Mężczyzną stałem się po trzydziestce

Mężczyzną stałem się po trzydziestce

Rozmowa z Bartoszem Arłukowiczem, posłem, wiceprzewodniczącym komisji hazardowej. Z zawodu lekarzem
Od czego jest pan uzależniony?

Bartosz Arłukowicz: Od papierosów. Od „The Wall" Pink Floydów i od paru numerów Starego Dobrego Małżeństwa, które gram, śpiewam, znam na pamięć. A także od nieuprawiania sportu.

Pan, lekarz, nie ćwiczy?

Jako lekarz mówię, że nieuprawianie sportu jest niezdrowe. Palenie papierosów też jest niezdrowe. Ale jest fajne. A ze sportu najbardziej lubię schabowe. Raz w roku ewentualnie pojeździć na nartach przez pięć dni z jednodniową przerwą w środku.

Skąd taka sportowa obstrukcja?

Jeszcze w szkole uderzyłem się, skacząc przez kozła na wuefie. Miałem dziewięć lat. Pani mnie zmuszała…

A chce pan długo żyć?

Nie zastanawiam się nad tym, ale cenię życie. Cieszę się życiem. Rzadko mam zły nastrój.

Zawsze jako lekarz pan palił?

Palić nauczyli mnie sanitariusze w karetce reanimacyjnej. Przez kilka lat jeździłem erką i tam był niepisany zwyczaj, że po wyczerpującej akcji, kiedy kierowca wiózł nas już z powrotem na pogotowie po – skutecznej lub nie – reanimacji, padało się na siedzenie w samochodzie i zapalało papierosa. To była wycieńczająca praca, ale też najlepsza, jaką miałem w życiu.

Dlaczego?

Z powodu adrenaliny. Była akcja, skuteczność. Działo się. To może jest pan uzależniony od adrenaliny? Niektórzy tak mówią. Ja twierdzę, że uzależniony jestem od pasji. Jak coś robię, to z pasją, zawsze.

O chirurgach mówi się, że często koją nerwy alkoholem. Ale pan nie był chirurgiem…

Nie mógłbym być. Stać osiem godzin przy stole operacyjnym – masakra. Miałem staż na chirurgii i myślałem, że umrę. Nie jestem w stanie wystać w jednym miejscu ośmiu godzin, nie ma takiej opcji.

Ale to w chirurgii jest chyba największa adrenalina?

Akurat w szpitalu adrenaliny chyba nie szukałem. Pracowałem na oddziale onkologii dziecięcej, a to bardzo specyficzne miejsce. Leczenie jest standardowe, schematyczne, potrafi trwać rok, dwa. To powolny proces. Prawdziwie fascynujące były rozmowy z dziećmi i z ich rodzicami. Obserwacja procesu dojrzewania w rodzicach tej świadomości, że w życiu nie wszystko można kupić. Najbardziej z tych 12 lat pracy pamiętam nocne rozmowy z rodzicami na balkonie i palenie papierosów właśnie. Po tych latach mam w sobie strasznie dużo pokory.

To znaczy?

Mam szacunek do życia, jego wartości. To jest jakaś część konserwatywna w mojej lewicowej duszy, przekonanie o tym, że człowiek i jego życie to wartość największa. Żaden sukces i żadna kasa nie mają znaczenia. Przy tych dzieciach, które umierały mi na rękach, nauczyłem się, że trzeba się śmiać i cieszyć wszystkim.

A można się cieszyć życiem w hotelu na Wiejskiej?

Można. Moment, kiedy rano wstaję, czytam świeżą gazetę, zapalam papierosa, piję dobrą kawę – to najprzyjemniejsza chwila w moim dniu.

Ale skoro największym szczęściem dla pana – jak pan często powtarzał – jest uratowanie komuś życia, to po co panu Sejm?

Polityka to największa fascynacja mojego życia. Uwielbiam politykę. Od zawsze. W ogólniaku byłem gospodarzem klasy, w akademiku „piętrowym", który rozdzielał papier toaletowy. Byłem szefem samorządu studenckiego, osiedla akademickiego, radnym…

Chodzi o żądzę władzy?

Chodzi o wpływ na rzeczywistość. Mnie strasznie irytuje brak tego wpływu. Uważam, że rzeczywistość trzeba kreować i zmieniać, a nie obrażać się na nią.

I dziś pan czuje tę moc sprawczą? Czy wobec ratowania dzieci i budowania hospicjum praca posła nie jest miałka?

Pomagać ludziom można w różny sposób. Przez dwanaście lat pomagałem rękami, teraz pomagam bardziej głową, w sensie systemowym. Jako zwykły lekarz strasznie obijałem się np. o potworną biurokrację. Doszedłem do wniosku, że albo się obrażę na rzeczywistość, albo spróbuję ją zmienić tam, gdzie można. Tylko władzę trzeba najpierw zdobyć.

Jest pan nazywany gwiazdą komisji hazardowej. A Jacek Piechota twierdzi, że jest pan uzależniony od mediów. Lubi się pan pokazywać?

A zna pani polityka, który nie lubi? Są tylko ci politycy, którym się to udaje i do tego się przyznają, i ci, którym się nie udaje i udają, że ich to nie obchodzi.

Miło jest być rozpoznawalnym? Nie chodzi o to, że jest miło. Chodzi o skuteczność. Dziś polityka to media. Jeśli ktoś udowodni mi, że można robić politykę, pisząc książki, to ja w to wchodzę, jednak nie znam polityka, który w ten sposób odnosiłby sukcesy.

Żeby mieć wpływ na rzeczywistość, najpierw trzeba mieć poparcie społeczne.

W Szczecinie jestem chyba dość lubiany, dostałem 22 tys. głosów. To dobry wynik.

Ludzie pana lubią, a pan lubi ludzi?

Lubię. Nie ma nikogo, kogo bym nienawidził. Stefanowi Niesiołowskiemu na przykład – jak sam twierdzi – flaki się przewracają, gdy widzi Zbigniewa Ziobrę. A ja, gdy go widzę, mówię mu „dzień dobry", choć wiem, co ma za uszami.

Po zwycięstwie w reality show „Agent" został pan celebrytą, rozdawał autografy...

Przez jakieś dwa lata rzeczywiście mocno to odczuwałem.

Kobiety szalały? Wysyłały czułe SMS-y?

Do dzisiaj wysyłają. Ja nie cierpię sztucznej skromności: jestem facetem, który części kobiet się podoba, części nie, ale chyba raczej nie bywam obojętny. I przyznaję otwarcie, że uwielbiam kobiety.

W jakim typie?

W każdym. O ile mają coś w sobie. Zwłaszcza w oczach.

Zawsze miał pan powodzenie?

Nie, dopiero kiedy urosłem. Bo do czwartej klasy ogólniaka miałem 1,52 m wzrostu. Przysięgam. Wszyscy byli ode mnie wyżsi o półtorej głowy. Miałem kompleks taki, że szok… Nie miałem żadnej dziewczyny.

To z kim pan był na studniówce?

Z koleżanką z klasy. Była wyższa ode mnie, jak wszystkie. Tego kozła na wuefie też nie mogłem przeskoczyć, bo był ustawiony na normalny wzrost chłopców w tym wieku, i czułem się z tym fatalnie. W klasie maturalnej dopiero nadgoniłem, zresztą dość gwałtownie.

I potem z dziewczynami już gładko poszło?

Na luzie (śmiech).

Po „Agencie" prowadził pan imprezowe życie? Marcin Meller, najlepsze kluby w Warszawie, alkohol itp.?

Yhm.

I co żona na to?

Podjąłem świadomie decyzję, że zrywam z tym wszystkim… po dwóch latach. Powiedzmy sobie szczerze: żona łatwego życia ze mną nie ma. Ale niech mnie pani nie celebrytuje, bo ja nie jestem celebrytą. Bo się wkurzę i wywiadu nie będzie. Ja robię politykę. Gdybym chciał być celebrytą, to bym nim był. Wtedy miałem 30 lat, a dziś mam prawie 40. Wtedy zastanawiałem się, co zrobić ze swoim życiem, a dziś już wiem. Wtedy byłem dzieciakiem, dziś jestem mężczyzną, choć zostałem nim, dopiero mając trzydzieści kilka lat, niestety.

Co się musiało wydarzyć?

Poczułem się prawdziwym facetem, kiedy mój syn Maks kończył przedszkole. Zobaczyłem go w białej koszuli i w krawacie, z dyplomem ukończenia przedszkola. Poraziło mnie to psychicznie. Pomyślałem sobie, że zachowuję się cały czas jak szczeniak, a jestem już dorosłym facetem. I wszystko mi się zaczęło zmieniać.

Co na przykład?

Spojrzałem inaczej na dziecko, inaczej też patrzę na córkę Lenkę, która ma dziś dziewięć miesięcy. Jest śliczna, ma dwa zęby. Jestem w niej bez pamięci zakochany.

A wracając do warszawki, high life’u i uzależnień... Próbował pan kiedyś narkotyków?

Nigdy w życiu! Nienawidzę narkotyków, nie brałem narkotyków, tępię narkotyki. Za dużo widziałem dzieci skrzywdzonych przez narkotyki i ćpających. Jestem takim przeciwnikiem narkotyków, że nie jestem w stanie wytrzymać w towarzystwie ludzi, którzy palą marihuanę, choć lubię jej zapach. Ale uważam, że używanie jej jest głupie.

Czyli o legalizację miękkich narkotyków nie muszę pana pytać?

Jestem przeciwny, choć wiem, że to nielewicowe. Ale nie muszę się zgadzać ze wszystkim, co uważane jest za lewicowe.

Wygląda pan na ideał męża, a na pewno zięcia: lekarz, kocha dzieci, gra na gitarze i brzydzi się narkotykami. Ma pan jakieś niemedialne przywary?

Jestem trudny we współżyciu. Kategoryczny, szybki, przez co często chaotyczny.

O czym pan myśli w hotelu poselskim przed zaśnięciem?

O tym, że rano muszę wstać, a nie cierpię rano wstawać. I najgorsze, że już mi się tak zrobiło, że się sam budzę o szóstej. Koszmar. Widać wchodzę już w starczy wiek.

Wróci pan kiedyś do pracy w szpitalu?

Jeżeli zakończę drogę polityczną, to może wrócę. Może. Chciałbym wrócić.

Brakuje panu tego?

Brakuje, zwłaszcza takich spokojnych dyżurów, kiedy rozmawialiśmy sobie z dziećmi, z ich rodzicami. To było fajne, przejmujące, uczące życia. Bo o życiu najwięcej wie trzy-, pięciolatek. To są ludzie, którzy najtrafniej wartościują, bo nie są spaczeni cywilizacją, stosunkami społecznymi, walką o pieniądze, karierę. Mówią samym dobrem. Ja od nich nauczyłem się życia. A śmierć dziecka to jest coś porażającego.

Wierzy pan w Boga?

Często z nim dyskutuję. Traktuję go jak faceta, z którym trzeba poważnie porozmawiać, bo trochę ma za uszami. Może istnieje. Ale jeśli istnieje, to czasami trochę przesadza.

Okładka tygodnika WPROST: 3/2010
Więcej możesz przeczytać w 3/2010 wydaniu tygodnika „Wprost”
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 3/2010 (1407)

  • Na stronie - Haki w polityce 10 sty 2010, 19:00 Dlaczego pewien bardzo ważny polityk nie wywala z urzędu pewnej bardzo nieudolnej pani polityk? Tu następuje wyliczanka dziesięciu powodów, z czego osiem to sprawy osobiste – przeszłe i teraźniejsze, w tym pikantne. W zgodnej opinii ludzi zajmujących się polityką bądź ją... 5
  • Z życia koalicji 10 sty 2010, 19:00 Premier Tusk wyznał, ze jest samotny. No cóż, rozumiemy go. Liga Mistrzów zastygła na czas zimy, repra nie gra, Bundesliga tez, o naszej ekstraklasie nie wspominamy. Bramki strzelają co prawda Anglicy i Hiszpanie, ale głównie w weekendy, a... 6
  • Z życia opozycji 10 sty 2010, 19:00 Hip, hip, hurra! Zbigniew Kempa i Beata Wassermann są już na wolności! Coś się nam pokiciało? A to sorry, to z entuzjazmu. Chodzi oczywiście o to, że Kempa i Wassermann są w komisji śledczej. Musimy przyznać, ze to nie jest wiadomość... 7
  • Tajemnica śmierci urzędnika 10 sty 2010, 19:00 Poranek 23 grudnia, dom w Głoskowie pod Warszawa. Rządowy kierowca znajduje ciało dyrektora generalnego kancelarii Donalda Tuska. Jeden z najważniejszych w kraju urzędników zawisł na kablu od odkurzacza. „Wprost” ustalił, że w wieczór poprzedzający tragedie... 8
  • To ja rozmawiałem z Michniewiczem ostatni 10 sty 2010, 19:00 Rozmowa z Pawłem Gutowskim, przyjacielem Grzegorza Michniewicza 10
  • Skaner 10 sty 2010, 19:00 14
  • Zastrzyk śmierci 10 sty 2010, 19:00 W polskim więziennictwie wiele jest tajemniczych samobójstw, do których doszło przez powieszenie w celi aresztu śledczego. Czy Artur Zirajewski, ps. Iwan, były członek klubu płatnych zabójców, jest pierwszym przestępcą, którego „usunięto” farmakologicznie? 22
  • Moskale w Brukseli 10 sty 2010, 19:00 Rosja nie należy do Unii Europejskiej i długo jeszcze należeć nie będzie. A jednak na każdym kroku w Brukseli można się natknąć na obrońców jej interesów. Polscy deputowani, ci z PiS i ci z PO, zgodnie mówią o nadzwyczajnych wpływach Moskwy i zgodnie usiłują je blokować. 26
  • Mężczyzną stałem się po trzydziestce 10 sty 2010, 19:00 Rozmowa z Bartoszem Arłukowiczem, posłem, wiceprzewodniczącym komisji hazardowej. Z zawodu lekarzem 28
  • Zapytaj Wprost - Doceniam pana Donalda 10 sty 2010, 19:00 Na pytania czytelników internetowego wydania „Wprost” odpowiada Andrzej Olechowski, były minister finansów i spraw zagranicznych, dziś kandydat na prezydenta 31
  • Co śmieszy Polaków 10 sty 2010, 19:00 Znanego ze „Świata według Kiepskich” Andrzeja Grabowskiego fan poprosił kiedyś w hotelu o autograf. Dziękując, powiedział, że niesłychanie się cieszy, gdyż – jak stwierdził – pierwszy raz udało mu się spotkać kogoś głupszego od siebie. Polacy tak bardzo... 32
  • Żelazna mimoza 10 sty 2010, 19:00 Nigdy nie zależało jej na zrobieniu kariery. Jeśli odnosiła sukcesy, to dzięki mobilizacji, do której motywowały ją kolejne porażki. Zawziętość w pokonywaniu trudności sprawiła, że Justyna Kowalczyk została najlepszym polskim sportowcem 2009 r. I lada chwila może zdobyć... 38
  • Plus ujemny - Zawody 10 sty 2010, 19:00 To, co jest miłe, nie zawsze jest dla nas dobre. Niestety to, co dobre, nie zawsze jest miłe. Dotyczy to wszystkich dziedzin życia z wyjątkiem seksu: od polityki, przez ekonomię, sport, kulturę, po media. Dobre nie są miłe, a miłe nie są... 41
  • Ranking szefów banków centralnych Europy Środkowo-Wschodniej 10 sty 2010, 19:00 Międzynarodowy magazyn „Global Finance” nie miał racji, uznając we wrześniu ubiegłego roku Zdenka Tůmę (Czechy) za najlepszego szefa banku centralnego w Europie Środkowej, a prezesa NBP Sławomira Skrzypka plasując w czołówce drugiej ligi. Obiektywna ocena warunków,... 42
  • Głos z Ameryki - Sukces Kopenhagi 10 sty 2010, 19:00 Chiny uratowały świat. Przy skromnej pomocy Indii i Brazylii doprowadziły do klęski szczytu klimatycznego w Kopenhadze. Nawet gotowy na wszystko prezydent Barack Obama nie zdołał przekonać ich do tego, by skazały siebie i świat na... 45
  • Miliony z ubóstwa 10 sty 2010, 19:00 Co można sprzedać Afrykańczykowi, który musi wyżywić rodzinę za dolara dziennie? Okazuje się, że sporo – oryginalne adidasy, moskitierę, koszulkę wyrzuconą na śmietnik w Polsce, a nawet but nie do pary. Ale prawdziwym luksusem będzie dla niego wiadro z Polski. Aby je... 46
  • Targuj się kto może 10 sty 2010, 19:00 Po powrocie z wakacji w Tunezji rozdajemy znajomym figurki wielbłądów i skórzane kapcie, z dumą opowiadając, jak targowaliśmy się na bazarach. Szkoda, w kraju nasz negocjacyjny talent odkładamy na dno szafy. Bo w Polsce także można, a nawet należy się targować. I to nie na... 48
  • Złość na zdrowie 10 sty 2010, 19:00 Starożytni kazali w złości trzymać język za zębami. Gniew trafił na listę siedmiu grzechów głównych. Naukowcy badający emocje twierdzą jednak, że zdrowo jest się otwarcie złościć. Okazywanie złości świadczy nawet o wysokim statusie społecznym wściekającego się. Gniewa się... 50
  • Uroda przeciętności 10 sty 2010, 19:00 Twarz Shanii Twain, kanadyjskiej piosenkarki pop, to wzorzec piękna – zdecydowali specjaliści z Uniwersytetu w Toronto. Podobnie jak twarze aktorek Angeliny Jolie i Elizabeth Hurley. Naukowcy stwierdzili to na podstawie matematycznych obliczeń. 52
  • Viagra szkodzi? 10 sty 2010, 19:00 Choć leki na zaburzenia erekcji, takie jak viagra, levitra, cialis i polska maxigra, są dostępne od wielu lat i dobrze przebadane, nadal wielu mężczyzn boi się je stosować. Powodem są krążące na temat tych farmaceutyków mity. 55
  • Język na świat 10 sty 2010, 19:00 Czy mowa, którą się posługujemy, decyduje o tym, jacy jesteśmy? Tak twierdzi prof. Lera Boroditsky, psycholog z Uniwersytetu Stanforda. Uważa ona, że wpływ języka na myślenie jest tak silny, iż świat ludzi mówiących różnymi językami jest zupełnie inny. 56
  • Polska bomba w prehistorii 10 sty 2010, 19:00 Rozmowa z Grzegorzem Niedźwiedzkim, doktorantem w Zakładzie Paleobiologii i Ewolucji Uniwersytetu Warszawskiego, współautorem przełomowego odkrycia w paleontologii. 58
  • Ucho w nogach 10 sty 2010, 19:00 Złotokret z pustyni w Namibii orientuje się w podziemnych ciemnościach dzięki wibracjom ziaren piasku wywoływanym przez poruszane wiatrem kępy traw. Żmija rogata znajduje ofiarę dzięki powodowanym przez swój przyszły posiłek drganiom podłoża. Mrówkolew wie, że zbliża się... 60
  • Homo komputer 10 sty 2010, 19:00 Gdyby przemysł samochodowy rozwijał się tak szybko jak branża komputerowa, rolls-royce kosztowałby teraz dwa dolary i można by nim przejechać milion kilometrów, zużywając litr benzyny – twierdzi prof. Stuart Madnick z Massachusetts Institute of Technology. Naukowcy są... 64
  • Hiszpański tester 10 sty 2010, 19:00 Niezależnie od tego, co się stanie w ciągu najbliższych sześciu miesięcy, hiszpańskie przewodnictwo w Unii na pewno będzie wyjątkowe. Bo to pierwsza rotacyjna prezydencja po wejściu w życie traktatu lizbońskiego, który ogranicza jej rolę. Herman Van Rompuy, pierwszy stały... 66
  • Fukuyama i Kagan to niekreatywni tradycjonaliści 10 sty 2010, 19:00 Rozmowa z Guyem Sormanem, jednym z najbardziej znanych współczesnych francuskich publicystów i filozofów 68
  • Majdan bardziej niebieski? 10 sty 2010, 19:00 Wybory prezydenckie na Ukrainie 17 stycznia 2010 r. nie będą powtórką pomarańczowej rewolucji sprzed pięciu lat. Choć nie zmienili się główni gracze, nie ma już klarownego podziału sceny politycznej na niebieskich i pomarańczowych. Julia Tymoszenko, Wiktor Janukowycz i Wiktor... 70
  • Obóz Brytania 10 sty 2010, 19:00 „Dania jest więzieniem” – opisywał sytuację w swoim kraju pod rządami króla Klaudiusza szekspirowski Hamlet. Dziś podobną opinię mogliby wygłosić mieszkańcy ojczyzny Szekspira. Obywatele Wielkiej Brytanii, kolebki praw i swobód jednostki, są dziś jednym z... 72
  • Co tam panie w Ameryce - Z książką na szatana 10 sty 2010, 19:00 Ameryce i Amerykanom można zazdrościć na przykład bogactwa, stabilnego i dojrzałego systemu politycznego, kultu profesjonalizmu. Ale kto wie, czy najbardziej na zazdrość nie zasługuje rzadko dostrzegany przez komentatorów, a powszechny wśród polityków nawyk czytania poważnych... 73
  • Dyrygenci masowej wyobraźni 10 sty 2010, 19:00 Czy dyrygent orkiestry symfonicznej może być tak popularny jak gwiazda pop i noszony na rękach jak sławny piłkarz? Gustavo Dudamel, młody, przystojny i utalentowany Wenezuelczyk, stał się ulubieńcem mediów jak Justin Timberlake czy David Beckham. Ubiegłej jesieni, gdy został... 74
  • 50 płyt które wstrząsnęły Polską w XXI wieku 10 sty 2010, 19:00 Ostatnia muzyczna dekada minęła u nas pod znakiem Bregovicia, folku, papieża i wybitnych autorów tekstów. Sporządzając listę 50 najważniejszych polskich albumów XXI wieku, sugerowałem się nie tylko własnym gustem, ale także obiektywnym wpływem, jaki tytuły te wywarły na... 76
  • Morderca i wybawiciel 10 sty 2010, 19:00 Rozmowa z Lukiem Bessonem, reżyserem, twórcą m.in. „Leona zawodowca”, „Piątego elementu” oraz „Nikity” 80
  • Design z emocjami 10 sty 2010, 19:00 Nie tylko hokej, piwo i buty Bata. Nasi południowi sąsiedzi mają też inne towary eksportowe, którymi mogą się pochwalić: szkło i ceramikę. Moda na czeskie szkło rozpoczęła się sto lat temu od kryształowego pudełka, jednego z symboli kubizmu autorstwa Pavla Janáka, i trwa do... 84
  • Recenzje 10 sty 2010, 19:00 FilmCichy mściciel„Harry Brown" to brytyjska odpowiedź na „Gran Torino" Eastwooda. Amerykańskie przedmieścia zastąpiono londyńskimi blokowiskami.Zamiast azjatyckich gangów młodzieżowych mamy naćpanych, małoletnich... 88
  • Zlín – miasto idealne 10 sty 2010, 19:00 Kogo nie ciekawi poznanie idei miasta idealnego z przełomu XIX i XX wieku, ten może sobie Zlín darować. Bo po co ma błąkać się wśród takich samych domków wzdłuż uliczek, których zasad wytyczenia nie rozumie? Aby docenić to miasto, potrzeba choćby garści wiedzy, ale gdy ją... 94
  • Czeski żart 10 sty 2010, 19:00 Okazuje się, że Czesi mają fantastyczne poczucie humoru. A już szczególnie zabawnymi i wyjątkowo rozrywkowymi ludźmi są księgowi w Škodzie. 96
  • Skibą w mur - Przecena dla wszystkich 10 sty 2010, 19:00 Dawno temu o styczniu mówiło się, że to czas podsumowań minionego roku i karnawałowych balów. Wszystkie te funkcje stycznia uległy dziś modzie na wyprzedaże. Handlowcy dochodzą do wniosku, że po świątecznym szaleństwie zakupowym... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany