Czy sport to zdrowie?

Czy sport to zdrowie?

Kto uprawia sport, regularnie ćwiczy na siłowni albo pływa w basenie, cieszy się lepszym zdrowiem, rzadziej choruje i dłużej żyje. Bo sport to zdrowie. Takie jest powszechne przekonanie. Ale czy prawdziwe? Cóż, ze sportem jest tak jak z powiedzeniem, że nie wszystko złoto, co się świeci.
Sport jest uznawany za panaceum na niemal wszystkie choroby. Osoby, które ćwiczą choćby raz w tygodniu, rzadziej chorują na cukrzycę, serce i raka. W starszym wieku są bardziej samodzielne i mniej cierpią z  powodu różnych dolegliwości, np. reumatyzmu. Z kolei aktywni fizycznie osiemdziesięciolatkowie są w lepszej kondycji umysłowej i rzadziej cierpią na chorobę Alzheimera. Sport ma też przedłużać życie. Gry zespołowe, bieganie i ćwiczenia fizyczne zmniejszają ryzyko przedwczesnego zgonu przeciętnie o połowę w ciągu 15 lat – sugerują obserwacje 30 tys. osób w wieku 20-93 lata przeprowadzone prof. Larsa Andersena z uniwersytetu w Kopenhadze.

Wojciech Oczko, medyk Stefana Batorego nazywany ojcem polskiej balneologii, przed ponad 400 laty przekonywał, że ruch jest w stanie zastąpić prawie każdy lek, a  wszystkie leki razem wzięte nigdy nie zastąpią ruchu. Przykładem jest choćby impotencja u mężczyzn. Specjaliści z uniwersytetu w Kolonii twierdzą, że gimnastyka jest skuteczniejsza niż viagra. Pomaga 80 proc. mężczyzn cierpiących na zaburzenia erekcji (będące często pierwszym objawem grożącej zawałem serca postępującej miażdżycy). Dwie trzecie chorychna depresję odczuwa poprawę nastroju po najprostszych ćwiczeniach fizycznych.

Ludzie aktywni mają być nawet bardziej opanowani, wydajni i  kreatywni. Lepiej śpią, mniej się męczą i rzadziej są znudzeni, nie  poddają się depresjom i codziennym trudnościom. Dłużej zachowują szczupłą młodzieńczą sylwetkę, częściej budzą sympatię, a ich wygląd jest miarą życiowego sukcesu. Nic tylko uprawiać sport. Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla kanapowych leni, którzy wolny czas spędzają głównie przed telewizorem. Wysiłek fizyczny poprawia samopoczucie, sprawia, że jesteśmy w lepszej kondycji i bardziej optymistyczni. To  prawda, ale nie oczekujmy zbyt wiele. Szczególnie po intensywnym wysiłku fizycznym.

Ćwiczenia nie u wszystkich osób wpływają korzystnie zarówno na zdrowie, jak i kondycję fizyczną. Największe korzyści zdrowotne z uprawiania sporu zyskują ci, którzy prowadzili wcześniej wyłącznie kanapowy styl życia. Gdy zaczynają się ruszać, ich serce staje się bardziej wydolne, ale  wbrew oczekiwaniom nie trzeba uprawiać katorżniczych ćwiczeń. Wystarczy umiarkowany wysiłek fizyczny, choćby taki jak spacery. Wskazują na to  badania, które przeprowadzono w USA, i to w odniesieniu do ludzi cierpiących na różne schorzenia. Wynika z nich, że na cukrzycę rzadziej chorowały osoby, które regularnie tylko spacerowały, niż te, które intensywnie ćwiczyły.

Niestety, nie ma pewności, że sport chroni przed rakiem. Osoby ćwiczące rzadziej chorują na raka jelita grubego i raka piersi. Ale może to być jedynie zbieg okoliczności. Nie wiadomo, czy  między sportem i mniejszą skłonnością do nowotworów jest jakiś związek przyczynowy. W każdym razie nie udało się tego jednoznacznie wykazać. Bo  osoby aktywne rozsądniej się odżywiają, nie palą papierosów i wykonują regularne badania profilaktyczne. Są też lepiej wykształcone i wiedzą, jak dobrze zadbać o zdrowie.

Podobnie nie ma pewności, czy wysiłek chroni przed osteoporozą. Wydawałoby się, że tak być powinno, bo sport wzmacnia kości. Może i wzmacnia, ale osoby aktywne równie często cierpią na osteoporozę jak te, które są bierne (pod tym względem szczególnie mało korzystna jest jazda na rowerze). Starsze osoby uprawiające sporty rzadziej mają złamania, ale wyłącznie dzięki temu, że rzadziej przytrafiają się im upadki. To zasługa tego, że mają większą siłę mięśni i lepiej potrafią zachować równowagę.

Regularna aktywność fizyczna nie  poprawia snu. Jest odwrotnie – to po aktywnym dniu śpimy gorzej i  krócej. Uważano, że warto ćwiczyć na dwie trzy godziny przed snem. Tymczasem uczestnicy badania dr Arn Eliasson z Walter Reed Army Center w  USA spali dłużej i lepiej w okresie, gdy nie zażywali ruchu (osoby, które nie męczyły się zbytnio w ciągu dnia, spały o 42 minuty dłużej). Osoby aktywne i ambitne mogą z natury spać krócej. A stresy i tempo życia u niektórych ludzi powodują, że sen jest krótszy. Ale tak czy inaczej, sport nie działa jak pigułka nasenna.

Największym rozczarowaniem jest to, że ćwiczenia fizyczne nie chronią nas przed otyłością. Nie pomagają też schudnąć. To jeden z największych mitów społeczeństwa aktywnego. Najbardziej jest to widoczne w Stanach Zjednoczonych. W żadnym innym kraju nie ma takiego kultu masowego sportu. Stale zwiększa się liczba osób, które regularnie i intensywnie ćwiczą. Są to zarówno osoby młode, w średnim wieku, jak i ludzie starsi, na emeryturze. W 1980 r. do uprawiania sportów przyznawało się 47 proc. Amerykanów, obecnie – 57 proc. Jednocześnie coraz więcej ludzi ma  kłopoty z tuszą. Co trzeci Amerykanin jest otyły. A wkrótce ma być jeszcze gorzej.

Wmówiono ludziom, że im więcej będą ćwiczyć, tym więcej będą spalać kalorii i schudną, a przynajmniej nie będą dalej tyć. To  tylko teoria. Im więcej ćwiczymy, tym większy mamy apetyt i często więcej jemy. W efekcie zamiast chudnąć, możemy jeszcze bardziej tyć, bo  większy wysiłek i poświęcony ćwiczeniom fizycznym czas nie zawsze przekładają się na odpowiednio mniejszą tuszę. Błędne jest przekonanie, że jeśli odrobina gimnastyki jest korzystna dla zdrowia, to intensywne ćwiczenia przysłużą mu się jeszcze bardziej. Wykazał to dr Timothy Church w badaniach PloS ONE (Public Library of Science). Uczony obserwował trzy grupy kobiet, które pod okiem trenera przez sześć miesięcy ćwiczyły z  różną intensywnością (72 min, 136 min lub 194 min tygodniowo). Choć wszystkie kobiety nieznacznie schudły, to te, które ćwiczyły najwięcej, nie chudły bardziej od pozostałych.

Im więcej ćwiczymy, tym większy mamy apetyt i więcej jemy. W efekcie możemy przytyć.

Optymalny trening powinien zapewniać spalenie 2 tys. kalorii podczas trzech lub pięciu ćwiczeń w ciągu tygodnia (np. trzech godzin joggingu lub czterech godzin gry w tenisa). Minimalny wysiłek musi zapewnić w  ciągu tygodnia spalenie 1000 kalorii (to trzy godziny spaceru). Ale w  praktyce trudno uzyskać nawet taki efekt. Jack Wilmore, fizjolog sportu z Texas A&M University,wykazał to na przykładzie podnoszenia ciężarów. Mężczyźni po 12 tygodniach ćwiczeń na siłowni mogą zwiększyć masę mięśniową o 2 kg, ale pozwala ona przyspieszyć metabolizm organizmu jedynie na tyle, by dodatkowo spalić zaledwie 24 kalorie dziennie. Wystarczy posmarować grubo masłem jedną lub dwie kromki chleba lub wypić napoje orzeźwiające, choćby coca-colę, by dostarczyć organizmowi więcej energii.

Silna wola nie wystarczy do tego, byśmy ćwiczyli więcej, a jedli mniej. Taki wyczyn udaje się tylko niektórym, by nie powiedzieć nielicznym. A  tych, którym to się nie udaje, trudno obwiniać za brak samozaparcia. Bo  z samokontrolą jest tak jak z wysiłkiem fizycznym – im częściej się jej używa, tym bardziej wyczerpuje. Większość osób po intensywnym wysiłku nie tylko więcej je, ale zamiast sałatek woli sobie zaserwować coś „konkretnego", np. stek lub pizzę. Przykładem jest Bill Clinton, który w  latach 90. XX wieku wylansował modę na jogging (bieganiem w warszawskich Łazienkach popisywał się również podczas pobytu w Polsce). Były prezydent USA podobno przez wiele lat biegał regularnie, ale nie uchroniło go to przed miażdżycą serca. Miał tak zwężone tętnice mięśnia sercowego, że musiał się poddać operacji wszczepienia tzw. by-passów (pomostowania aortalnowieńcowego). Jogging mu nie pomógł, gdyż lubił się opychać w fast foodach. Podobnie postępują dzieci. Podczas ćwiczeń spalają 50-100 kalorii, a potem wraz przekąskami dostarczają organizmowi znacznie więcej energii. Potwierdzają to badania, które Steven Gortmaker, fizjolog z Harvard University, oraz Kendrin Sonneville z Children’s Hospital w Bostonie przez 18 miesięcy prowadzili na grupie 538 dzieci. Bilans energetyczny zawsze był dodatni. Po wysiłku dzieci spożywały przeciętnie o 100 kalorii więcej, niż zużyły podczas ćwiczeń.

Na szczęście wszelki wysiłek fizyczny nie jest bez sensu. Z celem mija się jedynie lansowanie bardzo intensywnego wysiłku. Wystarczy się zadowolić umiarkowanymi ćwiczeniami, a jeszcze lepiej starać się zachować aktywność przez cały dzień, w zwykłych codziennych czynnościach. Lepiej chodzić pieszo i korzystać z komunikacji miejskiej, niż jeździć samochodem. Zamiast wsiadać do windy, zdrowiej chodzić po  schodach, oczywiście, jeśli nie musimy wejść na 25. piętro. Zalecana aktywność fizyczna – co najmniej 30 minut dziennie – nie musi się odbywać w jednym ciągu. – Te kilkadziesiąt minut można rozłożyć na raty w postaci krótkotrwałych, pięcio-, dziesięciominutowych form wysiłku fizycznego o różnych porach dnia, np. rano pospacerować z psem, po  południu sprzątnąć mieszkanie lub umyć samochód – mówi prof. Wojciech Drygas z Akademii Medycznej w Łodzi.

Trzeba się odchudzać. To najlepszy sposób, by uniknąć wielu groźnych schorzeń, jak cukrzyca i zawał serca. Innej metody nie ma. To spadek masy ciała obniża ciśnienie tętnicze krwi, poziom trójglicerydów i „złego" cholesterolu (LDL). Tego raczej nie osiągniemy wylewaniem potu w lesie, na siłowni lub na boisku. Znacznie lepsze efekty może dać przestrzeganie odpowiedniej diety (połączonej z umiarkowanym wysiłkiem, choćby takim jak regularny spacer z psem). Bo to łakomstwo, a nie brak ruchu, jest główną przyczyną otyłości. Wskazują na to 25-letnie obserwacje, które na grupie 759 osób przeprowadził John Speakman z Uniwersytetu Aberdeen w Wielkiej Brytanii oraz Klass Westerterp z Uniwersytetu Maastricht w Holandii. Uważają oni, że jeżeli chcemy walczyć z otyłością i nadwagą, to przede wszystkim musimy zmniejszyć liczbę spożywanych kalorii. Jeśli przesadzimy ze  sportem, efekt może być odwrotny od zamierzonego. Łatwiej jest spożyć wraz z pożywieniem 1000 kalorii, niż je spalić podczas joggingu.

Każda osoba jest zaprogramowana do bycia ruchliwą albo stroniącą od  sportu, szczupłą bądź otyłą. Prof. Terence Wilkin z Peninsula Medical School w Wielkiej Brytanii uważa, że mamy zakodowany w genach wewnętrzny swego rodzaju „termostat ruchu", który sprawia, że szukajmy okazji do  ruchu i sportu bądź go unikamy. Uczony zaobserwował to na przykładzie kilku tysięcy dzieci ze szkół podstawowych w Anglii i Szkocji, badanych w ramach projektu EarlyBird. Jeśli zmuszano ociężałe ruchowo dziecko do  sportu, rekompensowało to sobie dłuższym odpoczynkiem. Gdy z kolei zabroni się wiercipięcie ruchu, i tak znajdzie sposób na potrzebny jej wysiłek fizyczny. Korzyści z uprawiania sportu zależą też od płci i  rasy. Dr Keri Monda z University ofNorth Carolina w Chapel Hill od lat 80. XX wieku obserwowała 15 tys. osób (w ramach Artheriosclerosis Risk in Communities Study).

Okazało się, że intensywne ćwiczenia na siłowni najbardziej służą rasie białej. Pozwalają im zmniejszyć stężenie we krwi HDL (tzw. dobry cholesterol) i trójglicerydów. Spada również LDL, ale  bardziej u aktywnych kobiet niż u mężczyzn. Nie u każdej ćwiczącej osoby poprawia się wydolność płuc (w postaci lepszego wchłaniania tlenu do  krwi). Czynność płuc przeciętnie zwiększyła się o 19 proc., ale u 5 proc. osób badanych nie doszło do jakiekolwiek poprawy – wykazały badania Claude’a Boucharda z Uniwersytetu Laval w Quebecu. Podobnie było ze  zmianami ciśnienia tętniczego krwi i częstości pracy serca. Ćwiczenia powinny zmniejszać oba te parametry, co świadczyłoby o poprawie kondycji fizycznej. Niestety, i tym razem nie u wszystkich osób po 20-tygodniwym treningu się poprawiły. Jedynie u co trzeciej trenującej osoby obniżyło się stężenie HDL. Na szczęście nie było ani jednej osoby, u której nie  poprawiłby się choć jeden z badanych parametrów. Jeśli nie poprawiała się wydolność płuc, to przynajmniej spadało ciśnienie krwi lub wzrastał poziom HDL.

Sport może być lekiem, ale tylko wtedy, gdy jest właściwie dawkowany i  dopasowany do odpowiedniej osoby. Jeśli aktywność fizyczna jest niewłaściwa, może przynieść więcej szkody niż pożytku – mówi dr Jolanta Mogiła-Lisowska z Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie.

Wiele osób, ulegając modzie lansowanej przez gwiazdy, niewłaściwie dobiera wysiłek fizyczny do własnych potrzeb. Przykładem jest pilates, ćwiczenia obiecujące „giętkość i naturalną grację", coraz częściej zastępujące popularne do niedawna aerobik, step i callanetics. Pilates opracowano jako zespół ćwiczeń przeznaczonych dla żołnierzy amerykańskich z  uszkodzonym aparatem ruchu. Tymczasem większość zapisujących się na te ćwiczenia to osoby z nadwagą, zagrożone chorobami układu krążenia lub  kostnego. Tym osobom pilates nie pomoże. Raczej nabawią się one poważnej kontuzji, niż schudną. Bieganie jest uznawane za najbardziej naturalną formę aktywności fizycznej, ale zbyt mocno obciąża układ kostno-stawowy. Jest niekorzystne dla osób otyłych. Nie powinny biegać nawet te osoby, które mają 20-procentową nadwagę, kłopoty z kręgosłupem oraz ze stawami skokowymi. Kobiety również powinny trenować na siłowni tak jak mężczyźni, a nie uprawiać fitness lub aerobic. Pod okiem dobrego instruktora mogą szybciej niż po ćwiczeniach fitness uzyskać zgrabną sylwetkę. Nie ma obawy, że będą umięśnione jak Arnold Schwarzenegger (nie mają tyle testosteronu, ile mężczyźni). Są też osoby preferujące ćwiczenia w skupieniu. Takim lepiej służą wyrafinowane systemy aktywności fizycznej, takie jak hatha joga czy tai-chi.

Najważniejsza jest rozwaga, bo w zdrowym ciele może być chory duch. Albo i jedno, i drugie. Niektóre osoby intensywnie ćwiczą, bo są uzależnione od sportu. Cały wolny czas poświęcają na bieganie lub siłownię, zaniedbują nawet rodzinę i pracę. Do niedawna nikt nawet nie  podejrzewał, że za intensywnym wysiłkiem fizycznym może się ukrywać uzależnienie. Tymczasem sport może być równie wyniszczający jak alkohol, narkotyki czy hazard. Gdy osoby uzależnione przestają trenować, przeżywają typowe objawy tzw. zespołu odstawienia. Są nerwowe, nie mogą się skupić. Są chore.


Okładka tygodnika WPROST: 43/2009
Więcej możesz przeczytać w 43/2009 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 3
  • kwaśny   IP
    Gorszych bredni napisać nie można było. Dziwne, że moja mama miała nadwagę i często bolało ja serce, poszła do lekarza, ten kazał jej się zdrowo odżywiać i odesłał do lekarza sportowego by ten rozpisał jej trening. I od tego czasu mama uprawia sport regularnie, schudła 15 kg a serce bolało ją raz, na samym początku. Każdy lekarz powie że sport to zdrowie i więcej ma zalet niż wad.
    • Monika z Fit Boot Camp   IP
      obecnie mamy wiele alternatyw dotyczących dbania o tężyznę fizyczną- czy zauważyli Państwo zwiększającą się stale ilość biegaczy na ulicach, ponad 7 tysięcy uczestników maratonów Warszawskich świadczy o coraz większej świadomości Polaków, widać chce nam się dbać o siebie!
      Pamiętajmy o zbawiennym znaczeniu sportu dla ciała- zdrowie i ducha- endorfiny.
      • Henryk   IP
        zapewne sport wyczynowy zdrowy nie jest. Sport rekreacyjny na pewno jest zdrowszy. Do tego dobre odżywianie, jakieś dobre suplementy, czy np. Trion::Z , częste przebywanie na powietrzu i na pewno sie ma dużo lepsze samopoczucie

        Spis treści tygodnika Wprost nr 43/2009 (1396)

        • Na stronie - Afera i aferały 18 paź 2009, 19:00 Kiedy wszyscy powtarzają,że nie ma afery, to dopiero jest afera.Politycy i urzędnicy oraz ich medialni klakierzy idą w zaparte „na rympał”. A jednocześnie powstaje wrażenie kompletnego mijania się z logiką, prawdą, zasadami ekonomii i interesem państwa. Sprzedaż... 5
        • Z życia koalicji 18 paź 2009, 19:00 W tym tygodniu wybuchły następujące afery: stoczniowa, zbrojeniowa, finansowa, rafineryjna i kilka pomniejszych. Notowania partii rządzącej poszły w górę o dwa oczka. Następcą Grześka Schetyny w ministerstwie znanym z niezłej kuchni i... 6
        • Z życia opozycji 18 paź 2009, 19:00 Pojawił się kolejny skandalista, który brutalnie i wulgarnie atakuje prezydenta. Janusza Palikota próbuje przebić mdławy dotychczas Sebastian Karpiniuk. Oskarżył on mianowicie Lecha Kaczyńskiego o „bezczynność organu". No,... 7
        • Nikt nie chce rządzić 18 paź 2009, 19:00 „Dzisiaj wielki bal w operze/ Wszelka dziwka majtki pierze/ I na kredyt kiecki bierze”. Kiedy Julian Tuwim pisał tę satyrę, władza wprawdzie brzydko pachniała, ale i ekscytowała. Dziś zdaje się, że pozostał sam odór, szpan zaś gdzieś uleciał. W kiepskim zapachu... 8
        • Wyleczeni z Kataru 18 paź 2009, 19:00 Trwa śledztwo w sprawie afery stoczniowej. Warszawska prokuratura okręgowa wszczęła je na wniosek szefa kancelarii premiera Tomasza Arabskiego. W ubiegłą niedzielę „Wprost” ujawnił fragmenty tajnego raportu CBA, na którego podstawie złożono doniesienie. Wynika z... 12
        • Ujawnianie afer służy demokracji 18 paź 2009, 19:00 Rozmowa z Wiktorem Suworowem, pisarzem, byłym agentem wojskowych służb ZSRR 14
        • Skaner 18 paź 2009, 19:00 16
        • Puls gospodarki 18 paź 2009, 19:00 Zemsta fiskusa Aktor Nicolas Cage nie zapłacił ponad 6 mln USD podatku. Grozi mu za to nawet do trzech lat więzienia. Tymczasem Polacy są winni urzędom skarbowym ponad 20 mld zł. 24
        • Urodzeni PiS-owcy 18 paź 2009, 19:00 Czy Prawo i Sprawiedliwość zyska na kłopotach Platformy Obywatelskiej? Nie zyska. Bo PiS ma od lat niemal tych samych wiernych zwolenników i tych samych zawziętych przeciwników. Ta partia dzieli obywateli jak żadna inna i jak żadna inna wywołuje silne namiętności. Jej... 26
        • Ci obrzydliwi lobbyści 18 paź 2009, 19:00 Gdyby nie było polityków wyważających różne interesy, sami musielibyśmy się bić na ulicach między sobą: pielęgniarki z górnikami, hutnicy ze stoczniowcami, a podatnicy z emerytami. Lobbing to pożyteczne zjawisko, pod warunkiem że odbywa się jawnie. 28
        • Zapytaj wprost - Lubię kobiety 18 paź 2009, 19:00 Na pytania czytelników internetowego wydania „Wprost” odpowiada Mariusz Błaszczak, rzecznik prasowy klubu parlamentarnego PiS 30
        • Plus ujemny - Ściemniaki 18 paź 2009, 19:00 Sobiesiaki jak Polska długa i szeroka fetują swój kolejny sukces. Sobiesiaki opijają odwołanie, a właściwie w ich języku wypier… tego ch… k… Mariusza Kamińskiego, szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Piją na pohybel antykorupcyjnym fanatykom, mordo ty... 31
        • Czy sport to zdrowie? 18 paź 2009, 19:00 Kto uprawia sport, regularnie ćwiczy na siłowni albo pływa w basenie, cieszy się lepszym zdrowiem, rzadziej choruje i dłużej żyje. Bo sport to zdrowie. Takie jest powszechne przekonanie. Ale czy prawdziwe? Cóż, ze sportem jest tak jak z powiedzeniem, że nie wszystko złoto, co... 32
        • Swój spośród swoich 18 paź 2009, 19:00 „Wybrali swego spośród swoich” – skomentował wybór Grzegorza Laty na szefa PZPN pewien prawnik obserwujący środowisko polskiego futbolu. To było w październiku 2008 r. Dziesięć miesięcy później Lato zwolnił Leo Beenhakkera i na dwa ostatnie mecze eliminacji... 40
        • Dowcip Rostowskiego 18 paź 2009, 19:00 Poczucia humoru w trudnych czasach polskiemu ministrowi finansów zazdroszczą już podobno wszyscy jego zagraniczni koledzy po fachu. Swój najnowszy żart Jan Vincent-Rostowski zaprezentował publicznie 9 października – tego dnia nazwał projekt przyszłorocznego budżetu... 44
        • Nieprzemakalni na kryzys 18 paź 2009, 19:00 Wprost” wspólnie z portalem Money.pl po raz czwarty prześwietlił największe i najpopularniejsze e-sklepy w Polsce. Sprawdziliśmy, które z nich mają największą ofertę produktów, gwarantują najlepszą jakość usług i w których można płacić za towar w ratach. Wyniki można... 46
        • Głos z Ameryki - Umocnić dolara! 18 paź 2009, 19:00 Ekipa Obamy musi się uporaćz dwoma olbrzymimi problemami gospodarczymi– dolar umiera, a bezrobocie eskaluje (we wrześniu wzrosło do 9,8 proc.). W takiej sytuacji Biały Dom powinien zastosować propodażowy program Mundella i Laffera. 56
        • Aseksualni 18 paź 2009, 19:00 Zaburzenia seksualne kobiety wpływają na nią, ale także jej partnera, a także ich relacje. Jak wtedy zachowują się mężczyźni? 59
        • Ból z głowy 18 paź 2009, 19:00 Ta dolegliwość jest lekceważona przez ludzi, którzy jej nie doświadczyli. Ci zaś, którzy znają migrenę, przyjmują ją jak dopust Boży, bo nie można jej wyleczyć. Medycyna dysponuje jednak wieloma lekami, które skracają czas cierpienia z kilku dni w miesiącu do... paru godzin. 62
        • Oszuści antyalkoholowi 18 paź 2009, 19:00 Aż 900 tys. Polaków jest uzależnionych od alkoholu. Niektórzy uznali, że można zrobić na nich świetny interes. Wiedzą o tym przeróżni znachorzy i czarodzieje oferujący cudowne kropelki, zioła, terapię złotymi kulami czy biostymulację. Nawet lekarze proponują alkoholikom... 67
        • Żeton patriarchy Józefa 18 paź 2009, 19:00 Czy Józef, syn Jakuba, jeden z najbardziej znanych biblijnych patriarchów, żył naprawdę? Badacze z zespołu Sa’ida Muhammada Thabeta, prowadzący prace inwentaryzacyjne w Muzeum Egiptu w Kairze, odkryli monety z imieniem i wizerunkiem biblijnego patriarchy. Zdaniem... 68
        • Nuda Obamy 18 paź 2009, 19:00 Hasłem „Yes, we can” Barack Obama oczarował norweski Komitet Noblowski. Nie zahipnotyzował jednak specjalnie uczestników konfliktu bliskowschodniego. Droga do pokoju nie jest autostradą zbudowaną z pobożnych życzeń, lecz mozolną wspinaczką pod górę. Wiedzą już o... 70
        • Podpalanie Berlina 18 paź 2009, 19:00 Gdy w środku nocy straż pożarna przyjechała na Fehrbelliner Strasse w dzielnicy Prenzlauer Berg, trzy auta stały już w płomieniach. W jednym z nich eksplodował zbiornik paliwa. Płomienie strzeliły w górę na wysokość drugiego piętra. Strażakom pozostało tylko dogaszenie... 72
        • Brukselska miłość 18 paź 2009, 19:00 Jeden podpis prezydenta Lecha Kaczyńskiego pod traktatem lizbońskim sprawił, że Polska znowu jest europejskim beniaminkiem. Nawet nasze wątpliwości w sprawie wcielania w życie traktatu są teraz uważane za uwagi merytoryczne, a nie zachowania buntownicze. W roli europejskiego... 74
        • Wszystko na sprzedaż 18 paź 2009, 19:00 „Nie jestem święty” – komentował premier Włoch lawinę bulwersujących rewelacji o jego łóżkowych przygodach w rządowej willi Grazioli. „Ważne, żeby dobrze rządził. Nie interesuje nas, co się dzieje w jego sypialni” – mówią Włosi. 81
        • Odczernianie Afryki 18 paź 2009, 19:00 Choć Afryka już dawno nie jest dzika, wciąż pokutuje u nas wizja kontynentu biednego, zacofanego i cierpiącego. Czytamy o bólu obrzezanych kobiet i oglądamy dzieci zmuszane do zabijania na wojnie. Jaka naprawdę jest Afryka w polskiej optyce? Jak jest u nas obecna? 85
        • Miasta uniwersytety 18 paź 2009, 19:00 Wspólnota mistrzów i studentów złączona w poszukiwaniu prawdy – tak w średniowieczu nazywano uniwersytety. Dziś miejsce wspólnoty zajęły kombinaty, które hurtowo produkują absolwentów. Mimo to w Europie wciąż można odnaleźć ośrodki akademickie z prawdziwego zdarzenia. I... 92
        • Baba słuchająca disco polo wzrusza się tak jak Beethoven 18 paź 2009, 19:00 Rozmowa z Tomaszem Stańką, muzykiem, który właśnie wydał płytę „Dark Eyes” 96
        • Fordyfikacja 18 paź 2009, 19:00 Niebawem testowanie i opisywanie nowych modeli aut stanie się nudne i pozbawione sensu. Doczekaliśmy bowiem czasów, w których już nawet Ford robi dobre samochody. 97
        • Skibą w mur - Każdy ma swego Rysia 18 paź 2009, 19:00 Jesień już na całego. Wiatr wieje, liście spadają z drzew, a ministrowie z posad. Październikowe powiewy wymiotły na wierzch trochę polskich śmieci. Chwieją się drzewa i rząd Donalda Tuska. Podczas takiego jesiennego zamieszania bywa, że łamią się konary i kręgosłupy moralne. 98
        • Drogocenne hobby 18 paź 2009, 19:00 Niedawno na aukcji w Nowym Jorku sprzedano polski dukat Zygmunta III Wazy z 1621 roku za 1,38 mln dolarów. Wyemitowana w 1996 roku przez NBP moneta o nominale 2 zł, na której awersie widnieje wizerunek Zygmunta II Augusta, po 13 latach dała jej posiadaczom 350-krotny zarobek.... 102
        • Blogi tygodnia 18 paź 2009, 19:00 Zaznacz na mapie miejsce, gdzie właśnie uprawiałeś seks – taki serwis mogli wymyślić tylko Polacy – skomentował w swoim blogu Grzegorz Marczak. A Michał Szczepański pokazuje ostatnie migawki z jesiennej Warszawy. Oto najciekawsze wpisy tygodnia, które znaleźliśmy... 108
        • Zmartwychwstanie rocka 18 paź 2009, 19:00 Na początku XXI wieku na listach sprzedaży muzyki dominował pop, hip-hop i RnB. Eksperci obwieścili śmierć rocka. Nawet Lenny Kravitz na płycie „Circus” śpiewał „rock and roll nie żyje”. Dziś wszystko wskazuje na to, że rock wraca do mody.Wydawało się,... 108
        • Czterdziestol@tek 18 paź 2009, 19:00 29 października 1969 r. o 22.30 nawiązano połączenie między serwerami University of California w Los Angeles i Stanford Research Institute. Tak powstał zalążek sieci Arpanet. Do 5 grudnia dołączono do sieci serwery University of Utah i University of California w Santa Barbara.... 109

        ZKDP - Nakład kontrolowany