Wnuki pani Słońce

Wnuki pani Słońce

Dodano:   /  Zmieniono: 
10 miejsc, które musisz zobaczyć - Ojczyzna Aborygenów Odradzać komukolwiek obejrzenie australijskiej Wielkiej Rafy Koralowej? To byłaby przesada, bo to przecież prawdziwy cud! Ale można zobaczyć rafę, a przy okazji zetknąć się z kulturą pierwotnych mieszkańców Australii.
Pierwsza trudność polega na dotarciu do któregoś z portów, które leżą przy rafie, na przykład do Port Douglas. To z Melbourne prawie 3,5 tys. kilometrów. Najlepiej dolecieć samolotem do Cairns. Ale nie po to, by podziwiać sławne morskie polipy. Ciekawsza jest wizyta u Aborygenów, żyjących w północnej Queenslandii, nad rzeką Barron. Są to przedstawiciele 230 tys. rozproszonych po wielkiej wyspie tubylców, z których tylko część ocalała spod młota dyskryminacji.

Ci, którzy przeżyli własną śmierć
Słynna Wielka Rafa (Great Barrier Reef) oferuje niesamowite przeżycia i możliwość uzupełnienia wiedzy o świecie. Można też - ze wszech miar warto! - pojechać na pobliskie, porośnięte tropikalnym lasem wzgórza, by spotkać się z ludźmi, którzy nie poddali się niszczącemu działaniu postępu. Z tymi, którzy - jak zauważył pewien autor reportażu w australijskim tygodniku - "przeżyli własną śmierć".
Trzeba wyruszyć z Port Douglas, lecz lepiej z Cairns, bo stamtąd na płaskowyż Adherton, do interesującej nas Kurandy, dochodzi kolejka wąskotorowa. Aborygeni w tym miasteczku postanowili zademonstrować wszystkim chętnym mało znane, oryginalne dokumenty swojej kultury. Sami zbudowali teatrzyk, zorganizowali zespół pochodzący wyłącznie z rejonów północnej Queenslandii - z osad Mona Mona, Mossman, Mareeba, Kuranda. Przewodzi im David Hudson, urodzony w Cairns choreograf i aktor, znawca sztuki i muzyki Aborygenów. Gdy tam trafiłem, przedstawiano program "Tjapukai", czyli dżungla, co jest także lokalną nazwą ich kraju.
W obszernej piwnicy jednego z domów osady, na przyciemnionej scenie, widzowie obserwowali misterium pełne dźwięków, wydobywanych z oryginalnych instrumentów: rozmaitego typu bębnów i tub, ale także śpiewów o różnej tonacji i rytmie. Aktorzy mieli całe ciała wymalowane białą farbą z popiołem i ochrą. Gołe stopy klaskały o deski estrady. Demonstrowali rytualne tańce o motywach magicznych, zawsze związanych z przyrodą, z obecnością dzikich zwierząt, z poszukiwaniem wody i pożywienia. Były one dramatyczne, przeważnie wzbogacone mimiką: a to sceny polowań, a to kontaktów z bogami. Innymi słowy, ilustracje do obyczajowych ceremonii.
W pewnym momencie przedstawienia widzowie na sali przeżyli szok. Oto rytualnie wymalowani i ubrani (powiedzmy raczej - rozebrani) czarni tancerze i śpiewacy przeszli nagle ze śpiewanej powolnie starej pieśni w jazz, a potem w rock and roll. Żart czy świadomy zamysł? Wszystko jedno, bo wrażenie było niesamowite.
Davida Hudsona, reżysera tego spektaklu, spytałem: "O co chodzi z tą niespodziewaną nowoczesną wstawką muzyczną?". Odpowiedział: "Chcieliśmy pokazać, że potrafimy się z łatwością przystosować do norm i wymogów współczesnej kultury. Jesteśmy pierwotnymi mieszkańcami tego kraju, ale nie dzikusami". Dowiedziałem się od Davida, że wszystkie tańce, utwory muzyczne, scenki obyczajowe pochodzą znad rzeki Barron. Od jej źródeł do ujścia, gdzie przodkowie uczestników spektaklu koczowali przez czterdzieści, a może pięćdziesiąt tysięcy lat. I gdzie nadal żyją. Jak powiedział David: "Dzięki tradycji mamy bogate życie duchowe. Chcemy, aby inni je poznali, dostrzegli nasze autentyczne korzenie".
Gdybym nie widział licznych podpitych, zaniedbanych, brudnych Aborygenów w Cairns i nie znał dzielnicy slumsów Redfern w Sydney, uwierzyłbym w bogactwo życia duchowego tych ludzi. Ale koryguję od razu: smutne obrazki z ulic dużych miast dotyczą życia materialnego, które jest marne, co widać gołym okiem, a nie spraw bliższych metafizyce, związków z przodkami, z historią. To alkohol dokonał wśród australijskich Aborygenów - jak w Ameryce wśród Indian - straszliwych spustoszeń, co od pewnego czasu państwo usiłuje, z różnym skutkiem, naprawić.

Malowidła sprzed 35 tysięcy lat
W Queenslandii i na Terytorium Północnym pozostało sporo aborygeńskich grup koczowniczych, które - podobnie jak nad rzeką Barron - zachowały potrzebę i ochotę kultywowania własnej kultury i obyczajów. Jeżeli w całej Australii żyje zaledwie 1 proc. Aborygenów, to pewna część tego odsetka przypada na interior wielkiej wyspy, gdzie cywilizacja ciągle jest gościem.
Kuranda liczy niewiele ponad 600 mieszkańców, ale ma kulturalne ambicje. Przy głównej ulicy można zobaczyć małe aborygeńskie muzeum, a w centrum handlowym - miniaturową galerię sztuki. Po więcej należałoby się udać do Uluru i Ayers Rock, a może do parku narodowego Kakadu w pobliżu Darwin, ale to znad rzeki Barron daleko.
Jeżeli się ma trochę szczęścia, w Cairns można spotkać Jacka, nauczyciela rysunków w jednej ze szkół. Jack, mężczyzna o wyjątkowo ciemnej karnacji, należy do plemienia Gagudju (potem ktoś mi powiedział, że uzurpuje sobie tę przynależność), które jeszcze przed dwudziestu laty zamieszkiwało obszar Kakadu. Jack wie dużo o naskalnych malowidłach w Malangangerr: twierdzi, że są znacznie starsze niż rysunki w jaskiniach francuskich i hiszpańskich. Mówi, że najstarsze dzieła mają 35 tys. lat. Artyści najchętniej uwieczniali takie zwierzęta jak sowy, krokodyle czy kangury.
Jack twierdzi, że aktorzy teatru w Kurandzie "dużo śpiewów i tańców pożyczyli sobie od Gagudju i innych plemion, na przykład taniec poświęcony polowaniu". Dodaje jednak zaraz: "To chyba dobrze, że są wierni naszemu duchowi, że ilustrują nasze najgłębsze sny, bo to nasi bracia".

Blisko ziemi
W Kurandzie kupiłem dwa wspaniale wydane albumy o życiu pierwotnych mieszkańców Australii. Bajeczne fotografie nomadów i osad, ilustracje dzieł ludowej sztuki. Przypominają mi się słowa aborygeńskich pieśni i utworów poetyckich: "Należymy do ziemi/ To nasza siła, musimy być z nią blisko/ Blisko niej/ Lub zginiemy".
W Cairns podsuwają mi numer magazynu "National Geographic" z 1988 r., gdzie zwraca się uwagę na "najbogatsze i najstarsze na kuli ziemskiej muzeum twórczości artystycznej człowieka". To znowu o parku Kakadu, gdzie znajduje się ponad 5 tys. naskalnych malowideł i rysunków: wyobrażeń zwierząt, roślin, ludzi. Tam też stale powtarza się jeden element - rozczapierzone ręce człowieka. Podobno w Malangangerr mała grupa ludzi żyje w tym samym miejscu nieprzerwanie od 23 tys. lat.
Nad rzeką Barron aktorzy tańczą corroboree - klasyczny taniec australijskich tubylców. Śpiewają też o Matce Ziemi, którą nazywają Imbarembera. Zaskakująco mało uwagi przywiązują do sąsiedztwa oceanu.
Zawsze obecne jest tu słońce. Czarny człowiek patrzy w słońce nieustannie, czerpie z niego siłę, ono jest dla niego wyrocznią. Z jakiejś pieśni w Kurandzie wynika coś jeszcze: "Kiedyś Ziemia była całkowicie ciemna. We wnętrzu jaskini spała piękna kobieta - Słońce". Ani słowa o Księżycu, który jest u nich mężczyzną.
Więcej możesz przeczytać w 36/2005 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 36/2005 (1188)

  • Wschód na Zachód 11 wrz 2005 Wschód na Zachód Żeby zostać miliarderem w Stanach Zjednoczonych, trzeba oczarować miliony nabywców własnych produktów lub/i usług. Żeby zostać miliarderem w Rosji, wystarczy oczarować jednego człowieka - aktualnie panującego prezydenta Federacji Rosyjskiej. Jeśli oba te... 1
  • Na stronie - Agonia 11 wrz 2005 Wymiar sprawiedliwości nie może wszystkich traktować równo, bo byłaby to jakaś urawniłowka Żarty się skończyły, zaczęła się agonia III RPRL. Dotknięta konwulsjami hybryda PRL i RP zachowuje się niezbornie, zaskakuje wszystkich. System ten w ostatnim tchnieniu wydał z siebie... 3
  • Skaner 11 wrz 2005 SOLIDARNI Z "SOLIDARNOŚCIĄ" "Działali bez przemocy, lecz niektórzy z nich zginęli. Chcieli sprawiedliwości, lecz wielu z nich uwięziono. Chcieli zabrać głos, lecz wielu z nich uciszano" - mówił... 6
  • Dossier 11 wrz 2005 LECH WAŁĘSA były prezydent RP "Jestem elektrykiem prywaciarzem, prywatnie w swoim domu robię elektryczność" Program III PR LECH KACZYŃSKI prezydent Warszawy, kandydat na prezydenta RP "Seks, nie twierdzę, że jest... 9
  • Sawka czatuje 11 wrz 2005 10
  • Poczta 11 wrz 2005 Sanatorium złudzeń Chciałbym pogratulować "Wprost" artykułu "Sanatorium złudzeń" (nr 33). System leczenia sanatoryjnego początkowo był bastionem medycyny bezradnej (kiedy leczenie farmakologiczne praktycznie nie... 14
  • Playback 11 wrz 2005 14
  • Ryba po polsku - Świnia faszerowana fałszem 11 wrz 2005 Obok piersi z krwią i blizną, móżdżku bez jaj i flaków na oleju w kuchni polskiej pojawiła się nowa potrawa Piszę ten felieton, bo bardzo liczę na rozgłos. Liczę na Tomasza Nałęcza. Mam nadzieję graniczącą z pewnością, że marszałek zorganizuje konferencję prasową i dokona... 15
  • Z życia koalicji 11 wrz 2005 Marek Borowski jest przeciw układom. Układom prawicy, dodajmy. Przenikliwy lider SDPL dostrzegł, że prawica szykuje się do przejęcia władzy, żeby te swoje układy wzmocnić. Co więcej, chce przejąć telewizję publiczną. Co ten Borowski... 16
  • Z życia opozycji 11 wrz 2005 Przy okazji rocznicy Sierpnia zebrano w jednym miejscu całą plejadę solidarnościowych premierów. I po co to ludzi drażnić? O, przepraszamy, jeden premier świętował alternatywnie. Jan Olszewski razem ze swoim dawnym ministrem... 17
  • Nałęcz - Nierozważna i fałszywa 11 wrz 2005 Pułkownik Miodowicz najpewniej jest wspólnikiem Jaruckiej Mnożą się dowody obciążające Annę Jarucką. Odnalazł się list, który wiosną 2005 r. skierowała do Włodzimierza Cimoszewicza. Prosi w nim o protekcję w załatwieniu wyjazdu na placówkę dyplomatyczną do Rzymu. Pisze, że... 18
  • Fotoplastykon 11 wrz 2005 19
  • Makler Cimoszewicz 11 wrz 2005 Czy Włodzimierz Cimoszewicz korzystał z poufnych informacji giełdowych? Nie ma maklera giełdowego, który przeprowadzałby tylko udane transakcje. Tym bardziej nie ma takiego gracza. Chyba że nazywa się Włodzimierz Cimoszewicz i jest marszałkiem Sejmu oraz kandydatem SLD na... 20
  • Zwierzęta z czerwonym futerkiem 11 wrz 2005 Gdyby sprawa Włodzimierza Cimoszewicza toczyła się w Niemczech, jej umorzenie wywołałoby wielki skandal Wszystkie zwierzęta są równe, ale te z czerwonym futerkiem - równiejsze. Ta parafraza Orwella doskonale opisuje sytuację istniejącą w Polsce w 2005 r. Okazuje się, że... 24
  • Fenomen "Solidarności" 11 wrz 2005 Musiało minąć 25 lat, żeby "Solidarność" została uznana za największy ruch wolnościowy w XX-wiecznej Europie Pod stocznią w Gdańsku wrócił nastrój sprzed 25 lat. Jednak kilka ulic dalej już nie. Nostalgiczne, choć banalne spostrzeżenie, że nie ma powrotu do dawnych wzruszeń,... 26
  • Słodko-gorzko 11 wrz 2005 Tylko Lech Wałęsa i Ralf Dahrendorf wyłamali się ze wspominkowych pokus i mówili o przyszłości Granatowe limuzyny śmigały, aż się w oczach dwoiło, smokingi i szyfony ocierały się o siebie, wydając przyjemne dla ucha dźwięki. Roje oficerów BOR imponowały wzrostem i... 28
  • Dyktatura korporacji 11 wrz 2005 131 regulacji ogranicza w Polsce dostęp do kilkunastu zawodów Do włoskiej mafii przyjmowano nowych członków na podstawie rekomendacji jednego członka przestępczej "rodziny". W Polsce, aby się dostać do palestry, trzeba mieć rekomendację dwóch członków adwokackiej "rodziny".... 30
  • Ministerstwo głupiego dialogu 11 wrz 2005 Najgłupsze pomysły w programach wyborczych polskich partii Do ustawy budżetowej powinno się dopisywać anegdoty, bo tylko wtedy tekst jest strawny dla przeciętnego czytelnika. Proponował to swego czasu Mark Twain. Twórcy programów wyborczych polskich partii wzięli sobie do... 34
  • Przeminęło z lewicą 11 wrz 2005 SLD schodzi ze sceny wedle scenariusza gangsterskiego filmu Codziennie będę sobie przypominał o nauczce, jaką otrzymały od wyborców AWS i Unia Wolności - mówił Leszek Miller w wyborczy wieczór 2001 r. Może i Miller sobie o tym czasem przypominał, ale jego formacja na pewno nie. 36
  • Giełda 11 wrz 2005 Hossa Świat Felerna 99 133 mln funtów rocznie zarobiliby Brytyjczycy, gdyby w ich kraju wprowadzono monetę 99-pensową. Tyle mieszkańcy wysp dosłownie wyrzucają, uznając wydawaną resztę za nic nie wart kawałek metalu. Z badań... 38
  • Taniec na linie 11 wrz 2005 PiS-onomika niszczy PO-nomikę - tak jak zły pieniądz niszczy dobry Wyższe podatki pośrednie, wyższa inflacja, a więc niższe dochody niemal wszystkich podatników. Tak będzie, jeśli nie dojdzie do kompromisu między PiS a PO. Tymczasem między PO a PiS trwa totalna ekonomiczna... 40
  • Petrobiznes bez granic 11 wrz 2005 Orlen wyrzucił prawie pół miliarda - Jacek Spyra ujawnia "Wprost" kulisy czesko-polskiego łapówkarstwa 44
  • Czeski Belka 11 wrz 2005 Krótkowzroczna polityka socjaldemokratów pogrąża Czechy "On chyba oszalał" - tylko tyle zdołał wykrztusić prezydent Vaclav Klaus, gdy usłyszał propozycję Jiriego Paroubka, szefa czeskiego rządu, dotyczącą wypłaty rekompensat Niemcom sudeckim wysiedlonym z Czechosłowacji. Po... 46
  • Szósty bieg dla Mercedesa 11 wrz 2005 Lekarz Dieter Zetsche zastępuje w Mercedesie felczera Juergena Schremppa Żeby polepszyć jakość mercedesów, należałoby zamontować w nich części toyoty - wyśmiewał się na łamach "Der Spiegel" znany niemiecki satyryk Jamiri. W ciągu dziesięciu lat prezesury Juergena Schremppa... 48
  • Załatwione odmownie - Solidarność pobożnej lewicy 11 wrz 2005 Związki zawodowe są szkodliwe dla gospodarki, a na długą metę także dla tych, których rzekomo biorą w obronę Wszyscy lubili "Solidarność", gdy "wybuchła" po sierpniu 1980 (poza komunistycznym aparatem ucisku, rzecz jasna!). I prawie wszyscy przyznają się do jej dziedzictwa z... 50
  • Wiatrowa bomba atomowa 11 wrz 2005 Fala uderzeniowa po ataku Katriny przejdzie przez amerykańską gospodarkę i nie oszczędzi reszty świata Ta katastrofa była przewidywana i zapowiedziana. Hydrolodzy byli prawie pewni, że system antypowodziowy zawiedzie. Dlatego mieszkańców stanów Floryda, Luizjana i Missisipi... 52
  • Wnuki pani Słońce 11 wrz 2005 10 miejsc, które musisz zobaczyć - Ojczyzna Aborygenów Odradzać komukolwiek obejrzenie australijskiej Wielkiej Rafy Koralowej? To byłaby przesada, bo to przecież prawdziwy cud! Ale można zobaczyć rafę, a przy okazji zetknąć się z kulturą pierwotnych mieszkańców Australii. 58
  • Polskie Miami 11 wrz 2005 Do Grecji, Egiptu, Hiszpanii i na Cypr zawędrowały znad Bałtyku miasteczka Happy Events Występy gwiazd rocka, wybory miss i prezentacje jachtu, który wygrał zawody o Puchar Ameryki. A do tego zmagania o tytuł siłacza i siłaczki roku, bicie rekordu w aerobiku oraz mistrzostwa... 61
  • Być jak Grzegorz Rasiak 11 wrz 2005 Polscy piłkarze wreszcie wchodzą do Europy - na razie na jej dolną półkę Francuza czy Brazylijczyka - co najmniej jednego - chce mieć w składzie większość europejskich drużyn piłkarskich. Prestiż buduje też obecność Holendra czy Argentyńczyka. 63
  • Know-how 11 wrz 2005 REHABILITACJA GRZYBÓW Pieczarki (Agaricus bisporus) są bogatym źródłem przeciwutleniacza o nazwie ergothioneina, który chroni komórki przed uszkodzeniami i starzeniem się. Grzyby, które do niedawna uważano... 64
  • Kłamstwo otyłości 11 wrz 2005 Nikt nie wykazał, że ludzie otyli mają większe kłopoty ze zdrowiem niż szczupli! Nawet średniowieczna zaraza, która uśmierciła jedną trzecią ówczesnej populacji ludzi, nie była tak groźna jak narastająca od ubiegłego stulecia epidemia otyłości - przekonywała Julie L.... 66
  • Zabójczo błędna diagnoza 11 wrz 2005 Co trzecia Polka ma fałszywy wynik badania. Powiedziano jej, że jest zdrowa, tymczasem może mieć raka - mówi dr Janusz Meder, prezes Polskiej Unii Onkologii Kobiety regularnie wykonujące badania mammograficzne co najmniej o 28 proc. rzadziej umierają na raka piersi dzięki... 70
  • Bez granic 11 wrz 2005 BIESŁAN BEZ PRZYSZŁOŚCI "Jeśli Rosja po tej tragedii się nie zmieni, to znaczy, że nie ma przyszłości" - napisali mieszkańcy Biesłanu w odezwie do prezydenta Władimira Putina. Rok po tragedii w północnoosetyjskim... 74
  • Brunatnienie Rosji 11 wrz 2005 Władimir Putin jest zbyt nijaki, by się stał rzeczywistym carem - symbolem narodu Rosyjski nacjonalizm wyrasta z carskiej tradycji samodzierżawia. Zgodnie z nią, rosyjski monarcha skupiał w swoich rękach wszelką władzę ustawodawczą i wykonawczą, sprawował ją bez ingerencji... 76
  • Wicecar 11 wrz 2005 Formalnie Rosja nie ma wiceprezydenta. W praktyce jest nim Siergiej Borysowicz Iwanow Siergiej Iwanow, rosyjski minister obrony, lubi imperialny szyk. 9 maja osobiście rozpoczął Paradę Zwycięstwa. Jadąc odkrytym ziłem-115, dokonał przeglądu oddziałów. Drugim takim autem... 78
  • Nowe zęby Ameryki 11 wrz 2005 Hugo Chavez, narkotykowe kartele oraz Chirac i Zapatero podważają fundament polityki USA Prezydent James Monroe, autor najtrwalszej w historii USA doktryny politycznej, słynął z łagodnego charakteru, a jego prezydenturę nazwano "erą dobrych uczuć". Potrafił jednak chwycić za... 80
  • AIDS polityki 11 wrz 2005 W XXI wieku państwa upadłe będą stanowić największe zagrożenie dla bezpieczeństwa na świecie W przeszłości największy strach wzbudzały agresywne mocarstwa: hitlerowskie Niemcy czy Związek Sowiecki. W XXI wieku cywilizowany świat boi się krajów, które istnieją już tylko na... 82
  • Menu 11 wrz 2005 KRÓTKO PO WOLSKU Wybieg W pewnym ogrodzie zoologicznym grupka osobników z gatunku Homo sapiens, odziana jedynie w figowe listki, dobrowolnie zamknęła się na wybiegu i chce należeć do eksponatów. Niech żyje Darwin!... 86
  • Recenzje 11 wrz 2005 88
  • Erwitt w Polsce 11 wrz 2005 **** Za jego zdjęcia kolekcjonerzy są gotowi płacić po 50 tys. dolarów. Dotychczas w Polsce nie było jego monograficznej wystawy. Bo nie było takiego miejsca, gdzie światowej sławy fotograficy mogliby wystawiać, a po drugie, by... 88
  • Futrzaki w Walii 11 wrz 2005 **** Kiedyś zaliczano ich do tzw. walijskiego renesansu, ale dla zewnętrznego świata byli tylko jeszcze jedną britpopową kapelą ze stajni odkrywcy Oasis - Alana McGee. Debiutancki album grupy Super Furry Animals z Cardiff "Fuzzy... 88
  • Babilon i jego wrogowie 11 wrz 2005 ***1/2* To nawiązanie do głośnej książki Edwarda Saida "Orientalizm", której autor usiłował rekonstruować stereotypowe i jego zdaniem krzywdzące wyobrażenia o kulturach Wschodu. "Mianem okcydentalizmu będziemy nazywać... 88
  • Pierwszy bitels 11 wrz 2005 Po pośmiertnej beatyfikacji Johna Lennona Paulowi McCartneyowi przypadła rola czarnego charakteru Paul McCartney miał pecha, że to nie on zginął 25 lat temu. Gdyby kula szaleńca dosięgła jego, a nie Johna Lennona, zapewne on stałby się pierwszym bitelsem i rockandrollowym... 90
  • Krótkie filmy o zabijaniu kina 11 wrz 2005 Najlepsi polscy reżyserzy nie są w stanie nakręcić nawet dziesięciominutowego interesującego filmu Arcydzieło to to nie będzie i marnie płacą, ale musimy w to wejść ze względów prestiżowych". Te prorocze słowa padają w noweli Juliusza Machulskiego - jednej z trzynastu, które... 94
  • Świecki odpust w Sopocie 11 wrz 2005 Nadaktywni emeryci, przeciętne młodziaki i kompletny brak przebojów - to stałe punkty polskich festiwali Festiwal popularnej piosenki to nie misterium czy msza, lecz program rozrywkowy. Przede wszystkim ma się podobać widzom, a nie krytykom i muzykologom. I takie jest... 96
  • Ueorgan Ludu 11 wrz 2005 TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Kapitalizm tak, wypaczenia wolnorynkowe - nie Zwiększyć dostępność do piekarnictwa "Oświata to nie jest dziedzina, na której można zarabiać" - oświadczył ostatnio J.... 97
  • Skibą w mur - Seks na górze 11 wrz 2005 Odkryto, że elita władzy też uprawia seks. Do tej pory sądzono, że władza pieprzy tylko głupoty Od pewnego czasu dla wszystkich stało się jasne coś, o czym dawniej tylko szeptano. Elita władzy - podobnie jak wszyscy pozostali mieszkańcy planety Ziemia - uprawia seks. Do tej... 98