Nazywam się Kurdystan

Nazywam się Kurdystan

Turecki prezydent Erdog˘an, mając do wyboru dopuścić Kurdów do udziału we władzy albo zdusić ich opór, skłania się ku rozwiązaniu siłowemu. Z drugiej strony narasta przekonanie o nieuchronności konfliktu i potrzebie oporu za wszelką cenę.

Przepraszam za tak skromny posiłek, ale bazar jest zamknięty – mówi kobieta w średnim wieku, ustawiając na dywanie spodeczki z oliwkami, słonym serem, marmoladą i płaskim chlebem. Do szklaneczek nalewa esencję herbaty i uzupełnia ją wrzącą wodą. Jest wyraźnie zmartwiona. Wokół trwa wojna i nie można przyjąć zagranicznych przybyszów przy suto zastawionym stole. A dla Kurdów gościnność to sprawa najwyższej wagi, kwestia honoru rodziny. Tymczasem rynek jest nieczynny i nawet gdyby go otworzyli, to i tak nie ma jak się tam dostać.


Już przejście na drugą stronę ulicy może być śmiertelnie niebezpieczne. Wszędzie słychać strzały. Pojedyncze serie z kałasznikowów albo długie dudniące uderzenia z ciężkich karabinów maszynowych zamocowanych na wieżyczkach wozów opancerzonych tureckiej armii i policji. Co jakiś czas wybuchnie granat przeciwpiechotny albo pocisk z ręcznej wyrzutni rakiet. Kilka domów dalej odłamki spadły na podwórko, raniąc matkę kilkorga dzieci. Domownicy zmieniają nasiąknięte krwią i ropą bandaże, modląc się, żeby nie wdało się zakażenie.

DYLEMATY MŁODYCH

– Zamienili nam „dzielnię” w strefę wojny – załamuje ręce młody Kurd. „Dzielnia” to slangowe określenie centralnej dzielnicy miasta Silvan położonego kilkadziesiąt kilometrów od Diyarbakiru, nieformalnej stolicy tureckiego Kurdystanu. To tutaj latem 2015 r. ogłoszono powstanie kurdyjskiej autonomii. To jeden z bastionów antytureckiego ruchu oporu. Ściany budynków pokrywają wymalowane sprayem napisy: PKK, czyli Partia Pracujących Kurdystanu, APO, czyli „wujek”, jak potocznie nazywa się Abdullaha Öcalana, legendarnego przywódcę PKK od lat przetrzymywanego w więzieniu, i wreszcie YDG-H – skrót oznaczający partyzantkę miejską. Chłopak bije się z myślami. Sam mieszka poza „dzielnią” w części miasta nieobjętej „godziną policyjną”. Ten eufemistyczny termin oznacza operację militarną mającą na celu spacyfikowanie partyzantów. Mój rozmówca prowadzi mały sklep z akcesoriami telefonicznymi. Szkoda byłoby go stracić. Ale ukochana wstąpiła do PKK i poszła w góry. „Od roku już jej nie widziałem” – wzdycha, pokazując na smartfonie zdjęcia ładnej, uśmiechniętej dziewczyny. Na fotografiach wygłupia się na plaży, idzie po ulicy, trzymając przyjaciółkę za rękę, odwraca się, patrząc zalotnie na swojego chłopaka. Nie wygląda na osobę, która wkrótce założy mundur i przeistoczy się w peszmerga – kurdyjskiego bojownika. – Ona tam, a ja tutaj. Nie wiem, co zrobić. Nawet jeśli wstąpię do oddziału, to i tak się nie spotkamy, bo jakiekolwiek relacje osobiste są pomiędzy bojownikami surowo zakazane – stropił się jeszcze bardziej. Gdzieś w oddali gruchnęła kolejna salwa.

Jego kolega, dwudziestokilkulatek, przez parę lat pracował w ekskluzywnych kurortach all-inclusive nad Morzem Śródziemnym. – Nie wyobrażacie sobie, co tam się dzieje. Imprezy, alkohol, dziewczyny. Ale w pewnym momencie miałem dosyć tego obrzydliwego konsumpcjonizmu. Wróciłem w rodzinne strony. Teraz zastanawia się, co z sobą zrobić. Złapać za broń czy może znaleźć sobie żonę i założyć rodzinę? – Najchętniej pojeździłbym trochę po świecie. Przecież jestem młody. Mam do tego prawo! – gorączkuje się. Na razie jednak nie może ruszyć się kilka przecznic dalej.

TERROR ZAMIAST ZMIAN

Walki w Kurdystanie wybuchają w kolejnych miastach i miasteczkach. Sytuacja uległa gwałtownemu pogorszeniu, gdy w czerwcowych wyborach parlamentarnych Partia Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP) oskarżanego o dyktatorskie zapędy prezydenta Recepa Tayyipa Erdoğana nie uzyskała większości. Zwycięstwo skradło jej prokurdyjskie ugrupowanie HDP, które przekroczyło dziesięcioprocentowy próg wyborczy, stając się jednocześnie pierwszą w historii legalną reprezentacją polityczną Kurdów. To miał być turecki wiatr zmian. Szansa na demokratyczne zagwarantowanie praw ogromnej, bo liczącej ponad 20 mln ludzi (1/4 całej populacji kraju), mniejszości.

Jednak sytuacja rozwinęła się zgoła odmiennie. Zamiast pokoju nadeszła eskalacja konfliktu. Zamachy terrorystyczne w Ankarze i Suruć. Aresztowanie brytyjskich dziennikarzy stacji Vice News oraz ich irackiego tłumacza, który wciąż przetrzymywany jest w więzieniu. Zastraszanie działaczy HDP. Podziurawione kulami ciało Haciego Birlika, które za szyję przywiązano do policyjnego wozu i ciągnięto ulicami jego rodzinnego miasta Sirnak. 1 listopada odbyły się ponowne, przedterminowe, wybory parlamentarne. Prokurdyjska HDP ledwo przekroczyła próg wyborczy, a AKP prezydenta Erdoğana zdobyła bezwzględną większość parlamentarną. Jeden z liderów HDP Selahattin Demirtaş mówił na konferencji prasowej, że kampania wyborcza przebiegała w atmosferze zastraszania, ale dalszą walkę trzeba prowadzić metodami pokojowymi z wykorzystaniem mechanizmów demokratycznych. Jednak, będąc w Kurdystanie, trudno uwierzyć w rozwiązania pokojowe. Pod wieczór w Silvan milkną strzały. Mieszkańcy wychodzą na główną ulicę i obok błyszczącego w świetle księżyca minaretu rozpalają ogniska. Siedzą wokół nich, rozmawiają, czasami wznoszą okrzyki. W mroku przemykają ludzie z przewieszonymi przez ramię automatami. Mają zasłonięte twarze. Ktoś przynosi bęben i zaczyna rytmicznie wybijać rytmy. Tłum śpiewa patriotyczne pieśni. – Chcemy pokazać, że się nie boimy. To nasze miasto i nie pozwolimy, aby nam je odebrano – mówi jeden z mężczyzn. Dźwięki muzyki przerywa potężna eksplozja. Dym wzbija się na kilkadziesiąt metrów w górę. Widać płomienie, ponownie słychać pojedyncze karabinowe wystrzały. Ludzie przypadają do ziemi, niektórzy uciekają w boczne uliczki, przyklejają się do ścian zapewniających iluzoryczne bezpieczeństwo. Ale już po chwili wracają do ognisk. – Nie damy się zastraszyć – jeszcze raz podkreśla mój rozmówca. Poprzedniej nocy kula przebiła szybę, przeleciała nad jego łóżkiem i utkwiła w szafie, dziurawiąc marynarki.

Przykład RoJAvy

Przy wejściu do zamienionego na kawiarnię karawanseraju w Diyarbakirze handlarze pamiątek próbują za wszelką cenę sprzedać magnesy z wizerunkiem miasta, plakaty z Che Guevarą albo arafatki w zielono- -żółto-czerwonych barwach Kurdystanu. Interes idzie kiepsko. W tym roku turyści nie przyjeżdżają, mimo że naprzeciwko znajduje się Wielki Meczet, uznawany za jedno z pięciu najświętszych miejsc islamu. Kilkaset metrów dalej wąską alejkę starego miasta Sur przecina barykada z worków z piaskiem i kostki brukowej. Przez mały otwór wychyla się lufa amerykańskiego pistoletu M16. Nad zaporą umieszczono charakterystyczną białą maskę z czarną spiczastą bródką i zawiniętym do góry wąsikiem. Kurdyjscy Anonymous. Dalej rozciąga się strefa kontrolowana przez jednostki samoobrony. – Nie jesteśmy partyzantami, tylko zwykłymi mieszkańcami. Chwyciliśmy za broń, bo tylko tak możemy bronić swoich przed turecką policją i wojskiem – opowiada chłopak ukrywający twarz za szczelnie naciągniętą chustą. Studiował na wydziale lekarskim, ale rzucił naukę po tym, jak jego przyjaciela zamordowano przed wejściem do własnego domu. Nerwowym ruchem pokazuje plamy krwi zaschniętej na ścianie klatki schodowej prowadzącej w głąb kamienicy. – Został ciężko postrzelony, ale próbował jeszcze schować się w rodzinnym mieszkaniu – cedzi przez zęby. Jego koledzy też nie są zaprawionymi w bojach partyzantami. To zwykli młodzi ludzie.

Jeden lubi tatuaże, drugi techno. Niedawno rzucił dobrą pracę w hotelu, ale z muzyki rezygnować nie chce. W oddziałach samoobrony są też dziewczyny. Zresztą równouprawnienie kobiet to jeden z głównych postulatów kurdyjskiej opozycji. – One walczą, a ich matki wspólnie przygotowują jedzenie dla nas wszystkich. Model solidaryzmu społecznego sprawdza się właśnie na naszych oczach w Rojavie – z entuzjazmem przekonuje niedoszły lekarz. Rojava to słowo wymawiane z najwyższym nabożeństwem. Autonomiczne państwo utworzone przez Kurdów w Syrii i zaciekle walczące z dżihadystami z Państwa Islamskiego to dla mieszkańców Diyarbakiru obiekt westchnień. Zagrzewająca do boju pieśń „Marşa Rojava” płynie z samochodowych głośników, telefonów komórkowych partyzantów, komputerów w prywatnych domach. Ankara panicznie boi się, że przykład Rojavy będzie zachęcał tureckich Kurdów do oporu przeciwko rządowi centralnemu. Wydaje się, że prezydent Erdoğan, mając do wyboru albo dopuścić Kurdów do udziału we władzy, albo ostatecznie zdusić ich opór, skłania się ku temu drugiemu rozwiązaniu. Pojawiają się nawet głosy o interwencji militarnej w Syrii. Z drugiej zaś strony wśród Kurdów narasta przekonanie o nieuchronności konfliktu i potrzebie oporu za wszelką cenę.

Daleko na północ od Diyarbakiru nad położonym pośród ośnieżonych szczytów jeziorem Wan lokalny aktywista HDP kończy dywagacje polityczne i znad filiżanki kawy mówi: – Miałem pięć lat, jak moi dwaj bracia dołączyli do PKK. Potem do partyzantki wstąpił także mój ojciec. To było w 1992 r. i od tego czasu widziałem go tylko dwa razy. A pierwsze nasze spotkanie było zupełnie przypadkowe. Ma teraz 70 lat, a i tak rozpoznałem go w tłumie. Obaj bracia zostali zabici. Odzyskaliśmy ciało tylko jednego z nich. W kawałkach. Z wściekłości też chciałem pójść walczyć, ale dowódca powiedział, że mnie nie przyjmą, bo w mojej rodzinie zginęło już zbyt wielu. Dlatego robię to, co mogę, i angażuję się w działalność pokojową.

Podobnych historii o strasznych latach 90. słyszy się mnóstwo. O pomordowanych mężczyznach, kobietach i dzieciach. O budzących grozę białych fordach taurusach używanych przez bezpiekę do porywania ludzi, którzy na zawsze ginęli bez wieści. O całych tygodniach spędzonych o głodzie w zamkniętym na cztery spusty mieszkaniu. A w ogarniętym walkami Silvan 17-letnia śliczna dziewczyna z kałasznikowem w ręku z dumą wspomina, jak strzałami odpędziła latający nad jej oddziałem helikopter. Na pytanie o imię odpowiada ze śmiechem: – Nazywam się Kurdystan. ■

©℗ Wszelkie PRAWA ZASTRZEżone

Tomasz GrzyWACZEWSKI JEST REPORTEREM i podróżnikiem. AuTOR książek „PRZEZ DZIKI Wschód” (NAGRODA MAGELLANA 2012) i, opubLIKOWANEJ właśnie, „Życie i śmierć NA DRODZE Umarłych”.

Okładka tygodnika WPROST: 52/2015
Więcej możesz przeczytać w 52/2015 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 52/2015 (1717)

  • Kasandra nasza narodowa 20 gru 2015, 20:00 Naród co do zasady mamy neurotyczny, i to bez zakupów świątecznych czy katastroficznych wizji Ryszarda Petru. Co prawda, antropolodzy nie widzą trwałego związku między narodowością a lękiem, ale ośrodek badawczy Credit Agricole plasuje... 4
  • SKANER 20 gru 2015, 20:00 TRYBUNAŁ KONSTYTUCYJNY W labiryncie zdarzeń Obsada Trybunału Konstytucyjnego jest najgorętszym tematem obecnej kadencji Sejmu i nic nie wskazuje na to, by miał on prędko zniknąć z czołówek serwisów informacyjnych. Wybór sędziów TK... 8
  • ZDARZYŁO SIĘ JUTRO 20 gru 2015, 20:00 Przebudzenie Mocy Prezesa, petrufikacja Polski, lis na sztandarach, a poza tym idą święta. 14
  • Dokładnie przyglądajcie się przyjaciołom 20 gru 2015, 20:00 Tego, co powiedział Martin Schulz, nie wolno traktować jedynie jako aroganckiej wypowiedzi butnego niemieckiego polityka. To element strategii, którą Berlin prowadzi od dawna. 18
  • Przemyśl Trybunalski 20 gru 2015, 20:00 Pendolino dojeżdża od tygodnia do Rzeszowa, a mieszkańcy Przemyśla i Jarosławia żądają wydłużenia trasy – można by powiedzieć – „dla państwa sędziów ze stolycy”. Tymczasem trzeba się przesiąść do czegoś... 20
  • Kisiel – miłosierdzie praktyczne 20 gru 2015, 20:00 Marzył o tym, by zwyciężył w Polsce zdrowy rozsądek, i walczył o to piórem. Nazywany był pierwszym felietonistą Rzeczypospolitej, a jego teksty wywarły wpływ na sposób myślenia niejednego pokolenia. 22
  • Wszystkie przygody przedsiębiorców 20 gru 2015, 20:00 Jak Pixar stworzył „Toy Story”, jak Ford utopił miliony w Edselu, skąd się wziął Xerox oraz jak zostać milionerem i założyć firmę, która będzie monopolem. Oto lista biznesowych lektur na święta. 24
  • HOSSA BESSA 20 gru 2015, 20:00 Duńska Kasandra straszy Duński Saxo Bank jak co roku opublikował dziesięć szokujących prognoz na przyszły rok. I jak co roku mają one niewiele wspólnego z rzeczywistością. Cena ropy dramatycznie wzrośnie z obecnych 37 do 100 dolarów... 26
  • Tak wygląda przyszłość 20 gru 2015, 20:00 Doradca zawodowy ma jedno zadanie: zaktywizować i utrzymać podopiecznego w zatrudnieniu. Najpierw zrozumieć dlaczego ten był bezrobotny, a potem holistycznie zmienić jego życie. 27
  • Bolesne dojrzewanie 20 gru 2015, 20:00 Polska nie jest jedyna. W całej Europie na scenę wkracza nowa generacja liderów. Pokoleniowa zmiana warty następuje jednak bardzo opornie. 28
  • Zbudujmy FreeDOM 20 gru 2015, 20:00 Dzieci, kobiety, mężczyźni nie są na sprzedaż” – to zdanie z kampanii organizacji HAART Kenya i Fundacji Razem dla Afryki zszokowało mnie. I dzieje się tak, przyznaję, właściwie za każdym razem, gdy słyszę słowa: niewola,... 31
  • Nazywam się Kurdystan 20 gru 2015, 20:00 Turecki prezydent Erdog˘an, mając do wyboru dopuścić Kurdów do udziału we władzy albo zdusić ich opór, skłania się ku rozwiązaniu siłowemu. Z drugiej strony narasta przekonanie o nieuchronności konfliktu i potrzebie oporu za wszelką cenę. 32
  • Tragiczne safari 20 gru 2015, 20:00 Jeśli rządy afrykańskich krajów nie zdołają poskromić kłusowników, za kilka dekad nie spotkamy tam już słoni, nosorożców czy lwów. 36
  • Wyrwałam się z piekła 20 gru 2015, 20:00 W wieku 16 lat uwięziono mnie w szemranym night-clubie, miałam być prostytutką. Jeden z klientów mnie zgwałcił – wspomina Anna Golędzinowska, była topmodelka i prezenterka włoskiej telewizji. 38
  • Żona zawiodła go do Boga 20 gru 2015, 20:00 Choroba żony jeszcze bardziej otworzyła mnie na cierpienie innych ludzi. Od 2007 r. przeżyłem siedem pogrzebów. Żony był siódmy. Ale wciąż się nie poddaję. Jestem zrobiony z twardego kruszcu – mówi aktor Jerzy Zelnik. Dziś prowadzi dom, w którym mieszka razem z synem,... 42
  • Kiedy Patryk poznał Annę 20 gru 2015, 20:00 Radzio pokazał nam nowe oblicze życia. Nie tęsknię za poprzednim - mówi Anna Jaki, mama chłopca z zespołem Downa i żona wiceministra sprawiedliwości. 44
  • Cud pełzający 20 gru 2015, 20:00 Każdemu polecałbym wizualizowanie swojej śmierci. Wyobraźmy sobie, że dowiedzieliśmy się, że mamy umrzeć za trzy tygodnie o 15.20. Zastanówmy się, co do tego czasu uda nam się zrobić? Komu przebaczyć, kogo poprosić o przebaczenie, jakie relacje uporządkować? – mówi... 46
  • Śpiewam Panu 20 gru 2015, 20:00 Kolega lekarz mówił: chcesz być jak tygrys na scenie, mam na to zastrzyk. Chcesz się dobrze czuć albo spać? Jest na to tabletka. Jakbym nie spotkał na swojej drodze Ewy, mojej obecnej żony, to nie wiem, czy byśmy dzisiaj rozmawiali – mówi „Wprost” piosenkarz... 48
  • Mistyczka powiedziała: nie martw się 20 gru 2015, 20:00 Przerażająca diagnoza, walka z białaczką limfoblastyczną i cud. Znalazł się dawca szpiku, doszło do przeszczepu. Ale to nie koniec zmagań posła PiS Artura Górskiego. 50
  • Pobity przez życie 20 gru 2015, 20:00 Nie ma narkomana, który nie marzy o wolności od ćpania – wyznaje „Wprost” Dobromir „Mak” Makowski, raper, autor skierowanego do młodzieży projektu profilaktycznego Rap Pedagogia. Dawniej – narkoman, włamywacz, złodziej. 52
  • Wygrać siebie 20 gru 2015, 20:00 Depresja, śmierć najbliższych, poważna choroba. Zanim Sylwia stała się Elsi, przeszła kilka poważnych kryzysów. Dziś jest jedną z najlepiej zapowiadających się gwiazd rynku gier fantasy. 54
  • Biskupa droga do latarni 20 gru 2015, 20:00 Gdy cztery lata temu spowodował wypadek po pijanemu, wydawało się, że to koniec jego kościelnej kariery. Od tego czasu bp Piotr Jarecki przeszedł jednak terapię odwykową, pracował fizycznie, a także mieszkał w klasztorze o najsurowszej regule. Teraz wraca do pracy jako... 56
  • Polska – Woody Allen narodów 20 gru 2015, 20:00 Francuscy czytelnicy chwalą mnie, że tak to śmiesznie wymyśliłem, że niby Polacy to tacy wiecznie narzekający fataliści. Cóż, mówię wtedy szczerze, że to nie stylizacja. Nawet bon mot ukułem, że pesymizm i wisielczy humor to nasz wkład w Unię – mówi Zygmunt Miłoszewski,... 58
  • Jarosław Kaczyński – kingmaker 20 gru 2015, 20:00 Prezes Prawa i Sprawiedliwości rozbił w tym roku polityczny bank. Jego partia zdobyła urząd prezydenta i bezwzględną większość w parlamencie. 62
  • Andrzej Duda – czy się uda? 20 gru 2015, 20:00 Jest głową państwa i jednym przywódców obozu, który ma w Polsce pełnię władzy. Otwarte pozostaje pytanie jak tę władzę wykorzysta. 64
  • Człowiek, który ograł świat 20 gru 2015, 20:00 Mamy najlepszą grę roku, więc możemy myśleć, że jesteśmy najmądrzejsi. Trzeba nam życzyć, żeby nie odbiła nam palma. Nie chcemy, żeby odbiła – mówi Adam Kiciński, prezes CD Projekt, twórcy „Wiedźmina”, najlepszej gry na świecie w 2015 r. 66
  • Rok węgierskiego wojownika 20 gru 2015, 20:00 Viktor Orbán nie tylko odzyskał popularność we własnym kraju, ale wypłynął jako liczący się, choć kontrowersyjny polityk europejski. 68
  • To NIE ICH ROK 20 gru 2015, 20:00 Miał być polskim Christianem Diorem, zostały po nim pusty lokal, nieczynna strona internetowa i kupa śmiechu. 70
  • Klęska Czerwonej Torebki 20 gru 2015, 20:00 W ciągu zaledwie roku zdrowa spółka giełdowa stała się spółką śmieciową. I ciągnie na dno jej twórcę Mariusza Świtalskiego. 72
  • Niezatapialna Angela 20 gru 2015, 20:00 Niemiecka kanclerz ma za sobą najtrudniejszy rok w karierze. Pogłoski o jej rychłym odejściu są jednak mocno przesadzone, a mogących jej zagrozić konkurentów nie widać. 74
  • To nie jest krajdla bankierów 20 gru 2015, 20:00 Leszek Czarnecki odczuł zawirowania w sektorze bankowym i chimeryczne nastroje polityków. I choć końcówka roku jest dla niego lepsza, to początki były trudne. 76
  • Przeklęta strategia „samorządność” 20 gru 2015, 20:00 W czasach komunizmu jedną ze strategii opozycyjnych było wydzieranie komunistom różnych obszarów życia. Oczywiście nie można tego było robić zupełnie wprost, bo wywołałoby to natychmiastową kontrakcję, zatem robiono to pod hasłem... 77
  • W kościele popkultury 20 gru 2015, 20:00 Darth Vader, hobbit Frodo, Superman – największych bohaterów kultury masowej łączy to, że ich postacie stworzono, odwołując się do Biblii. 80
  • Satyra dobrego sortu 20 gru 2015, 20:00 Internet zdemokratyzował satyrę polityczną. Dziś, żeby rozśmieszać ludzi, nie potrzeba dostępu ani do łamów czasopism, ani do telewizji, ani do sceny. Wystarczy dowcip i komputer. 82
  • Morze Martwe jeszcze nie martwe 20 gru 2015, 20:00 Mimo dzielących je konfliktów państwa Bliskiego Wschodu zdecydowały się na współpracę, by uratować najsłynniejsze słone jezioro na świecie. 84
  • Polskie święta 20 gru 2015, 20:00 Żaden inny dzień w roku nie pachnie tak jak polska Wigilia. Zapach jest chyba najważniejszym atrybutem tego wyjątkowego dnia i wieczoru. 88
  • Aniołowie prostoty 20 gru 2015, 20:00 Oj, żebyście wiedzieli, jak ja nienawidzę tej pseudosztuki na talerzach. Tych dań z miliona składników wyglądających jak zielnik pensjonarki lub laurka gimnazjalistki, a nie coś, czym uczciwy człowiek chciałby zaspokoić apetyt. 88
  • Zdrowa zima 20 gru 2015, 20:00 Jak wzmocnić odporność organizmu, aby przez całą zimę nie kaszleć i nie chodzić z zatkanym nosem? To naprawdę proste! 89
  • Boże Narodzenie bez laktozy 20 gru 2015, 20:00 Jak przeżyć święta przy nietolerancji laktozy? Unikać sałatek z majonezem, śledzi w śmietanie i ciast z kremem. 90
  • Celiakia a dieta bezglutenowa 20 gru 2015, 20:00 O celiakii stało się ostatnio głośno, szczególnie w kontekście dietybezglutenowej. Czym jest gluten i czy rzeczywiście nam szkodzi? 92
  • Czarne złoto 20 gru 2015, 20:00 Kawa wydłuża życie – ogłosili niedawno amerykańscy naukowcy. Trzeba się z tego cieszyć, bo Polska staje się kawową potęgą. 94
  • Tradycja w parze z innowacyjnością 20 gru 2015, 20:00 Polacy chętnie poszerzają wiedzę na temat mocnych trunków i kulinariów. W parze z tym rosną oczekiwania. 94
  • Skąd pochodzi wigilijny karp? 20 gru 2015, 20:00 Największy kompleks stawów hodowlanych w Europie znajduje się na Dolnym Śląsku. Na rozciągających się na 7 tys. ha Stawach Milickich od ośmiu wieków hoduje się m.in. karpie. 98
  • Konsultacje anti-aging w Viva-Derm 20 gru 2015, 20:00 O możliwościach współczesnej medycyny w kontekście starzenia się organizmu, rozmawiamy z docentem Ernestem Kucharem – specjalistą w klinice Viva-Derm. 100
  • AUTO 20 gru 2015, 20:00 Rajd po krainie marzeń Przeciętny samochód jeżdżący po polskich drogach ma mniej więcej osiem lat i jest wart w porywach do 15 tys. zł. Ani to dużo, ani mało. Na tyle nas stać i już. Ponieważ są jednak święta, możemy na chwilę... 102
  • Filmowy prezent 20 gru 2015, 20:00 To nie jest pomysł na brak prezentu. To pomysł na najlepszy, najbardziej oryginalny prezent! 103
  • KNOW-HOW 20 gru 2015, 20:00 Wystarczy postawić go przy ścianie, a zaczną się cuda. Mowa o projektorze Philips Screeneo, który stojąc zaledwie kilkanaście centymetrów od ściany, wyświetli obraz o przekątnej 50 cali. Odsuńmy go trochę dalej i mamy pełne 100 cali.... 104
  • Kochane siły ciemności 20 gru 2015, 20:00 Całe szczęście, że mamy „Gwiezdne wojny”, czyli świat, w którym dobro jest dobrem, a zło złem. Wiadomo, że Jedi są ucieleśnieniem cnót, których tak bardzo brakuje nam w codziennym życiu. Może czasem drażni u nich brak... 106

ZKDP - Nakład kontrolowany