że jego śmierć ma jakiś głębszy sens, że ma coś zmienić, bo ja w to głęboko wierzę i jestem co do tego przekonana, to pewnie byłoby mi dużo trudniej znieść tę tragedię i opanować emocje. Pomaga mi też terapia, bez tego byłoby ciężko. Przeżywanie żałoby to bardzo ważny element radzenia sobie z tym, co się stało. Podobnie jak to, że chcę realizować cel, że mam ważne zadanie do spełnienia. To zaangażowanie jest niezwykle ważne. Nawet nie zdawałam sobie sprawy, jak to mi pomoże.

Jakie momenty w roku będą dla pani i dla córek najtrudniejsze?

Jesteśmy bardzo zżytą rodziną, wręcz tak po kumpelsku, mamy swoje rytuały. Zawsze były dla nas ważne święta, podchodzimy do nich niezmiennie z dużym namaszczeniem. Nie wiem, jak teraz damy radę bez Pawła. Ale musimy. Takich momentów, w których z całą siłą wracają wspomnienia, jest dużo. Często chodzi o drobiazg, rzut oka na figurkę, której kiedyś nie mogliśmy znaleźć, Zeus czekający na spacer. Trudno jest, kiedy gotuję ulubioną potrawę Pawła i przypomina mi się, jak się cieszył, kiedy to przygotowywałam. Albo kiedy przeglądam zdjęcia w telefonie. W telefonie mam też ciągle numer Pawła wpisany jako „Pawełek” w „ulubionych”, przez to codziennie kilka razy mijam go wzrokiem. Często myślę, że to, co się stało, to jakiś surrealistyczny film, a ja, Magda, oglądam go i myślę, jaka straszna tragedia spotkała tę rodzinę i że sama nie chciałabym przeżywać czegoś takiego. Wiem, że ciężkie będą teraz pierwsze święta wielkanocne, majówka czy wakacje. Paweł na co dzień był bardzo zajęty, często pracował w weekendy, dlatego wolne chwile wykorzystywaliśmy jak najlepiej, żeby być razem. Za tym bardzo, bardzo tęsknimy.

Jak córki znoszą stratę?

Jest im bardzo trudno. Antonina jest bardziej świadoma i dojrzała, przeżywa więc inaczej niż Teresa. Z tatą łączyło ją coś więcej niż tylko rodzinna więź, byli przyjaciółmi, mieli wspólne pasje, wspólne spacery z psem i długie rozmowy. Teresa uwielbiała, gdy tato ją przytulał, głaskał i drapał plecy na dobranoc. Poprosiła, żebym uściskała ją tak jak tata, ale nie wyszło mi tak samo, bo on był dużo silniejszy. Wtedy powiedziałam jej: „Taty nie ma i ja wiem, że go nie zastąpię, ale będę starała się być jak najlepszą mamą”.

Zapomina pani czasami, że on nie żyje?

Tak, w różnych sytuacjach odruchowo chcę zadzwonić do Pawła i powiedzieć mu o czymś albo się poradzić i wtedy przypominam sobie, że przecież już go nie ma. Wtedy z nim rozmawiam, mówię do niego. Czasem na niego krzyczę, że nas tak zostawił, chociaż wiem, że tego nie chciał, bo bardzo nas kocha. Tak, są momenty, w których wydaje mi się, że on jest. Często zdarzało się to w Stanach, bo my tam byłyśmy same przez kilka miesięcy jeszcze przed śmiercią Pawła, więc byłam przyzwyczajona do tego, że nie ma go przy mnie, ale jest w Polsce. Łapałam się na tym, że myślę, kiedy on przyjedzie albo że jak wrócimy do Polski, to będzie na nas czekał. Jednak w Polsce też zapominam, że go tu nie ma. Na zakupach wkładam do koszyka ulubione jedzenie Pawła. Kiedy przechodzę obok sklepu z męskimi ubraniami i coś mi się podoba, zaczynam myśleć, jak by leżało na nim. Oddałabym wszystko, żeby cofnąć czas. Często rozmawiamy o tym z córkami, mogłybyśmy zostać bez niczego i zacząć wszystko od nowa z Pawłem, aby tylko być razem. Z jednej strony wiem, że on nie żyje, ale z drugiej gdzieś tam w podświadomości wydaje mi się, że on jest w delegacji, że lada dzień wróci, postawi torbę w korytarzu, położy zegarek i portfel w miejscu, w którym zawsze kładł, że znów usłyszę jego głos, zrobię mu melisę, a on zaproponuje mi lampkę wina.

Czyta pani komentarze pod tekstami o pogrzebie pani męża? Ludzie piszą, że miała pani za ładną sukienkę, że mówiła pani za spokojnie, a teraz swobodnie występuje pani publicznie.

Hejt polega na tym, że powód nie ma znaczenia, zawsze jakiś się znajdzie. Hejt dla wielu stał się sportem, kto mocniej, kto dosadniej, kto szybciej, kto dalej się posunie. Strój na pogrzebie czy też przeżywanie żałoby to tylko pretekst dla takich osób. Cokolwiek bym nie robiła, będzie dobrym powodem do negatywnych ocen. Widziałam film z pogrzebu, na którym nasze córki uśmiechnęły się do siebie podczas przekazania znaku pokoju, a ktoś to zmontował i napisał, że miały zabawę. Mnie nazywają „wesołą wdówką”, bo czasem zdarzy mi się uśmiechać. Zdarza się, bo nasze życie z Pawłem, z naszymi cudownymi córkami, które on kochał nade wszystko, z naszym pociesznym Zeusem, było bardzo radosne, mimo hejtu, który się na nas wylewał i wciąż wylewa. Nie chcę, żeby człowiek, który odebrał nam Pawła, pozbawił nas także radości. Radość jest częścią Pawła i jej nikt mi nie może odebrać.

Jak należy przeżywać żałobę?

Każdy musi znaleźć swoją własną drogę. Można mieć wsparcie, ale tak naprawdę każdy zostaje z żałobą sam. Proszę wszystkich: pamiętajmy, każdy, kto kogoś stracił, ma prawo przeżywać tę stratę na swój własny sposób i nikomu nic do tego. Dla jednych ratunkiem będzie śmiech, dla innych niekończący się płacz. W takich sytuacjach zostajemy sami ze swoimi uczuciami, ale też każdy z nas musi dalej żyć.

Czy do córek dociera to, co pisze się na pani temat w internecie?

Oczywiście, że dociera i potwornie je to boli. Ale one znają to także sprzed śmierci Pawła. Zawsze im tłumaczyliśmy, skąd to się bierze i że ludziom, którzy to robią, trzeba współczuć i próbować pomagać. Pokazywaliśmy na konkretnych przykładach, że to, co piszą i mówią, to nieprawda, a więc nie trzeba się tym przejmować. Celem hejtu jest sprawienie bólu, a nie rozwiązanie jakiegoś problemu. A często celem jest zwiększenie klikalności, czyli zarabianie na robieniu komuś krzywdy. To chyba jest najstraszniejsze w tej machinie.

To, że kandyduje pani do PE, też jest komentowane. Podobno w żałobie się nie kandyduje.

Kandyduję do Parlamentu Europejskiego, bo chcę wprowadzić w życie przesłanie ojca Ludwika Wiśniewskiego, że trzeba skończyć z nienawiścią i pogardą. Te słowa na pogrzebie wzbudziły w moim sercu płomień i poczułam, że muszę spełnić to przesłanie i kontynuować to, o co walczył Paweł, bronić jego idei. Już to robię: debata w Kongresie USA, spotkanie z szefową operacyjną Facebooka, list otwarty do światowych liderów, spotkanie w Komitecie Regionów, w Google’u, debata w Gdańsku – to tylko początek mojej walki o zmiany prawne i edukowanie zapobiegające fake newsom, mowie nienawiści i przestępstwom z nienawiści. Ta misja daje mi ogromną siłę, czuję, że to dobro, które na tym wielkim złu może wykiełkować. Mandat europarlamentu to środek do tego celu. Chcę wszystkim uświadomić bezpośredni związek między fake newsami, mową nienawiści a tendencjami rozsadzającymi naszą wspólną Europę od wewnątrz.

Aktywność pomaga pani znieść smutek?

Zawsze byłam osobą aktywną i zajętą. Nigdy w życiu nie mogłam powiedzieć, że się nudzę. Brakowało mi często czasu na odpoczynek, ale to, co się stało w styczniu, bardzo zmieniło moje życie. Moja aktywność to nie ucieczka przed żałobą w działanie, zapełnienie pustki. Czuję, że robię coś naprawdę ważnego, coś, z czym identyfikował się Paweł, o co walczył i co było dla niego ważne. Dla mnie też to jest ważne. Zastanawiałam się, czy zdecydować się na kandydowanie. Teraz bez względu na wynik, jaki osiągnę, wiem, że zrobiłam dobrze. Chociaż, oczywiście, dzięki działaniu moje myśli odrywają się od żalu, są zajęte konkretnymi planami, spotkaniami, wir pracy odciąga mnie od smutku. Nie jest jednak tak, że zapominam. Nigdy nie zapomnę tego, co się stało, że Paweł odszedł. Myślę o tym, kiedy się budzę, kiedy idę spać, kiedy patrzę na nasze córki.

Ma pani wsparcie od polityków, z którymi zaczęła współpracować?

Tak, bardzo wspiera mnie nowa prezydent Gdańska Ola Dulkiewicz, stowarzyszenie Wszystko dla Gdańska. Właśnie wróciłam z Brukseli, byłam tam na spotkaniu w Komitecie Regionów przy Unii Europejskiej, gdzie jest wielu przedstawicieli z Polski, marszałków oraz prezydentów miast, wielu z nich mówiło, że dobrze robię, kandydując. Wspominali Pawła i zapewniali o poparciu i solidarności. Jestem za tę solidarność wdzięczna, ona pokazuje, że Polacy są dobrymi ludźmi, teraz chodzi o to, żebyśmy wszyscy to zrozumieli.

Świat polityki też jest pełen nienawiści i przemocy słownej. Czy jest pani na to przygotowana?

Myślę, że nikt nie rodzi się przygotowany na to, żeby dostawać baty i być ośmieszanym. Można się przyzwyczaić, że tak jest, ale to zawsze boli. Rzeczywiście dzisiejsza polityka to PR, fasadowe przepychanki i coraz więcej hejtu, dzielenia, szczucia jednych przeciw drugim w celu osiągnięcia krótkotrwałych celów, bez refleksji, jakie to będzie miało skutki w przyszłości. Jednak chcę wystartować w wyborach właśnie po to, żeby to zmieniać. Najskuteczniejszą drogą jest uświadamianie, informowanie, obnażanie tych mechanizmów nienawiści. Tam, gdzie granice przekraczane są bez pardonu, łamane jest prawo, gdzie nawołuje się do przestępstw z nienawiści, potrzebujemy stanowczego reagowania. Hejt dziś dotyka wszystkich i wszędzie, dzieci w szkole, w mediach społecznościowych, ludzi znanych i nieznanych. Musimy sobie jako społeczeństwo spróbować z tym poradzić, bo wyśmiewanie i pogarda pustoszą psychikę, a może skończyć się taką tragedią, jaka nas spotkała.

Okładka tygodnika WPROST: 16/2019
Więcej możesz przeczytać w 16/2019 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 1

Spis treści tygodnika Wprost nr 16/2019 (1882)

  • Niech liczy się pieniądz 14 kwi 2019, 20:00 Przewrotny tytuł do wydania na Wielkanoc, nieprawdaż? Ale zupełnie serio. Choć z lekką grą słów, przyznaję. Cała sprawa polega na tym, jak traktujemy pieniądz, przynajmniej generalnie. Prywatnie raczej nie dzielimy włosa na czworo,... 3
  • Niedyskrecje parlamentarne 14 kwi 2019, 20:00 Plotki plotkami, ale minister Zalewska jakoś staje bokiem na posiedzeniu rządu, inaczej niż wszyscy inni ministrowie. I ten niepokój w oczach... MNOŻĄ SIĘ PLOTKI O RYCHŁYM ODWOŁANIU Z RZĄDU ANNY ZALEWSKIEJ, MINISTER EDUKACJI NARODOWEJ.... 6
  • Obraz tygodnia 14 kwi 2019, 20:00 10 tys. zł za jeden odcinek „Sanatorium miłości” plus 8 tys. za jeden odcinek „Rolnik szuka żony” zarabia naczelna swatka TVP Marta Manowska Przegrana Anna Zalewska Skłamała, twierdząc, że MEN nie zbiera informacji o tym, kto... 10
  • Info radar 14 kwi 2019, 20:00 Benedykt kontra Franciszek Czy Benedykt XVI stanie na czele opozycji wobec Franciszka? Takie obawy słychać wśród zachodnich teologów. A wszystko po tym, jak emerytowany papież niespodziewanie opublikował w językach włoskim, angielskim i... 12
  • Sygnał dla władzy 14 kwi 2019, 20:00 STRAJK NAUCZYCIELI TO COŚ WIĘCEJ NIŻ WALKA O PODWYŻKI WYNAGRODZEŃ. To także sygnał dla władzy – nie jesteście wszechwładni i nie jesteście bezkarni. Nauczyciele strajkują, bo chcą podwyżek wynagrodzeń, jednak skala tego protestu... 13
  • Trzeba się przyglądać rządzącym 14 kwi 2019, 20:00 Rozmowa z Marianem Opanią, aktorem 14
  • Pieniądze za strajk 14 kwi 2019, 20:00 Lewo POGARDA WŁADZY DLA NAUCZYCIELI I PIELĘGNIAREK JEST NIEMAL TAK DUŻA JAK SPOŁECZNE ZAPOTRZEBOWANIE NA TE ZAWODY. Dlaczego? Być może dlatego, że są to zawody związane z tzw. powołaniem i władza uważa, że czy się płaci, czy nie, to... 16
  • Nawrócenie jest OK 14 kwi 2019, 20:00 Postanowiłem się całkowicie oddać w Boskie ręce, wyzbyć się wątpliwości i uprzedzeń. Nagle poczułem chłód na karku… – wspomina reżyser Patryk Vega, jeden z nawróconych ostatnio znanych Polaków. 19
  • Bóg ma poczucie humoru 14 kwi 2019, 20:00 Wielu księży uważa, że zawsze będą mieli pełne kościoły, ale to złudzenie. Tyle że nadchodzący kryzys przyniesie oczyszczenie – przekonują Jadwiga Basińska, Dariusz Basiński i Jacek Borusiński z Mumio. 24
  • Radość jest częścią Pawła 14 kwi 2019, 20:00 Dla jednych ratunkiem będzie śmiech, dla innych niekończący się płacz. Każdy ma prawo przeżywać stratę na swój własny sposób i nikomu nic do tego – mówi Magdalena Adamowicz, żona zamordowanego prezydenta Gdańska. 30
  • Ludzie skuci lodem 14 kwi 2019, 20:00 Pokolenie, które przeżyło Holokaust, milczało. Powojenne też milczało. Ja mówię „stop”. Czwarte już nie dostanie tej traumy – mówi Patrycja Dołowy, autorka książki „Wrócę, gdy będziesz spała”. Zebrała w niej historie dzieci ocalałych z Zagłady i ich powikłanych relacji z matkami. 34
  • Zamrażanie ciężarówek 14 kwi 2019, 20:00 Nie udała się próba proceduralnej obstrukcji, której celem było zablokowanie w Parlamencie Europejskim pakietu mobilności. Głośno było ostatnimi dniami w Polsce o tej sprawie co najmniej z dwóch powodów. Najpierw dlatego, że w Brukseli... 37
  • Polityczne życie po życiu 14 kwi 2019, 20:00 Kiedyś się nam wydawało, że nie istnieje życie poza Sejmem. Tymczasem istnieje i może być równie ciekawe – przekonują byli politycy. 38
  • Pan Marian jedzie na roboty 14 kwi 2019, 20:00 Pociąg relacji Warszawa–Berlin. Chyba pierwszy raz, odkąd nim jeżdżę regularnie, czyli od trzech lat, przyjeżdża do Poznania o czasie. Tutaj zawsze wsiadam. W Warsie czwórka Polaków (tak między 45 a 55 lat) prowadzi tak głośną... 43
  • Broniarz kontra dobra zmiana 14 kwi 2019, 20:00 Szef ZNP Sławomir Broniarz przetrzymał jedenastu ministrów edukacji, ale dopiero teraz wywołał ogólnopolskie zamieszanie, które może mieć wpływ na wynik wyborów parlamentarnych. 45
  • Sztukmistrz z Żoliborza 14 kwi 2019, 20:00 Strajk nauczycieli trwa już od tygodnia i jego końca nie widać. Rząd wybrał strategię konfrontacji i zmęczenia przeciwnika. PiS zagrał va banque. Nauczyciele to jedna z największych grup zawodowych w kraju. Jest ich ponad 400 tys. –... 47
  • Areszt nasz powszedni 14 kwi 2019, 20:00 Bez wniosku o tymczasowy areszt to d..., nie sprawa. Służby i prokuratura rozliczane są na podstawie statystyk – mówi oficer CBŚP. Prokurator dodaje: – Często wnioski o areszt są z sufitu, ale jest katalog spraw, gdzie o areszt trzeba wystąpić, i tyle. 48
  • Wielka moda nad Wisłą 14 kwi 2019, 20:00 Na światowej mapie luksusu Polska jest wciąż peryferyjnym rynkiem, ale i tak co rusz wchodzą do nas ekskluzywne domy mody. Wkrótce dołączy do nich kultowy Hermès Paris. 52
  • Whisky coraz popularniejsza 14 kwi 2019, 20:00 Polacy zmieniają swój stosunek do alkoholi, zastępując typowo polskie trunki szlachetniejszymi i importowanymi nawet z odległych zakątków globu. 56
  • Hossa Bessa 14 kwi 2019, 20:00 Flexibiznes Michał Kiciński, jeden z najbogatszych Polaków i współtwórca sukcesu gry „Wiedźmin”, idzie w gastronomię. Razem z popularną siecią hamburgerowni Bobby Burger powołał spółkę Real Food, która będzie stawiać na...... 57
  • Samorządowcy się martwią i robią swoje 14 kwi 2019, 20:00 Nastroje się nieco pogorszyły – wynika z oficjalnych i nieoficjalnych rozmów na Europejskim Kongresie Samorządów. Co nie znaczy, że lokalni włodarze kapitulują. Nie znają takiego pojęcia. 58
  • Samorządy rządzą lepiej niż rząd 14 kwi 2019, 20:00 Jak ocenia pan kondycję finansową samorządu w Polsce? Artur Tusiński, burmistrz Podkowy Leśnej: Generalnie mógłbym mówić tylko o pozytywach. Samorządy są coraz sprawniejsze w zarządzaniu finansami, pozyskują inwestorów, środki,... 60
  • Trzeba oddać nam głos 14 kwi 2019, 20:00 Jaką przyjęliście strategię gospodarowania finansami w powiecie? Jan Grabkowski, starosta powiatu poznańskiego: Nasze wydatki bieżące mają 100-proc. zabezpieczenie finansowe. Jeśli do tego, co zostanie w naszym budżecie, dodamy 100-proc.... 60
  • Dobroczynność na manowcach 14 kwi 2019, 20:00 Powszechnie szanowane instytucje charytatywne ostatnio oskarżane są o morderstwa, tortury, molestowanie seksualne, wspieranie niewolnictwa, a nawet handel bronią. Może warto przyjrzeć się uważniej, na co idą nasze datki? 63
  • Kłopoty ulubieńca salonów 14 kwi 2019, 20:00 Premier Kanady Justin Trudeau był do niedawna ulubieńcem politycznych salonów. Wszystko się zmieniło z powodu oskarżeń o tuszowanie skandalu korupcyjnego. 66
  • Australia to świetny kraj 14 kwi 2019, 20:00 Australia to nie jest kraj, do którego można przyjechać bez pieniędzy i pomysłu, licząc, że jakoś to będzie – mówi Piotr Ferenc, założyciel i właściciel firmy Pacific Center. 69
  • Głodny mózg nas oszukuje 14 kwi 2019, 20:00 Niedożywiony mózg pokazuje zupełnie inny obraz niż w rzeczywistości, dlatego osoba z anoreksją widzi się jako osobę skrajnie otyłą. Z kolei osoby nadmiernie się objadające czują emocjonalny głód, silniejszy od fizycznego – mówi prof. Katarzyna Kucharska. 70
  • Jeść i się nie przejeść 14 kwi 2019, 20:00 Święta wielkanocne to dla wielu osób czas rozpusty po kilkutygodniowym poszczeniu. Jak wspomóc układ pokarmowy, gdy nie potrafimy sobie odmówić kolejnego jajka z majonezem? 72
  • Bezradni, bezbronni,źli 14 kwi 2019, 20:00 W „The Highwaymen” John Lee Hancock odziera Bonnie i Clyde’a z romantyzmu. Współczesna Ameryka dorosła do konfrontacji z własnymi mitami. Żegna się z legendami, w rytmie których przez dekady biły teksańskie serca. 74
  • Gorycz strażnika Teksasu 14 kwi 2019, 20:00 Mamy dzisiaj mnóstwo wkurzonych staruszków, którzy czują, że jeszcze za wcześnie na wycofanie się z życia. Chcą być użyteczni, a nie siedzieć w kapciach przed telewizorem, czekając na śmierć – mówi Kevin Costner, gwiazda „The Highwaymen”. 77
  • Superstar z Czerniakowa 14 kwi 2019, 20:00 Nie był wybitnym pisarzem, nie był wybitnym wokalistą, a jednak jest wybitną postacią polskiej kultury. Popularność Stanisława Grzesiuka trwa już 60 lat i nie przygasa, lecz rośnie. A jego twórczość pomaga opisać współczesność. 78
  • Poczucie kresu 14 kwi 2019, 20:00 Boję się, że dekady pracy nad społeczeństwem mogą się obrócić w proch w mgnieniu oka – mówi reżyser „Schyłku dnia”, László Nemes. 82
  • Szumy, trzaski i tortury 14 kwi 2019, 20:00 Elfriede Jelinek, muz. Wojtek Blecharz, „RECHNITZ. OPERA – ANIOŁ ZAGŁADY”, reż. Katarzyna Kalwat, TR Warszawa Spektaklem „Rechnitz. Opera – Anioł Zagłady” Katarzyna Kalwat potwierdza szczególne miejsce, jakie już zajmuje w... 83
  • Film 14 kwi 2019, 20:00 Kronika znoju „PEWNEGO DNIA”, reż. Zsófia Szilágyi, Aurora Films Życie rzadko pozwala marzyć. Są przecież choroba dziecka, zakupy do zrobienia, nadgodziny brane w pracy, żeby jakoś wyjść nad kreskę, bezradna cisza, która coraz... 84
  • Książka 14 kwi 2019, 20:00 Kobieta pracująca Ta książka o Irenie Kwiatkowskiej ma tę przewagę nad wszystkim, co dotąd o niej napisano, że autorowi udało się dotrzeć do nieznanego wcześniej pamiętnika aktorki. Obejmuje on okres dojrzewania, rozterki związane z... 86
  • Kalejdoskop 14 kwi 2019, 20:00 Pionierska operacja „SZÓSTKA”, reż. Kinga Dębska, emisja w niedziele o 21.30 w TVN Bohaterów – marzącą o ciąży 40-latkę i jej męża rozwodnika, młodą kelnerkę i jej powracającego z saksów ojca oraz początkującego prawnika i... 87
  • Ciało pedagogiczne 14 kwi 2019, 20:00 Najbardziej doświadczony przez nauczycieli (a głównie nauczycielki) byłem w latach 1986-1995. Podstawówka i liceum. Zapewne gdyby wtedy ktoś mnie zapytał, czy dobrze życzę tym osobom i czy zasługują na podwyżkę, nie okazałbym... 88
  • Przewodnik po SLOW LIFE Karoliny i Macieja Szaciłłów 14 kwi 2019, 20:00 Dla nas slow life to życie w zgodzie z naturą, nie tylko nas otaczającą, ale też wewnętrzną – mówią Karolina i Maciej Szaciłłowie, autorzy książek o zdrowym stylu życia, zajmujący się zagadnieniami z zakresu slow diet. 91
  • Daję przykład, nie zachęcam 14 kwi 2019, 20:00 Mamy wszystko na wyciągnięcie ręki, możemy być wszędzie, jeść i robić, co tylko chcemy, chodzi o to, by się zatrzymać – o życiu w wersji slow mówi Natalia Przybysz. 94
  • Niepowodzenia bywają źródłem natchnienia 14 kwi 2019, 20:00 Kiedyś nie zastanawiałem się nad metodami wychowawczymi. Narodziny synka zmieniły mój punkt widzenia. Teraz każdy dzień jest okazją do konfrontacji z samym sobą. 95
  • Chrzanić to 14 kwi 2019, 20:00 Staropolski zwyczaj nakazywał poświęcony chrzan zjeść na czczo, chuchnąć trzy razy do komina, a potem można było się objadać. 96
  • Miejski ogród 14 kwi 2019, 20:00 Ogród wcale nie musi być duży, by mógł być przyrodniczą wartością. Każda zielona przestrzeń jest na wagę złota, zwłaszcza w mieście. 97
  • Zrób sobie... Zająca 14 kwi 2019, 20:00 Wielkim susem na nasze łamy wskoczył dziś pan Zając, kandydat do Parlamentu Europejskiego z ramienia partii Wypas. Zajrzyjmy do jej programu. 98

ZKDP - Nakład kontrolowany