Ludzie skuci lodem

Ludzie skuci lodem

Thilo Sarrazin zasugerował, że niemieckimi zwolennikami euroobligacji kieruje poczucie winy za wojnę i Holokaust (fot. sxc))
Pokolenie, które przeżyło Holokaust, milczało. Powojenne też milczało. Ja mówię „stop”. Czwarte już nie dostanie tej traumy – mówi Patrycja Dołowy, autorka książki „Wrócę, gdy będziesz spała”. Zebrała w niej historie dzieci ocalałych z Zagłady i ich powikłanych relacji z matkami.

Jedna z pań powiedziała do mnie: „Ty nie jesteś żadna pisarka, ty jesteś płaczka”.

Dlaczego płaczka?

Bo siedzę z moimi bohaterami przy stole i razem przepłakujemy ich historie. Ale to jest dobre płakanie. Ja płakałam nad nimi, a oni nad ukrytym w sobie dzieckiem, które w 1939 r. zostało zmuszone do milczenia: „Jesteśmy dziećmi, które musiały być cicho, nam nie wolno było płakać”. Historie tych dzieci nigdy nie były wypowiedziane. Teraz dostały głos.

Skąd wiadomo, że coś jest niewypowiedziane?

To się czuje gdzieś w środku. Ja też to znam. Pochodzę z rodziny, w której nikt nie ukrywał korzeni żydowskich, ale mimo to było wiadomo, że pewnych opowieści się nie wynosi. Pojawiały się jakieś dziwne tropy – wspomnienia o głodzie napomykane przy stole, gdy dzieci nie chcą jeść, o „wycieczkach” do obozów. Najpierw myślisz, że to się przydarzyło tylko twoim bliskim. Ale dorastasz i uświadamiasz sobie, że te przemilczane historie dotyczą mniej lub bardziej wszystkich, którzy się tutaj urodzili. Podobnie są skonstruowane miasta, zwłaszcza Warszawa. Mało kto myśli o tym, że pagórki na Muranowie kryją gruzy getta i kości.

Opowiadasz o strategiach ocalenia dzieci z Zagłady. Najczęściej wiązało się to z decyzją oddania ich pod opiekę obcych ludzi.

Chciałam, żeby w książce wybrzmiały różne historie matek, z których każda na swój sposób chciała uratować dziecko. Oddanie go komuś jest poświęceniem, ale podanie trucizny też jest poświęceniem. To zresztą moja rodzinna historia, kuzynki Fanni, która uznała, że odejdzie razem z mężem Aleksandrem i synkiem Jurkiem. Z mężem umówiła się na taki krok, ale za dziecko musiała podjąć decyzję. Ratowała je w ten sposób przed okrutnymi wydarzeniami, które nadciągały. Podobnie jak lekarka Adina Blady-Szwajger, która w czasie likwidacji getta podała swoim małym pacjentom morfinę w za dużej dawce. W przedmowie do książki przywołuję Irenę Sendlerową, która mówiła o samotności żydowskich matek, bo nawet ich bliscy nie rozumieli oddawania dzieci. Babcie pamiętały I wojnę światową, która też była straszna, ale jednak nie opierała się na eksterminacji cywilnej ludności. Nikt nie zabijał dzieci. Podczas II wojny naturalny porządek został zaburzony, a więź matka – dziecko przerwana.

Widać to po zamieszaniu w nazewnictwie. Były mamy-nianie, mamy wojenne, pierwsze mamy, drugie mamy, czasami nawet trzecie.

Trudno jest moim bohaterom dobrać słowa, bo w wielu przypadkach wszyscy rodzice – i ci pierwsi, biologiczni, i ci drudzy, przybrani – byli dla nich rodzicami. A czasami już z nikim nie czuli się do końca dobrze.

Dostrzegasz jakiś wspólny rys w swoich bohaterach?

Początkowo próbowałam znaleźć prawidłowości, ale nawet jeśli są, trudno je zwerbalizować. Nie da się powiedzieć: to historie o dzieciach, które miały dwie matki. Niektóre miały jedną, inne wiele matek albo żadnej. Pani Krystyna po śmierci ukochanej mamy stworzyła sobie drugą mamę z Matki Boskiej. Te dzieci, które pozostały z biologicznymi rodzicami, najczęściej nie mówią o traumie. Bycie razem, nawet w sytuacji zagrożenia, dało im dość duże poczucie bezpieczeństwa.

Mimo że była to ryzykowna strategia?

Było wielce prawdopodobne, że nierozdzielenie przypłacą śmiercią, ale o tym wiedzieli tylko rodzice. Mój wujek Arie nie pamięta grozy, choć rozumiał, że ktoś na nich czyha. Większość moich rozmówców uważa, że mieli szczęście. Jednocześnie wielu z nich czuje też żal.

Żal do…?

Do losu, do ludzi, do jednej mamy, do drugiej mamy. Trochę żalu, że nie powiedziała, skąd ma dziecko, a trochę wdzięczności za to, że nie powiedziała. Przejmująca jest historia Estusi-Romy, która została oddana przez żydowską mamę ukraińsko-polskiej rodzinie. Ta mama przeżyła wojnę, ale nigdy nie odnalazła swojego dziecka. Nowi rodzice specjalnie zatarli ślady, zmienili przybranej córce imię. Pewnie pokochali ją, chociaż ona z kolei pamięta, że nie byli dla niej zbyt czuli. Przeczuwała, że nie jest ich dzieckiem. I ona mówi: „Ta moja biedna mama błąkała się po Wołyniu i szukała Estusi, a już nie było Estusi, bo była Roma”.

Inna zastępcza mama oddaje wprawdzie dziecko, ale zaznacza: „Nie przychodźcie do mnie więcej, nie pokazujcie się”. Dlaczego?

To są tak bolesne emocje, że chyba lepiej się od nich odciąć. Jak w historii Ewy, która długo nie mogła się rozstać z przybraną mamą. A dla Aliny mama Zosia pozostała tą mityczną mamą, która okazywała jej ciepłe uczucia w przeciwieństwie do biologicznej mamy, która po wojnie tego nie potrafiła.

Trudno zrozumieć tę oschłość mamy. Wydaje się, że skoro odzyskały siebie...

…to powinny zbudować wyjątkową relację? Powtórzę: to, że dzieci muszą zostać oderwane od matek, tak mocno zaburza porządek świata, że nie da się go łatwo przywrócić. Odzyskanie dziecka ze świadomością, że ono ma już drugą mamę, nie jest tym samym macierzyństwem. Po tym, co ludzi spotkało podczas wojny, nie mogli tak po prostu do siebie wrócić. Niektórzy zamknęli różne trudne sprawy na kluczyk, ale to nie znaczy, że trauma zniknęła. Opowiada o tym pani Helena, która przyszła na świat na wsi, w kryjówce. Chłop udzielił schronienia jej matce, ale wykorzystywał ją seksualnie. Po wojnie, póki było działanie, planowanie, pomaganie, póty mama dawała radę. Helena wspomina ten czas cudownie. Ale kiedy życie zaczęło się toczyć normalnym trybem, mama popełniła samobójstwo.

Czy możliwy jest w ogóle happy end w tych historiach?

Nawet jeżeli jest możliwy, to wiąże się z poczuciem straty. Tak jak w przypadku Romualda Jakuba Wekslera-Waszkinela. Jego mama wojenna opowiedziała mu po latach, że przed nią miał jeszcze żydowską mamę, która go bardzo kochała i dlatego przyniosła go do niej, żeby go ocalić. Kiedyś zapytał, jakby wystawiał ją na próbę: „Co byś zrobiła, gdyby ta moja mama stanęła teraz w progu?”. A ona odpowiedziała: „Ja ciebie nie ukradłam. Gdyby przyszła, przyjęłabym ją tak samo jak ciebie i odtąd miałbyś dwie mamy”. Myślę, że to jest najpiękniejsze możliwe zakończenie. On dziś czuje, że ma dwie mamy.

Wekslerowi-Waszkinelowi udało się dotrzeć do nazwisk biologicznych rodziców – odkrył, że mama zginęła w komorze gazowej w Sobiborze. Wielu ludzi przez lata jest detektywami we własnej sprawie.

Szukając śladów rodziny, próbują odpowiedzieć na pytanie „kim jestem?”. To są obsesyjne poszukiwania, długo nie ma efektów, nic się nie udaje. I nagle przypadek, spotkanie właściwej osoby na swojej drodze.

Ktoś wynajął mieszkanie i znalazł w szufladzie dokumenty po swoim przodku. Ktoś inny rozmawiał w taksówce z kierowcą i okazało się, że wpadł na trop babci. Jak sobie tłumaczysz te cudowne zbiegi okoliczności?

Mnie się wydaje, że jeśli człowiek jest tak skupiony na poszukiwaniu, to można to porównać z wypuszczaniem pamięci w przestrzeń. Ona krąży i w którymś momencie spotyka się z inną pamięcią. Sama czuję, że jest w tym coś niezwykłego. Słucham historii w jednym mieście, a potem jadę do innego i ona się dopowiada. Tłumaczę sobie, że to kwestia uważności. Przyciągamy się, bo jesteśmy sobie bliscy. Lubię też sobie wyobrażać, że jest jakaś siła z przeszłości, duchy, które domagają się pamięci. Ktoś ich musi wysłuchać.

Zapytam jak jedna z rozmówczyń: „Po co ci to, dziecko”?

To pytanie też sobie zadawałam. W pewnym sensie potrafię już odpowiedzieć. Robię to dla siebie, dla moich dzieci. Pisząc tę książkę, leczyłam różne lęki związane z tym, że to by się mogło wydarzyć jeszcze raz. Taki lęk, jeśli nie zostanie nazwany, przepłakany, może zatruwać życie. Wspomniany już wujek Arie przywołuje historię czterech sióstr – on jest synem jednej z nich, a ja wnuczką drugiej. One wszystkie zamknęły swoje wojenne losy na klucz. Potrafiły się śmiać, cieszyć się z chwili. O babci w życiu by się nie pomyślało, że niosła jakąś traumę. Radosna, pozytywnie nastawiona do świata. Ale były takie momenty, kiedy zastanawiałam się, co się za tym kryje. Na przykład zawsze była przeciwna temu, żeby mieć psa. Mówiła: nie można się przywiązywać. Dopiero niedawno przyjrzałam się dokładniej zdjęciu babci wśród sióstr z marca 1939 r. Tyle lat na nie patrzyłam, ale nie zauważyłam psa. I nagle mi się to poskładało z historią z łódzkiego getta.

Getto pustoszeje, a psy wracają do domów i kładą się do ciepłych jeszcze łóżek.

Te psy, które zostały. Bo dokładnie rok przed wielką szperą, czyli przed przymusowym oddaniem dzieci, przełożony Starszeństwa Żydów, Chaim Rumkowski, kazał przyprowadzić psy i stracić je na pl. Kościelnym.

Dlaczego?

Pewnie chodziło o żywność, która musiała zostać dla ludzi.

Czy trauma jest dziedziczna? Czujesz, że dostałaś ją w spadku?

Przy okazji „Matek”, które zrobiłam z Pawłem Passinim – spektaklu, bez którego napisanie tej książki byłoby niemożliwe – zauważyłam, że z tymi traumatycznymi tematami jest trochę jak z masażem. Boli, kiedy czujesz ucisk na nerwy, ale w którymś momencie ból zaczyna być leczący. To wymaga czasu. Pierwsze pokolenie, które przeżyło Holokaust, milczało. Drugie – to moi rodzice – też najczęściej milczało. Ja jestem trzecim pokoleniem i mówię „stop”. Albo coś z tym zrobimy, albo dalej nas to będzie truło. Już czwarte pokolenie tego nie dostanie.

Robisz dziurę w lodzie.

Maryla chyba tak to nazwała?

„Przez całe lata żyłam skuta lodem i to mi odpowiadało, a ty zrobiłaś w nim przerębel. Pierwszy raz coś we mnie pękło. To mi było potrzebne”.

Może stąd łzy, bo tyle tej wody pod skutym lodem. Nie miałam intencji, żeby opowiadać te historie po to, żeby wywołać szok i zostawić z tym czytelników. Starałam się, żeby poczuli, że w byciu razem jest jakieś szczęście w nieszczęściu. To tak, jak byśmy się przytulali po tym, co się wydarzyło, i mówili do siebie: już spokojnie, spokojnie. Gdy zaczynałam myśleć o tej książce, nazywałam ją roboczo „Matki. Spotkania”. Obecny tytuł „Wrócę, kiedy będziesz spała” konfrontuje czytelnika i mnie, osobę piszącą, ze sobą w dzieciństwie. Jest w nim niepokój dziecka, które czekało na mamę. Jeżeli zostanie wysłuchane, to może ta mama, w jakimś sensie, wróci.

Okładka tygodnika WPROST: 16/2019
Więcej możesz przeczytać w 16/2019 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 1

Spis treści tygodnika Wprost nr 16/2019 (1882)

  • Niech liczy się pieniądz 14 kwi 2019, 20:00 Przewrotny tytuł do wydania na Wielkanoc, nieprawdaż? Ale zupełnie serio. Choć z lekką grą słów, przyznaję. Cała sprawa polega na tym, jak traktujemy pieniądz, przynajmniej generalnie. Prywatnie raczej nie dzielimy włosa na czworo,... 3
  • Niedyskrecje parlamentarne 14 kwi 2019, 20:00 Plotki plotkami, ale minister Zalewska jakoś staje bokiem na posiedzeniu rządu, inaczej niż wszyscy inni ministrowie. I ten niepokój w oczach... MNOŻĄ SIĘ PLOTKI O RYCHŁYM ODWOŁANIU Z RZĄDU ANNY ZALEWSKIEJ, MINISTER EDUKACJI NARODOWEJ.... 6
  • Obraz tygodnia 14 kwi 2019, 20:00 10 tys. zł za jeden odcinek „Sanatorium miłości” plus 8 tys. za jeden odcinek „Rolnik szuka żony” zarabia naczelna swatka TVP Marta Manowska Przegrana Anna Zalewska Skłamała, twierdząc, że MEN nie zbiera informacji o tym, kto... 10
  • Info radar 14 kwi 2019, 20:00 Benedykt kontra Franciszek Czy Benedykt XVI stanie na czele opozycji wobec Franciszka? Takie obawy słychać wśród zachodnich teologów. A wszystko po tym, jak emerytowany papież niespodziewanie opublikował w językach włoskim, angielskim i... 12
  • Sygnał dla władzy 14 kwi 2019, 20:00 STRAJK NAUCZYCIELI TO COŚ WIĘCEJ NIŻ WALKA O PODWYŻKI WYNAGRODZEŃ. To także sygnał dla władzy – nie jesteście wszechwładni i nie jesteście bezkarni. Nauczyciele strajkują, bo chcą podwyżek wynagrodzeń, jednak skala tego protestu... 13
  • Trzeba się przyglądać rządzącym 14 kwi 2019, 20:00 Rozmowa z Marianem Opanią, aktorem 14
  • Pieniądze za strajk 14 kwi 2019, 20:00 Lewo POGARDA WŁADZY DLA NAUCZYCIELI I PIELĘGNIAREK JEST NIEMAL TAK DUŻA JAK SPOŁECZNE ZAPOTRZEBOWANIE NA TE ZAWODY. Dlaczego? Być może dlatego, że są to zawody związane z tzw. powołaniem i władza uważa, że czy się płaci, czy nie, to... 16
  • Nawrócenie jest OK 14 kwi 2019, 20:00 Postanowiłem się całkowicie oddać w Boskie ręce, wyzbyć się wątpliwości i uprzedzeń. Nagle poczułem chłód na karku… – wspomina reżyser Patryk Vega, jeden z nawróconych ostatnio znanych Polaków. 19
  • Bóg ma poczucie humoru 14 kwi 2019, 20:00 Wielu księży uważa, że zawsze będą mieli pełne kościoły, ale to złudzenie. Tyle że nadchodzący kryzys przyniesie oczyszczenie – przekonują Jadwiga Basińska, Dariusz Basiński i Jacek Borusiński z Mumio. 24
  • Radość jest częścią Pawła 14 kwi 2019, 20:00 Dla jednych ratunkiem będzie śmiech, dla innych niekończący się płacz. Każdy ma prawo przeżywać stratę na swój własny sposób i nikomu nic do tego – mówi Magdalena Adamowicz, żona zamordowanego prezydenta Gdańska. 30
  • Ludzie skuci lodem 14 kwi 2019, 20:00 Pokolenie, które przeżyło Holokaust, milczało. Powojenne też milczało. Ja mówię „stop”. Czwarte już nie dostanie tej traumy – mówi Patrycja Dołowy, autorka książki „Wrócę, gdy będziesz spała”. Zebrała w niej historie dzieci ocalałych z Zagłady i ich powikłanych relacji z matkami. 34
  • Zamrażanie ciężarówek 14 kwi 2019, 20:00 Nie udała się próba proceduralnej obstrukcji, której celem było zablokowanie w Parlamencie Europejskim pakietu mobilności. Głośno było ostatnimi dniami w Polsce o tej sprawie co najmniej z dwóch powodów. Najpierw dlatego, że w Brukseli... 37
  • Polityczne życie po życiu 14 kwi 2019, 20:00 Kiedyś się nam wydawało, że nie istnieje życie poza Sejmem. Tymczasem istnieje i może być równie ciekawe – przekonują byli politycy. 38
  • Pan Marian jedzie na roboty 14 kwi 2019, 20:00 Pociąg relacji Warszawa–Berlin. Chyba pierwszy raz, odkąd nim jeżdżę regularnie, czyli od trzech lat, przyjeżdża do Poznania o czasie. Tutaj zawsze wsiadam. W Warsie czwórka Polaków (tak między 45 a 55 lat) prowadzi tak głośną... 43
  • Broniarz kontra dobra zmiana 14 kwi 2019, 20:00 Szef ZNP Sławomir Broniarz przetrzymał jedenastu ministrów edukacji, ale dopiero teraz wywołał ogólnopolskie zamieszanie, które może mieć wpływ na wynik wyborów parlamentarnych. 45
  • Sztukmistrz z Żoliborza 14 kwi 2019, 20:00 Strajk nauczycieli trwa już od tygodnia i jego końca nie widać. Rząd wybrał strategię konfrontacji i zmęczenia przeciwnika. PiS zagrał va banque. Nauczyciele to jedna z największych grup zawodowych w kraju. Jest ich ponad 400 tys. –... 47
  • Areszt nasz powszedni 14 kwi 2019, 20:00 Bez wniosku o tymczasowy areszt to d..., nie sprawa. Służby i prokuratura rozliczane są na podstawie statystyk – mówi oficer CBŚP. Prokurator dodaje: – Często wnioski o areszt są z sufitu, ale jest katalog spraw, gdzie o areszt trzeba wystąpić, i tyle. 48
  • Wielka moda nad Wisłą 14 kwi 2019, 20:00 Na światowej mapie luksusu Polska jest wciąż peryferyjnym rynkiem, ale i tak co rusz wchodzą do nas ekskluzywne domy mody. Wkrótce dołączy do nich kultowy Hermès Paris. 52
  • Whisky coraz popularniejsza 14 kwi 2019, 20:00 Polacy zmieniają swój stosunek do alkoholi, zastępując typowo polskie trunki szlachetniejszymi i importowanymi nawet z odległych zakątków globu. 56
  • Hossa Bessa 14 kwi 2019, 20:00 Flexibiznes Michał Kiciński, jeden z najbogatszych Polaków i współtwórca sukcesu gry „Wiedźmin”, idzie w gastronomię. Razem z popularną siecią hamburgerowni Bobby Burger powołał spółkę Real Food, która będzie stawiać na...... 57
  • Samorządowcy się martwią i robią swoje 14 kwi 2019, 20:00 Nastroje się nieco pogorszyły – wynika z oficjalnych i nieoficjalnych rozmów na Europejskim Kongresie Samorządów. Co nie znaczy, że lokalni włodarze kapitulują. Nie znają takiego pojęcia. 58
  • Samorządy rządzą lepiej niż rząd 14 kwi 2019, 20:00 Jak ocenia pan kondycję finansową samorządu w Polsce? Artur Tusiński, burmistrz Podkowy Leśnej: Generalnie mógłbym mówić tylko o pozytywach. Samorządy są coraz sprawniejsze w zarządzaniu finansami, pozyskują inwestorów, środki,... 60
  • Trzeba oddać nam głos 14 kwi 2019, 20:00 Jaką przyjęliście strategię gospodarowania finansami w powiecie? Jan Grabkowski, starosta powiatu poznańskiego: Nasze wydatki bieżące mają 100-proc. zabezpieczenie finansowe. Jeśli do tego, co zostanie w naszym budżecie, dodamy 100-proc.... 60
  • Dobroczynność na manowcach 14 kwi 2019, 20:00 Powszechnie szanowane instytucje charytatywne ostatnio oskarżane są o morderstwa, tortury, molestowanie seksualne, wspieranie niewolnictwa, a nawet handel bronią. Może warto przyjrzeć się uważniej, na co idą nasze datki? 63
  • Kłopoty ulubieńca salonów 14 kwi 2019, 20:00 Premier Kanady Justin Trudeau był do niedawna ulubieńcem politycznych salonów. Wszystko się zmieniło z powodu oskarżeń o tuszowanie skandalu korupcyjnego. 66
  • Australia to świetny kraj 14 kwi 2019, 20:00 Australia to nie jest kraj, do którego można przyjechać bez pieniędzy i pomysłu, licząc, że jakoś to będzie – mówi Piotr Ferenc, założyciel i właściciel firmy Pacific Center. 69
  • Głodny mózg nas oszukuje 14 kwi 2019, 20:00 Niedożywiony mózg pokazuje zupełnie inny obraz niż w rzeczywistości, dlatego osoba z anoreksją widzi się jako osobę skrajnie otyłą. Z kolei osoby nadmiernie się objadające czują emocjonalny głód, silniejszy od fizycznego – mówi prof. Katarzyna Kucharska. 70
  • Jeść i się nie przejeść 14 kwi 2019, 20:00 Święta wielkanocne to dla wielu osób czas rozpusty po kilkutygodniowym poszczeniu. Jak wspomóc układ pokarmowy, gdy nie potrafimy sobie odmówić kolejnego jajka z majonezem? 72
  • Bezradni, bezbronni,źli 14 kwi 2019, 20:00 W „The Highwaymen” John Lee Hancock odziera Bonnie i Clyde’a z romantyzmu. Współczesna Ameryka dorosła do konfrontacji z własnymi mitami. Żegna się z legendami, w rytmie których przez dekady biły teksańskie serca. 74
  • Gorycz strażnika Teksasu 14 kwi 2019, 20:00 Mamy dzisiaj mnóstwo wkurzonych staruszków, którzy czują, że jeszcze za wcześnie na wycofanie się z życia. Chcą być użyteczni, a nie siedzieć w kapciach przed telewizorem, czekając na śmierć – mówi Kevin Costner, gwiazda „The Highwaymen”. 77
  • Superstar z Czerniakowa 14 kwi 2019, 20:00 Nie był wybitnym pisarzem, nie był wybitnym wokalistą, a jednak jest wybitną postacią polskiej kultury. Popularność Stanisława Grzesiuka trwa już 60 lat i nie przygasa, lecz rośnie. A jego twórczość pomaga opisać współczesność. 78
  • Poczucie kresu 14 kwi 2019, 20:00 Boję się, że dekady pracy nad społeczeństwem mogą się obrócić w proch w mgnieniu oka – mówi reżyser „Schyłku dnia”, László Nemes. 82
  • Szumy, trzaski i tortury 14 kwi 2019, 20:00 Elfriede Jelinek, muz. Wojtek Blecharz, „RECHNITZ. OPERA – ANIOŁ ZAGŁADY”, reż. Katarzyna Kalwat, TR Warszawa Spektaklem „Rechnitz. Opera – Anioł Zagłady” Katarzyna Kalwat potwierdza szczególne miejsce, jakie już zajmuje w... 83
  • Film 14 kwi 2019, 20:00 Kronika znoju „PEWNEGO DNIA”, reż. Zsófia Szilágyi, Aurora Films Życie rzadko pozwala marzyć. Są przecież choroba dziecka, zakupy do zrobienia, nadgodziny brane w pracy, żeby jakoś wyjść nad kreskę, bezradna cisza, która coraz... 84
  • Książka 14 kwi 2019, 20:00 Kobieta pracująca Ta książka o Irenie Kwiatkowskiej ma tę przewagę nad wszystkim, co dotąd o niej napisano, że autorowi udało się dotrzeć do nieznanego wcześniej pamiętnika aktorki. Obejmuje on okres dojrzewania, rozterki związane z... 86
  • Kalejdoskop 14 kwi 2019, 20:00 Pionierska operacja „SZÓSTKA”, reż. Kinga Dębska, emisja w niedziele o 21.30 w TVN Bohaterów – marzącą o ciąży 40-latkę i jej męża rozwodnika, młodą kelnerkę i jej powracającego z saksów ojca oraz początkującego prawnika i... 87
  • Ciało pedagogiczne 14 kwi 2019, 20:00 Najbardziej doświadczony przez nauczycieli (a głównie nauczycielki) byłem w latach 1986-1995. Podstawówka i liceum. Zapewne gdyby wtedy ktoś mnie zapytał, czy dobrze życzę tym osobom i czy zasługują na podwyżkę, nie okazałbym... 88
  • Przewodnik po SLOW LIFE Karoliny i Macieja Szaciłłów 14 kwi 2019, 20:00 Dla nas slow life to życie w zgodzie z naturą, nie tylko nas otaczającą, ale też wewnętrzną – mówią Karolina i Maciej Szaciłłowie, autorzy książek o zdrowym stylu życia, zajmujący się zagadnieniami z zakresu slow diet. 91
  • Daję przykład, nie zachęcam 14 kwi 2019, 20:00 Mamy wszystko na wyciągnięcie ręki, możemy być wszędzie, jeść i robić, co tylko chcemy, chodzi o to, by się zatrzymać – o życiu w wersji slow mówi Natalia Przybysz. 94
  • Niepowodzenia bywają źródłem natchnienia 14 kwi 2019, 20:00 Kiedyś nie zastanawiałem się nad metodami wychowawczymi. Narodziny synka zmieniły mój punkt widzenia. Teraz każdy dzień jest okazją do konfrontacji z samym sobą. 95
  • Chrzanić to 14 kwi 2019, 20:00 Staropolski zwyczaj nakazywał poświęcony chrzan zjeść na czczo, chuchnąć trzy razy do komina, a potem można było się objadać. 96
  • Miejski ogród 14 kwi 2019, 20:00 Ogród wcale nie musi być duży, by mógł być przyrodniczą wartością. Każda zielona przestrzeń jest na wagę złota, zwłaszcza w mieście. 97
  • Zrób sobie... Zająca 14 kwi 2019, 20:00 Wielkim susem na nasze łamy wskoczył dziś pan Zając, kandydat do Parlamentu Europejskiego z ramienia partii Wypas. Zajrzyjmy do jej programu. 98

ZKDP - Nakład kontrolowany