Erdogan szykuje „opcję atomową”. Stawką jest pozostanie u władzy

Erdogan szykuje „opcję atomową”. Stawką jest pozostanie u władzy

Recep Tayyip Erdogan
Recep Tayyip Erdogan Źródło: Newspix.pl / Mustafa Kamaci
Prezydent Recep Tayyip Erdoğan rządzi Turcją nieprzerwanie od 2003 r. Utrzymuje się u władzy tak długo nie dlatego, że jest oświeconym demokratą, który potrafi zjednywać sobie naród. Wie za to, w jaki sposób budować podziały w społeczeństwie i wśród opozycji, kogo i kiedy aresztować lub pozbawić stanowiska i nie krępuje się przy tym wszystkim wykorzystywać całej podległej mu machiny państwowej.

Podległość ta znacznie wzrosła po 2016 r., kiedy wojsko próbowało, po raz kolejny w tureckiej historii, przejąć władzę, co doprowadziło do pacyfikacji sądów, urzędów, niezależnych mediów i innych potencjalnych pozaparlamentarnych środowisk opozycyjnych. Ponad 100 tys. sędziów, policjantów, urzędników i żołnierzy aresztowano, usunięto z pracy lub wysłano na przymusowe emerytury.

Recep Tayyip Erdoğan jest jednak wytrawnym graczem, który patrzy na wiele lat w przyszłość, nie zdecydował się więc zlikwidować opozycji i wprowadzić w kraju pełnej dyktatury.

W Turcji regularnie odbywają się wybory prezydenckie, parlamentarne i lokalne. Oczywiście opozycji wobec prezydenckiej Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP) jest dużo trudniej prowadzić kampanię, przebić się w mediach czy dotrzeć do wyborców ze swoim przekazem, ale przy odpowiedniej mobilizacji społecznej może ona nawet wygrywać, co pokazały wybory lokalne z 2024 r. Pokazały one także, że turecki prezydent nie cofnie się przed próbą nie tylko ingerencji w wybory, ale i odwracania ich rezultatów.

Zapasy z konstytucją

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Wprost.

Aktualne cyfrowe wydanie tygodnika dostępne jest w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.