Krymski blackout polityczny

Krymski blackout polityczny

Dodano:   /  Zmieniono: 
Odłączając Krym od dostaw prądu, Tatarzy rozpętali kolejny wątek wojny hybrydowej między Kijowem a Moskwą. Tym razem jednak karty rozdaje Ukraina.

Koksowniki i kuchnie polowe na ulicach, przymusowe wakacje w szkołach, a w biurach urlopy. Tak, z ogłoszonym stanem wyjątkowym, bez internetu, ciepłego prysznica i w nieogrzewanych mieszkaniach, mieszkańcy Krymu spędzili prawie dwa i pół tygodnia. Gniew ludzi był tak duży, że aby studzić emocje, na Krym udał się osobiście prezydent Rosji Władimir Putin. Wysadzenie w powietrze linii energetycznych w Chersoniu na południu Ukrainy i w konsekwencji odcięcie Krymu od dostaw prądu zaskoczyło wszystkich: Kijów, Moskwę i Brukselę.

POLITYKA ODCINANIA

To, że kiedyś może się to wydarzyć, było wiadomo od samego początku, czyli od marca 2014 r., kiedy Rosja zaanektowała Krym. – Ukraina jako główną strategię wobec Krymu wybrała właśnie politykę „odcinania” – mówi w rozmowie z „Wprost” Andrej Lanitskij, dziennikarz pochodzący z półwyspu. Najpierw Kijów zawiesił połączenia kolejowe z Krymem. Wiosną na półwysep nie popłynęła woda z Dniepropietrowska. Jednak w opinii aktywistów, a zwłaszcza Tatarów krymskich, wszystkie te posunięcia są zbyt nieśmiałe i mało skuteczne. Zawieszenie połączeń pasażerskich odczuli jedynie zwykli ludzie. Z brakiem wody Rosjanie sobie poradzili, wiercąc naprędce studnie głębinowe.

Tatarzy wzięli sprawy we własne ręce i 20 września wraz z Prawym Sektorem ogłosili blokadę towarową Krymu. – Nie możemy karmić bandytów, którzy prześladują naszych ludzi na okupowanych terytoriach – mówił Mustafa Dżemilew, lider Tatarów krymskich, któremu zakazano wjazdu na półwysep. Przez ponad miesiąc aktywiści zawracali na Ukrainę ciężarówki, również te z logo „Roshen” (firmy należącej do prezydenta Poroszenki). Jednak blokada nie przyniosła spektakularnych efektów. Rosyjskie i tureckie towary jak były na półkach krymskich sklepów, tak i zostały. Zarabiać mniej zaczęli jedynie ukraińscy eksporterzy, którzy i tak 80 proc. swoich towarów przerzucali przez Krym do Rosji, gdzie ceny są znacznie wyższe.

– Logiczne więc było, że teraz zdeterminowani aktywiści sięgną po ostatni środek nacisku na Krym, czyli energię elektryczną, której 80 proc. półwysep pobiera z Ukrainy – mówi Lanitskij. To, że energetyczne uzależnienie jest piętą achillesową Krymu, Kijów udowodnił już rok temu. Wtedy kilkugodzinne odłączenia od prądu spowodowały paraliż półwyspu i ogromne polityczne zamieszanie. W ten sposób Ukraina chciała wynegocjować lepsze ceny na gaz i węgiel, co w konsekwencji się udało, ale z „efektem ubocznym”. To umowa, która już od roku bulwersuje Ukraińców. Na jej mocy Kijów kupuje od Rosji energię elektryczną, z której część trafia również na Krym, ale już za cenę o 15 proc. niższą. Ukraina więc dotowała okupowany półwysep. Kiedy ostatnio minister energetyki zapowiedział przedłużenie tej umowy, aktywiści odebrali to jako zaproszenie do bardziej radykalnych działań. 20 i 21 listopada doszło do dwóch eksplozji, w rezultacie których uszkodzone zostały wszystkie cztery linie energetyczne, którymi prąd płynął na Krym. Tatarzy i działacze Prawego Sektora ogłosili, że nie dopuszczą ekip remontowych na miejsce, dopóki Rosjanie nie zaprzestaną represji wobec Tatarów i nie wypuszczą więźniów politycznych. Dramat zakończył się równie niespodziewanie, jak się zaczął. Po dwóch i pół tygodniach Tatarzy się wycofali, a prąd popłynął na Krym. Zdezorientowani komentatorzy pytali, o co w tym wszystkim chodziło. Przede wszystkim o przypomnienie, że problem Krymu nie zniknął. W ostatnim czasie ani zajęta kryzysem emigracyjnym Europa, ani zaabsorbowana dzieleniem własnego podwórka Ukraina zbytnio się nie interesowały problemami półwyspu i tym, co się tam dzieje. A dzieje się coraz gorzej – twierdzą Tatarzy. Od momentu aneksji było jasne, że władze okupacyjne nie będą oszczędzać niepokornej mniejszości. Jednak wywłaszczania, prześladowania i tajemnicze zabójstwa przybrały taką skalę, że żaden Tatar dziś nie czuje się na Krymie bezpiecznie.

– Na oczach całego świata Rosja represjonuje naród krymsko-tatarski – mówił Refat Czubarow, lider Medżlisu, organizacji, którą Rosjanie zdelegalizowali, bo uznają ją za ekstremistyczną. Informacje o swoim położeniu Tatarzy próbowali przekazać do instytucji międzynarodowych, choćby do ONZ. Aż wreszcie sami musieli przyznać, że padli ofiarą wielkiej polityki. Bo choć oficjalnie aneksja Krymu nie została uznana, nikt nie ma ochoty drażnić Rosji i ryzykować kruchego rozejmu w Donbasie. – To, co się wydarzyło w Chersoniu, jest aktem desperacji ze strony doprowadzonych do rozpaczy ludzi – mówi Irina Kononenko, politolog z Kijowa.

– Przez ostatnie półtora roku słyszeliśmy, że nic nie da się zrobić, że jesteśmy słabi i zależni. Jednak okazuje się, że można. I nie przy pomocy międzynarodowej społeczności i dyplomacji, tylko partyzanckimi metodami – uważa dziennikarka Walentyna Samar. Następnego dnia po eksplozjach liderzy Tatarów Mustafa Dżemilew i Refat Czubarow zostali zaproszeni na spotkanie do Petra Poroszenki. Z pałacu prezydenckiego wyszli z zapewnieniem, że zostanie wycofana ustawa o strefie wolnego handlu z Krymem, co oznacza zalegalizowanie blokady towarowej. Mówił o tym dziennikarzom nie Poroszenko, lecz Dżemilew i Czubarow. Ze strony prezydenta nie padły nawet słowa poparcia dla głównego żądania Tatarów – uwolnienia więźniów politycznych na Krymie. – Na szczytach władz zapadło dziwne milczenie. Trudno zrozumieć, jaki naprawdę jest stosunek władzy do ostatnich wydarzeń – mówi Paweł Kazarin, znany krymski dziennikarz. Przyczyn takiej ostrożności jest co najmniej kilka. Jedna z nich to duże polityczne ambicje tatarskich liderów. – Czubarow i Dżemilew dążą do tego, aby całkowicie zmonopolizować prawo wypowiadania się w imieniu nie tylko Tatarów, ale i całego Krymu – opowiada Andrej Lanitskij. Po aneksji półwyspu w zasadzie żadne państwowe organy nie zajmują się problemami tego regionu. – Był pomysł stworzenia specjalnej służby państwowej, ale Tatarzy w zasadzie zablokowali jej pracę – mówi Lanitskij. – W ten sposób ich liderzy próbują zwiększyć swoją wagę polityczną. Mają dalekosiężny plan stworzenia tatarskiej autonomii na Krymie. Oczywiście zdają sobie sprawę, że okupacja może potrwać dziesiątki lat, ale chodzi o to, aby już teraz założyć fundamenty i żeby odpowiednie zapisy znalazły się w konstytucji – tłumaczy dziennikarz. Najbardziej zaskakujące jest to, że odcięcie Krymu od dostaw energii kompletnie zaskoczyło Moskwę. O tym, że nie było żadnego planu „B”, świadczą chaotyczne działania, jak choćby układanie w trybie awaryjnym kabla przez Cieśninę Kerczeńską. „Energomost”, który połączył Krym z Kubaniem, nie ma sensu, dopóki nie zostanie wybudowana cała infrastruktura, a jej oddanie do użytku zaplanowane jest dopiero na 2017 r. Dopóki Moskwa bezradnie się miotała, Kijów po raz pierwszy odczuł, że przewaga jest po jego stronie. Choć blokada towarowa była nieoficjalnie popierana przez administrację Poroszenki, to iść na całość prezydent najwyraźniej nie miał ochoty. Każdy radykalny ruch Kijowa mógłby się skończyć zerwaniem procesu pokojowego czy zimą stulecia bez rosyjskiego gazu.

TEATR ZE SŁUPAMI

Poroszenko zmienił jednak zdanie, bo okazało się, że hybrydowa wojna gospodarcza jest skuteczna nie tylko w odniesieniu do Rosji, ale i do oligarchów na własnym podwórku. Teraz trudno im będzie znaleźć pretekst do wznowienia intratnego handlu z okupantami, a już tym bardziej do przedłużenia absurdalnej umowy o dostawach taniej energii na Krym. Według Lanitskiego świadczy o tym chociażby spektakl, który odegrała policja mająca „usunąć” aktywistów i dopuścić do słupów ekipy remontowe. – Na czele mundurowych postawiono bohatera wojny w Donbasie i byłego lidera Prawego Sektora Ilję Kiwę – opowiada Lanitskij. – Policjanci odegrali parodię potyczki i pojechali sobie, dając spokój na dwa tygodnie.

Ku zaskoczeniu wielu Ukraińców, Kreml nie sięgnął po środki siłowe, tylko zaczął naciskać na Kijów przez Brukselę. Według magazynu „Dzerkało Tyżnia” telefony w administracji Poroszenki rozpalały się do czerwoności, zwłaszcza po rozmowie Putina z Franćois Hollande’em. – Mieszkańcy Krymu nie powinni być zakładnikami konfliktu – przekonywał z kolei niemiecki MSZ. Według Lanitskiego Tatarzy zdecydowali się dopuścić do remontu linii dopiero po groźbie, że UE uzna Medżlis za organizację terrorystyczną. 8 grudnia na Krym znów popłynął prąd. Zbiegło się to w czasie z zakończeniem układania kabla energetycznego z Rosji przez Cieśninę Kerczeńską. Więc kiedy w końcu mieszkańcy Krymu włączyli telewizory, zobaczyli w nich Putina, który osobiście włącza „energomost”. Na pozór wszystko wróciło więc do normy, pytanie tylko na jak długo. �

©� WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE

MARZENIE O ODZYSKANEJ OJCZYŹNIE

Przed wybuchem konfliktu rosyjsko-ukraińskiego Tatarzy stanowili ok. 12 proc. ludności Krymu. Przed upadkiem ZSRR nie było ich tam prawie wcale – od czasu stalinowskich wysiedleń w czasie II wojny światowej (stanowili wtedy jedną czwartą mieszkańców Krymu) żyli na wygnaniu. W latach 90. do dawnej ojczyzny z Rosji i Uzbekistanu powróciło ok. 200 tys. Tatarów (kilkaset tysięcy żyje nadal w Azji Środkowej i Turcji). Relacje przesiedleńców z rządem w Kijowie były poprawne, jednak dochodziło do konfliktów z lokalnymi władzami Krymu wokół odzyskiwania majątków skonfiskowanych w okresie stalinowskim. Mimo okupacji rosyjskiej Tatarzy nie rezygnują z ustanowienia na Krymie autonomii, choć w obecnej sytuacji politycznej jest to nierealne. Symboliczne prawo do autonomii mógłby przyznać Tatarom Kijów. Oznaczałoby to możliwość wybrania jej władz, a te mogłyby funkcjonować nawet na wygnaniu. Podczas światowego kongresu Tatarów, który odbył się w sierpniu w Ankarze, jeden z przywódców Medżlisu – głównej organizacji tatarskiej – Refat Czubarow proponował umieszczenie tatarskiego rządu w Chersoniu, na pograniczu Krymu i Ukrainy. W tym obwodzie również mógłby stacjonować muzułmański batalion ochotniczy, a w przyszłości stać się podstawą dla stworzenia krymskiej policji.

Więcej możesz przeczytać w 51/2015 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 51/2015 (1716)

  • Bezbronni pychą własnych elit 13 gru 2015, 20:00 Gdyby jedyną miarą dobrobytu i bezpieczeństwa było tempo, w jakim zbliżamy się do najbogatszych państw Europy, to perspektywy wyglądałyby nieźle. Już dziś w połowie tak bogaci, rośniemy szybciej niż średnia strefy euro. Z prężnym... 3
  • SKANER 13 gru 2015, 20:00 SŁUŻBA ZDROWIA 13 lat w kolejce do lekarza Kolejki w służbie zdrowia nie maleją. Według kolejnego raportu Fundacji WHC pacjenci oczekują na wizytę do lekarza średnio blisko trzy miesiące (dane za październik i listopad). Długość... 9
  • ZDARZYŁO SIĘ JUTRO 13 gru 2015, 20:00 Historia histerii, Toruńska Kempa i fejkowe trollowanie Ryszarda Swetru, czyli cotygodniowa parada atrakcji. 16
  • Szok po przejęciu władzy 13 gru 2015, 20:00 Rząd Beaty Szydło wysłał do obywateli tyle sprzecznych sygnałów, że prawdopodobnie wyczerpał limit do końca kadencji. Na dodatek prezydent Andrzej Duda zaskoczył nowy gabinet dwiema kosztownymi ustawami, które przygotował bez konsultacji z nim. 20
  • Jaka promocja jest… nie każdy widzi 13 gru 2015, 20:00 Turystyka Prawie 90 proc. działań mających zachęcić turystów zagranicznych do przyjazdu do Polski jest, co zrozumiałe, realizowanych za granicą. To powoduje, że tak naprawdę niewiele osób wie, w jaki sposób promowany jest nasz kraj. A przecież nowoczesnego, atrakcyjnego i... 23
  • Kupowaliśmy broń bez strategii 13 gru 2015, 20:00 Nie mamy takiego sprzętu, który byłby w stanie przeciwdziałać głównym zagrożeniom. Co z tego, że mamy myśliwce, jeśli nie mają systemów, aby uchronić się przed zestrzeleniem – mówi „Wprost” Bartosz Kownacki, wiceminister obrony narodowej, odpowiedzialny za... 24
  • Państwo w kryzysie 13 gru 2015, 20:00 Demokracja konstytucyjna wiąże rządy większości z regułami gry, których organy państwa i obywatele powinni przestrzegać. Jeśli reguły te faworyzują interes grup aktualnie dominujących, będą obowiązywać tylko tak długo, jak trwa... 27
  • Zmiany rozpisane na godziny 13 gru 2015, 20:00 W spółkach z udziałem Skarbu Państwa trwa przeliczanie kontraktów menedżerskich. Prezesi kalkulują, czy bardziej im się opłaca podać do dymisji, czy czekać na zwolnienie. Czasu zostaje mało, bo zmiany w spółkach mają się zakończyć w styczniu. 28
  • Przykrótki pakiet demokratyczny 13 gru 2015, 20:00 Rządząca partia zamierza zwiększyć uprawnienia opozycji. Jednak nie tak bardzo, jak proponowała, gdy sama nią była. 30
  • Sędziom chodzi o kasę 13 gru 2015, 20:00 W tej nowelizacji zapisano podwyżki dla sędziów TK, sześciomiesięczne odprawy, czy zwroty ryczałtów mieszkaniowych. Czy sędzia Rzepliński milczał, bo miał interes, czy milczał, bo nie wiedział, co się dzieje? W obu przypadkach jest to dla niego kompromitujące – mówi... 32
  • PO będzie łowiła na lewicy 13 gru 2015, 20:00 Platforma próbuje budować szeroki front centrolewicowy. Były lider lewicy Grzegorz Napieralski, który do Senatu dostał się z listy PO, rozpoczął wewnętrzną kampanię w sprawie transferów z SLD. 34
  • Tarcza czy atomowy miecz 13 gru 2015, 20:00 Rząd zrobił mocne wejście w temat sądownictwa i obronności. O kwestiach prawnych niech piszą prawnicy. Dodam tylko, że statystycznie dużo częstsze jest rozstrzyganie przez sądy różnych instancji – od powszechnych po TK – na... 35
  • Dać siebie pod choinkę 13 gru 2015, 20:00 Zamiast obdarowywać bliskich kolejną parą skarpet czy zestawem kosmetyków wolą wysłać paczkę do domu dziecka. W Polsce kiełkuje właśnie nowa świąteczna moda – na rezygnację z prezentów na rzecz potrzebujących. 36
  • Ciśnienie na gimnazja 13 gru 2015, 20:00 Reforma programowa jest niezbędna, a czteroletnie liceum wydaje się lepszym rozwiązaniem, jeżeli chcemy dać uczelniom lepiej wykształconych maturzystów – mówi „Wprost” Anna Zalewska, minister edukacji narodowej. 40
  • Lex iniusta non est lex 13 gru 2015, 20:00 W kontekście nasilających się awantur o Trybunał Konstytucyjny warto zwrócić uwagę na głośną wypowiedź Kornela Morawieckiego, gdyż pokazuje ona, jak ważna dla dobrego sprawowania władzy jest znajomość historii i filozofii prawa.... 43
  • Nie jedź głodny na zakupy 13 gru 2015, 20:00 Jeśli tylko możesz, przemyśl, czy warto zabierać do sklepu dzieci. Bez nich łatwiej ograniczysz ilość śmieciowego jedzenia w koszyku, a co za tym idzie, sporo oszczędzisz – mówi „Wprost” kucharz Pascal Brodnicki. 44
  • Z energią do niższych cen 13 gru 2015, 20:00 Dzięki liberalizacji rynku energii pojawiło się mnóstwo firm oferujących tańszy prąd i gaz. Za ten biznes biorą się nawet operatorzy komórek czy telewizji kablowych. Dla klientów to dobra wiadomość, ale czają się też pułapki. 48
  • O pułapkach w polityce monetarnej 13 gru 2015, 20:00 Amerykańscy ekonomiści Carmen Reinhart i Kenneth Rogoff w 2010 r. opublikowali tekst, w którym dowodzili, iż przekroczenie przez dług publiczny pułapu 90 proc. PKB powinno prowadzić do spadku tempa rozwoju gospodarczego, a nawet... 51
  • Niebezpieczny czynnik ludzki 13 gru 2015, 20:00 Stara prawda, że człowiek jest najsłabszym ogniwem zabezpieczeń, pozostaje aktualna. Przekonują się o tym również przedsiębiorcy. 52
  • IT – zawód z przyszłością 13 gru 2015, 20:00 Sektor IT to bardzo specyficzna część trudnego w dzisiejszych czasach rynku pracy. To najmłodszy, a przy tym najprężniej rozwijający się obszar branżowy w kraju. O sytuacji w branży IT mówi Mariusz Mendygrał, kierownik zespołu rekrutacji w firmie IT Kontrakt. 53
  • Rozwijają skrzydła za granicą 13 gru 2015, 20:00 Rodzimy rynek stał się zbyt ciasny nie tylko dla państwowych gigantów, ale również dla prywatnych firm, które mają ambicje liczyć się w Europie i na świecie. Potwierdza to ranking „Wprost” największych inwestycji zagranicznych polskich przedsiębiorstw. 54
  • NAJWIĘKSZE POLSKIE PRZEDSIĘBIORSTWA ODNOSZĄCE SUKCESY POZA KRAJEM 13 gru 2015, 20:00 MIEJSCE NAZWA FIRMY KRAJ DZIAŁALNOŚCI BRANŻAUDZIAŁ W PRZYCHODACH SPÓŁEK MATEK (PROC.) PRZYCHODY ZE SPRZEDAŻY W 2014 R. (MLD ZŁ) WŁAŚCICIEL POSIADANY PAKIET AKCJI (PROC.) 1 Grupa Orlen Lietuva Litwa paliwowa 19 589 18,3 PKN Orlen 100 2... 56
  • Lider z Polski 13 gru 2015, 20:00 Zagraniczne akwizycje, inwestycje, udział w międzynarodowych stowarzyszeniach – Grupa Azoty buduje globalną markę. A wszystko w wyścigu o tytuł najsilniejszego gracza w branży chemicznej w Europie. 58
  • HOSSA BESSA 13 gru 2015, 20:00 Strzyżenie prezesów Kolejna odsłona walki Komisji Nadzoru Finansowego z działającymi w kraju bankami. Były już kary finansowe albo zakaz wypłaty dywidendy. Teraz przyszedł czas na obcinanie pensji prezesów. KNF chce, żeby banki... 60
  • Francuski front Putina 13 gru 2015, 20:00 Kreml zainwestował miliony euro we Front Narodowy. Wyniki wyborów regionalnych we Francji wskazują, że to była opłacalna inwestycja. 62
  • Krymski blackout polityczny 13 gru 2015, 20:00 Odłączając Krym od dostaw prądu, Tatarzy rozpętali kolejny wątek wojny hybrydowej między Kijowem a Moskwą. Tym razem jednak karty rozdaje Ukraina. 66
  • Największykoszmar Zachodu 13 gru 2015, 20:00 Przeraża was okrucieństwo i fanatyzm Daeszu? To przygotujcie się na długi marsz wojowników Proroka, których nikt nie chce albo nie potrafi zatrzymać. 68
  • Oblubienice dżihadu 13 gru 2015, 20:00 Porzucają wygodne życie, by rodzić dzieci bojownikom Państwa Islamskiego. W rzeczywistości czekają na nie poniżenie i śmierć. 72
  • Gwiezdne wojny z marką 13 gru 2015, 20:00 „Gwiezdne wojny” – jedna z najmocniejszych marek na świecie – atakują nas dziś zewsząd. A przecież to tylko cykl filmów, którego siódma część „Przebudzenie mocy” wchodzi właśnie do kin. No właśnie, czy na pewno chodzi tu tylko o film? 74
  • Piwo. Za każdym gatunkiem stoi historia. 13 gru 2015, 20:00 Tradycja warzenia piwa jest tak stara jak nasza cywilizacja. Wraz z jej rozwojem, rozwijały się kolejne piwne style i powstawały nowe gatunki. 77
  • Rosja zawsze ma trudny czas 13 gru 2015, 20:00 Przeciętny Rosjanin nie rozumie historycznych pretensji Polaków. Mało kto wie, że w 1939 r. ZSRR razem z Hitlerem zaatakował II RP. Gdybym użył określenia „rosyjski okupant”, dostałoby mi się od rodaków – mówi Iwan Wyrypajew, rosyjski dramaturg i reżyser. 78
  • Myśl w koncentracie 13 gru 2015, 20:00 „Kiedy znalazłem się na dnie, usłyszałem pukanie od spodu” – dzięki dziesiątkom paradoksalnych „myśli nieuczesanych” Stanisław Jerzy Lec zdobył światową sławę. 80
  • Szata czyni bohatera 13 gru 2015, 20:00 Wymyślamy nie odzienie wierzchnie, tylko bohaterów – mówi „Wprost” Sandy Powell, autorka kostiumów m.in. do „Zakochanego Szekspira” i „Gangów Nowego Jorku”. 82
  • Falangiści Hitlera 13 gru 2015, 20:00 Prawie 50 tys. Hiszpanów walczyło w szeregach Wehrmachtu na froncie wschodnim. Niemcy do dziś wypłacają weteranom renty za wierną służbę III Rzeszy. 86
  • Szpiedzy nastrojów 13 gru 2015, 20:00 „Ziarnko do ziarnka i dla wywiadu zbierze się miarka” – tak komentowano w prasie nikłość prokuratorskich zarzutów wobec sądzonych zdrajców ojczyzny. 90
  • Wnioski z ratowania General Motors w polskim prawie upadłościowym 13 gru 2015, 20:00 Specjalizuje się w prawie upadłościowym i restrukturyzacyjnym oraz prawie handlowym. Radca prawny i wspólnik w Kancelarii Zimmerman i Wspólnicy sp.k. 93
  • Cieplarniane szaleństwo 13 gru 2015, 20:00 Nie ma naukowej debaty na temat teorii ocieplenia klimatu. Jej zwolennicy nie chcą słyszeć o żadnych wątpliwościach, a sceptycy wolą milczeć, żeby nie stracić pracy. 94
  • Świecki dogmat 13 gru 2015, 20:00 Lobbing zwolenników teorii globalnego ocieplenia jest tak silny, że media boją się przedstawiać sceptyczne opinie na ten temat. To bardzo wpływowa, w większości antyrynkowa inteligencja, opłacana z podatków, która wierzy, że państwo może wpływać na pogodę – mówi Martin... 95