Miasto fuszerka

Miasto fuszerka

Przyciąga turystów klimatem wolności. Ale miejscowi mają Berlina dość. Niedokończone lotnisko to tylko jedna z wielu porażek niemieckiej stolicy.

Biedny, ale seksowny – taki jest Berlin według Klausa Wowereita. Kiedyś ta wypowiedź burmistrza wzbudzała śmiech, ale dziś – coraz częściej – jedynie wściekłość. Mieszkańcom berliński seksapil przestał wystarczać i powołali inicjatywę obywatelską domagającą się referendum w sprawie odwołania Wowereita. – Jego czas się skończył – mówi nam Andreas Kunze, ekonomista z Berlina. – W ciągu 13 lat nie zrobił nic, co mogłoby postawić to miasto na nogi. Burmistrz celebryta, znany z hucznego i częstego imprezowania, niewiele ma na swoją obronę. Stolica największej europejskiej potęgi gospodarczej zapada się pod ciężarem długów, do których doprowadziły jego rządy.

Pociąg z fachowcami

Na uroczystość otwarcia berlińskiego lotniska zapowiedziało się na Facebooku już blisko 100 tys. osób. Ten portal społecznościowy to teraz jedyne miejsce, gdzie figuruje data uruchomienia prestiżowej inwestycji: 1 kwietnia 2026 r. Wydarzenie utworzyli dla żartu internauci, po tym jak start portu lotniczego został po raz czwarty przesunięty. Fikcyjna data może się jednak okazać bliska prawdy. Lotnisko im. Willy’ego Brandta, zapowiadane jako najnowocześniejsze w Europie, stało się symbolem serii berlińskich klęsk. Pierwotnie miało ruszyć w czerwcu 2012 r. Dziś o dacie jego uruchomienia, choćby przybliżonej, nikt w ratuszu nawet nie wspomina.

Opublikowany niedawno raport wylicza 66 tys. usterek na nieukończonym porcie. Koszt inwestycji, który miał się zamknąć w 2,5 mld euro, urósł do ponad 8 mld, a i ta suma prawdopodobnie nie jest ostateczna. W całych Niemczech nie brakuje głosów, by lotnisko rozebrać. Berlińczycy do sprawy podchodzą z właściwym sobie humorem. W internecie krążą niezliczone memy, a w sklepach furorę robią gadżety nawiązujące do gigantycznej fuszerki. Widokówka z napisem „Nikt nie ma zamiaru wybudować lotniska”, nawiązująca do słynnej mowy enerdowskiego komunisty Waltera Ulbrichta o wzniesieniu muru berlińskiego, jest jedną z najczęściej kupowanych pamiątek.

Do śmiechu nie jest burmistrzowi. Lotnisko miało być flagowym projektem jego rządów, a staje się gwoździem do trumny. Rządzący miastem od 13 lat Wowereit wprawdzie zrezygnował w ubiegłym roku z funkcji przewodniczącego rady nadzorczej spółki budującej port, ale nie wpłynęło to na poprawę jego wizerunku. Opozycja zarzuca mu m.in. ukrywanie przed opinią publiczną faktycznego stanu inwestycji. Berliński dług przekroczył tymczasem 60 mld euro. Stolicę gnębi też 12-procentowe bezrobocie, najwyższe w kraju, jeśli nie liczyć najsłabiej rozwiniętego landu Meklemburgii-Pomorze Przednie. Ani zjednoczenie kraju, ani przeniesienie stolicy z Bonn nie przyczyniły się do spodziewanego boomu w Berlinie. W mieście brakuje dużych zakładów pracy na miarę tych z Monachium, Hamburga czy Kolonii. Zadłużoną stolicę omijają poważni inwestorzy, niższe są tu płace.

Berlińczycy ratują domowe budżety, dojeżdżając do pracy w innych miastach, nierzadko oddalonych nawet o 150-200 km. Każdego dnia z Dworca Głównego o godzinie 6.22 odjeżdża w kierunku Wolfsburga superszybki pociąg ICE. Przedziały wypełniają zaspani architekci, inżynierowie, specjaliści branży IT. W odległym o 230 km mieście projektują i budują najnowsze modele Volkswagena. Wieczorem odbywają tę samą podróż w odwrotnym kierunku. – Wielu z nich jest tak wykończonych codziennymi dojazdami, że po wejściu do przedziału natychmiast zasypia – opowiada Matthias Meistring, architekt, który przez półtora roku kursował na tej trasie. – Na piersi wieszają sobie bilety miesięczne, żeby konduktor nie musiał ich budzić.

Do pracy do niewielkiego Halle, 170 km na południe od Berlina, dojeżdża 29-letni doktorant historii Andreas Jüttemann. W stolicy Niemiec nie brakuje wprawdzie placówek naukowych, ale złapanie w nich pracy graniczy z cudem. – W Berlinie mogłem liczyć jedynie na niekończące się bezpłatne praktyki lub w najlepszym przypadku na tzw. minijob i pensję w wysokości 400-450 euro.

Wynocha, emeryci

Sytuację Klausa Wowereita pogorszyła dodatkowo niedawna afera z szefem wydziału miejskiej kultury w roli głównej, który zdeponował na koncie w Szwajcarii 425 tys. euro. Burmistrz od samego początku miał wiedzieć o nieopodatkowanych pieniądzach, ale zostawił kolegę na stanowisku.

Tymczasem ludziom kultury, zwłaszcza niezależnej, wiedzie się w Berlinie coraz gorzej. Choć, paradoksalnie, pod względem liczby wydarzeń artystycznych żadne miasto w Niemczech nie może się równać ze stolicą. Do miasta ściągają tłumy artystów, wierząc, że to właśnie tu uda im się podbić publiczność. Potem nie radzą sobie z ogromną konkurencją. – Właściciele galerii nie mogą się opędzić od artystów błagających o możliwość pokazania swoich prac – opowiada Andrzej Raszyk, menedżer projektów kulturalnych, od 2006 r. działający w Berlinie. – Miasto w niewielkim stopniu wspiera sztukę, choć na każdym kroku reklamuje się jako stolica kultury. Mecenasów, z racji słabej koniunktury gospodarczej, w Berlinie też nie ma wielu. – Pewna agencja zaproponowała mi kiedyś uczestnictwo w kolacji, na której miałbym poznać osoby chętne do sponsorowania projektów – wspomina Raszyk. – Sęk w tym, że za udział w niej trzeba było zapłacić tysiąc euro. Gwarancji na powodzenie rozmów oczywiście nikt nie daje.

Z kulturalnej mapy Berlina znikają kultowe placówki sztuki niezależnej. Fiaskiem zakończyła się kilkuletnia walka o pozostawienie w centrum Domu Sztuki Tacheles. Artyści, zajmujący od 1990 r. zrujnowany dom towarowy Wertheim, zostali półtora roku temu eksmitowani. Wkrótce nieruchomość wraz z gruntem ma być wystawiona na sprzedaż za minimalną cenę 200 mln euro. Podobny los spotkał mieszczącą się w starym budynku pocztowym naprzeciwko Tacheles galerię fotografii C/O Berlin. Ta i tak miała sporo szczęścia, bo miasto zaproponowało jej inną lokalizację, w okolicach stacji Zoologischer Garten. Dla wielu jednak prace najlepszych fotografów świata wystawiane w odrapanych salach opuszczonej poczty miały niepowtarzalny urok, którego próżno będzie szukać w pomieszczeniach odmalowanych na wysoki połysk.

Tacheles i C/O Berlin to dwie z licznych ofiar gentryfikacji (chyba najczęściej używane słowo w Berlinie). Zjawisko kupowania nieruchomości przez zamożnych inwestorów, remontowania ich i pozbywania się dotychczasowych lokatorów przybrało w ostatnich latach skalę masową. Gentryfikacji są poddawane kolejne dzielnice: Prenzlauer Berg, Kreuzberg, Friedrichshain, a ostatnio zamieszkiwany licznie przez imigrantów Neukölln. Z wyremontowanych kamienic ich dotychczasowi mieszkańcy rzadko mogą się cieszyć. Wraz z poprawą standardu ceny najmu szybują w górę w takim tempie, że lokatorom pozostaje tylko wyprowadzka na obrzeża miasta. W niektórych dzielnicach, jak w modnym i opanowanym przez turystów Prenzlauer Berg, na ulicy trudno spotkać dziś emeryta. Ich mieszkania zajęli młodzi Niemcy z bogatego południa kraju lub zamożni obcokrajowcy: Amerykanie, Brytyjczycy, Francuzi. – Kolejne dzielnice zatracają swój charakter. Co chwila inna część miasta jest trendy, choć to sztucznie napompowana moda – uważa Adam Heizer, właściciel klubu muzycznego. – Berlinowi zaczyna brakować autentyczności. Wszystko jest na sprzedaż.

Lokator z castingu

Berlin wciąż cieszy się jednak opinią miasta stosunkowo taniego. W porównaniu z Paryżem czy Londynem czynsze rzeczywiście są niższe. Nie wiadomo jednak, jak długo. Tylko w 2012 r. ludność miasta wzrosła o 50 tys. Tak duży przyrost sprawia, że zaczyna brakować mieszkań. Renesans przeżywa nawet wschodnioberlińska wielka płyta, do niedawna świecąca pustkami. – Standardem stały się „castingi” na nowych najemców organizowane przez właścicieli mieszkań czy spółdzielnie – opowiada Nancy Waldmann, 30-letnia dziennikarka. – Przychodzi na nie nawet po kilkadziesiąt osób. Jak nie ma się szczęścia, to szukanie mieszkania lub pokoju może trwać nawet pół roku.

Nikogo już nie dziwi kolejka chętnych do wolnego lokum wijąca się od drugiego piętra po parter. Coraz trudniej spełnić też wymagania właścicieli, żądających od kandydatów półrocznego udokumentowania dochodów, wyciągów z konta, zaświadczenia o braku długów i stosu innych dokumentów. Brak mieszkań stał się również tematem w zażartej dyskusji o przyszłości starego lotniska Tempelhof. Po jego zamknięciu w 2008 r. Berlin zyskał w centrum ogromną, wolną powierzchnię. 25 maja w referendum berlińczycy zdecydują, czy część lotniska oddać deweloperom, czy w całości zachować park, który powstał na terenie portu. – Dylemat jest nierozwiązywalny – uważa Waldmann. – Z jednej strony to wspaniały teren rekreacyjny, z drugiej – w mieście dramatycznie brakuje przestrzeni pod zabudowę.

Berlin stał się jednak nie tylko mekką mniej lub bardziej zamożnych obcokrajowców. Miasto dosłownie zalewa fala uchodźców. Symbolem ich walki o godne życie stał się Oranienplatz na Kreuzbergu. Na początku kwietnia 150 imigrantów z Afryki opuściło pod eskortą policji prowizoryczne budy i namioty, w których przez 550 dni koczowali bez bieżącej wody i prądu. Wcześniej przez włoską wyspę Lampedusa dostali się do Würzburga w Bawarii. Gdy rozpatrywanie wniosku o azyl przeciągało się w nieskończoność, postanowili się przenieść do Berlina. Przez ponad półtora roku nikt tu nie był w stanie rozwiązać problemu. Ostatecznie, po wielomiesięcznych negocjacjach, zagwarantowano im dach nad głową, m.in. w hostelach, i obiecano rozpatrzenie wniosków o azyl. Nadal nie wiadomo, co się stanie z inną kilkusetosobową grupą uchodźców zajmujących dawny budynek szkolny na Kreuzbergu.

Palestyńczyk burmistrzem

Pokojowe uprzątnięcie obozowiska na Oranienplatz to zasługa 37-letniego polityka SPD Raeda Saleha. On sam ma imigranckie pochodzenie – urodził się w Palestynie, przyjechał z rodzicami do Niemiec jako pięciolatek. W Berlinie skończył szkołę, a po przerwaniu studiów medycznych zatrudnił się w fast foodzie. Do SPD zapisał się przed dwudziestką i od trzech lat jest szefem klubu partii w parlamencie Berlina. Po kolejnych skandalach Klausa Wowereita to właśnie on wymieniany jest jako główny kandydat socjaldemokratów na to stanowisko.

Do wyborów pozostały dwa lata, ale bardzo prawdopodobne, że Wowereit wyleci wcześniej. Biorąc pod uwagę, że co czwarty dorosły berlińczyk ma pozaniemieckie korzenie, a wśród osób poniżej 18. roku życia odsetek ten wynosi 45 proc., kandydatura Saleha wydaje się jak najbardziej naturalna. Jeśli wygra, czeka go zadanie według wielu mieszkańców niewykonalne: z miasta seksownego uczynić miasto bogate. ■

Okładka tygodnika WPROST: 19/2014
Więcej możesz przeczytać w 19/2014 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 19/2014 (1627)

  • Odszedł ojciec polskiego kapitalizmu 4 maj 2014, 20:00 Nie ma poglądów politycznych, ma tylko ekonomiczne – pamiętam, że takimi słowami mój ojciec podsumował wręczenie Nagrody Kisiela Mieczysławowi Wilczkowi. Był rok 1990. Poznałem go właśnie wtedy, kiedy do późnej nocy... 4
  • Skaner 4 maj 2014, 20:00 RPO przeciw „ustawie o Trynkiewiczu” Rzecznik praw obywatelskich prof. Irena Lipowicz chce zaskarżyć do Trybunału Konstytucyjnego ustawę o izolacji niebezpiecznych przestępców – dowiedział się nieoficjalnie... 6
  • Między wami. Liberałami 4 maj 2014, 20:00 Chcesz uchodzić za arbitra elegancji i dobrych manier, a tu ktoś ci przypomina, że sam chodziłeś po domu w brudnych butach i plułeś na parkiet. Tak właśnie jest z Donaldem Tuskiem i wspomnieniami Pawła Piskorskiego. Nie dziwi, że Tusk... 8
  • Wielka przesiadka 4 maj 2014, 20:00 W dniu, w którym Jan Paweł II „przesiadł się z klasy ekonomicznej do biznes” i zaczął „tańczyć ze św. Faustyną”, moja wiara w resztki zdrowego rozsądku wielu publicznych osób rozpadła się na kawałki. W studio... 8
  • Rachunek dla państwa 4 maj 2014, 20:00 Za nami majowy długi weekend. Jak twierdzą ekonomiści, nie stać nas na taki luksus. Padają zastraszające liczby, mówi się o miliardach złotych, jakie na wielkiej majówce straciła gospodarka. Pewnie tak jest, ale czy większym problemem... 9
  • Wojna czy pokój 4 maj 2014, 20:00 W konflikcie na Ukrainie niemal wszystko zostaje sprowadzone do porównań. Majdanowcy są równi separatystom z Doniecka. Niepodległość Krymu jest jak niepodległość Kosowa. Na Ukrainie może i działają rosyjscy agenci, ale działają też... 10
  • Grande familia 4 maj 2014, 20:00 Nic nie zmieniać, robić swoje – z tą dewizą Pałac Prezydencki chce dojechać do kolejnej kadencji. Do wyborów został rok. 12
  • Król, gubernator i policja 4 maj 2014, 20:00 Oddajcie nam króla bursztynu – apeluje rosyjska prokuratura. Jeśli mnie odeślecie, to mnie tam zabiją – odpowiada zainteresowany. 16
  • Dwa konie, jeden wóz 4 maj 2014, 20:00 We dwoje możemy więcej – mówią Dorota Wellman i Marcin Prokop, gwiazdy TVN. 20
  • Pożyczaj bezpiecznie – masz prawo! 4 maj 2014, 20:00 Czy niskie oprocentowanie jest równoznaczne z niskimi kosztami pożyczki? Na co należy zwrócić uwagę, wybierając ofertę pożyczkową? Wielu z nas nie potrafi odpowiedzieć na te pytania. A bez tego łatwo o katastrofę dla domowego budżetu. 27
  • Klątwa nad ministrem 4 maj 2014, 20:00 To był proces za wstrzymanie prywatyzacji PZU. Były minister skarbu Andrzej Chronowski nie ma w tej sprawie wątpliwości. 28
  • W porę puknęłam się w czoło 4 maj 2014, 20:00 Show-biznes mnie troszkę rozczarował. W dupie mam, co o mnie powiedzą, jestem za stara, żeby kokietować – mówi Ilona Łepkowska, nazywana królową polskich seriali. 31
  • Coś tu śmierdzi 4 maj 2014, 20:00 Kolejne polskie miasta wprowadzają zakazy korzystania z komunikacji miejskiej dla osób, które śmierdzą. Ale jak ocenić, kiedy kończy się nieprzyjemny zapach, a zaczyna smród? 36
  • Ciąża bez brzucha 4 maj 2014, 20:00 Maniaczki odchudzania w trosce o szczupłą sylwetkę nawet w ciąży stosują drakońskie diety i wyczerpujące ćwiczenia. 40
  • Żonie przywalam słowem 4 maj 2014, 20:00 Boksowanie to straszny stres, po zakończeniu kariery jeszcze długo mi się śniło, że będę musiał walczyć, w łóżku tarłem nogami, budziłem się w nerwach. Dopiero po kilku latach mi odpuściło – mówi Dariusz Michalczewski. 44
  • Szkoły bez gender 4 maj 2014, 20:00 Coraz więcej szkół publicznych przyłącza się do antygenderowego ruchu edukacyjnego. Jak ustalił „Wprost”, ministerstwo zastanawia się, czy nie postawić temu tamy. 48
  • Ceprom dogodzić 4 maj 2014, 20:00 Jak to się stało, że z tego miasta zrobił się nowy Bangladesz – pytają Paulina Młynarska i Beata Sabała-Zielińska, autorki książki „Zakopane. Nie ma przebacz!”. 51
  • Odzyskać historię 4 maj 2014, 20:00 Musimy szybko zmienić program wycieczek młodych Żydów do Polski, póki jeszcze żyją ostatni ocaleni. 54
  • Hitler na innej planecie 4 maj 2014, 20:00 O tym, że Ewa Braun mogła być w ciąży i przeżyć wojnę, a także o spiskowych teoriach na temat powojennych losów Adolfa Hitlera w 69. rocznicę jego śmierci, mówi Bogusław Wołoszański, historyk i pisarz. 56
  • PRL bez majtek 4 maj 2014, 20:00 W Polsce Ludowej naturyści pojawili się jako echo rewolucji obyczajowej na Zachodzie. Ich największym wrogiem okazała się jednak nie władza, lecz seks - pisze Grzegorz Sieczkowski w swojej książce „Skandale PRL-u”. 58
  • Mobbing, kasa i czekoladki 4 maj 2014, 20:00 Warszawski onkolog oskarżony o żerowanie na umierających pacjentach. 62
  • Baby z jajami 4 maj 2014, 20:00 Przyszłość Ameryki należy do pań. Rządzą w biznesie i w polityce. Możliwie, że za dwa lata w wyborach prezydenckich staną w szranki same kobiety. 66
  • Miasto fuszerka 4 maj 2014, 20:00 Przyciąga turystów klimatem wolności. Ale miejscowi mają Berlina dość. Niedokończone lotnisko to tylko jedna z wielu porażek niemieckiej stolicy. 69
  • Durow bez kontaktu 4 maj 2014, 20:00 Twórca rosyjskiego „Facebooka”, legendarny Paweł Durow, traci kontrolę nad firmą i ucieka za granicę. To gwóźdź do trumny wolności słowa w Rosji. 72
  • Zbankrutowani po polsku 4 maj 2014, 20:00 Przedsiębiorcy poszkodowani przez państwo nie palą opon. Na razie, bo powoli zaczynają im puszczać nerwy. 74
  • Wzrost na papierze 4 maj 2014, 20:00 Po włączeniu do PKB dochodów z prostytucji i przemytu może się okazać, że nie warto zwalczać przestępczości, bo poprawia budżet. 78
  • Gołe ściany Europy 4 maj 2014, 20:00 Kryzys sprawił, że w UE stoi 11 mln pustych domów, podczas gdy już ponad 4 mln Europejczyków jest bez dachu nad głową. 80
  • Rewolucja w ubezpieczeniach 4 maj 2014, 20:00 PZU nie będzie już uczestniczył w wojnie cenowej na polisy OC. Chce przyciągnąć klientów jakością i szybkością obsługi. 82
  • Polisa od nerwów 4 maj 2014, 20:00 Gdy wyjeżdżamy na wyczekiwany urlop, powinniśmy zadbać nie tylko o przygotowanie samochodu, lecz także o odpowiednią polisę ubezpieczeniową. Nikomu nie życzymy kolizji na wakacjach, ale niestety może ona się przydarzyć. A wtedy dobrze być na nią przygotowanym. 85
  • Technofobia. To się leczy? 4 maj 2014, 20:00 Lady Gaga boi się telefonów, a Elton John chce wyłączyć internet. Strach przed techniką rodzi nerwice, prowadzi do samobójstw i zamieszek. 86
  • Dramat non fiction 4 maj 2014, 20:00 Pierwszy na świecie fabularyzowany dokument „Powstanie warszawskie” wchodzi do kin 9 maja. Niezwykły, mocny film. 88
  • Siwy jak Clooney 4 maj 2014, 20:00 Nie szukam w kinie splendoru, nie zawróciły mi w głowie pieniądze. Mam inną słabość. Pragnienie wrażeń – mówi aktor Matt Damon. 92
  • Kalejdoskop kulturalny 4 maj 2014, 20:00 Vivian odnaleziona Była skrytą osobą – to zdanie powtarzają wszyscy znajomi zmarłej artystki. Jest rok 2009. Na aukcji staroci historyk John Maloof kupuje pudło z negatywami. Szuka zdjęć dawnego Chicago. Jednak klisze przerastają... 94
  • Bomba tygodnia 4 maj 2014, 20:00 Dziennikarstwo bardzo śledcze Niech schowają się skłonni do zwierzeń mafiosi. Tropiciele afer gospodarczych. Nielegalnych zegarków na przegubach polityków. Nadszedł czas dziennikarstwa śledczego w szołbizie. W ciągu ostatnich dni bowiem... 98
  • Sposób na pirata 4 maj 2014, 20:00 W polskim biznesie filmowym wszyscy są w okopach. Twórcy, producenci, dystrybutorzy twardo grają pod siebie i nikt nie chce ustąpić. A piractwo kwitnie, sądząc z gorących dyskusji toczących wokół seriali, które w Polsce nie były... 102
  • To, co najważniejsze 4 maj 2014, 20:00 Kto zarobił na majówce? branży piwnej wiadomo W nie od dziś, że to słońce jest najlepszym sprzedawcą złotego trunku. W browarze w Żywcu obliczono, że wzrost lub spadek średniej temperatury miesięcznej o 1 stopień Celsjusza oznacza od... 103
  • Gra o wszystko 4 maj 2014, 20:00 Polska jest filmowym pirackim zagłębiem Europy, mimo że coraz więcej widzów chce płacić za legalne oglądanie filmów w internecie. Tyle że jak na razie nikt im tego nie proponuje. 106
  • Rewolucja jest nieuchronna 4 maj 2014, 20:00 Zaproponowaliśmy właścicielom kin i dystrybutorom, by filmy polskie znacznie szybciej trafiały do internetu. Niestety okazało się, że jest na to za wcześnie – mówi w rozmowie z „Wprost Biznes” Agnieszka Odorowicz, dyrektor generalna Państwowego Instytutu... 107
  • Złodziej ma przewagę 4 maj 2014, 20:00 Jeżeli nie zlikwiduje się piractwa, rozpowszechnianie treści, nie tylko w internecie, będzie nieopłacalne – mówi Mariusz Łukomski, prezes Monolith Films, dystrybutora filmowego. 110
  • Reformatorska odwaga 4 maj 2014, 20:00 Wyzwolona energia Beata Szydło, wiceprezes PiS Staliśmy się częścią wolnego, demokratycznego świata. Truizmem jest dziś mówienie o tym, że największym osiągnięciem była zmiana systemu i wprowadzenie zasad wolnorynkowych, ale z... 112
  • Bez szans na Avans 4 maj 2014, 20:00 Upadek sieci Avans może zatrząść całym rynkiem elektromarketów w Polsce. 116
  • Rządcy na folwarkach 4 maj 2014, 20:00 – Armia prokuratorów, urzędników i sędziów pilnuje, by w Polsce do żadnych zmian nie dopuścić – mówi „Wprost Biznes” Marcin Kołodziejczyk, jeden z założycieli ruchu społecznego Niepokonani. 118
  • Biznes i technologie 4 maj 2014, 20:00 Kosmiczne klocki Twoje dziecko interesuje się kosmosem. Firma Littlebits razem z inżynierami z NASA wypuściła właśnie na rynek (na razie amerykański) zestaw zabawek, które pozwolą na domową eksplorację kosmosu. Zestaw składa się z 12... 120
  • W środku wakacji 4 maj 2014, 20:00 Piotr Dziura, wiceprezes zarządu GERDA BROKER Inflacja w strefie euro okazała się zaskakująco niska. Nie oczekuję jednak, że na przyszłotygodniowym posiedzeniu, ECB ogłosi najbardziej wyczekiwaną informację - o skupie obligacji. Mimo to... 121
  • Hossa wynikająca z anomalii 4 maj 2014, 20:00 Podczas gdy większość indeksów akcji traci, na rynkach surowcowych mamy hossę. Wszystko przez pogodę. 122
  • Jak być smart 4 maj 2014, 20:00 Jak osiągać cele, które sobie postawiliśmy? Najważniejsze to jak najszybciej wykonać pierwszy krok. 123
  • Dwie książki 4 maj 2014, 20:00 Słodkie rady profesora Bliklego „Doktryna jakości. Rzecz o skutecznym zarządzaniu”, Andrzej Jacek Blikle, Wyd. Helion, 2014 W jego cukierniach pracuje już piąte pokolenie rodziny i 240 pracowników. Jak zmotywować taką rzeszę... 124

ZKDP - Nakład kontrolowany