Za rodinu...

Za rodinu...

Znowu będzie jak zawsze: my z nimi o wszystko. My – Polacy, oni – Rosjanie. Nie łudźmy się, że tym razem jest nas więcej. Za Sborną stoi armia kibiców z Rosji. I z Polski. Wielu z nich pierwszy raz będzie mogło zamanifestować dumę narodową.
Szacowano, że do Polski przyjedzie około 100 tys. rosyjskich kibiców. Już wiadomo, że pojawiło się ich zdecydowanie mniej, jednak to nie będzie miało większego znaczenia. Jak dotąd nikt nie próbował oszacować, ba, nikt nie brał pod uwagę siły dopingu i zaangażowania w sprawę Euro 2012 Rosjan mieszkających w Polsce.

Na co dzień nie obnoszą się ze swoją narodowością. Nie to, że się boją, ale znają historię i na wszelki wypadek tematów trudnych wzajemnych relacji nie poruszają, bo po co  ryzykować. Przyznają jednak, że czasem mają naprawdę dość słuchania o  tym, że wszystkie nieszczęścia Polski są przez nich, tych Ruskich. I  Katyń, i Smoleńsk, i nieustające porażki w ważnych rozgrywkach. Bo przez ostatnich 55 lat udało nam się wygrać z nimi tylko cztery razy. Z czego dwa w meczach towarzyskich, których w ogóle nie ma co liczyć.

Imperialne zacięcie

Dla Rosjan mieszkających Polsce mistrzostwa Europy to jedna z niewielu okazji do zamanifestowania swojej narodowości, dumy narodowej bez specjalnego ryzyka. – No bo kiedy my mieliśmy okazję wyjść na ulicę z  rosyjskimi flagami? Ja na przykład jeszcze nigdy nie miałem. A teraz jest odpowiedni moment. Na co dzień nie obnoszę się ze swoją rosyjskością – mówi Artiom Gyurjyan. 34-latek. Zarządza trzema warszawskimi knajpami Babooshka serwującymi rosyjskie smakołyki.

A Leonid Swiridow z Rosyjskiej Informacyjnej Agencji Nowosti w Warszawie przyznaje, że choć na co dzień nie jest zapalonym kibicem, to meczów rosyjskiej drużyny nie odpuści. – I ten z Polską wcale nie jest najważniejszy. Tak samo liczył się ten z Czechami i kolejne. Co prawda przed telewizorem, ale będę kibicował naszym. Wie pani, dla prawie wszystkich Rosjan mieszkających w Polsce te mecze rosyjskiej drużyny to  jest wielkie narodowe wydarzenie.

Kola, syn jeszcze radzieckich dyplomatów, przekonuje: – Zawsze gdy jadę do Moskwy, to mnie pytają, czy  w Polsce rzeczywiście tak Rosjan nie lubią. Wiesz, ile ja się muszę natłumaczyć, naobiecywać, zapewniać o polsko-rosyjskiej przyjaźni i o  tym, że zwykli ludzie tu w Polsce są normalni i otwarci. Przecież ja tu mieszkam i mi też zależy na tym, żeby ci, co przyjadą do tego mojego kraju, do tej mojej Polski, wiedzieli, że tu się mogą dobrze poczuć, że  w ryja nie dostaną tylko za to, że są Ruskimi.

Dzwonię do Aloszy Awdiejewa, najsłynniejszego polskiego Rosjanina, pieśniarza, barda, który mówi o sobie Polak z wyboru. – Wiem, że Rosjanie mają imperialne zacięcie i dla wielu pokonanie Polski byłoby znakiem funkcjonowania potęgi… Wielu Rosjan nastawionych jest bardzo nacjonalistycznie, więc nie ma co ukrywać, że jest napięcie pomiędzy naszymi krajami i będzie ono widoczne na boisku, na trybunach i na ulicach. Mam tylko nadzieję, że obejdzie się bez agresji – tłumaczy Awdiejew i bez ogródek przyznaje, że będzie kibicował… polskiej drużynie.

Pod flagą biało-niebiesko-czerwoną

Ilu Rosjan żyje w Polsce? Nie ma twardych danych, ale oni sami mówią, że  tu, nad Wisłą, mieszka ich około miliona. I prawie każdy z nich ma w  domu rosyjską flagę. Wielką, płachtę taką. – Na wszelki wypadek – mówi Kola. Urodzony w Polsce jeszcze za komuny. Oczywiście kibic.

Wprawdzie dla nich Matuszka Rossija wciąż jest najważniejsza, ale ta Polska, ich nowe miejsce na ziemi, też się liczy. Najbardziej jednak liczy się to, żeby znów nie było jakiegoś dymu między kibicami sbornej i  biało-czerwonych. – Ja to bym nie prowokował. Nic. Cisza. Jeden mecz, drugi. Nawet bym chciał, żeby w tym meczu Polska – Rosja to było 2:2. Po  równo. Remis. Wtedy byłoby sprawiedliwie. I święty spokój. Żadnych awantur. Marszy też bym nie chciał, bo z tego jakaś tragedia mogłaby być – mówi Artiom Gyurjyan. Restauracyjki, które prowadzi, w meczowe wieczory zmieniają się w kluby kibica. Głównie rosyjskiego. – Rosjanie w  Polsce trzymają się razem. Starsi, co przyjechali tu w latach 70. i 80., obracają się w zasadzie w rosyjskim środowisku. Ledwo mówią po polsku. A  młodzi? Niektórzy mają tylko rosyjską telewizję, nie asymilują się. Razem jeżdżą na wakacje. Razem imprezują. Ale nie, nie… Nie dlatego, że  nie lubią Polaków albo Polacy nie lubią ich, a raczej nas. Po prostu łączy nas silna więź narodowa. I tyle. Ja tu mieszkam 24 lata. Mówię po  polsku jak po rosyjsku. Żonę mam Polkę. Ale obywatelstwo rosyjskie. Jestem przecież Rosjaninem.

Polacy są cieńsi po prostu

– Chce mnie pani zapytać o mecz Polska – Rosja? – pyta mnie zaczepnie Alosza Awdiejew. – Będę go komentować dla telewizji TVN 24. Ja jestem renegatem i chcę, żeby Polacy wygrali. Są trochę cieńsi, słabsi po  prostu. A ja zawsze kibicuję słabszym.

– Dla Polaków ten mecz to nie tylko kwestia sportu – mówię.

– Ale i polityki. Wiadomo. Część społeczeństwa uważa, że Rosja jest odwiecznym wrogiem, imperium zła i  zagraża ciągle Polsce. A prawda jest taka, że tzw. zwykli Rosjanie w ogóle się Polską nie interesują, nie wiedzą, co się w Polsce dzieje. Nie mają pojęcia, kto to jest Kaczyński i cała reszta, która myśli, że  pokonanie rosyjskiej drużyny byłoby na korzyść całej Polski! Dla mnie to  Euro jest po prostu sportem i staram się nie mieszać do niego polityki. Mam nadzieję, że Polska drużyna zwycięży.

– Wielu Rosjan może być urażonych, że ich rodak kibicuje Polsce.

– A komu mam kibicować, skoro ja tu mieszkam ponad 40 lat? Myślę, że Polska zagra w ćwierćfinale. A do rosyjskich kibiców, którzy mają zamiar manifestować swoje sympatie, mam przesłanie: Pokochajcie Polskę! Tak jak ja.

Przekazuję to przesłanie Aleksandrowi, 36-latkowi od 11 lat mieszkającemu w Polsce. – Ja pokochałem twój kraj, ale czy kibice, którzy tu przyjechali, pokochają? Wątpię. Raczej są nastawieni na konfrontację – mówi Aleksander, który proponuje, by mówić do niego Sasza. Tłumaczę mu, że chciałabym się wkręcić na rosyjską imprezę. Pogadać z młodymi, wybadać nastroje, sprawdzić, kim są ci polscy Ruscy. – Musiałabyś udawać Rosjankę, mówić moskiewskim rosyjskim. Inaczej raczej nie masz szans. A jeśli już cię zaproszą, to będą uważać na to, co mówią. Na Polskę, na Polaków gadać przy tobie nie będą. Bo normalnie, prywatnie to się gada. Rosjanie tak jak Polacy są często nacjonalistami. Mają silne poczucie wyższości. To  nam chyba zostało z dawnych czasów – wyjaśnia i zastrzega, że pod nazwiskiem tego nie powie.

Nie chce więc upubliczniać swoich danych ani tym bardziej zgodzić się na zdjęcie. Pracuje w dużej agencji reklamowej. Mówi prawie nieskazitelnym polskim. Pytam go o poglądy polityczne. –  Przecież wiesz, że jak się u was powie, że Putin to dobry polityk, to  Polacy się patrzą jak na bandytę… A bez Putina to ta Rosja by się rozpieprzyła. Więc nie mówię takich rzeczy, bo tylko czekać, aż ktoś coś powie o sfałszowanych wyborach prezydenckich, o mordowaniu dziennikarzy, a zaraz potem o Smoleńsku, o katastrofie, o zamachu. I nieprzyjemnie się zrobi – emocjonuje się Sasza. I dodaje: a wiesz, jak mi jest strasznie przykro, że ta katastrofa polskiego samolotu zdarzyła się na terenie Rosji i to tak blisko Katynia?… Ale nie, nastrojów antyrosyjskich na  poziomie międzyludzkim nie wyczuwam. Tylko w polityce, w mediach. A tak to mnie chyba Polacy lubią. Niektórzy tylko mają namieszane w głowie przez polityków, że wszystko, co złe w Polsce, to przez Ruskich, przez Putina…

Bez sierpów i młotów

Sasza mecze ogląda w telewizji. Ze znajomymi Rosjanami. – Przy piwku i  dobrym jedzeniu. A co myślisz, że Ruscy to tylko samogon i śledź i w 30. minucie meczu leżą pod stołem i bełkoczą: Rossija wpieriod, Rossija wpieriod? Normalnie jest, cywilizowanie. Pytam go, czy ma więcej przyjaciół Rosjan, czy Polaków. – Rosjan. Z nimi lepiej się dogaduję… W  ogóle jak tak patrzę po znajomych, to Rosjanie w Polsce razem się trzymają – tłumaczy i przyznaje, że przemaszeruje razem z kibicami z  hotelu Bristol na Stadion Narodowy. – Z flagą naszą. Jest w domu. Mam nadzieję tylko, że żadnych prowokacyjnych symboli, żadnych sierpów i  młotów nie będzie. I ludzie maszerować będą pokojowo. Bez żadnej przemocy.

– A ja się spodziewam, że tak grzecznie to nie będzie. Przecież tam będą kibice i kibole. Jak wszędzie. Przecież na  przedstawienie baletowe nie przyjechali, więc może być gorąco –  prorokuje Władimir Kirianow, dziennikarz od 1988 r. mieszkający w  Polsce, redaktor naczelny „Rosyjskiego Kuriera Warszawskiego" i zapalony kibic. – Jakoś przecież muszą dojść na Stadion Narodowy i zdziwiłbym się, gdyby nie manifestowali swoich sympatii, nie nieśli symboli narodowych. A to, że ten mecz odbywa się w nasze święto narodowe, to  jeszcze podbudowuje narodową tożsamość – tłumaczy. Kirianow będzie oglądał mecz Polska – Rosja z loży prasowej na Narodowym. Artiom też. Był już na meczu Rosja – Czechy we Wrocławiu. Na zaproszenie z polskiej firmy. Z tą flagą – pokazuje mi grubo ponadmetrową płachtę. Na mecz Polska – Rosja w Warszawie też ma bilet. – W Polsce kupowałem. O  cholera, mam tylko nadzieję, że miejsce mam w rosyjskim sektorze. Bo jak z tą ruską flagą wyskoczę wśród Polaków, to mnie zlinczują. Nigdy wcześniej z tą moją narodowością tak ostentacyjnie się nie obnosiłem. Nie było okazji, żeby flagę wyciągać – dodaje.

Trzeba dokopać Polaczkom

Umówiliśmy się na spotkanie. Czekam. Ma być czterech Rosjan i trzy Rosjanki. Młodzi, po trzydziestce. Wszyscy w Polsce nie krócej niż osiem lat. Co najmniej po maturze, większość po studiach w Polsce. Mamy pogadać o rosyjskiej duszy, o życiu w Polsce, polityce, polsko-rosyjskich relacjach, napięciach, rosyjskim ego, nacjonalizmach. Przychodzi połowa z umówionych. Patrzą na mnie spode łba. Pytam, co z  resztą. – Jednak nie mieli czasu – rzuca Kola i szybko dodaje: – Ci, co  przyszli, też nie będą z tobą gadać. Jednak nie. Mówią, że politycy i  dziennikarze podburzają do nienawiści między Polakami i Rosjanami… To  dlaczego ty chcesz ze mną rozmawiać? – pytam. – Mnie wybrali na  przedstawiciela – mówi z rozbrajającym uśmiechem. Nie ma biletów na  mecze rosyjskiej drużyny. Ale atmosfera Euro już mu się udzieliła. – Nam tu się dobrze żyje. Nie wiem tylko, czy gdybyśmy wygrali z wami, to  nastroje antyrosyjskie nie byłyby większe. Czasem słyszę wśród znajomych, że trzeba dokopać Polaczkom, pokazać, gdzie ich miejsce… I  wiem, że nie myślą tylko o piłce. Ale takie teksty to jest rzadkość, bo  my w zgodzie żyjemy z Polakami. Jak tu mieszkam tyle lat, to nigdy mnie żadna przykrość od Polaków nie spotkała. Tylko w telewizji słyszę, że  Ruscy zrobili zamach na samolot z polskim prezydentem i mnie krew zalewa…

Naciągam go na wspomnienia. Rodzice przyjechali do Polski na  placówkę i zostali. Kola urodził się w Warszawie, ale chodził do  rosyjskiej szkoły przy Ambasadzie ZSRR. – To były czasy. Trzydziestu nas było w klasie. Wszyscy razem się trzymaliśmy… Teraz wiem, że w klasach, w tej szkole po pięciu, sześciu uczniów. No cóż, potęgą już nie  jesteśmy… Pytam go o flagę. – Mam. I wywieszę z okna na czas meczu. Hołd naszym piłkarzom pod Bristol już też byłem składać z flagą. Przecież oni to też nasza duma narodowa.

Alosza Awdiejew z właściwym sobie poczuciem humoru rzuca na koniec: – Wie pani, Rosjanie mają więcej dobrych piłkarzy niż Polacy, bo jest ich więcej, mają większy wybór. Przecież to  jest wielki kraj. Ale dla nich ważniejszy jest hokej niż piłka nożna. W  hokeju są mistrzami świata, a Euro – nawet jeśli wygrają, choć nie  wydaje mi się, to będą tylko mistrzami Europy. Czyli żadne wielkie aj-waj…

Okładka tygodnika WPROST: 24/2012
Więcej możesz przeczytać w 24/2012 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 24/2012 (1530)

  • Polak potrafi? 10 cze 2012, 12:00 Mówiąc wprost, popełniliśmy błąd. Zrobiliśmy coś, do czego – jak widać z dzisiejszej perspektywy – nie mieliśmy podstaw, właściwie nie mieliśmy wręcz prawa. Chcieliśmy dobrze, wyszło inaczej. Wykazano nam, że błądzimy jak dzieci we mgle. Dziś musimy posypać głowę... 4
  • Polska według pewnej gazety. Codziennej 10 cze 2012, 12:00 Od zawsze instynktownie czułem, że ten kraj gdzieś jest. Tylko na razie go nie widać. Że te cieszące się, śpiewające i uśmiechnięte tłumy to jakaś ściema. Że to niemożliwe, żeby tu były te wszystkie nowe stadiony, dworce,... 12
  • Tydzień kultury polskiej 10 cze 2012, 12:00 9 sierpnia, czyli akurat w momencie gdy ostatni kibice, którzy przyjechali na Euro, wydostaną się z warszawskich korków, w Edynburgu rozpocznie się międzynarodowy festiwal teatralny, Edinburgh International Festival. Prestiżową imprezę... 16
  • Za rodinu... 10 cze 2012, 12:00 Znowu będzie jak zawsze: my z nimi o wszystko. My – Polacy, oni – Rosjanie. Nie łudźmy się, że tym razem jest nas więcej. Za Sborną stoi armia kibiców z Rosji. I z Polski. Wielu z nich pierwszy raz będzie mogło zamanifestować dumę narodową. 18
  • Pomysł z piekła rodem 10 cze 2012, 12:00 Mecz Polska – Rosja to może być bitwa polityczna. Będzie miał całe podglebie naszych stosunków, pamięci historycznej – mówi Stanisław Ciosek, były ambasador Polski w Rosji, w rozmowie z Pawłem Reszką i Michałem Majewskim. A do przemarszu kibiców rosyjskich przez... 24
  • Polityka i igrzyska 10 cze 2012, 12:00 Zaczęliśmy Euro, wielkie święto futbolu i sprawdzian organizacyjny dla Polski. Przede wszystkim. Ale nie tylko. W związku z meczem Polska – Rosja pojawił się także polityczny aspekt rywalizacji sportowej. Tematem Euro żyliśmy od 18... 27
  • Smoleńsk kontra Euro 10 cze 2012, 12:00 Solidarni 2010 na Euro przygotowali wielką akcję „otwierania Polakom i całemu światu oczu na prawdę”. Ten profesjonalny czarny PR to antyrosyjska prowokacja. 28
  • Czy kibole pojadą na ryby 10 cze 2012, 12:00 Mogą robić burdy, bić się między sobą, rozbijać puby. Ale mogą też dotrzymać słowa, wyjechać na ryby i podczas Euro 2012 być niezauważalni. Niezależnie od tego, co będą robić, władza i policja szukają sposobów na zneutralizowanie stadionowych zadymiarzy. 32
  • Coraz większe mniejsze zło 10 cze 2012, 12:00 Przepis na Oscara? Kompleksy hipokrytów. Na Polskę? Nadal scenariusz „Ekipy” – mówi Agnieszka Holland. 36
  • Uciekający prezydent 10 cze 2012, 12:00 Bronisław Komorowski coraz dalej ucieka Donaldowi Tuskowi. Zarówno w prowadzonej przez siebie polityce, jak i w sondażach. Ucieka też BOR-owcom, kiedy ma ochotę na prywatny wypad. 42
  • Macie ducha nadziei 10 cze 2012, 12:00 Dla większości obywateli świata między Niemcami a Rosją na mapie wciąż jest tylko biała plama. To się jednak powoli zmienia. Profesor Norman Davies mówi, że dzięki Euro zmiany te mają szansę przyspieszyć. Może nawet BBC i prezydent Obama zauważą, że stereotypowe myślenie o... 46
  • Tolerancji można się nauczyć 10 cze 2012, 12:00 Siedzę w knajpie, obok grupa młodych kibiców, chyba studentów (niedaleko jest Uniwersytet Medyczny). Dziewczyny i chłopcy zażarcie dyskutują o Rosjanach, którzy planują marsz ulicami Warszawy w dniu swojego narodowego święta (12.06).... 51
  • Wieś polska - upadek i wzrost 10 cze 2012, 12:00 Ponieważ wszyscy o Euro, to ja o sprawach innych, a mianowicie o fałszywej, a powszechnie przyjmowanej wizji polskiej wsi i chłopów. Polska wieś jest OK i zarazem jest na dnie. Trzy cechy, jakie od lat miały określać polską wieś, są w... 54
  • Europa wstępuje do Polski 10 cze 2012, 12:00 Osiem lat temu Polska wstąpiła do Unii Europejskiej, dziś Europa składa rewizytę. Kiedy oglądałem w 1996 r. mistrzostwa Europy w Wielkiej Brytanii (pamiętne głównie przez mnóstwo wlokących się dogrywek z racji zastosowanej pierwszy... 56
  • Projekt made in Poland 10 cze 2012, 12:00 Skromnisia, chwalipięta i lokalna patriotka. Świat ich ceni, a my? Większość Polaków nie ma pojęcia, że Olka Osadzińska, Janusz Kaniewski i Ania Kuczyńska to jedne z najgorętszych nazwisk w światowym designie. Projektują dla Reeboka, Ferrari, Hondy, sprzedają kolekcje od... 58
  • Obama, jednoosobowa armia Ameryki 10 cze 2012, 12:00 Ostatnie przecieki z Białego Domu mają pokazać, że prezydent zasłużył na reelekcję, bo ma jaja i nie boi się zabijać. Sztab Obamy doskonale wie, że taki argument trafi podczas kampanii do większości Amerykanów. 62
  • Wywiad lekarski 10 cze 2012, 12:00 Doktor Szakil Afridi pomógł Amerykanom odnaleźć Osamę bin Ladena, badając DNA pakistańskich dzieci. Teraz został skazany na 33 lata więzienia. 66
  • Hitler w księgarni 10 cze 2012, 12:00 Przez kilkadziesiąt lat władze Bawarii bezwzględnie walczyły z każdym, kto chciał sprzedawać „Mein Kampf” Hitlera. Teraz chcą… wprowadzić „biblię nazizmu” do szkół. 70
  • Nowi najbogatsi 10 cze 2012, 12:00 E-commerce, giełda, finanse – gdzie szukać tych, którzy już wkrótce przebojem wkroczą na listę 100 najbogatszych Polaków tygodnika „Wprost”? Kim są następcy Kulczyka, Solorza-Żaka i Czarneckiego? Przygotowaliśmy subiektywny ranking pretendentów, biorąc pod... 72
  • Czarna ziemia obiecana 10 cze 2012, 12:00 Oto nowy symbol gospodarczego sukcesu: Afryka. Tu uciekają młodzi zdolni Europejczycy, by rozpocząć nowe życie, a kontynent pobił właśnie rekord w przyciąganiu zagranicznych inwestorów. 80
  • Kawa znowu na ławę 10 cze 2012, 12:00 Pij kawę - zmniejszysz ryzyko przedwczesnej śmierci. Nawet o dziesięć procent. Prawda, że niemało? Dla co dziesiątego z nas czyni to dość istotną różnicę. 84
  • Skaner 10 cze 2012, 12:00 Smartfony dla konsoli Telefon jako dodatkowy ekran i kontroler do gier odtwarzanych przez stacjonarne konsole? Tak przyszłość domowej rozrywki widzi Microsoft. Oprogramowanie Xbox SmartGlass pozwala smartfonom (Windows, Android, iOS) łączyć... 87
  • Nie trawię 10 cze 2012, 12:00 Gdy słyszę, co dziś o marihuanie wygaduje się w mediach, wzbiera we mnie przekonanie, że autorzy tych bredni powinni jak najszybciej rozstać się ze swoim dealerem. 87
  • Johnny kaznodzieja 10 cze 2012, 12:00 John Lydon powraca po 20 latach milczenia. Właśnie ukazał się dziewiąty album jego kultowej formacji Public Image Ltd. W rozmowie z „Wprost” legendarny punkowiec udowadnia, że wcale nie spotulniał. 88
  • Bez kompromisów 10 cze 2012, 12:00 Ralph Fiennes zadebiutował w roli reżysera. W „Koriolanie” gra też głównego bohatera – zranionego mężczyznę, opętanego żądzą zemsty. Nam opowiada, dlaczego zawsze chciał być szekspirowskim aktorem. 92
  • Borys Hamlet Szyc 10 cze 2012, 12:00 Popularny aktor gra Hamleta myślącego, świadomego pułapki, w jaką wpadł, piekielnie inteligentnego, prowokującego, ironicznego. Wielka rola Borysa Szyca. 94
  • Nie jestem feministką 10 cze 2012, 12:00 Dunka Karen Duelund Guastavino, czyli Mademoiselle Karen, znana u nas dzięki płycie „Attention”, wraca do Polski z koncertami. Czym teraz zaskoczy? 95
  • Za klasyczny ten Iwaszkiewicz 10 cze 2012, 12:00 Ludwika Włodek zebrała rodzinne anegdoty, przestudiowała stare listy, dzienniki i stworzyła opowieść o swoim pradziadku, Jarosławie Iwaszkiewiczu. Jej książka nie jest jednak historią zbudowaną wyłącznie z dowcipów. 97
  • Trąba powietrzna i sen 10 cze 2012, 12:00 W nocy wiatr siał niepokój wśród drzew i ciągnął dachy za włosy. Deszcz wszystko uspokoił, ale zrobiło się zimno i nici z wyjazdu nad morze. Po latach wypraw na gorące wyspy, chcieliśmy patriotycznie pojechać nad Bałtyk. Nie... 100
  • Koko dola niepodległej Polski 10 cze 2012, 12:00 Ludzi piszących w Polsce dzielimy na dwie kategorie: – tych, którzy piszą o Euro, – tych, którzy piszą o Euro, że nic ich w ogóle nie obchodzi. Ci drudzy, zapamiętajcie to sobie, próbują najbardziej ogranego chwytu „na... 101
  • Oflagowałem się 10 cze 2012, 12:00 Pierwszy raz w życiu oflagowałem się. Walnąłem sobie na dachu auta dwie chorągiewki w barwach narodowych, na boczne lusterka pokrowczyki w takich samych kolorach i pewnie gdyby był taki pokrowiec na cały samochód, to też bym kupił. Jak... 101
  • Pięta Lewandowskiego 10 cze 2012, 12:00 Zewsząd płyną narzekania, że Polska (a wraz z nią cała Europa) zamieniła się w wielką piłkę futbolową. Polska jako piłka nadaje się zatem tylko do kopania. Tymczasem oprócz kopania na boisku słyszymy zadziwiające pochwały jako... 102

ZKDP - Nakład kontrolowany