Drużyna elektromontera

Drużyna elektromontera

W filmie „Wałęsa. Człowiek z nadziei” brakuje wątku o ludziach, którzy pomagali Lechowi Wałęsie, a potem popadli w zapomnienie.

Ich nazwisk prawie nikt nie zna. Nie ma ich ani w podręcznikach historii, ani w prezydenckich wspomnieniach, ani nawet w filmie Andrzeja Wajdy. Czasem, gdy Lech Wałęsa wspomina początki swojej walki, pojawiają się w tle tej opowieści jako ludzie od czarnej roboty, bezimienni członkowie jego grupy ze Stogów. 30 lat temu daliby się za Lecha Wałęsę pokroić, a dziś nawet z nim nie rozmawiają. – Z Lechem trudno się skontaktować, bo on nie nosi z sobą komórki – próbuje jakoś tłumaczyć Wałęsę poseł Jerzy Borowczak. To on zaczął w 1980 r. strajk w Stoczni Gdańskiej, który Lech Wałęsa zakończył wielkim sukcesem. – Czasem tak jest, że Wałęsa nie o wszystkich pamięta. I nie można mieć o to pretensji, bo już w książce „Droga nadziei” Wałęsa pisał: „Trudno wskazać miejsce, w którym zaczyna się rzeka”.

***

Stogi to były robotnicze slumsy. Tak mówili 30 lat temu ci, którzy docierali tutaj najdalszym tramwajem jadącym na wschód Gdańska. Blok Wałęsy stał przy ulicy Wrzosy, otoczony parterowymi budami i barakami, w których robotnicy czekali na swoje pierwsze mieszkania. Do bud były przyklejone przybudówki, a tam miejscowi trzymali świnie i kury. I niewiele się od tamtego czasu zmieniło, tylko zamiast świń chodzą psy i koty. Kazimierz Żabczyński mieszka w tym samym baraku i wśród tych samych sąsiadów, którzy od pół wieku czekają, aż coś się zmieni. Chodzi po mieszkaniu w kształcie kiszki, kołysząc się na boki jak kwoka. Ma uszkodzony staw biodrowy i żadnych szans na jego leczenie, bo nie ma pracy ani ubezpieczenia. Miał 24 lata, gdy w 1978 r. kolega z pracy powiedział mu o człowieku, który jawnie stawia komunistom opór. – Facet był dziwny – mówi Żabczyński. – Wiadomo było, że coś robi, bo pod jego blokiem wyczekiwali stale w samochodach ubecy. Z tego pierwszego spotkania zapamiętał głównie kombinerki leżące na telewizorze. Gdy gospodarz chciał zmienić kanał telewizyjny, brał je do ręki i kręcił wielką gałką w telewizorze. Życie toczyło się w dwóch maleńkich pokoikach, w których mieszkali Wałęsowie z piątką dzieci. W tym większym stał oprócz telewizora tapczan, dziecinne łóżeczko, maszyna do szycia i stół, przy którym zbierała się grupa Stogi i knuła. Wieczorem rodzina rozstawiała łóżka i materace, które zapełniały całą powierzchnię mieszkania.

– Był przywódcą, ale tylko dla nas trzech – dodaje Żabczyński. W 1979 r. do grupy Stogi należeli jeszcze 24-letni kierowca Sylwester Niezgoda i 47-letni ślusarz Leon Stobiecki. Później dołączył Józef Drogoń ze Stoczni Północnej. Wałęsę zobaczył po raz pierwszy w grudniu 1979 r., gdy przemawiał pod stoczniową bramą. Mówił, że za rok z kamieni przyniesionych przez gdańszczan powstanie tu pomnik poległych w 1970 r. stoczniowców. – Gadał śmiesznie, podniesionym głosem, a wokół kręciło się sporo ludzi – wspomina Drogoń, który na wiecu dostał ulotkę z informacją, że gadającego elektromontera z Elektromontażu odnajdzie przy ulicy Wrzosy 26, klatka c, mieszkanie numer 5. Do tych drzwi zapukał kilka tygodni później, gdy z Motławy wyłowiono ciało jego kolegi Tadeusza Szczepańskiego, który w Wolnych Związkach Zawodowych pełnił funkcję pomocnika Wałęsy. Szczepański zginął w tajemniczych okolicznościach, o jego śmierć działacze WZZ winili SB. – Był nadęty, nikogo nie słuchał i mówił zawsze swoje – wspomina Drogoń Wałęsę. Ale miał też zalety: – Jak mówił, tak robił. Był solidny. Jak coś komuś obiecał, to dotrzymywał słowa.

Zabierał ich na spotkania z Gwiazdami, Borusewiczem, Wyszkowskim, panią Anią Walentynowicz i powtarzał: „Macie się nie wychylać, tylko słuchać”. – A o co mieliśmy pytać? Byliśmy młodzi i nic nie wiedzieliśmy – mówi Drogoń. – Był naszym kolegą – dodaje Kazimierz Żabczyński – bo on nie miał przyjaciół. Łączyło ich wtedy to, że wszyscy byli biedni jak mysz kościelna, tropiła ich SB i ciągle ich wyrzucano z pracy.

***

Wolne Związki Zawodowe powstały na Wybrzeżu 29 kwietnia 1978 r. i Lech Wałęsa nic o tym nie wiedział. Mózgiem i motorem ich założenia był Krzysztof Wyszkowski, który dziś oskarża Wałęsę o agenturalne związki. – Komitet stał się najruchliwszą inicjatywą w Trójmieście – wspominał Wyszkowski. Zaczęły się represje i aresztowania. Gdy do więzienia trafił brat Krzysztofa, znany żeglarz i olimpijczyk Błażej Wyszkowski, trójmiejska opozycja rozpoczęła głodówkę w jego obronie.

Rozdano wtedy tysiące ulotek z informacją, gdzie i dlaczego trwa głodówka. Jedna z nich wpadła w ręce Wałęsy, który za niewyparzoną gębę został zwolniony w 1976 r. ze stoczni. 3 lub 4 lipca 1978 r. Wałęsa zapukał do drzwi Krzysztofa Wyszkowskiego (według Borusewicza było to 6 lipca), by powiedzieć, że też chce się przyłączyć. – Powiedział, że wszystko źle robimy – wspominał Wyszkowski. Zapamiętał, że elektromonter z kieszeni marynarki wyciągnął kartkę. Był na niej ręcznie naszkicowany projekt katapulty. Dzięki niej opozycja miała odnieść zwycięstwo nad reżimem. Był to prymitywny miotacz bomb zapalających, który Wałęsa proponował zastosować przy podpalaniu budynków PZPR i MO. Wyszkowski po latach przyznał, że wziął Wałęsę wtedy za wariata albo prowokatora. Na szczęście szybko udało się go przekonać, by przeszedł na drogę pokojową.

Lech angażuje się w działalność Wolnych Związków Zawodowych. Rozdaje ludziom ulotki, kolportuje „Robotnika Wybrzeża”, chodzi na msze w kościele Mariackim. – Całe WZZ to wtedy siedem-osiem osób – mówi Jerzy Borowczak. A na dodatek zaufanie do Wałęsy jest dość ograniczone. Nie jest zapraszany na spotkania WZZ Wybrzeże. Stroni od niego Wyszkowski, z dystansem traktują go Gwiazdowie i tylko Bogdan Borusewicz jawnie wspiera Wałęsę. – Był traktowany raczej z przymrużeniem oka jako zapaleniec, który ma własne ambicje, ale nie ma zbyt wielkiego doświadczenia ani rozeznania w działalności związkowej – tak oceniał Wałęsę Edwin Myszk, agent SB, który wślizgnął się do WZZ. Wałęsa twierdził jednak, że ma za sobą grupę robotników, która go wspiera, pomaga i organizuje przeróżne akcje. To był jego duży atut. – My byliśmy konspiratorami, a oni zadymiarzami – tak Jerzy Borowczak tłumaczy podstawową różnicę między grupą Stogi a całą resztą WZZ.

***

Gdy się patrzy na kuśtykającego Kazimierza Żabczyńskiego, trudno uwierzyć, że był kiedyś komandosem WZZ. Że wykonywał zadania specjalne, malował mury, rzucał ulotki, rozwoził je po Pomorzu i był na każde wezwanie Lecha. On i mieszkający nieopodal przy ulicy Ugory Sylwester Niezgoda byli podporą całej grupy. Potrafili całą noc drukować ulotki, a rano pakować do siatek i jechać z nimi do centrum miasta i rozrzucać wśród ludzi. W styczniu 1980 r. Niezgoda i Żabczyński podpalają wielką propagandową tablicę stojącą przed Elektromontażem: „Polityce Partii nasze tak”. To wielkie logistyczne przedsięwzięcie, ale nikt nie wpada. Do sierpnia zajmują się łącznością z robotnikami, kursując między Słupskiem i Elblągiem. W sierpniu Wałęsa powierza im niezwykle trudne zadanie. O świcie 14 sierpnia mają w kolejce jeżdżącej przez Trójmiasto wręczać ulotki informujące o strajku, który za kilka godzin ma wybuchnąć. Dzień wcześniej ukrywają się po krzakach i rowach, by o świcie wsiąść do „elektryczki” i wykonać zadanie. Żabczyński z Niezgodą docierają do stoczni w południe 14 sierpnia. Mówią stoczniowcom, że są z grupy Lecha Wałęsy, ale jeszcze nie wszyscy go tutaj znają. – Strajkiem kierował wtedy Andrzej Gwiazda i jego żona Joanna, a Lechu dopiero powoli się wkręcał.

Najstarszy w grupie był ślusarz z gdyńskiej stoczni Marynarki Wojennej Leon Stobiecki. Miał 47 lat, gdy wybuchł strajk w Gdańsku. To on konstruował prymitywne ramki do drukowania, wyposażał opozycję w wałki drukarskie i konstruował wyrzutnie ulotek. Dwa tygodnie przed strajkiem, 31 lipca 1980 r., poszedł z Wałęsą do centrum Gdańska na jedną z ostatnich swoich akcji ulotkowych. Bibułę trzymali w wózku małej Magdy Wałęsówny i jadąc ulicą Chmielną, rozrzucali je tak długo, aż zostali zatrzymani. Dwa miesiące wcześniej Wałęsa poprosił Stobieckiego, by wykonał 37 wałków, które będą mu wkrótce potrzebne. Nimi właśnie drukowano potem komunikaty strajkowe. Stobiecki był jedyną osobą z grupy Stogi, poza samym Wałęsą, która weszła w skład Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego w Stoczni im. Lenina w sierpniu 1980 r. Już podczas drugiego dnia strajku Stobiecki mocno się skonfliktował z Lechem Wałęsą. Gdy Wałęsa ogłosił wielkie zwycięstwo i zakończenie strajku, Stobiecki podszedł do niego i powiedział: – Takiego ch… zwyciężyłeś. Jak wyjdziesz za bramę, to cię ukamienują. Od tej pory relacje między nimi są napięte.

***

Jedno z ostatnich wspólnych zdjęć grupy Stogi zostało zrobione przy grobie Tadeusza Szczepańskiego w marcu 1980 r. Na tle brzozowego krzyża stoją Żabczyński, Stobiecki, Niezgoda i Wałęsa z dwoma synami: dziesięcioletnim Bogdanem i sześcioletnim Przemkiem. Nie widać Józefa Drogonia, bo właśnie robi zdjęcie. To jeden z ostatnich momentów, kiedy są razem i sobie ufają. – Już podczas strajku w stoczni stawał się bogiem – mówi dziś Żabczyński. – Czuć było, jak się od nas oddala.

Po strajku Lecha Wałęsę znał już cały świat, a on zaprosił jeszcze zadymiarzy ze Stogów do swojego nowego mieszkania, które dostał na Przymorzu. Z dwóch pokoików przeniósł się do wielkiego apartamentu połączonego z dwóch zwykłych mieszkań. Pochwalił się nowymi meblami i wielkim kolorowym telewizorem Jowisz. – Już kombinerek do niego nie potrzebuję – uśmiechnął się do Żabczyńskiego. Po Sierpniu Żabczyński i Niezgoda trafili do pracy w „Solidarności”. Pierwszy został drukarzem, drugi kierowcą. W 1981 r. oskarżają Mieczysława Wachowskiego, najbliższego współpracownika przewodniczącego „Solidarności”, o związki z SB i w trakcie szamotania wymierzają mu kilka kopniaków w tyłek. Wałęsa reaguje nerwowo, wzywa ich na dywanik i opiernicza. Tak się kończy ich przyjaźń. Tuż przed wprowadzeniem stanu wojennego w grudniu 1981 r. Sylwester Niezgoda ukrywa się na statku handlowym i w ten sposób udaje mu się uciec do Holandii. Zrywa kontakty. Pod koniec lat 90. jest kierowcą tira i przejeżdżając przez Gdańsk, odwiedza Żabczyńskiego. Obiecuje, że wpadnie następnym razem, ale ślad po nim ginie. Trzy miesiące temu z nekrologu zamieszczonego w lokalnej gazecie koledzy dowiadują się, że zmarł na obczyźnie.

Żabczyński trafia do obozu internowania w Strzebielinku. Po wyjściu łapie się kolejnych robót, aż do 2006 r., gdy ostatecznie traci pracę. Oficjalnie jest inwalidą bez prawa do renty. Z czego żyje? Tego nie wiedzą nawet jego najbliżsi koledzy. Nigdy potem nie szukał kontaktu z Lechem Wałęsą. – Ja zwykły robol jestem, a on już panisko obrośnięte w piórka – mówi. – Gdyby chciał z nami rozmawiać, to na pewno by się z nami skontaktował. Najdłużej z Wałęsą współpracował Józef Drogoń. Jeszcze w stanie wojennym przygotowywał mu aparaturę radiową, by mógł nasłuchiwać milicyjnych kanałów. Był na usługach przewodniczącego aż do 1987 r. – Wtedy mi powiedział, że nie będę mu już potrzebny, więc wyjechałem do Ameryki. W latach 90., gdy Lech był już prezydentem, pojechał odwiedzić go w domu przy ulicy Polanki. Próbował tłumaczyć, że nie wygra wyborów, bo ludzie się od niego odwrócili. I następnym razem już nie został wpuszczony. – Więcej już tam nie poszedłem – mówi.

***

Leon Stobiecki ma 80 lat, pierwszą grupę inwalidzką, głodową emeryturę i ciężko chorą żonę za drzwiami. Z tego powodu gości przyjmuje tylko na klatce schodowej. – On jeden wyprowadził wojska radzieckie, jeden obalił system komunistyczny, jeden sam wszystko wygrał – mówi o Lechu Wałęsie. – Wszystko sobie przypisał. Po co mam mu zabierać ten triumf, zwycięstwo i bohaterstwo, skoro odstawił nas na boczny tor. Stobiecki nosi w sercu zadrę. Od kiedy wie, że Lech Wałęsa próbował go wyrzucić z „Solidarności”. A potem przy zagranicznych dziennikarzach nazwał go zdrajcą. I zanim zniknie za drzwiami, dodaje: – Nie chcę mieć już z nim nic wspólnego. ■

Okładka tygodnika WPROST: 40/2013
Więcej możesz przeczytać w 40/2013 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 1
  • JózefDrogoń IP
    mało tresci i jeszcze mniej konkretów, fakty jakie podałem, niema wcale
    to taki sobie materiał na otarcie łez

    Spis treści tygodnika Wprost nr 40/2013 (1597)

    • Straszna wolność 29 wrz 2013, 20:00 Żywię głęboką nieufność wobec osób, które co niedziela przeżywają współczucie i miłość do cierpiącego Jezusa na krzyżu, a pozostają ostentacyjnie obojętne (a nawet agresywne) wobec tych, którzy cierpią rzeczywiście. Nawet... 6
    • Skaner 29 wrz 2013, 20:00 Gołą nogą w islam Ta noga należy do Anke Van Dermeersch, Miss Belgii z 1991 r., dziś deputowanej ultraprawicowej partii Vlaams Belang. Plakat wyprodukowany przez grupę Kobiety przeciw Islamizacji w oryginalny sposób pokazuje skalę... 8
    • Majątek w dobrych rękach 29 wrz 2013, 20:00 Family office to znacznie więcej niż doradca inwestycyjny czy private banking. To centrum zarządzania majątkiem rodziny. 13
    • Drużyna elektromontera 29 wrz 2013, 20:00 W filmie „Wałęsa. Człowiek z nadziei” brakuje wątku o ludziach, którzy pomagali Lechowi Wałęsie, a potem popadli w zapomnienie. 14
    • Wieżą w generała 29 wrz 2013, 20:00 „Tower”, czyli wieża, to kryptonim operacyjnego rozpracowania przez SKW wiceministra obrony Waldemara Skrzypczaka. Materiały zebrane na generała są słabe, ale jego przyszłość w MON wcale nie jest pewna. 20
    • Raj pedofilów 29 wrz 2013, 20:00 Na Dominikanie na seks z dziećmi przymyka się oko. Polscy księża musieli komuś podpaść. Dlatego zostali oskarżeni – mówi Katarzyna Izydorczyk, która na Dominikanie prowadzi fundację i pensjonat. 26
    • Warszawski falstart 29 wrz 2013, 20:00 Referendum warszawskie, które miało politycznie pogrążyć Hannę Gronkiewicz-Waltz, prawdopodobnie zapewni jej trzecią kadencję na stanowisku prezydenta Warszawy. 30
    • Leming w Kościele 29 wrz 2013, 20:00 Tzw. niepokorni mają tego pecha, że ich znam prywatnie. Wiele o nich mogę powiedzieć, ale nie to, że są niepokorni - mówi ks. Kazimierz Sowa, dziennikarz, dyrektor Religia TV. 34
    • Kronika niepolska 29 wrz 2013, 20:00 Nic nie zdziesiątkowało Polski bardziej – ani II wojna światowa, ani komunistyczne wywózki, ani dramatycznie niska demografia, ani dramatycznie wysoka emigracja – niż katastrofa smoleńska. W ciągu zaledwie trzech i pół roku... 40
    • Strasznie śmieszni dziennikarze 29 wrz 2013, 20:00 Czasami praca dziennikarza budzi szczery rechot publiczności i czytelników. O najzabawniejszych wpadkach w swojej książce opowiedział Maciej Mazur z „Faktów” TVN. 42
    • Dotacje to nie wszystko 29 wrz 2013, 20:00 Chciałeś aplikować o wsparcie z unijnych dotacji i okazało się, że pula środków została wyczerpana? Nic straconego. Aplikuj o kredyt lub pożyczkę z unijnym dofinansowaniem. 44
    • Cena błędu 29 wrz 2013, 20:00 Każdy może się pomylić. Także lekarz. Tyle że jego błąd kosztuje życie i zdrowie. Bezcenne. Coraz częściej jednak sądy muszą ich wartość wyceniać i wyceniają wysoko. A szpitale? Robią wszystko, by konsekwencji nie ponieść. 47
    • Obrót bezgotówkowy - korzyści dla wszystkich 29 wrz 2013, 20:00 Dokonywanie płatności bez zaangażowania gotówki przy zakupach to wygoda, oszczędność czasu, redukcja kosztów oraz bezpieczeństwo. 50
    • Życie na podsłuchu 29 wrz 2013, 20:00 Zegarek jak u agenta 007, dyktafon w zapalniczce albo podsłuch w telefonie to już nie science fiction, lecz zwyczajna rzeczywistość. I to polska. 53
    • Warto rozmawiać 29 wrz 2013, 20:00 Ani ja, ani kibice nie możemy brać odpowiedzialności za wyskoki każdego oszołoma – mówi Bogusław Leśnodorski, prezes Legii, w rozmowie z tygodnikiem „Wprost”. 56
    • Kobiety, które biją mężczyzn 29 wrz 2013, 20:00 Wołanie o pomoc czy manipulacja? Kobiety coraz częściej traktują niebieską kartę jako narzędzie do walki z byłym partnerem. 58
    • Śmierć bankom 29 wrz 2013, 20:00 Polacy zaczynają pozywać banki za nieuczciwe kredyty we frankach. Jeśli sądy przyznają im rację, na wojnę z bankami może wyruszyć kilkaset tysięcy zadłużonych. 62
    • Lista 100 najbogatszych Polek 29 wrz 2013, 20:00 1. Grażyna Kulczyk 2,4 mld zł Działając na własny rachunek, zgromadziła potężny majątek. Jego głównym składnikiem jest Stary Browar w Poznaniu. W centrum handlowym powstałym w wyniku rewitalizacji XIX-wiecznego browaru Huggerów... 66
    • Każdy z nas nosi w sobie historie 29 wrz 2013, 20:00 Każdy ma taką opowieść, która może go zainspirować do zmiany - mówią Dorota Drozdowska-Szymborska i Dorota Szatkowska, założycielki studia DoDo4Story. 90
    • Dżihadyści z internetu 29 wrz 2013, 20:00 Spełnia się czarny sen ekspertów od terroryzmu: islamska ekstrema rzuca do walki zwerbowanych w sieci rekrutów, którzy urodzili się i wychowali na Zachodzie. 104
    • Siłaczka do Rezerwy 29 wrz 2013, 20:00 Już niedługo najpotężniejszą kobietą świata nie będzie kanclerz Niemiec Angela Merkel, tylko niziutka pani z Brooklynu, o której pewnie nigdy nie słyszeliście. 108
    • Efekt „dzień po” 29 wrz 2013, 20:00 Lubimy się bawić i drinkować, nie lubimy mieć kaca. Wygląda na to, że do aptek trafił specyfik, który zapobiega niemiłym skutkom „dnia następnego”. 110
    • Awantura o klimat 29 wrz 2013, 20:00 Klimatolodzy dostali białej gorączki. Raport ONZ wywołał skandal, zanim jeszcze się pojawił. Czy to możliwe, że globalne ocieplenie ustało? 112
    • Cel i transparentność – na to stawiam 29 wrz 2013, 20:00 Rozmowa z Panią Anną Włodarczyk-Moczkowską, Prezesem Zarządu Gothaer TU S.A. 114
    • Wizja i konsekwencja 29 wrz 2013, 20:00 Współcześnie obserwujemy coraz więcej przykładów działania przedsiębiorstw, które wśród źródeł swoich sukcesów wymieniają rozwiniętą współpracę z otoczeniem zewnętrznym. Ta współpraca może przybierać różne formy i obejmować zróżnicowanych partnerów, natomiast gdy mówimy o... 115
    • Przyszłość to innowacje 29 wrz 2013, 20:00 Zgodnie ze strategią Europa 2020 Polska powinna zwiększyć do 2020 r. wydatki na działalność badawczo-rozwojową do 1,7 proc. PKB. To duże wyzwanie. 116
    • Na zakręcie 29 wrz 2013, 20:00 Przed premierą „Wałęsy. Człowieka z nadziei” z odtwórczynią roli Danuty Wałęsy, Agnieszką Grochowską, rozmawia Krzysztof Kwiatkowski. 118
    • Kobiety uciekają 29 wrz 2013, 20:00 Warto przestać psioczyć na feminizm i spojrzeć nań inaczej – być może jedną z jego ról było ostrzeżenie Zachodu przed największym społecznym kryzysem w jego historii. 122
    • Kalejdoskop kulturalny 29 wrz 2013, 20:00 Spójrz no Fundacja Deutsche Bank i Zachęta Narodowa Galeria Sztuki po raz szósty dają możliwość wglądu w to, co się dzieje w polskiej (młodej) sztuce. Wystarczy zajrzeć na konkursową wystawę „Spojrzenia” w Zachęcie... 124
    • Złoto dla zuchwałych 29 wrz 2013, 20:00 To nie diamenty są najlepszym przyjacielem kobiety, ale złoto! 130
    • Moda w kratkę 29 wrz 2013, 20:00 Moda na jesień i zimę nie zaskakuje. Kilka kontynuacji z poprzednich miesięcy, czasem w nowych zestawieniach. 132
    • Upcykling na salonach 29 wrz 2013, 20:00 Z potrzeby życia w zgodzie z naturą i w poszanowaniu środowiska, lecz także z miłości do piękna powstają perły designu. 134
    • Bomba tygodnia 29 wrz 2013, 20:00 Hieny Anna Przybylska wypowiedziała wojnę paparazzim. Nagrywa filmiki z nimi i umieszcza na Instagramie. Przez chwilę oni widzą, jak to jest, kiedy ktoś robi zdjęcie bez zgody fotografowanego. Przybylska, jedna z ulubionych aktorek, stała... 139
    • Nici liftingujące - przełom w odmładzaniu 29 wrz 2013, 20:00 Ta nowość zrewolucjonizowała techniki mało inwazyjne. Dała nam, lekarzom, nowe możliwości odmładzania, a pacjentom gwarancję bezpieczeństwa – pisze Barbara Walkiewicz-Cyrańska o niciach liftingujących. 143
    • Odmładzanie na miarę 29 wrz 2013, 20:00 Odmładzanie to kompleksowy i długotrwały medyczny program terapeutyczny, a nie usługa zamawiana przez pacjenta. 144
    • Super-nici 29 wrz 2013, 20:00 Od 30. roku życia w skórze zaczynają przeważać procesy zaniku nad procesami syntezy elementów elastycznych – mówi dr Karina Felberg z Ce-Ce Beauty Clinic. 146
    • Odmładza i ujędrnia 29 wrz 2013, 20:00 Radiesse® umożliwia modelowanie konturu twarzy, pozwalając zachować jej naturalny wygląd. Bez pomocy skalpela wygładza zmarszczki, odmładzając skórę. 148
    • Uroda ważna jak dyplom 29 wrz 2013, 20:00 Zabiegi chirurgii plastycznej poprawiają wygląd i sprawiają, że pacjenci czują się, jak gdyby odmłodnieli – mówi Grażyna Kretowicz-Kwiatkowska, właścicielka krakowskiej Prywatnej Kliniki Chirurgii Plastycznej „Estetika Nova”. 150
    • Chirurgia skuteczna i bezpieczna 29 wrz 2013, 20:00 Korekcja wyglądu zwiększa wiarę we własne siły, ułatwia realizowanie celów i marzeń – mówi Małgorzata Keller-Skomska, chirurg plastyczny z Prywatnej Kliniki Chirurgii Plastycznej „Estetika Nova” w Krakowie. 150
    • Okulary do lamusa 29 wrz 2013, 20:00 Laserowa operacja wad wzroku to znaczna poprawa komfortu życia – mówi dr Jan Grzeszkowiak z kliniki okulistycznej Lexum. 153
    • Życie to ruch 29 wrz 2013, 20:00 Najważniejsze jest dla nas holistyczne podejście do pacjenta – mówi dr n. med. Grzegorz Adamczyk, ordynator Centrum Medycznego Gamma. 154
    • Sposób na raka 29 wrz 2013, 20:00 NanoKnife to technika selektywnego usuwania komórek rakowych stosowana w Centrum Medycznym Klara. 156
    • Mały dzielny pacjent 29 wrz 2013, 20:00 Jak sprawić, aby dziecko nie bało się dentysty – wyjaśnia dr Agnieszka Sicińska, dyrektor medyczny Eurodentalu. 157
    • Zahartowany znaczy zdrowy 29 wrz 2013, 20:00 Odporność dziecka należy wspomagać, najlepiej naturalnymi metodami. Oto kilka wskazówek, jak zahartować malucha. 162
    • Aloes - cudowny lek 29 wrz 2013, 20:00 Natura podarowała nam coś, czego nie sposób przecenić – roślinę, która uzdrawia. 163
    • Spa dla ciała i ducha 29 wrz 2013, 20:00 W Piotrkowie Trybunalskim przy ul. Narutowicza 40 znajduje się nowe MetropoliSpa – 400 mkw. luksusu dla ciała i duszy. To jedyne spa w tym mieście. 164

    ZKDP - Nakład kontrolowany