Koszer z konserwy

Koszer z konserwy

Polacy byli ekspertami od katastrof lotniczych, od piłki nożnej, od skoków, po książkach Grossa - od Jedwabnego, a teraz wszyscy są ekspertami od uboju rytualnego - mówi Piotr Kadlcik, przewodniczący Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich w RP.

Ilu jest Żydów w Polsce?

Najpierw zdefiniujmy Żyda.

Niech pan zdefiniuje, pan jest specjalistą.

Żeby być członkiem gminy żydowskiej, trzeba podlegać prawu powrotu, czyli mieć możliwość uzyskania obywatelstwa państwa Izrael. Jedno z dziadków musi być Żydem. I tak zdefiniowanych Żydów Polsce jest 40-50 tys. Chalachicznych, czyli po matce, też jest sporo, bo – jak wynika z naszej wiedzy poholocaustowej – kobiety miały większą szansę przeżycia niż mężczyźni. Jak się popatrzy na Stowarzyszenie Dzieci Holocaustu, to tam są głównie kobiety. Jak pani widzi, jest nas trochę. I coraz większa liczba decyduje się na koszerną kuchnię.

Pan też?

Kłamałbym, gdybym powiedział, że jestem koszernym Żydem, choć jem coraz mniej rzeczy, które są niekoszerne. To jest proces.

Jak odróżnić koszerny biszkopcik od niekoszernego?

Na opakowaniu jest napisane (śmiech). Trzeba patrzeć uważnie na małe znaczki.

I jeszcze niech mi pan powie, ile kosztuje kilogram polędwicy wołowej.

Koszernej? Nie znam się tak dokładnie na mięsie, ale wydaje mi się, że polędwica to już jest z tyłu krowy, a koszerny jest przecież tylko przód.

A co się dzieje z resztą krowy?

Jest odsprzedawana. Warto pamiętać, że dotyczy to Żydów aszkenazyjskich. Ubój sefardyjski umożliwia koszerowanie zadów.

Tak pana pytam, bo mówią, że to pan jest największym żydowskim bojownikiem w Polsce.

Ale ja się tak nie czuję.

A wojny pan nie wywołał?

Ja? Jaką wojnę? Mówi pani o uboju rytualnym?

Minister spraw zagranicznych Izraela wezwał w tej sprawie polskiego ambasadora.

Kiedy polskie MSZ zaprasza na rozmowę ambasadora Litwy lub Białorusi, nikt się nie dziwi. Wydaje mi się, że państwo Izrael może się upominać o prawa wszystkich Żydów – nie tylko o tych, którzy mają niebieską książeczkę z menorą na okładce. Zresztą, w kwestii uboju wydaje mi się, że padliśmy ofiarą jakichś rozgrywek politycznych. Wydawałoby się, że kiedy rząd przedstawia projekt ustawy, a partia rządząca jest najsilniejszym ugrupowaniem w parlamencie, to zazwyczaj takie ustawy przechodzą. Zwłaszcza że drugi koalicjant, z przyczyn oczywistych i zrozumiałych, głosował za nią. Szechita to w gruncie rzeczy ważna sprawa. Pamiętam czasy, gdy stołówkigminne serwowały jedzenie z konserw. To był koniec lat 80., początek 90.

Ale za to według zasad.

Tak, bo wtedy koszerna żywność pochodziła z pomocy zagranicznych organizacji żydowskich. Byłem tylko członkiem zarządu gminy, a nie jej przewodniczącym, ale już wtedy chciałem z tym skończyć. Mówiłem, że ludzi trzeba karmić normalnie, a nie kotletem z konserwowej mielonki. Do Polski zaczęli przyjeżdżać rzezacy – dwóch pierwszych pamiętam – i zaczęliśmy mieć normalne mięso.

I pan to wywojował.

Nie tylko ja. Ale nie wiem, dlaczego pani cały czas mówi o wojowaniu. To nie jest wojna, tylko działanie. Teraz dla wielu ludzi żydostwo jest sprawą normalną, i o to mi chodziło. Młodzież, która w latach 90. pojawiała się w żydowskich klubach młodzieżowych, jeździła na żydowskie obozy, dla której Izrael nie jest miejscem nieznanym i egzotycznym, dzisiaj jest już dorosła. Dla tych osób bycie Żydem to nie jest ani powód do dumy, ani do traumy, tylko po prostu fakt. Pamiętam spotkania i niekończące się dyskusje nad tożsamością żydowską, jak to z nami jest, z naszym żydostwem, co to znaczy być Żydem, ale z lat 80., 90.

I co to znaczy?

Dla niektórych bycie Żydem to ścisły związek z państwem Izrael. Dla innych to tradycja i religia, a więc też koszerna kuchnia.

To ja jeszcze o kuchnię zapytam.

I wyjdzie na to, że będziemy rozmawiać tylko o uboju rytualnym. Nie mówmy o uboju, nie mówmy o produkcji mięsa, tylko nazywajmy rzeczy po imieniu. Powiedzmy sobie jasno: obojętnie, czy mówimy o żydowskim, czy islamskim uboju, czy może o tym, co dzieje się w przemysłowych ubojniach i na wiejskich podwórkach, czy na polowaniach – wszystko jest zabijaniem. My, w Polsce, mamy wszyscy cudowną zasadę: nie znam się, to się wypowiem. Byliśmy ekspertami od katastrof lotniczych, ekspertami od piłki nożnej, od skoków narciarskich, po książkach Grossa historykami, a teraz wszyscy jesteśmy ekspertami od dobrostanu zwierząt. Gdyby nie ta ustawa, sprawy by nie było.

Gdyby nie pan, rabin Michael Schudrich i panów protest…

Nie, to nieprawda. Sprawa jest, bo zakazując uboju rytualnego, państwo polskie odebrało nam prawa przyznane jeszcze przez polskich królów.

Sami Żydzi piszą na forach, że to jest też zamach na finanse…

Nie spotkałem się z takim poglądem wygłoszonym przez Żyda. Czy pani chce zapytać o to, czy rabin, gmina lub ja osobiście czerpiemy z uboju rytualnego jakieś korzyści finansowe? Otóż jedyną korzyścią, jaką gminy osiągały z całej tej operacji, były okresowe dotacje mięsa dla gminnych stołówek – kilkaset kilogramów rocznie. Ani gminy, ani Związek Gmin Wyznaniowych Żydowskich nie dostawały żadnych pieniędzy z tytułu certyfikowania ubojni. Jeśli chodzi o rabina, to proszę jego zapytać, choć nie sądzę, by czerpał jakieś korzyści. Rabin Schudrich od dawna jest wegetarianinem i sam powiedział, że nie wyobraża sobie, by mógł certyfikować ubojnie.

Restauracje koszerne są certyfikowane?

Oczywiście. Nasza stołówka też jest certyfikowana przez rabina. W hotelu Marriott też rabin Schudrich certyfikuje. Rabini w lokalnych gminach w ramach swoich obowiązków nadzorują i certyfikują stołówki.

Nie myślał pan ani przez chwilę, żeby dać spokój, dostosować się do prawa, które ustanowił Sejm i, znowu to powiem, nie wojować, tylko po prostu importować koszerne mięso?

Nie, nie przeszło mi to przez myśl. Z bardzo prostego powodu. Mamy prawo do uboju tak samo, jak inni mają prawo do ochrzczenia dzieci, pójścia w niedzielę do kościoła albo niejedzenia mięsa w piątek. Mamy to prawo od dosyć dawna, bo od Statutów kaliskich z 1264 r. Polscy królowie wiedzieli, dając przywileje Żydom, że ten ubój jest z jakichś powodów ważny.

Słyszał pan, że muzułmanie mieli w zeszłym tygodniu ubić dziesięć krów, bo nie mieli czego jeść?

Słyszałem, że więcej. Mówi pani wojna polsko-żydowska, a tak naprawdę grubo ponad 80 proc. mięsa to jest halal, a nie szechita. I nie, nie chcę przez to powiedzieć, że to jest wojna polsko-islamska…

A jaka?

Wojna o prawa religijne jakiejś grupy wyznaniowej. Ta grupa miała dotąd prawa, a decyzja posłów je odebrała. To nie jest wojna, to jest egzekwowanie praw.

Żydzi w Polsce też będą, jak muzułmanie, łamać prawo i stosować ubój rytualny?

Wie pani, nie jestem prawnikiem, ale prof. Ewa Łętowska mówiła, że to nie jest łamanie prawa. Nasi prawnicy twierdzą, że jest, a rządowi eksperci tłumaczą to dość zawile. Z mojego punktu widzenia mamy prawo do takiego uboju.

Myśli pan, że będą was za to zamykać do więzienia?

Sama pani się śmieje, kiedy to mówi. To będzie interesujący test dla państwa polskiego. Poseł Halicki mówił, że w USA nie ma uboju rytualnego, co jest kompletną bzdurą. Potem twierdził, że w państwach ościennych szechity nie ma. W części krajów skandynawskich zakaz pojawił się w latach 30. – tak jak w Niemczech. W Szwecji jest niewielka społeczność żydowska i faktycznie importuje koszerne mięso. Z kolei duża społeczność islamska uważa, że halal to jest ich prawo i nikt im nie może tego zabronić. Ale – jak rozumiem – w Szwecji nie zdarzyło się, żeby ktoś zgłosił policji nieetyczne zabijanie zwierząt. A to podobno nie jest jakaś specjalna tajemnica.

Wie pan, ich prawem jest także żenienie się z kilkuletnimi dziewczynkami.

Nie mam dostatecznej wiedzy na temat islamu, by o tym się wypowiadać. Gdyby tak było, uważałbym taką praktykę za naganną.

Chce pan powiedzieć, że w Polsce będzie tak samo, że będzie szechita, będzie halal i nikt na prawo nie będzie zwracać uwagi?

Nie wiem, co będzie. Plotka głosi, że doszło do uboju. Zarówno my, jak i oni składamy wniosek do Trybunału Konstytucyjnego. Zobaczymy, co będzie dalej.

Wasze interesy będzie reprezentował mec. Roman Giertych.

Mecenas Giertych nie reprezentuje Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich ani żadnej żydowskiej organizacji zrzeszonej w strukturach europejskiego czy Światowego Kongresu Żydów. Wiem o tym, gdyż jestem członkiem komitetu wykonawczego. Wie pani, nas jest w tym pokoju dwoje, jeśli zbierzemy jeszcze 15 osób, to możemy zarejestrować dowolne stowarzyszenie. Nawet Europejski Związek Żydów – tak jak zrobił to pan Levi Matusof. To właśnie jego reprezentuje mec. Giertych. Od strony formalnoprawnej nie bardzo wiem, co ma zrobić. Na pewno nie jest naszym reprezentantem.

A jeśli trybunał nie pomoże, to będziecie importowali mięso?

Importować można zawsze. Jak pani wie, natura nie znosi próżni. W miejsce zamkniętych w Polsce ubojni otworzą się inne – w Czechach lub na Litwie. Jednak nam chodzi o zasady.

Żeby religia była ponad prawem?

Nie, żeby prawo gwarantowało swobody religijne.

Pamięta pan przerwane ekshumacje w Jedwabnem?

Byłem tam wtedy, 11 lat temu. Bardzo trudna sytuacja, zarówno pod względem politycznym, jak i uczuciowym. W pamięci mam dwa obrazy. Jeden z archeologów odsiewający zęby i dzielący je na dwie kupki – na te z korzeniami i bez, mleczne. I tych mlecznych było bardzo dużo. Najprostsza metoda określenia, ile wśród ofiar było dzieci. Drugi obraz to taka mała kostka. Zapytałem, co to jest. „Udo” – usłyszałem. Gdzie jest taka mała kostka w udzie? Dopiero po chwili dotarło do mnie, że to kość udowa maleńkiego dziecka.

Prof. Andrzej Kola prowadzący te badania powiedział mi, że źle się stało, iż względy religijne wzięły górę nad naukowymi, nad prawem obowiązującym w Polsce.

Jako naukowca go rozumiem, ale co on chciał odkryć? Od pewnego momentu nie wiedziałem, czemu ta ekshumacja ma służyć. Wiadomo, co tam się stało. Jedwabne to symbol. Ale takich miejsc było więcej. W Wąsoszy Żydów pozabijano siekierami i wrzucono do rowu przeciwczołgowego. Można to rozkopać, tylko po co? To przeszłość, ale nie zapominajmy o niej. Wie pani, ja nie mam problemów z przyznaniem, że po wojnie Żydzi byli w komunistycznej bezpiece. Dobrze by było, gdyby Polacy nie kwestionowali szmalcownictwa czy wydawania Żydów Niemcom za butelkę wódki i ubranie ofiary. Widzi pani ten kamień? To była ostrzałka do noży i pewnie dobrze służyła. Jednak wcześniej była macewą, kamieniem nagrobnym jakiejś kobiety – tyle wyczytałem.

Zło ma lepszy PR. Pan dobrze wie, że zapamiętam tę ostrzałkę/macewę…

Chciałaby pani, żebym powiedział coś o dobru? Każdy naród ma momenty chwały i takie, za które musi się wstydzić. Jednak wielkość narodu polega na tym, żeby umieć mówić i o jednych, i o drugich.

Udzielił pan kiedyś wywiadu Dariuszowi Wilczakowi.

I on napisał, że rozmawiamy jak Polak z Żydem. Ale wywiad był fajny.

Nie tak dawno na pana zlecenie zrobiono badania wśród warszawskich licealistów i wyszło z nich, że ponad 60 proc. ankietowanych nie chciałoby się umówić z Żydem bądź Żydówką, a ponad połowa nie chciałaby mieć Żyda za sąsiada. Przyznam, że te badania wydały mi się dziwnie naciągane, nie chce mi się w nie wierzyć.

Badań nie przeprowadzali ankieterzy z gminy żydowskiej, tylko dr Michał Bilewicz z PAN, i nie ma żadnych podstaw, by je podważać.

Według nich 60 proc. warszawskiej licealnej młodzieży to antysemici.

To nie tak. Młodzi ludzie zadeklarowali swoje poglądy – niektóre, przyznam, szokujące, ale to jeszcze nie oznacza, że są antysemitami. Co do samych badań, to ponad 40 proc. ankietowanych powiedziało, że powstanie warszawskie zakończyło się sukcesem militarnym. To zrobiło na mnie wrażenie – nie wiem nawet, czy nie większe.

Czyli te badania dowodzą, że mamy licealistów głupoli.

Z tych badań wynika jedynie, że ponad 60 proc. ankietowanych ma do Żydów stosunek negatywny. Pewnie nawet nie bardzo wie dlaczego. Jestem sobie w stanie wytłumaczyć, dlaczego przed wojną chrześcijański krawiec nie lubił żydowskiego krawca albo chrześcijański student żydowskiego. Konkurencja – w rzemiośle i na studiach. Ale dzisiaj?

A na odwrót, żydowski chrześcijańskiego?

Też tak bywało. Oni mówili inaczej, żyli inaczej, wierzyli inaczej, wszystko mieli inaczej. Teraz granice prawie się zatarły, lecz negatywny stosunek do Żydów pozostał. Młodzi myślą, że coś z tymi Żydami jest nie tak i na wszelki wypadek lepiej trzymać się od nich z daleka. Mam ogromne pretensje do „Gazety Wyborczej”, która pisząc o uboju rytualnym, dała zdjęcie chyba z Bangladeszu, z halalu. Cały artykuł był o tym, że za ubojem stoją ogromne pieniądze. Wie pani, takie artykuły, sugerujące jakieś niejasne interesy, to już kiedyś były – w latach 30. ubiegłego wieku. I to one budują niechęć do Żydów.

A nie sądzi pan, że to, co pan robi w sprawie uboju rytualnego, też tę niechęć buduje?

A co buduje ograniczanie praw mniejszości religijnej?

Czym się różni niechęć od antysemityzmu?

Antysemityzm musi mieć podstawy. Albo irracjonalne, albo na przykład gospodarcze. Często słyszę, że Żydzi rządzą światem, opanowali banki i jeszcze zabijają tych nieszczęsnych palestyńskich Arabów. Teraz jeszcze doszło do tej wyliczanki, że Żydzi nieetycznie zabijają zwierzęta.

Ludzie są zachwyceni Muzeum Historii Żydów Polskich w Warszawie, ale mają pretensje.

Piękny budynek, ale opinię będzie można wyrazić dopiero po otwarciu wystawy głównej. Poza dachem synagogi w Gwoźdźcu tam właściwie wiele nie ma.

Jest budynek monumentalny, a w środku bramka jak na lotnisku.

Dziwi się pani? Za chwilę wszyscy się tego nauczymy. Coraz częściej rzeczywistość dowodzi, że świat nie jest już tak bezpieczny jak kiedyś. Niezależnie od tego, czy jest to świat Żydów, czy nie.

W Muzeum Powstania Warszawskiego bramek nie ma.

U nas pokutuje myślenie życzeniowe. Myślimy o terroryzmie w Polsce: nigdy. Dopóki tu się nic nie wydarzy, można tak mówić. Ale jak się wydarzy – a się wydarzy – to może być za późno. Wtedy nikt nie będzie miał pretensji do bramek w muzeum. 15 lat temu powiedziałbym, że to totalna bzdura, teraz jestem za takimi bramkami. Zobaczy pani, że zaraz wszystkie publiczne instytucje będą miały takie bramki. Nie po to, by bronić się przed jakimś fundamentalistą islamskim, tylko przed człowiekiem, który po prostu nienawidzi innych i wpada na pomysł, by ich zabić.

Czytam pana wpisy w internecie i mam wrażenie, że jest pan tropicielem antysemityzmów.

Do niedawna we wszelkich mediach mówiłem, że w Polsce nie ma antysemityzmu, ale niewątpliwie są antysemici – jak wszędzie. Wie pani, wybieramy sobie ludzi, którymi się otaczamy, i nie mogę powiedzieć, żebym był otoczony antysemitami. Miałem przyjaciela w liceum. Spotkaliśmy się po latach i okazało się, oględnie mówiąc, że on nie jest zadowolony z tego, że jestem Żydem. Antysemityzmu nie trzeba tropić, on przychodzi – czasem z zupełnie nieoczekiwanej strony.

Skąd?

Na Facebooku piszą różni ludzie. Czasami takie rzeczy, że powinienem zgłosić popełnienie przestępstwa – język nienawiści, podżeganie do morderstwa, że nas, Żydów, trzeba jak te krowy pozarzynać. Kiedyś mieli pseudonimy w rodzaju Prawdziwy Polak. Dziś potrafią się podpisać imieniem i nazwiskiem. Albo piszą, że mam wracać do siebie. Czyli dokąd? Przecież tu się urodziłem. Tyle że ze mną jest skomplikowana historia: trochę Czech, trochę Żyd, trochę Polak. Irytuje mnie, kiedy słyszę, że jestem tu gościem. Mówię wtedy, że zrobiłem kilka rzeczy, dzięki którym mam prawo nie czuć się tutaj gościem.

Mówi pan o swojej opozycyjnej działalności w latach 80.?

Też, ale nie tylko.

Broni pan interesów Żydów.

Chyba nie rozumiem pani pytania.

Nie mówię o biznesach. Stał się pan twarzą polskich Żydów.

Wydawało mi się, że to rabin Schudrich, naczelny rabin Polski, jest tą twarzą.

On jest od religii, a pan kimś w rodzaju prezydenta.

U nas nie ma hierarchii. Koordynuję pracę ludzi. Jestem przewodniczącym zarządu związku, a nie Naczelnym Żydem Polski. ■

Okładka tygodnika WPROST: 33/2013
Więcej możesz przeczytać w 33/2013 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 33/2013 (1590)

  • Gra o miliardy poza kontrolą państwa 11 sie 2013, 20:00 Doniesienia do prokuratury, inwigilacja, szukanie haków, inspirowanie nieprzychylnych materiałów prasowych – w Polsce trwa zimna wojna. O co? O kontrakty zbrojeniowe. Do 2022 r. Ministerstwo Obrony Narodowej na modernizację wojska... 4
  • Platforma pod wpływem 11 sie 2013, 20:00 Zbij pan termometr, a nie będziesz pan miał temperatury” – radził kiedyś Jerzemu Turowiczowi Lech Wałęsa. PO szybko uczy się od noblisty. Idąc tym tokiem rozumowania, po serii odwołań platformerskich prezydentów miast w... 4
  • Skaner 11 sie 2013, 20:00 Sztuczne jest piękne Pół miliona dolarów – taką kwotę Sergey Brin, jeden z założycieli Google, zainwestował w projekt prof. Marka Posta z Uniwersytetu w Maastricht. Naukowiec za cel postawił sobie laboratoryjne wyhodowanie... 6
  • Generał na celowniku 11 sie 2013, 20:00 Podsłuchy, szantaże i groźby. Wielka rozgrywka wokół MON. W tle służby specjalne, lobbyści i gigantyczne kontrakty na uzbrojenie. 12
  • Rzepak i kiełbasa, czyli premier w natarciu 11 sie 2013, 20:00 Przekaz ma być jasny – kiedy inni wygrzewają się na plażach, Donald Tusk objeżdża kraj. A że sondaże wciąż spadają? I na to jest sposób. 16
  • Eutanazja w białych rękawiczkach 11 sie 2013, 20:00 Gdy premier Tusk wręczał nagrody finalistkom wyborów Miss Polski na wózkach, opiekunom niepełnosprawnych ucinano świadczenia. To realizacja wizji rządu, który miał być przyjazny najsłabszym. 20
  • Człowiek z Brukseli 11 sie 2013, 20:00 Uważałem, że należy poczekać z filmem o tacie, odłożyć pomysł na półkę. Na jakieś 40 lat - mówi europoseł Jarosław Wałęsa na kilkanaście dni przed światową premierą filmu „Wałęsa. Człowiek z nadziei” w Wenecji. 24
  • Łowcy skarbów 11 sie 2013, 20:00 Polska ciągle nie odzyskała kilkudziesięciu tysięcy dzieł sztuki zagrabionych w czasie wojny. Wartość najważniejszych obrazów, które nam się należą, może przekraczać 200 mln dolarów. 28
  • Koszer z konserwy 11 sie 2013, 20:00 Polacy byli ekspertami od katastrof lotniczych, od piłki nożnej, od skoków, po książkach Grossa - od Jedwabnego, a teraz wszyscy są ekspertami od uboju rytualnego - mówi Piotr Kadlcik, przewodniczący Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich w RP. 34
  • Chude życie, tłusty portfel 11 sie 2013, 20:00 Pół Polski ma problem z nadwagą. Na brzuchach Polaków rośnie branża dietetyków, instruktorów fitness i producentów leków odchudzających. Jak zarabiają? 38
  • Wyprawa dzięki Air Force Two 11 sie 2013, 20:00 O kulisach słynnego wiecu w Tbilisi, montowaniu koalicji prezydentów i przerażeniu Micheila Saakaszwilego opowiada „Wprost” europoseł Adam Bielan. 44
  • Głęboka wiara ateisty 11 sie 2013, 20:00 Polscy ateiści zaczynają tworzyć ruch społeczny. Chcą mieć własne rytuały, a nawet duchowość. Są dumni, że nie wierzą. 48
  • Wygnać mima 11 sie 2013, 20:00 Kiedyś ogródki piwne, dziś mim albo skatepark budzą w nas złość. Przeszkadzają. Ma być tak, jak my chcemy. Polacy – autokraci? 52
  • Trójka: Słuchacze i podsłuchiwacze 11 sie 2013, 20:00 „MOJA TRÓJKA” to raport z badań nad plemieniem słuchaczy i dziennikarzy radiowej Trójki. Antropologiczne podejście do fenomenu radia, które jest czymś znacznie więcej. 54
  • Walizka pełna snów 11 sie 2013, 20:00 Siatka fałszerzy wiz i paszportów oplotła Polskę i Ukrainę. Po siedmioletnim śledztwie pięciu Polaków stanie przed sądem. 58
  • Armia przed rewolucją 11 sie 2013, 20:00 Polskie wojsko czeka na reformę systemu dowodzenia i nowoczesny sprzęt. Wielkie przetargi mogą się stać siłą napędową rozwoju kraju. Czy tak będzie? 62
  • Ostatnia kolejka 11 sie 2013, 20:00 Polityka oszczędności i cięć, którą aplikuje Irlandczykom ich rząd, wycina też część narodowej kultury – tradycyjne puby. 66
  • Arabska wiosna łupieżców 11 sie 2013, 20:00 Współcześni Indiana Jones plądrują skarbce Bliskiego Wschodu. Nie napędza ich pasja, lecz chciwość. Używają buldożerów i karabinów. 70
  • Wejście cyfrowego smoka 11 sie 2013, 20:00 Właściciel internetowego imperium Amazon kupił jedną z najważniejszych gazet świata. Czy to nadejście mesjasza, który wprowadzi tradycyjną prasę do ery cyfrowej? 72
  • Szynka no logo 11 sie 2013, 20:00 Produkty w barwach sieci handlowych podbijają polski rynek. Są tańsze, a tak samo dobre jak te z logo producenta – zapewniają sprzedawcy. 74
  • Wojna na cztery rogi i kółko 11 sie 2013, 20:00 Kłócą się na całym świecie, żądając gigantycznych odszkodowań za kradzież patentów. Czy Obama zakończy spór między Samsungiem a Apple? 78
  • Księżyc pod ręką 11 sie 2013, 20:00 Droga do kolonizacji Marsa wiedzie przez bazę na Księżycu. Lepiej się spieszmy z jej budową – nasza cywilizacja nie przetrwa kolejnego tysiąclecia na Ziemi. 80
  • Drugie życie trupa 11 sie 2013, 20:00 Hitem lata w Polsce okazała się wystawa, na której pokazywane są ludzkie zwłoki. Profesor Zbigniew Mikołejko tłumaczy, dlaczego chcemy oglądać śmierć. 82
  • Garażowa rewolucja 11 sie 2013, 20:00 „JOBS” to opowieść o wizjonerze, awanturniku, perfekcjoniście, egoiście, wizjonerze i geniuszu. O Stevie Jobsie i budowaniu jego imperium. 82
  • Film 11 sie 2013, 20:00 W słusznej sprawie Elizjum” to science fiction z gruntu rewolucyjne. W wizji Neilla Blomkampa w 2159 r. ludzie dzielą się na dwie kasty. Elity rządzące i finansowe mieszkają w tytułowym Elizjum – specjalnie wybudowanej... 88
  • Muzyka 11 sie 2013, 20:00 Dla fanów mistrzostwo świata Richard Bona Bonafied Universal Richard Bona jest jednym z tych artystów, którzy bardziej popularni są w Polsce niż w rodzimej Francji czy reszcie Europy. Kojarzy się wyłącznie dobrze i szlachetnie. Jest... 90
  • Książka 11 sie 2013, 20:00 Braterskie tortury Huszang Asadi, irański dziennikarz i lewicowy aktywista, trafił do więzienia w 1983 r., gdy republika islamska postanowiła się rozprawić z ruchem komunistycznym, który dotąd ją wspierał. To była klasyczna stalinowska... 90
  • Twoje prawo do jakości 11 sie 2013, 20:00 To, jakie wrażenia przywieziemy z wakacji, w dużej mierze zależy od biura podróży, któremu powierzymy rolę organizatora wypoczynku. 92
  • Spójrz pod nogi 11 sie 2013, 20:00 Nawet z krótkiego spaceru można wrócić z czapką pełną pysznych skarbów. 94
  • Ruszamy w Polskę bez barier 11 sie 2013, 20:00 Ponad 14 proc. Polaków jest dotkniętych niepełnosprawnością. PZU włączyło się w akcję ich aktywizacji, wspierając jako partner strategiczny powstanie strony ZeroBarier.pl. 95
  • Aplikacje na wakacje 11 sie 2013, 20:00 Lotniskowy konsultant, antyradar, tłumacz rodem ze „Star Treka”. Oto aplikacje na smartfona, które przydadzą ci się na wakacjach. 96
  • Bomba tygodnia 11 sie 2013, 20:00 Ciasny mental w szafie Blogerki modowe to hit. Głównie intelektualny. Macademian Girl obwieściła bez grama obciachu do kamery Pudelka, że swojego bloga założyła w rocznicę katastrofy smoleńskiej, czyli 10 kwietnia. Pogratulować... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany