Przypomnijmy, do zdarzenia doszło 30 czerwca w północno-wschodniej części państwa. Obraz zarejestrowany przez kamery monitoringu sugerował, że za atakiem mógł stać mężczyzna – osoba uchwycona przez urządzenia miała na sobie ciemną bluzę, jasne spodnie i kapelusz. Jak ustalono, miała to być kobieta, która chciała zmylić w ten sposób śledczych.
Zamach w Monako. Interpol wydał czerwoną notę za Anastasiją Berezowską
W komunikacie Interpolu czytamy, że poszukiwana ma 39 lat i jest narodowości ukraińskiej. Ma ciemne włosy, a także tatuaż na prawej ręce, który sięga do łokcia. Prawdopodobnie jest to wąż. Kobieta ma też posługiwać się językiem niemieckim.
Po zamachu Berezowska miała uciec za granicę. Dostała się m.in. do Francji, Niemiec i Włoch. Niemieccy funkcjonariusze przeszukali już jej mieszkanie we Frankfurcie, a także zabezpieczyli pojazd, którym się poruszała. Heski Krajowy Urząd Kryminalny (LKA) przekazał, że „zgodnie z pierwszymi ustaleniami i wynikami śledztwa monakijskich organów ścigania pojawiły się powiązania z Hesją”. Śledztwo w sprawie prowadzą teraz francuskie i monakijskie służby.
Atak na oligarchę. Trzy osoby ranne
Jak wynika z ustaleń mediów, kobieta miała wcześniej śledzić rodzinę ukraińskiego oligarchy Wadyma Jermołajewa, a także obserwować jego dom. Ładunek wybuchowy został zdetonowany zdalnie, gdy do budynku, przed którym został umieszczony, zbliżały się trzy osoby.
W wyniku zdarzenia ranny został sam oligarcha, który działa w branży rolno-spożywczej i znajduje się na ukraińskiej liście sankcyjnej. Kobieta, która mu towarzyszyła, odniosła tak poważne obrażenia, że medycy amputowali jej obie nogi. Poszkodowany został również syn mężczyzny, który przebywa w stanie stabilnym w szpitalu.
Czytaj też:
Żurek wysłał list do Węgier ws. Ziobry i Romanowskiego. Ujawniono szczegóły Czytaj też:
Gdzie jest Romanowski? Ekspertka mówi o „cichej procedurze azylowej”
