Tajemnica śmierci urzędnika

Tajemnica śmierci urzędnika

Poranek 23 grudnia, dom w Głoskowie pod Warszawa. Rządowy kierowca znajduje ciało dyrektora generalnego kancelarii Donalda Tuska. Jeden z najważniejszych w kraju urzędników zawisł na kablu od odkurzacza. „Wprost” ustalił, że w wieczór poprzedzający tragedie Grzegorz Michniewicz przeprowadził trzy rozmowy telefoniczne (z żoną, pewnym urzędnikiem i ze swoim przyjacielem) oraz wysłał serie SMS-ów. Dotarliśmy do człowieka, który kontaktował się z nim jako ostatni.
Prokuratura Okręgowa w Warszawie, która prowadzi śledztwo, przyjmuje samobójstwo za najbardziej prawdopodobna przyczynę śmierci Grzegorza Michniewicza. Ale dlaczego jeden z najbardziej zaufanych ludzi władzy, człowiek posiadający certyfikaty dostępu do najtajniejszych informacji, mający za sobą wiele specjalistycznych szkoleń, zdecydował się na tak drastyczny krok? Tym bardziej ze 23 grudnia 2009 r. zapowiadał się dla niego bardzo przyjemnie. Najpierw miał być opłatek ze starymi znajomymi z Centrum Obsługi Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, a potem wyjazd nad morze do teściów, gdzie czekała na niego ukochana zona. Z planów nic jednak nie wyszło.

Poprzedniego dnia (22 grudnia) po godz. 17 na komórkę Michniewicza zadzwonił jego znajomy, wysoki rangą państwowy urzędnik. Potrzebował rady. Miał – i cały czas ma – problem z certyfikatem bezpieczeństwa, którego nie chce mu wydać jedna z tajnych służb. Sprawa jest gardłowa: brak certyfikatu może oznaczać dla niego dymisje. Znajomy potrzebował wiec od Michniewicza rady. Chciał wiedzieć, do kogo może się w tej sprawie odwołać i ile czasu czeka się na decyzję. Michniewicz był doskonałym adresatem tych pytań – przez osiem lat był szefem biura ochrony informacji niejawnych w kancelarii premiera, przez która przechodziły najtajniejsze kwity w państwie. Był cenionym ekspertem, wykładał na uniwersytetach, pisał książki, sam miał wszystkie certyfikaty nie tylko krajowe, lecz także NATO-wskie.

Rozmowa trwała około 15 minut. – Zachowywał się w typowy dla siebie sposób. Angielska flegma, spokój, ale i serdeczność. Żadnych oznak przygnębienia – relacjonuje nasz informator. Historia z certyfikatem musiała jednak Michniewicza poruszyć. Podczas pogrzebu 2 stycznia zona Barbara miała się zwierzyć znajomym, ze Grześ, jak mówili o nim przyjaciele, był po tej rozmowie bardzo zdenerwowany. To samo zeznała w prokuraturze (na prośbę o kontakt, która skierowała do niej redakcja „Wprost", pani Michniewicz nie odpowiedziała). Mąż prawdopodobnie opowiedział jej o problemach wspólnego znajomego (poznali go podczas urlopu kilka lat wcześniej) przez telefon cztery godziny później. Przy okazji zrelacjonował jej też swoje przygotowania do następnego dnia: prasowanie spodni i problem z wywabieniem uporczywej plamy. Proza życia, żadnego przygnębienia czy zdenerwowania.

Po rozmowie z żoną (rozłączyli się przed godz. 22) Michniewicz wyszedł na godzinny spacer z psem. W tym czasie musiało się coś wydarzyć. Od razu po powrocie odebrał telefon od Pawła Gutowskiego, wieloletniego przyjaciela mieszkającego na stałe pod Londynem (według naszych informacji wciąż nie został on przesłuchany przez prokuraturę). – Był już w fatalnym stanie. Prawie szlochał. W rozmowie z nim użyłem nawet określenia „wisielczy nastrój", co, niestety, okazało się prorocze – opowiada z przejęciem Gutowski. Z ustaleń „Wprost" wynika, że tego wieczoru Michniewicz napisał także kilka SMS-ów do swojego przełożonego, szefa kancelarii Tomasza Arabskiego. Nie wiadomo jednak, czego dotyczyły ani o której godzinie zostały wysłane. Minister nie odpowiedział na nasze pytania w tej sprawie.

Michniewicz urzędnikiem był przez całe życie. Od 1989 r. pracował w Kancelarii Senatu. Za rządów AWS przeprowadził się kilka ulic dalej, do kancelarii premiera, którą kierował wówczas Wiesław Walendziak. Ściągnłą go tam znajomy Jacek Michałowski, kojarzony raczej ze środowiskiem UW niż AWS. Michniewicz, absolwent Wydziału Prawa na Uniwersytecie Warszawskim i studiów podyplomowych w Wojskowej Akademii Technicznej, szybko znalazł swoja nisze, która były sprawy tajne. Już rok po przyjściu do KPRM był dyrektorem biura ochrony (przepustki, procedury bezpieczeństwa, nadzór nad kancelaria tajna, ochrona danych osobowych itd.) i pełnomocnikiem do spraw ochrony informacji niejawnych. Chyba jako jedyny z ekipy Buzka przetrwał czasy Leszka Millera i budzącego postrach wśród urzędników, eseldowskiego szefa kancelarii Marka Wagnera. Koledzy śmiali się, że skoro wytrzymał z obcesowym Wagnerem, to znaczy, ze wytrzyma z każdym. Tym bardziej ze po wygranych przez PiS wyborach do kancelarii mieli przyjść jego znajomi: Zbigniew Derdziuk, Piotr Tutak, a zwłaszcza przyjaciel Jakub Skiba (został bezpośrednim przełożonym Michniewicza, dyrektorem generalnym urzędu; dziś jest członkiem zarządu NBP). – Przyjdzie Jakub, będzie dobrze. Będzie można trochę odetchnąć – miał się nawet zwierzać bliskim znajomym.

Praca na stanowisku dyrektora biura ochrony dla niego, wrażliwego introwertyka, była idealna. Z dala od wielkiej polityki, trochę na uboczu, w otoczeniu chuchających na niego kobiet. Michniewiczowi pasowała rola hołubionego rodzynka – był niedowartościowany, zawsze zamartwiał się pracą i potrzebował akceptacji ze strony współpracowników. Z ustaleń „Wprost" wynika, że Michniewicz nie miał ani problemów osobistych (jest rozwiedziony i ponownie żonaty, a jego relacje z małżonką znajomi określali jako wzorcowe), ani finansowych. Był jednak bardzo delikatny, przejmował się najmniejszymi drobiazgami: skaleczeniem, bólem zęba czy katarem. Do tego dochodzą ortodoksyjny wegetarianizm (nie jadł nawet ryb) oraz zainteresowanie mistycyzmem i kulturą Wschodu. Choć był praktykującym katolikiem, dopuszczał możliwość reinkarnacji. Jak na człowieka zajmującego się tajnymi informacjami i zafascynowanego perfekcją izraelskich tajnych służb (uczestniczył w organizowanych przez nich szkoleniach) to zainteresowania zaskakujące. I dalekie od twardej politycznej codzienności.

Za czasów PiS dostał też mały awans. Kiedy Skiba chodził na urlop, pełnił obowiązki dyrektora generalnego urzędu. Sielanka skończyła się, kiedy pojawiły się polecenia zwalniania ludzi. Michniewicz nie lubił ani nie umiał tego robić. Poddawał się dopiero, gdy dostawał ultimatum: jak nie zwolnisz X czy Y, to my zwolnimy ciebie. Michniewicz cierpiał, bo przełożonym zdarzało się wyładowywać na nim złość. A on, zamiast się bronić, po prostu przyjmował kolejne ciosy. Wiosną 2007 r. zaczął nawet prosić znajomych o pomoc w znalezieniu pracy. Mógł być konsulem (ostatecznie sam zrezygnował, bo okazało się, że jego żona miałaby kłopot ze znalezieniem pracy) lub pójść do MSZ. Ostatecznie miał zostać dyrektorem generalnym w urzędzie geodezyjnym, ale jego odejście w ostatniej chwili zablokował ówczesny szef kancelarii premiera Mariusz Błaszczak.

Kilka miesięcy później w budynku przy Alejach Ujazdowskich nie było już Skiby ani Błaszczaka. Pojawili się za to Sławomir Nowak, Rafał Grupiński i Tomasz Arabski. Ekipa Donalda Tuska, w przeciwieństwie do PiS, a zwłaszcza SLD, nie robiła w kancelarii czystek. Nie znali urzędu i nie mieli zaufanych ludzi, których mogliby wyciągnąć z cienia czy awansować. W tej sytuacji Michniewicz wydawał się idealnym kandydatem na dyrektora generalnego: znał urząd od dziewięciu lat, był grzeczny, dyskretny i mało ekspansywny. Nie zawracał głowy głupimi pytaniami, a jego lojalność – jak wspominają osoby z jego bliskiego otoczenia – momentami graniczyła z serwilizmem. Politycy PiS twierdzą wręcz, że Michniewicz został dyrektorem generalnym, bo sprzedał nowej ekipie historię z zagłuszaniem pielęgniarek, które za czasów Jarosława Kaczyńskiego zabarykadowały się w kancelarii. Czy tak było naprawdę – dziś trudno stwierdzić. Tak czy inaczej Michniewicz dostał od ekipy Donalda Tuska duży kredyt zaufania. Pół roku po awansie w kancelarii na dokładkę trafił do rady nadzorczej PKN Orlen, największej polskiej spółki. Oprócz niego z całej kancelarii takie stanowiska dostały tylko dwie inne urzędniczki – Angelina Sarota (także Orlen) i Małgorzata Hirszel (Lotos).

Dawni znajomi z PiS zaczęli go wtedy oskarżać o zaprzedanie się nowej ekipie. – PO kupiła jego lojalność – twierdzi jeden z nich. – Bzdura. Arabski i tak nie dopuszczał go do polityki. Grześ był od spraw przyziemnych: spinaczy i papieru toaletowego. Każdy, kto go zna, wie, że jego nie trzeba przekupywać. On jest lojalny wobec wszystkich przełożonych – oburza się jeden ze znajomych Michniewicza. Jeszcze inaczej widzi to jeden z ministrów w kancelarii premiera. – Daliśmy mu ten Orlen nie po to, by go kupić, ale właśnie dlatego, że już mu zaufaliśmy – mówi. Bez względu na motywy nowej ekipy docinki ze strony dawnych znajomych zdarzały się coraz częściej. Michniewicz bardzo je przeżywał.

Nie jest tajemnicą, że Michniewicz miał ciężkie życie ze swoim bezpośrednim przełożonym Tomaszem Arabskim, który ma opinię człowieka gwałtownego i szorstkiego dla podwładnych. Można powiedzieć, że relacje z Arabskim były kopią jego stosunków ze Skibą: i za PiS, i za PO pełnił funkcję worka treningowego. – Arab wściekły wezwał go kiedyś do siebie. Michniewicz karnie usiadł w sekretariacie i czekał. Po godzinie minister wyszedł z gabinetu i miał powiedzieć do niego: „Dlaczego pan wysiaduje u mnie pod drzwiami? Nie ma pan zajęcia? Proszę wracać do pracy" – opowiada jeden z urzędników w kancelarii. – To, co między nimi było, to nie był nawet konflikt. Arabski się po prostu na Michniewicza darł – mówi jedna z ważnych osób z ich otoczenia.

Arabski miał tę zaletę, że gdy nie miał racji, zawsze przepraszał. Michniewicz to doceniał. Ale i tak czuł się stłamszony. Być może nawet bardziej od stresu w pracy męczyły go zarzuty ze strony dawnych kolegów. Był do tego stopnia rozbity, że nawet zaczął się rozglądać za nową pracą. Pytał kolegów, czy nie znalazłoby się dla niego miejsce w NIK czy Kancelarii Prezydenta. – To świadczy o tym, jak bardzo to wszystko przeżywał. W kancelarii i Orlenie zarabiał łącznie ponad 15 tys. zł, a w PiS został wyklęty. Mimo to szukał pracy w instytucjach zdominowanych przez tę opcję. Kiedy opowiedział mi o tych rozterkach, po raz pierwszy zobaczyłem u niego symptomy depresji – opowiada jego znajomy.

To, że coś może być z Michniewiczem nie tak, potwierdziło się w rządowym ośrodku wypoczynkowym w Łańsku, gdzie w połowie grudnia odbyła się impreza integracyjna dyrektorów z kancelarii premiera. Jej organizatorem był Michniewicz. Na pierwszy rzut oka wszystko wyglądało dobrze, wręcz nadspodziewanie dobrze. Zazwyczaj sztywny, słynący z formalizmu Michniewicz bawił się jak nigdy – brał udział w karaoke, nawet wychylił kilka kieliszków. Późnym wieczorem miał się jednak zwierzyć jednemu ze znajomych ze swojej choroby. Powiedział podobno, że ma nowotwór.

23 grudnia wysoki rangą urzędnik, ten od kłopotów z certyfikatem, jeszcze raz zadzwonił do Michniewicza. Telefonu jednak już nikt nie odebrał. Po chwili do jego gabinetu weszła sekretarka z plikiem świątecznych kartek. Wśród nich była ta od Michniewicza. – Były w niej osobiste, odręcznie wypisane życzenia. Po przeczytaniu zajrzałem do jednego z portali internetowych, z którego po oczach bił tytuł: „Tajemnicza śmierć dyrektora kancelarii premiera" – wspomina w rozmowie z „Wprost" urzędnik.



Okładka tygodnika WPROST: 3/2010
Więcej możesz przeczytać w 3/2010 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 28
  • t.balawender@o2.pl IP
    Według mnie mógł \"poznać\" tajemnicę, chyba z kręgu kulisów \"zagłady dinozaurów\", która jednego \"zabiła\" a inną kanalię kazała kuriozalnie awansować niedługo po słusznej dymisji za uwikłanie w aferę hazardowo-cmentarną.
    Z zaszłyszanych informacji już mamy wiele niewytłumaczonych nagłych zgonów z kręgów tragedii smolńskiej. Subiektywnie jeśli ktoś posiadł wiedzę, że ostateczne zatwierdzenie scenariusza \"zagłady dinozaurów\" nastąpiło 3 dni przed tragedią, na GROBACH KATYŃSKICH podczas rozmowy w \"cztery oczy\" musiał \"zginąć\".
    • bbn IP
      Pewnie dowiedział się o Pułapce Smoleńskiej i musiał zginąć.
      • s 7 0 1 4 3 IP
        DLACZEGO kALISZ TĄ SPRAWĘ NIE DOŁOŻY DO SWOJEJ KOMISJI ŚLEDCZEJ BYŁO BY BARDZIEJ CIEKAWIE O CZYM POSŁUCHAĆ PEWNIE BY TAK ZROBILI TYLKO MICHNIEWICZ MUSIAL BY PRACOWAĆ W BIURZE PISU WTEDY DOPIERO MEDIA BY SPRAWĘ ROZDMUCHALY A TAK CISZA
        • urażony misio IP
          Pracowałem w Kancelarii kilka lat na stanowisku dyr. Denat za PIS-u stał się taki ważny. Byle jaki człowiek. Pan Krzymowski pisze same superlatywy. Krzymowscy to nazwisko znane w KPRM. Chyba jednak nie był lubianym człowiekiem. Nawet się nie pożegnał kiedy odchodziłem na emeryturę. To wielka przesada, że to był taki ważny pracownik Państwowy. Nie znacie KPRM. Żegnam
          • gdy IP
            POrachunki.....?

            Spis treści tygodnika Wprost nr 3/2010 (1407)

            • Na stronie - Haki w polityce 10 sty 2010, 19:00 Dlaczego pewien bardzo ważny polityk nie wywala z urzędu pewnej bardzo nieudolnej pani polityk? Tu następuje wyliczanka dziesięciu powodów, z czego osiem to sprawy osobiste – przeszłe i teraźniejsze, w tym pikantne. W zgodnej opinii ludzi zajmujących się polityką bądź ją... 5
            • Z życia koalicji 10 sty 2010, 19:00 Premier Tusk wyznał, ze jest samotny. No cóż, rozumiemy go. Liga Mistrzów zastygła na czas zimy, repra nie gra, Bundesliga tez, o naszej ekstraklasie nie wspominamy. Bramki strzelają co prawda Anglicy i Hiszpanie, ale głównie w weekendy, a... 6
            • Z życia opozycji 10 sty 2010, 19:00 Hip, hip, hurra! Zbigniew Kempa i Beata Wassermann są już na wolności! Coś się nam pokiciało? A to sorry, to z entuzjazmu. Chodzi oczywiście o to, że Kempa i Wassermann są w komisji śledczej. Musimy przyznać, ze to nie jest wiadomość... 7
            • Tajemnica śmierci urzędnika 10 sty 2010, 19:00 Poranek 23 grudnia, dom w Głoskowie pod Warszawa. Rządowy kierowca znajduje ciało dyrektora generalnego kancelarii Donalda Tuska. Jeden z najważniejszych w kraju urzędników zawisł na kablu od odkurzacza. „Wprost” ustalił, że w wieczór poprzedzający tragedie... 8
            • To ja rozmawiałem z Michniewiczem ostatni 10 sty 2010, 19:00 Rozmowa z Pawłem Gutowskim, przyjacielem Grzegorza Michniewicza 10
            • Skaner 10 sty 2010, 19:00 14
            • Zastrzyk śmierci 10 sty 2010, 19:00 W polskim więziennictwie wiele jest tajemniczych samobójstw, do których doszło przez powieszenie w celi aresztu śledczego. Czy Artur Zirajewski, ps. Iwan, były członek klubu płatnych zabójców, jest pierwszym przestępcą, którego „usunięto” farmakologicznie? 22
            • Moskale w Brukseli 10 sty 2010, 19:00 Rosja nie należy do Unii Europejskiej i długo jeszcze należeć nie będzie. A jednak na każdym kroku w Brukseli można się natknąć na obrońców jej interesów. Polscy deputowani, ci z PiS i ci z PO, zgodnie mówią o nadzwyczajnych wpływach Moskwy i zgodnie usiłują je blokować. 26
            • Mężczyzną stałem się po trzydziestce 10 sty 2010, 19:00 Rozmowa z Bartoszem Arłukowiczem, posłem, wiceprzewodniczącym komisji hazardowej. Z zawodu lekarzem 28
            • Zapytaj Wprost - Doceniam pana Donalda 10 sty 2010, 19:00 Na pytania czytelników internetowego wydania „Wprost” odpowiada Andrzej Olechowski, były minister finansów i spraw zagranicznych, dziś kandydat na prezydenta 31
            • Co śmieszy Polaków 10 sty 2010, 19:00 Znanego ze „Świata według Kiepskich” Andrzeja Grabowskiego fan poprosił kiedyś w hotelu o autograf. Dziękując, powiedział, że niesłychanie się cieszy, gdyż – jak stwierdził – pierwszy raz udało mu się spotkać kogoś głupszego od siebie. Polacy tak bardzo... 32
            • Żelazna mimoza 10 sty 2010, 19:00 Nigdy nie zależało jej na zrobieniu kariery. Jeśli odnosiła sukcesy, to dzięki mobilizacji, do której motywowały ją kolejne porażki. Zawziętość w pokonywaniu trudności sprawiła, że Justyna Kowalczyk została najlepszym polskim sportowcem 2009 r. I lada chwila może zdobyć... 38
            • Plus ujemny - Zawody 10 sty 2010, 19:00 To, co jest miłe, nie zawsze jest dla nas dobre. Niestety to, co dobre, nie zawsze jest miłe. Dotyczy to wszystkich dziedzin życia z wyjątkiem seksu: od polityki, przez ekonomię, sport, kulturę, po media. Dobre nie są miłe, a miłe nie są... 41
            • Ranking szefów banków centralnych Europy Środkowo-Wschodniej 10 sty 2010, 19:00 Międzynarodowy magazyn „Global Finance” nie miał racji, uznając we wrześniu ubiegłego roku Zdenka Tůmę (Czechy) za najlepszego szefa banku centralnego w Europie Środkowej, a prezesa NBP Sławomira Skrzypka plasując w czołówce drugiej ligi. Obiektywna ocena warunków,... 42
            • Głos z Ameryki - Sukces Kopenhagi 10 sty 2010, 19:00 Chiny uratowały świat. Przy skromnej pomocy Indii i Brazylii doprowadziły do klęski szczytu klimatycznego w Kopenhadze. Nawet gotowy na wszystko prezydent Barack Obama nie zdołał przekonać ich do tego, by skazały siebie i świat na... 45
            • Miliony z ubóstwa 10 sty 2010, 19:00 Co można sprzedać Afrykańczykowi, który musi wyżywić rodzinę za dolara dziennie? Okazuje się, że sporo – oryginalne adidasy, moskitierę, koszulkę wyrzuconą na śmietnik w Polsce, a nawet but nie do pary. Ale prawdziwym luksusem będzie dla niego wiadro z Polski. Aby je... 46
            • Targuj się kto może 10 sty 2010, 19:00 Po powrocie z wakacji w Tunezji rozdajemy znajomym figurki wielbłądów i skórzane kapcie, z dumą opowiadając, jak targowaliśmy się na bazarach. Szkoda, w kraju nasz negocjacyjny talent odkładamy na dno szafy. Bo w Polsce także można, a nawet należy się targować. I to nie na... 48
            • Złość na zdrowie 10 sty 2010, 19:00 Starożytni kazali w złości trzymać język za zębami. Gniew trafił na listę siedmiu grzechów głównych. Naukowcy badający emocje twierdzą jednak, że zdrowo jest się otwarcie złościć. Okazywanie złości świadczy nawet o wysokim statusie społecznym wściekającego się. Gniewa się... 50
            • Uroda przeciętności 10 sty 2010, 19:00 Twarz Shanii Twain, kanadyjskiej piosenkarki pop, to wzorzec piękna – zdecydowali specjaliści z Uniwersytetu w Toronto. Podobnie jak twarze aktorek Angeliny Jolie i Elizabeth Hurley. Naukowcy stwierdzili to na podstawie matematycznych obliczeń. 52
            • Viagra szkodzi? 10 sty 2010, 19:00 Choć leki na zaburzenia erekcji, takie jak viagra, levitra, cialis i polska maxigra, są dostępne od wielu lat i dobrze przebadane, nadal wielu mężczyzn boi się je stosować. Powodem są krążące na temat tych farmaceutyków mity. 55
            • Język na świat 10 sty 2010, 19:00 Czy mowa, którą się posługujemy, decyduje o tym, jacy jesteśmy? Tak twierdzi prof. Lera Boroditsky, psycholog z Uniwersytetu Stanforda. Uważa ona, że wpływ języka na myślenie jest tak silny, iż świat ludzi mówiących różnymi językami jest zupełnie inny. 56
            • Polska bomba w prehistorii 10 sty 2010, 19:00 Rozmowa z Grzegorzem Niedźwiedzkim, doktorantem w Zakładzie Paleobiologii i Ewolucji Uniwersytetu Warszawskiego, współautorem przełomowego odkrycia w paleontologii. 58
            • Ucho w nogach 10 sty 2010, 19:00 Złotokret z pustyni w Namibii orientuje się w podziemnych ciemnościach dzięki wibracjom ziaren piasku wywoływanym przez poruszane wiatrem kępy traw. Żmija rogata znajduje ofiarę dzięki powodowanym przez swój przyszły posiłek drganiom podłoża. Mrówkolew wie, że zbliża się... 60
            • Homo komputer 10 sty 2010, 19:00 Gdyby przemysł samochodowy rozwijał się tak szybko jak branża komputerowa, rolls-royce kosztowałby teraz dwa dolary i można by nim przejechać milion kilometrów, zużywając litr benzyny – twierdzi prof. Stuart Madnick z Massachusetts Institute of Technology. Naukowcy są... 64
            • Hiszpański tester 10 sty 2010, 19:00 Niezależnie od tego, co się stanie w ciągu najbliższych sześciu miesięcy, hiszpańskie przewodnictwo w Unii na pewno będzie wyjątkowe. Bo to pierwsza rotacyjna prezydencja po wejściu w życie traktatu lizbońskiego, który ogranicza jej rolę. Herman Van Rompuy, pierwszy stały... 66
            • Fukuyama i Kagan to niekreatywni tradycjonaliści 10 sty 2010, 19:00 Rozmowa z Guyem Sormanem, jednym z najbardziej znanych współczesnych francuskich publicystów i filozofów 68
            • Majdan bardziej niebieski? 10 sty 2010, 19:00 Wybory prezydenckie na Ukrainie 17 stycznia 2010 r. nie będą powtórką pomarańczowej rewolucji sprzed pięciu lat. Choć nie zmienili się główni gracze, nie ma już klarownego podziału sceny politycznej na niebieskich i pomarańczowych. Julia Tymoszenko, Wiktor Janukowycz i Wiktor... 70
            • Obóz Brytania 10 sty 2010, 19:00 „Dania jest więzieniem” – opisywał sytuację w swoim kraju pod rządami króla Klaudiusza szekspirowski Hamlet. Dziś podobną opinię mogliby wygłosić mieszkańcy ojczyzny Szekspira. Obywatele Wielkiej Brytanii, kolebki praw i swobód jednostki, są dziś jednym z... 72
            • Co tam panie w Ameryce - Z książką na szatana 10 sty 2010, 19:00 Ameryce i Amerykanom można zazdrościć na przykład bogactwa, stabilnego i dojrzałego systemu politycznego, kultu profesjonalizmu. Ale kto wie, czy najbardziej na zazdrość nie zasługuje rzadko dostrzegany przez komentatorów, a powszechny wśród polityków nawyk czytania poważnych... 73
            • Dyrygenci masowej wyobraźni 10 sty 2010, 19:00 Czy dyrygent orkiestry symfonicznej może być tak popularny jak gwiazda pop i noszony na rękach jak sławny piłkarz? Gustavo Dudamel, młody, przystojny i utalentowany Wenezuelczyk, stał się ulubieńcem mediów jak Justin Timberlake czy David Beckham. Ubiegłej jesieni, gdy został... 74
            • 50 płyt które wstrząsnęły Polską w XXI wieku 10 sty 2010, 19:00 Ostatnia muzyczna dekada minęła u nas pod znakiem Bregovicia, folku, papieża i wybitnych autorów tekstów. Sporządzając listę 50 najważniejszych polskich albumów XXI wieku, sugerowałem się nie tylko własnym gustem, ale także obiektywnym wpływem, jaki tytuły te wywarły na... 76
            • Morderca i wybawiciel 10 sty 2010, 19:00 Rozmowa z Lukiem Bessonem, reżyserem, twórcą m.in. „Leona zawodowca”, „Piątego elementu” oraz „Nikity” 80
            • Design z emocjami 10 sty 2010, 19:00 Nie tylko hokej, piwo i buty Bata. Nasi południowi sąsiedzi mają też inne towary eksportowe, którymi mogą się pochwalić: szkło i ceramikę. Moda na czeskie szkło rozpoczęła się sto lat temu od kryształowego pudełka, jednego z symboli kubizmu autorstwa Pavla Janáka, i trwa do... 84
            • Recenzje 10 sty 2010, 19:00 FilmCichy mściciel„Harry Brown" to brytyjska odpowiedź na „Gran Torino" Eastwooda. Amerykańskie przedmieścia zastąpiono londyńskimi blokowiskami.Zamiast azjatyckich gangów młodzieżowych mamy naćpanych, małoletnich... 88
            • Zlín – miasto idealne 10 sty 2010, 19:00 Kogo nie ciekawi poznanie idei miasta idealnego z przełomu XIX i XX wieku, ten może sobie Zlín darować. Bo po co ma błąkać się wśród takich samych domków wzdłuż uliczek, których zasad wytyczenia nie rozumie? Aby docenić to miasto, potrzeba choćby garści wiedzy, ale gdy ją... 94
            • Czeski żart 10 sty 2010, 19:00 Okazuje się, że Czesi mają fantastyczne poczucie humoru. A już szczególnie zabawnymi i wyjątkowo rozrywkowymi ludźmi są księgowi w Škodzie. 96
            • Skibą w mur - Przecena dla wszystkich 10 sty 2010, 19:00 Dawno temu o styczniu mówiło się, że to czas podsumowań minionego roku i karnawałowych balów. Wszystkie te funkcje stycznia uległy dziś modzie na wyprzedaże. Handlowcy dochodzą do wniosku, że po świątecznym szaleństwie zakupowym... 98

            ZKDP - Nakład kontrolowany