Co jest, a co będzie

Co jest, a co będzie

…czyli najkrótszy z możliwych opis polskiej literatury 30 lat, które upłynęły od ustrojowej transformacji.

Kiedy szliśmy spać nocą z 4 na 5 czerwca, 30 lat temu, byliśmy przekonani, że teraz musi być już tylko lepiej. Nastały tygodnie euforii – nikt jeszcze nie zdawał sobie sprawy z następstw tego, co się zdarzyło, gdy – mówiąc w skrócie – robotnicy wywalczyli zaprowadzenie w Polsce kapitalizmu. Zaczęło się naprawianie katastrofalnej sytuacji ekonomicznej, które w życiu zwykłych ludzi skutkowało zwolnieniami z pracy, zamykaniem państwowych gospodarstw rolnych, czyli końcem fikcji gospodarki socjalistycznej i nędznego, bo nędznego, ale jednak istniejącego państwa opiekuńczego – nastawał czas wolnego rynku.

W ostatecznym rozrachunku transformacja ustrojowa zakończyła się dla kraju dość szczęśliwie. No, ale każda zmiana generuje koszty, każdy poród jest bolesny. Czas jednak zaleczył większość ran i jakoś wspólnie stanęliśmy na nogi. I stoimy, choć niekiedy chwiejnie, jak po alkoholu. Ta ówczesna walka o zaprowadzenie gospodarki wolnorynkowej (zresztą konieczna dla przetrwania państwa) daje się opisać porównaniem, którego użył – często dowcipny, a nawet frywolny – Leszek Miller w odniesieniu do ustawy lustracyjnej głosowanej w Sejmie (1992 r.). Powiedział wtedy, że posłowie ochoczo podnoszący ręce przypominali mu „karpie, które głosują za przyspieszeniem świąt Bożego Narodzenia”. Pisarzom też się wówczas wydawało, że będzie im dobrze, a nawet lepiej.

Karpie literackie

Polskie karpie literackie w tamtych czasach euforii wyobrażały sobie, że nadchodzą dla nich czasy prosperity, że wypłyną z wanny cenzury i wspaniale ugarnirowane będą zażywały swobody, bo skończy się reglamentowanie papieru na ich książki, bo nikt im nie będzie operował tekstów ideologicznym skalpelem. Że wypłyną na ocean wolnego rynku i będą paniskami. Okazało się wprawdzie, że kłopoty z papierem skończyły się jak ręką odjął, że nagle pojawiło się wiele nowych wydawnictw, ale nie były zainteresowane wtedy krajowymi pisarzami. Te bardziej ambitne ostro ruszyły z publikacją utworów dotąd niedostępnych, bo powstałych na emigracji, co było oczywistym uzupełnianiem zaległości – literatura emigracyjna to przecież też część polskiej literatury.

Z kolei te mniej ambitne, a bardziej nastawione na zysk, wypuściły na rynek setki tytułów zachodniej literatury rozrywkowej, która w Polsce w większości znana była tylko ze słyszenia, i też nie było w ich działalności nic niezwykłego – traktowały książki jak towar i kierowały się zasadami wolnorynkowymi, więc literatura ambitna nie była im po nic potrzebna. Niby więc rynek wydawniczy rozkwitł, ale rzadko który pisarz przyzwyczajony do pluskania się w ciepłej wodzie odnalazł się w nowych warunkach. Spora grupa w ogóle zrezygnowała z pisania, inni porzucili literaturę – nazwijmy ją tak – artystyczną i zabrała się do tworzenia utworów wspomnieniowych, do biografii, literatury faktograficznej. Wszystkie te procesy trwały latami, a rzetelnie opisują je autorzy niesłusznie mało znanej pracy „Literatura polska po 1989 roku w świetle teorii Pierre’a Bourdieu” (2014). Efekt jest taki, że pozbawiona wsparcia polska literatura artystyczna stała się marginesem ruchu wydawniczego i dotąd powoli odbudowuje się po szoku transformacji.

Że jako państwo zachowaliśmy się jak utracjusze i przez zaniechanie wypchnęliśmy i zapomnieliśmy o wielu wybitnych pisarzach – kto słyszał o wznowieniach wybitnych utworów takich autorów jak Julian Stryjkowski, Władysław Terlecki czy Bogdan Wojdowski, nie wspominając już o tak hermetycznych jak Leopold Buczkowski, Teodor Parnicki czy Mieczysław Piotrowski? Pewnie, że do zasad wolnorynkowych ich twórczość nie pasuje, ale mówiąc górnolotnie, podtrzymanie pamięci o ich twórczości jest obowiązkiem państwa, ktokolwiek by nim rządził. Dzisiaj, po 30 latach od historycznego przełomu, literatura rozkwita, bo pojawiło się mnóstwo pisarzy świetnie dopasowujących się do nowych warunków, umiejętnie korzystających z wiedzy o upodobaniach czytającej publiczności, ale większość z nich to jednak twórcy komercyjni. Cóż, chcieliśmy wolnego rynku, to go mamy, także w dziedzinie literatury, tylko że nie wychodzi jej to – jako dyscyplinie sztuki – na dobre. To bowiem, co stanowi o ruchu na tym rynku i wysokości generowanych tam przychodów, to sformatowana literatura sensacyjna, powieści romansowe, fantasy itp. Czytelnicy odkryli, że literatura to nie tylko drętwe banały, jakie słyszeli o niej w szkole, ale też to, co jest jej pierwotną funkcją, że jest formą rozrywki. Tyle że gorsza literatura wypiera lepszą, jak w prawie Kopernika-Greshama pieniądze.

Krajobraz po bitwie

Układ literacki, jak każdy inny, nie znosi pustki. Skoro fenomenalnie rozwijała się i rozwija nadal literatura rozrywkowa, musi się też wzmacniać ta część literatury, która zaspokaja potrzeby bardziej wyrafinowanych czytelników. Po prostu kultura każdego narodu potrzebuje swojej literatury, która funkcjonuje na różnych poziomach. Ktoś musi artystycznymi środkami analizować rzeczywistość, w której naród żyje, przystawiać lustro, w któ rym się może przeglądać. I powoli, powoli, a potem z większą intensywnością zaczęły się znów pojawiać nowe, ambitne utwory pisane po polsku. Wiesław Myśliwski jest dzisiaj kimś w rodzaju cesarza na tym obszarze literatury.

Nikt nie zagraża jego pozycji. To, co pisze, jest osobne, głębokie i mądre, zakorzenione w tradycji i odnoszące się jednocześnie do współczesności – mówiąc inaczej: wybitne. Myśliwski ma niezwykły dar takiego pisania o zwyczajnych rzeczach, że wydobywa z nich ich filozoficzną głębię i potrafi to robić w sposób nieskazitelny artystycznie. Nic dziwnego, że obsypywany jest nagrodami, za którymi idzie medialny rozgłos. To dzisiaj ktoś, kto jest po prostu w obiegu publicznym autorytetem. I co ciekawe i optymistyczne, bardzo poczytnym pisarzem.

Obok niego trwa niewielka grupka pisarzy, którzy zdobyli rozgłos jeszcze przed transformacją ustrojową i odnaleźli się w nowej rzeczywistości, a na dodatek zachowali w swoich utworach to, co było w nich najlepsze, nie uginając się przed oczekiwaniami komercji. Jest ich garstka, ale przede wszystkim trzeba wymienić jedno nazwisko – Józefa Hena, niegdyś bardzo popularnego autora prozy obyczajowej oraz sięgającej do jego przeżyć z czasów wojny, a także świetnego eseistę. W ostatnich latach pisze chyba wyłącznie prozę wspomnieniową, świetną zresztą. Marian Pilot – pisarz wyrastający z tzw. nurtu chłopskiego, świetnie sobie radzi po tym, jak cały ten nurt eksploatujący nostalgię za znikającą kulturą wsi wyczerpał swoje siły. Poszerza obszar swoich obserwacji o sny, wizje, proponuje niezwykły, skłębiony język, który wyraża natłok myśli przepływających przez bohaterów. Pilot jest na fali. Przed ustrojową transformacją debiutował i zdobył sławę najmłodszy z tej grupki, Eustachy Rylski, i dalej pisze w sposób, który wtedy zwrócił na niego uwagę: kunsztowną, staranną prozą, dopracowaną w szczegółach z ostentacyjną precyzją, posługując się klasycyzującym językiem.

Dzieci transformacji

Następna wyrazista grupa pisarzy to ci, którzy debiutowali w okolicach transformacji i dzisiaj, po osiągnięciu wieku średniego, a tym samym pełnej dojrzałości, stanowią najbardziej aktywną i wyrazistą formację pokoleniową w polskiej literaturze. Pod względem artystycznym wiele ich nie łączy, ale mają za sobą istotne przeżycie formujące, czyli zmianę ustroju, niezwykły okres narodowego zachłyśnięcia się wolnością. Patrzą – jak mi się wydaje – na powstającą na ich oczach nową rzeczywistość z rosnącym rozczarowaniem, a jeśli nawet nie rozczarowaniem, to z odczuciem, że przeżywana w młodości euforia pogrąża się w szarości stabilizacji i zamiera.

I jakby czekają na to, w jaki sposób dalej będzie się zmieniał obraz naszego świata, by go rozpoznać i opisać. Bo tego się od nich oczekuje – taka w każdym razie jest logika sytuacji, w jakiej się znajdują, oni powinni stanowić o sile literatury jako całości, ich się prosi o wypowiedzi na najróżniejsze tematy. Tymczasem oni czekają. Odnieść można wrażenie, że uznali, iż rzeczywistość, w której tworzą, jest jeszcze pod każdym względem zbyt słabo ustabilizowana, by trud jej analizy literackimi metodami mógł się zakończyć sukcesem – i poznawczym, i artystycznym. Liderką tej grupy jest bez wątpienia Olga Tokarczuk, od kilku lat coraz mocniej lokująca się na międzynarodowym rynku literatury. Porusza się własnymi artystycznymi ścieżkami, pisząc a to o przeszłości, a to o podróżach, a to zahaczając o feminizm, a to znów o ekologiczną historyjkę kryminalną. I odnosi sukces za sukcesem.

A obok niej grupa rówieśnicza, której przedstawiciele unikają bliskiego kontaktu z rzeczywistością, może dlatego, że pamiętają o tym, jak wykruszali się ci, którzy próbowali na bieżąco analizować przemiany wywołane przez transformację. Więc Joanna Bator najlepszą prozę pisze wtedy, gdy narratorka jej utworów wraca do swojego miasta rodzinnego i bada swoje uwikłania w jego przeszłość, społeczną i rodzinną. Stefan Chwin z upodobaniem i bardzo dobrymi efektami cofa się w eleganckich, klasycyzujących powieściach do historii, również Jerzy Pilch w swoich na ogół świetnych utworach eksploruje to, co nazywamy „małą ojczyzną”, czyli region, który go ukształtował jako człowieka: pogranicze kultur, luterską obyczajowość, układy rządzące tamtejszą społecznością kilka dziesięcioleci temu. Bieżączkę załatwiał w swoich świetnych dziennikach, ale teraz robi to coraz rzadziej.

Z kolei Andrzej Stasiuk po tym, jak przeprowadził się z Warszawy na południe Polski, dzieli się z czytelnikiem fascynacją urokiem swojej nowej krainy albo na poły reporterskimi środkami opisuje podróże po „prowincjonalnej” Europie. Uwagę zwraca Michał Witkowski i jego proza, która jest świetna pod względem literackim, ale rozgłos zdobyła przede wszystkim dzięki temu, że opisuje środowiska homoseksualne. Młodsi od nich, ale też już posiadający spory i doceniony dorobek to Dorota Masłowska i Jacek Dehnel. On – także ceniony poeta – śmiało wchodzi swoją prozą w głąb historii światowej sztuki (Balzak, Goya), choć flirtuje także z literaturą rozrywkową. Ona – najmłodsza spośród wymienionych – pilnie przyglądała się naszej rzeczywistości, szczególnie słuchając języków, jakimi ona mówi, i odniosła wielki sukces (szczególnie interesująca jest powieść „Paw królowej”).

Przyszłość

W pościg za tą grupą pisarzy ruszyli młodsi i równie zdolni. Dużo wśród nich intrygujących indywidualności i trudno o nich pisać w sposób podsumowujący ich dorobek, bo każdy z tych pisarzy może i powinien jeszcze błysnąć talentem, który nie jest do końca rozpoznany. Przewagę mają tu – przynajmniej liczebną – młode panie. Nazwiska, które już teraz można i trzeba wyłowić i wskazać jako świetnie rokujące na przyszłość, jednocześnie mając świadomość, że ze szkodą dla wszystkich pomija się wiele innych, to: Justyna Bargielska, Wioletta Grzegorzewska, Salcia Hałas, Weronika Murek, Zośka Papużanka, Patrycja Pustkowiak czy Małgorzata Rejmer (która jednak skręciła w stronę literatury faktu).

Wszystkie one i ich koledzy szukają w literaturze swojej własnej drogi, oryginalnych tematów i sposobów ich przedstawienia, a kiedy trzeba, puszczają wodze fantazji. To reprezentanci pokolenia, które – moim zdaniem – za kilka lat mocno zamiesza w polskiej literaturze. Od lat bowiem czeka ona na przypływ zdecydowanie nowej i świeżej krwi, na pojawienie się pisarzy, którzy bez kompleksów i lęków zmierzą się ze światem, w jakim żyją. Już bez zdumienia, że możliwe jest życie we w miarę normalnym kraju, ale z wiedzą, że wolność jest czymś normalnym, że uprawianie literatury nie jest tylko romantycznym szaleństwem ducha, ale ciężką pracą, której ważnym celem jest danie świadectwa temu, co się dzieje z człowiekiem w świecie, w którym żyje, że literatura nie ma obowiązków politycznych, tylko artystyczne.

Piszę na koniec takie banały, bo polska literatura, choć rozkwita „tysiącem kwiatów”, jest – w moim odczuciu – jakaś wylękniona. Autorom brak odwagi do tego, by próbować tworzyć „panoramiczne” powieści – obyczajowe i współczesne, takie, które są głównym nurtem każdej zdrowo rozwijającej się literatury. Nasi ludzie potrafią pisać, często znakomicie, ale brak mi w tym ich pisaniu szerszego oddechu, prób ogarnięcia całości. Jeśli przedstawiają nasz świat, co postulowała już Nowa Fala w latach 70. ubiegłego wieku, to robią to jakby z nosem przy ziemi – brak im odwagi, by spojrzeć na niego z lotu ptaka. I to jest zadanie dla młodej generacji, która nie pamięta strachu przenikającego „genotyp” starszego pokolenia.

Okładka tygodnika WPROST: 23/2019
Więcej możesz przeczytać w 23/2019 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 23/2019 (1888)

  • Co nam się udało, a co nie wyszło 2 cze 2019, 20:00 W 1989 r. władze PRL zmuszone okolicznościami – przede wszystkim zapaścią gospodarki – oddały władzę w kraju, wcześniej negocjując warunki, na których się to odbędzie (nie umniejszając zasług wszystkich tych, którzy walczyli o... 4
  • Niedyskrecje parlamentarne 2 cze 2019, 20:00 PISAŁYŚMY W UBIEGŁYM TYGODNIU, ŻE PROF. WALDEMAR PARUCH, politolog, szef rządowego Centrum Analiz Strategicznych, w ostatnich dniach przed głosowaniem opowiadał ludowi PiS-owskiemu, iż według jego analiz Zjednoczona Prawica bez problemu... 6
  • Obraz tygodnia 2 cze 2019, 20:00 100 tys. zł oferował za zgładzenie ministra Zbigniewa Ziobry boss z branży dopalaczowej, za którym wydano już europejski nakaz aresztowania. Wygrana Brigitte Bierlein Została kanclerzem Austrii. Ma 70 lat, była prezesem Trybunału... 9
  • Info radar 2 cze 2019, 20:00 „Czarnobyl” zachwycił krytyków i widzów Rewelacja!”, „Genialny!”, „Najlepsze, co zobaczycie w 2019 r.!” – krytycy nie szczędzą pochwał „Czarnobylowi”, który stał się jednym z najlepiej ocenianych seriali w historii... 10
  • Zwyczajni bohaterowie 2 cze 2019, 20:00 Rozmowa z Emily Watson, aktorką 11
  • Homar i spółka 2 cze 2019, 20:00 Żeby zjeść świeżego homara, nie trzeba jeździć nad daleki ocean. W warszawskiej restauracji L’arc Varsovie to jedno z dań firmowych. 13
  • „Tusku wróć!”, a… może nie wracaj? 2 cze 2019, 20:00 PO zdezorientowana wynikami wyborów nie wie, co robić dalej. I PiS ją ogrywa. Czy powrót Donalda Tuska może ją obudzić? 14
  • Plan Tuska 2 cze 2019, 20:00 Donald Tusk zawiesza dotychczasowy plan powrotu do polskiej polityki. Na razie będzie budował społeczną listę do Senatu. Wciąż nie wyklucza też startu w wyborach prezydenckich. 16
  • Rząd w służbie partii i wyborów 2 cze 2019, 20:00 Powrót Elżbiety Witek, awans Bożeny Borys-Szopy i Dariusza Piontkowskiego, komitet społeczny dla Piotra Glińskiego – to ustalenia Zjednoczonej Prawicy z ubiegłego tygodnia dotyczące rekonstrukcji rządu. 22
  • Rekonstrukcja opozycji 2 cze 2019, 20:00 Koalicja po przegranych wyborach wymyśla się od nowa. – Jak płynie wielki statek i widzi przed sobą skałę, to musi zrobić zwrot przez rufę. Inaczej pójdzie na dno – tłumaczy polityk z władz PO. 26
  • Kilka powyborczych prognoz 2 cze 2019, 20:00 Spodziewałem się bardziej wyrównanego wyniku wyborów europejskich. Mniej więcej takiego, jaki pokazał się w poprzednią niedzielę o 21.00, na podstawie tzw. exit polls. Przypuszczałem więc, że te wybory nie dadzą nam wyraźniejszych... 29
  • Warszawa to nie cała Polska 2 cze 2019, 20:00 Koalicja Europejska przegrała najważniejszy sprawdzian przed październikowymi wyborami, a jej reakcja na porażkę nie daje żadnych nadziei na zwycięstwo opozycji jesienią. 30
  • To czas gniewu 2 cze 2019, 20:00 Część księży potrzebuje znaku, wstrząsu, spektakularnych wydarzeń, przełomu pod tytułem „dymisja episkopatu” – ksiądz Przemysław Śliwiński, rzecznik prasowy archidiecezji warszawskiej. 32
  • Beata Szydło królową Polski 2 cze 2019, 20:00 Ludzie chcą dobrze żyć dzisiaj. Nie w przyszłym życiu, w które nie wierzy nawet część katolików – ale tu, dziś, teraz 35
  • Moja córka i moja córkowa 2 cze 2019, 20:00 Coming out dziecka jest dla rodziców równie trudny jak dla niego samego. Dowiadują się, że nie będą mieli wnuków, że będą żyli w lęku, a politycy, publicyści i uliczni chuligani powtarzają, że ich dziecko to dewiant i pedofil. 37
  • Doda na celowniku 2 cze 2019, 20:00 Ruszył proces przeciwko Dodzie i jej mężowi Emilowi Stępniowi, oskarżonym o nękanie byłego partnera artystki. Jednak w sprawie pojawiły się poważne wątpliwości. Czy piosenkarka padła ofiarą „uknutego planu”? 40
  • Zrobię film o spisku przeciwko Dodzie 2 cze 2019, 20:00 Mówi Emil Stępień, producent filmowy 42
  • Miliard w pudełku 2 cze 2019, 20:00 Gwiazdy pokochały diety pudełkowe. Nie tylko się nimi żywią, ale też na nich zarabiają. Na brzuchach Polaków szybko rośnie rynek dietetycznych cateringów. 44
  • Sprzedawcy kłamstw 2 cze 2019, 20:00 Kiedy twórcy Amber Gold nadal czekają na wyrok, w Polsce posypała się właśnie kolejna piramida finansowa. Tym razem w Ełku, gdzie dwoje zakochanych oszukało ludzi na 60 mln zł. Pieniądze przepuścili na drzewka bonsai i luksusowe samochody. 49
  • Zielona Góra samolotem 2 cze 2019, 20:00 Wakacje to czas zwiększonego zainteresowania podróżami lotniczymi, dalekimi i bliskimi. Ciekawym i od tego sezonu znacznie lepiej skomunikowanym kierunkiem jest Zielona Góra-Babimost. 51
  • Hossa Bessa 2 cze 2019, 20:00 Odkurzanie Zelmera Miksery i odkurzacze marki Zelmer znikają ze sklepowych półek. Niemiecki koncern BSH, który kupił polską firmę w 2013 r. za 500 mln zł, ogłosił, że kończy produkcję małego sprzętu AGD pod marką Zelmer. Roboty... 52
  • Internetowa rewolucja na piątkę 2 cze 2019, 20:00 Internet piątej generacji opuścił już laboratoria. Specjaliści zapowiadają, że jeszcze w tym roku zostaną uruchomione pierwsze testowe sieci 5G. 53
  • Zagryzanie samca alfa 2 cze 2019, 20:00 W UE tworzy się koalicja, której celem jest odsunięcie od władzy dominujących dotąd w Brukseli chadeków. To zła wiadomość dla PO i PSL, będących częścią frakcji chadeckiej. 54
  • Antyaborcyjna krucjata Trumpa 2 cze 2019, 20:00 Dwukrotny rozwodnik, znany z hulaszczego trybu życia, przeprowadza obyczajową rewolucję w USA. Czy obsadzony przez Donalda Trumpa konserwatystami amerykański Sąd Najwyższy zakaże aborcji w USA? 58
  • „Wprost” nagrodził kobiety sukcesu 2 cze 2019, 20:00 Podczas gali ShEO Awards „Wprost” po raz pierwszy uhonorował kobiety osiągające sukces w biznesie, sztuce i życiu społecznym, potrafiące wiele dawać od siebie innym. 62
  • Kobieta w niekobiecej branży 2 cze 2019, 20:00 Stawiamy na wyjątkowość, na unikatowe realizacje – mówi Paulina Piliszek z Myoni Group, laureatka ShEO Awards 2019 w kategorii „Liderka Biznesu”. 70
  • Ksiądz, kowboj i kasety wideo 2 cze 2019, 20:00 W czasach kryzysu kinematografii reżyserzy nie rejestrowali na bieżąco zmieniającej się Polski. Dzisiaj kino nadrabia zaległości. O transformacji i jej długofalowych skutkach opowiadają artyści młodszego pokolenia. 72
  • Co jest, a co będzie 2 cze 2019, 20:00 …czyli najkrótszy z możliwych opis polskiej literatury 30 lat, które upłynęły od ustrojowej transformacji. 76
  • To on, Elton! 2 cze 2019, 20:00 „Rocketman” jest świetną rozrywką. Dexter Fletcher zabiera widzów w przejażdżkę rollercoasterem przez popkulturę kilku dekad. W wagoniku Eltona Johna. 80
  • Wydarzenie 2 cze 2019, 20:00 Z pamięci Krzysztof Bielecki to pisarz wybitny, ale osobny – nie interesuje go opowiadanie prostych historii w łatwy sposób. Narrator wszystkich dotychczasowych utworów Bieleckiego widzi i czuje, że świat mówi w sposób złożony, że w... 83
  • Film 2 cze 2019, 20:00 Wstydliwa frajda RENÉE ZELLWEGER. TO JEJ POWRÓT NA EKRAN MIAŁ PRZYCIĄGAĆ DO SERIALU „WHAT/IF”. A jednak właśnie aktorka i jej pozbawiona mimiki twarz ciągną go w dół. Podobnie jak kicz, tandeta, lukier i dziesiątki klisz, z... 84
  • Muzyka 2 cze 2019, 20:00 Buty Eltona PEWNIE NIE WYBUCHNIE TAKIE SZALEŃSTWO NA ODKRYWANIE NA NOWO ELTONA JOHNA, jak Abby po filmach „Mamma Mia!” czy Queen po „Bohemian Rhapsody”. Ale czy to ważne? Każdy pretekst, by więcej ludzi poznało jego doskonałą,... 85
  • Książka 2 cze 2019, 20:00 Ręka losu Zaczyna się jak nostalgiczna książka dla starszego pokolenia, które jeszcze pamięta gazetę „Świat Młodych” i zainicjowaną w niej legendarną akcję „Niewidzialna ręka”. I dla nieco młodszego, które nie opuszczało... 86
  • Kalejdoskop 2 cze 2019, 20:00 Przemoc i seks O DZIWO, „NEONOMICON” ROZPOCZĄŁ SWÓJ ŻYWOT JAKO CHAŁTURA. Ale jako że odpowiada za serię bodaj najbardziej ekscentryczny, a zarazem i najgenialniejszy żyjący twórca komiksowy, nie może być mowy o dziele przeciętnym.... 87
  • Jak uległem Złemu 2 cze 2019, 20:00 Za późno na spontaniczną lekturę, to jest lektura biorąca wszystko w nawias, lektura historycznoliteracka 88
  • Odtworzyć smaki dzieciństwa 2 cze 2019, 20:00 Ser koryciński domowej roboty, z własnoręcznie upieczonym chlebem na zakwasie albo szynką pozbawioną polepszaczy. Polacy zgłębiają tajniki domowej produkcji kulinarnych dóbr, bo mają dosyć chemicznego posmaku produktów z supermarketów. 91
  • Mistrzów muszę mieć w pobliżu 2 cze 2019, 20:00 Sztuka to piękne przeżycie, w które warto inwestować. Mogę nie zjeść, wydać ostatnie pieniądze, ale wiem, że coś, co zobaczę, usłyszę, na zawsze pozostanie częścią mnie. 94
  • Niedźwiedzie łapy zakładowej stołówce 2 cze 2019, 20:00 W czasach, gdy sól była prawdziwym bogactwem, żupy solne, czyli kopalnie soli, utrzymywały pół Rzeczpospolitej. 95
  • 5 sposbów …walkę z jet lagiem 2 cze 2019, 20:00 Podobno z jet lagiem nie da się wygrać, ale można załagodzić jego objawy. Oto sposoby na walkę ze zmęczeniem towarzyszącym długim lotom. 96
  • Zrób sobie... Marine Le Pen 2 cze 2019, 20:00 Dziś modowe nowinki prosto z Paryża: koniec z liberalną golizną, paniom wiążemy sztywne gorsety i wkładamy barchanowe gatki. Marine Le Pen ogłasza wielki powrót konserwatywnej stylizacji. 98

ZKDP - Nakład kontrolowany