Pierwszy bitels

Pierwszy bitels

Dodano:   /  Zmieniono: 1
Po pośmiertnej beatyfikacji Johna Lennona Paulowi McCartneyowi przypadła rola czarnego charakteru Paul McCartney miał pecha, że to nie on zginął 25 lat temu. Gdyby kula szaleńca dosięgła jego, a nie Johna Lennona, zapewne on stałby się pierwszym bitelsem i rockandrollowym świętym. Śmierć Lennona jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki usunęła z masowej pamięci wszystkie niebotyczne wady autora "Imagine" i uczyniła go symbolem kontrkultury lat 60. Jak to w bajkach bywa, kiedy jest szlachetny bohater, musi być też czarny charakter. Ta rola przypadła McCartneyowi.
Dobry zły
Paul został więc głównym winowajcą rozpadu The Beatles i dusigroszem, który na lata zablokował finanse zespołu, a sam bezwstydnie tworzył jedną z największych nowych fortun w Wielkiej Brytanii. Po sukcesie trasy koncertowej 2002/2003, podczas której zagrał dla dwóch milionów fanów i która przyniosła 126 mln dolarów wpływów kasowych, jego majątek jest szacowany na blisko 1,2 mld funtów. To czyni go najbogatszą gwiazdą show-biznesu i 29. najzamożniejszym Brytyjczykiem.
Status majątkowy McCartneya ulegnie niebawem zmianie. Oczywiście na korzyść. 12 września ukaże się jeden z najlepszych albumów w jego karierze, "Chaos and Creation In The Back Yard", nagrany przy współudziale producenta Radiohead Nigela Godricha. Cztery dni po premierze płyty koncertem w Miami na Florydzie rozpocznie się kolejne tournee McCartneya po Ameryce. 300 tys. biletów na 28 występów rozeszło się w rekordowym czasie dziesięciu minut.
Łatwo dostrzec sprzeczność między nieustającym od chwili rozwiązania The Beatles pasmem sukcesów McCartneya a jego czarną legendą. Wytłumaczenie jest proste. Owa czarna legenda w znacznej mierze jest kreacją mediów, zawłaszczonych przez lewackich pogrobowców epoki kontestacji, którzy na swego patrona wybrali Johna Lennona, nie kalającego się godnymi pogardy materialnymi sprawami (tę brudną robotę odwalała za niego Yoko Ono). Jednak Ameryka kocha ludzi sukcesu. I dlatego też kocha McCartneya, bo trudno byłoby wskazać drugiego wykonawcę, który by przez 40 lat (dokładnie od chwili nagrania radiowego przeboju wszech czasów "Yesterday") miał równy dar zamieniania każdego swojego przedsięwzięcia w złoto.

Mózg The Beatles
The Beatles byli globalnym fenomenem - symbolem rewolucyjnych zmian, jakie w latach 60. zachodziły w obyczajowości i kulturze. Równie rewolucyjna była ewolucja ich muzyki w latach 1962-1967, którą klamrują utwory "Love Me Do" i oszałamiający finał albumu "Sergeant Pepper`s Lonely Hearts Club Band" - "A Day In The Life". To było rzeczywiście opus magnum tandemu autorskiego Lennon - McCartney. Od tego momentu obaj frontmeni zespołu zaczęli się od siebie oddalać, ale nie tak, jakby sobie tego życzyli rzecznicy czarno-białych podziałów. To nieprawda, że John był facetem od ostrego rock and rolla, a Paul od ckliwych piosenek w rodzaju "Yesterday" czy "Eleanor Rigby". Od "I Saw Her Standing There" po "Helter Skelter", zaadaptowany później przez Siouxsie & The Banshees i U2, McCartney po wielekroć dowiódł, że nie jest gorszym rockowym krzykaczem niż Lennon. O swoim przywiązaniu do klasycznego rock and rolla nieraz przypominał w czasach pobitelsowskich, choćby albumami "Back In The USSR" i "Run Devil Run". Jak dowiodły późniejsze solowe nagrania obu muzyków, to raczej Lennonowi trudniej było stworzyć coś naprawdę oryginalnego bez McCartneya niż bardziej wszechstronnemu i pracowitemu McCartneyowi bez Lennona.
To, że albumy Lennona są raczej przeciętne, nie oznacza automatycznie, że płyty McCartneya - czy to nagrane z Wings, czy solo - były arcydziełami. Jedne były bardziej udane ("Ram", "Band On The Run", "London Town", "Tug Of War"), inne mniej ("Back To The Egg", "Pipes Of Peace", "Press To Play"). Obok czegoś w rodzaju porywającego tematu do filmu z Bondem "Żyj i pozwól umrzeć" mogły się znaleźć na nich piosenki dla dzieci czy sielankowe ballady w rodzaju "Mull Of Kin-tyre", która to zresztą ballada - choć odsądzona od czci i wiary - okazała się najlepiej sprzedającym się singlem w Wielkiej Brytanii aż do... "Do They Know It`s Christmas". Jest na tych płytach jednak dość znakomitych i zróżnicowanych stylistycznie utworów, by wysunąć tezę, że gdyby ewolucja The Beatles poszła po myśli Lennona, zespół prawdopodobnie około 1966 r. podzieliłby los swoich rywali - The Searchers, Gerry & The Pacemakers czy The Hollies.
To McCartney, a nie Lennon, był orędownikiem eksperymentów w zakresie formy, aranżacji i włączania do rocka elementów innych gatunków, co przesądziło o wielowątkowości i wyjątkowości muzyki The Beatles. A że ewolucja McCartneya jako kompozytora nie zakończyła się wraz z upadkiem The Beatles, świadczy to, że ma on dziś na koncie także kilka odważnych wypadów na terytorium muzyki poważnej, by wspomnieć tylko "The Liverpool Oratorio" (premiera w 1991 r.), którego płytowe nagranie znalazło się na szczycie list bestsellerów w USA i Wielkiej Brytanii.

Bez przebaczenia
Czas przyznał rację McCartneyowi w wielu pozamuzycznych kwestiach. Ogłoszenie przez niego wiosną 1970 r. upadku The Beatles było logiczną konsekwencją postępującej od dwóch lat dezintegracji zespołu. Tylko że nie on, lecz John Lennon i jego ostentacyjny, napędzany narkotykami brak zainteresowania przyszłością kwartetu był przyczyną tego rozpadu. Proces, jaki kilka miesięcy później (za radą nowojorskiej kancelarii adwokackiej ojca i brata jego żony Lindy Eastman) wytoczył kolegom, faktycznie uratował finanse całej czwórki przed malwersacjami popieranego przez Lennona menedżera Allena Kleina, który chwilę później o mało nie doprowadził do bankructwa The Rolling Stones. Po tej lekcji McCartney i Mick Jagger sami zajęli się kontrolowaniem swoich interesów i obaj dobrze na tym wyszli. No i obydwaj oberwali cięgi od wiadomych elit opiniotwórczych, celujących w liczeniu i obwąchiwaniu cudzych pieniędzy. Ćwierć wieku później okazało się, że stara lewacka retoryka nie zdechła, a McCartneya przed kolejną kampanią nienawiści nie uchronił nawet nadany mu w 1997 r. tytuł szlachecki.

Guliwer w krainie Liliputów
Jak mówi sam McCartney, nic nie kole Brytyjczyków w oczy tak jak cudzy sukces. Po doskonałym przyjęciu cyklu "Antologii" wydawało się, że McCartney znalazł sobie godną jego biografii niszę kustosza dziedzictwa The Beatles i pamięci Johna Lennona). Jego zbrodnią było jednak to, że dokładnie wtedy rozpoczął on najbardziej twórczy okres w solowej karierze. Trwający do dziś cykl sukcesów zainaugurowało wydanie jednego z najbardziej udanych w jego dorobku albumów - "The Flaming Pie". Wkrótce po nim ukazał się zestaw osobistych wersji rzadkich rockandrollowych kawałków z lat 50. - "Run Devil Run" - nagranych z Davidem Gilmourem i zaśpiewanych z pasją, którą można tłumaczyć tylko emocjonalnym napięciem wywołanym śmiercią żony Lindy (w 1998 r.). Udany był również kolejny album studyjny "Driving Rain", gdzie znalazł się odśpiewany gremialnie na koncercie w Madison Square Garden (w październiku 2001 r.) hymn "Freedom" poświęcony pamięci ofiar zamachu terrorystycznego z 11 września.
Pro-Lennonowskie media - zwłaszcza po rekordowym powodzeniu trasy McCartneya po USA - zostały postawione w stan gotowości i czekały na pretekst, by uderzyć. I doczekały się. Najpierw było to samowolne, nieuzgodnione z Yoko Ono podpisanie przez McCartneya części bitelsowskich utworów zawartych na koncertowym albumie "Back In The US" - jako kompozycji McCartneya i Lennona, a nie zwyczajowo Lennon - McCartney. To posunięcie można by wytłumaczyć typowym dla starszego wieku McCartneya niepokojem, że potomni, widząc pod wszystkimi utworami bitelsów podpisy Lennon - McCartney, skłonni będą postrzegać Lennona jako głównego autora repertuaru zespołu, a jego samego uznać za postać drugorzędną. Nawet jeśli będzie to dotyczyć takich utworów, jak "Yesterday", "Michelle" czy "Hey, Jude", w których powstaniu udział Lennona był zerowy. Drugim pretekstem napaści na McCartneya był jego ślub w 2003 r. z byłą modelką, 34-letnią wówczas Heather Mills. Z zimną perfidią wywleczono jej przeszłość, gdy jako nastolatka uciekła z domu i żyła na ulicy, pogardliwym milczeniem zbyto jej zasługi w kampanii przeciw minom lądowym. Wyśmiewano także jej styl ubierania się, choć wiadomo było, że jest on po części podyktowany tym, że po potrąceniu przez policyjny motocykl straciła część lewej nogi i ma protezę.
63-letni obecnie McCartney ze stoickim spokojem znosi swój status bitelsa do bicia, choć nikt nie uczynił tyle, ile on w zakresie kultywowania pamięci po The Beatles i Johnie Lennonie. Poczucie pewności siebie daje mu to, że tak naprawdę krąg jego przeciwników, choć irytująco jazgotliwy, jest nieliczny. Po jego stronie są natomiast miliony fanów na całym świecie, bitelsowski rodowód, który czyni go księciem wśród wszystkich weteranów rocka lat 60., imponujący dorobek solowy i zapewnione miejsce w historii.
Więcej możesz przeczytać w 36/2005 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 1

Spis treści tygodnika Wprost nr 36/2005 (1188)

  • Wschód na Zachód11 wrz 2005Wschód na Zachód Żeby zostać miliarderem w Stanach Zjednoczonych, trzeba oczarować miliony nabywców własnych produktów lub/i usług. Żeby zostać miliarderem w Rosji, wystarczy oczarować jednego człowieka - aktualnie panującego prezydenta Federacji...1
  • Na stronie - Agonia11 wrz 2005Wymiar sprawiedliwości nie może wszystkich traktować równo, bo byłaby to jakaś urawniłowka Żarty się skończyły, zaczęła się agonia III RPRL. Dotknięta konwulsjami hybryda PRL i RP zachowuje się niezbornie, zaskakuje wszystkich. System ten w...3
  • Skaner11 wrz 2005SOLIDARNI Z "SOLIDARNOŚCIĄ" "Działali bez przemocy, lecz niektórzy z nich zginęli. Chcieli sprawiedliwości, lecz wielu z nich uwięziono. Chcieli zabrać głos, lecz wielu z nich uciszano" - mówił...6
  • Dossier11 wrz 2005LECH WAŁĘSA były prezydent RP "Jestem elektrykiem prywaciarzem, prywatnie w swoim domu robię elektryczność" Program III PR LECH KACZYŃSKI prezydent Warszawy, kandydat na prezydenta RP "Seks, nie twierdzę, że jest...9
  • Sawka czatuje11 wrz 200510
  • Poczta11 wrz 2005Sanatorium złudzeń Chciałbym pogratulować "Wprost" artykułu "Sanatorium złudzeń" (nr 33). System leczenia sanatoryjnego początkowo był bastionem medycyny bezradnej (kiedy leczenie farmakologiczne praktycznie nie...14
  • Playback11 wrz 200514
  • Ryba po polsku - Świnia faszerowana fałszem11 wrz 2005Obok piersi z krwią i blizną, móżdżku bez jaj i flaków na oleju w kuchni polskiej pojawiła się nowa potrawa Piszę ten felieton, bo bardzo liczę na rozgłos. Liczę na Tomasza Nałęcza. Mam nadzieję graniczącą z pewnością, że marszałek zorganizuje...15
  • Z życia koalicji11 wrz 2005Marek Borowski jest przeciw układom. Układom prawicy, dodajmy. Przenikliwy lider SDPL dostrzegł, że prawica szykuje się do przejęcia władzy, żeby te swoje układy wzmocnić. Co więcej, chce przejąć telewizję publiczną. Co ten Borowski...16
  • Z życia opozycji11 wrz 2005Przy okazji rocznicy Sierpnia zebrano w jednym miejscu całą plejadę solidarnościowych premierów. I po co to ludzi drażnić? O, przepraszamy, jeden premier świętował alternatywnie. Jan Olszewski razem ze swoim dawnym ministrem...17
  • Nałęcz - Nierozważna i fałszywa11 wrz 2005Pułkownik Miodowicz najpewniej jest wspólnikiem Jaruckiej Mnożą się dowody obciążające Annę Jarucką. Odnalazł się list, który wiosną 2005 r. skierowała do Włodzimierza Cimoszewicza. Prosi w nim o protekcję w załatwieniu wyjazdu na placówkę...18
  • Fotoplastykon11 wrz 200519
  • Makler Cimoszewicz11 wrz 2005Czy Włodzimierz Cimoszewicz korzystał z poufnych informacji giełdowych? Nie ma maklera giełdowego, który przeprowadzałby tylko udane transakcje. Tym bardziej nie ma takiego gracza. Chyba że nazywa się Włodzimierz Cimoszewicz i jest marszałkiem...20
  • Zwierzęta z czerwonym futerkiem11 wrz 2005Gdyby sprawa Włodzimierza Cimoszewicza toczyła się w Niemczech, jej umorzenie wywołałoby wielki skandal Wszystkie zwierzęta są równe, ale te z czerwonym futerkiem - równiejsze. Ta parafraza Orwella doskonale opisuje sytuację istniejącą w Polsce w...24
  • Fenomen "Solidarności"11 wrz 2005Musiało minąć 25 lat, żeby "Solidarność" została uznana za największy ruch wolnościowy w XX-wiecznej Europie Pod stocznią w Gdańsku wrócił nastrój sprzed 25 lat. Jednak kilka ulic dalej już nie. Nostalgiczne, choć banalne spostrzeżenie, że nie ma...26
  • Słodko-gorzko11 wrz 2005Tylko Lech Wałęsa i Ralf Dahrendorf wyłamali się ze wspominkowych pokus i mówili o przyszłości Granatowe limuzyny śmigały, aż się w oczach dwoiło, smokingi i szyfony ocierały się o siebie, wydając przyjemne dla ucha dźwięki. Roje oficerów BOR...28
  • Dyktatura korporacji11 wrz 2005131 regulacji ogranicza w Polsce dostęp do kilkunastu zawodów Do włoskiej mafii przyjmowano nowych członków na podstawie rekomendacji jednego członka przestępczej "rodziny". W Polsce, aby się dostać do palestry, trzeba mieć rekomendację dwóch...30
  • Ministerstwo głupiego dialogu11 wrz 2005Najgłupsze pomysły w programach wyborczych polskich partii Do ustawy budżetowej powinno się dopisywać anegdoty, bo tylko wtedy tekst jest strawny dla przeciętnego czytelnika. Proponował to swego czasu Mark Twain. Twórcy programów wyborczych...34
  • Przeminęło z lewicą11 wrz 2005SLD schodzi ze sceny wedle scenariusza gangsterskiego filmu Codziennie będę sobie przypominał o nauczce, jaką otrzymały od wyborców AWS i Unia Wolności - mówił Leszek Miller w wyborczy wieczór 2001 r. Może i Miller sobie o tym czasem przypominał,...36
  • Giełda11 wrz 2005Hossa Świat Felerna 99 133 mln funtów rocznie zarobiliby Brytyjczycy, gdyby w ich kraju wprowadzono monetę 99-pensową. Tyle mieszkańcy wysp dosłownie wyrzucają, uznając wydawaną resztę za nic nie wart kawałek metalu. Z badań...38
  • Taniec na linie11 wrz 2005PiS-onomika niszczy PO-nomikę - tak jak zły pieniądz niszczy dobry Wyższe podatki pośrednie, wyższa inflacja, a więc niższe dochody niemal wszystkich podatników. Tak będzie, jeśli nie dojdzie do kompromisu między PiS a PO. Tymczasem między PO a...40
  • Petrobiznes bez granic11 wrz 2005Orlen wyrzucił prawie pół miliarda - Jacek Spyra ujawnia "Wprost" kulisy czesko-polskiego łapówkarstwa44
  • Czeski Belka11 wrz 2005Krótkowzroczna polityka socjaldemokratów pogrąża Czechy "On chyba oszalał" - tylko tyle zdołał wykrztusić prezydent Vaclav Klaus, gdy usłyszał propozycję Jiriego Paroubka, szefa czeskiego rządu, dotyczącą wypłaty rekompensat Niemcom sudeckim...46
  • Szósty bieg dla Mercedesa11 wrz 2005Lekarz Dieter Zetsche zastępuje w Mercedesie felczera Juergena Schremppa Żeby polepszyć jakość mercedesów, należałoby zamontować w nich części toyoty - wyśmiewał się na łamach "Der Spiegel" znany niemiecki satyryk Jamiri. W ciągu dziesięciu lat...48
  • Załatwione odmownie - Solidarność pobożnej lewicy11 wrz 2005Związki zawodowe są szkodliwe dla gospodarki, a na długą metę także dla tych, których rzekomo biorą w obronę Wszyscy lubili "Solidarność", gdy "wybuchła" po sierpniu 1980 (poza komunistycznym aparatem ucisku, rzecz jasna!). I prawie wszyscy...50
  • Wiatrowa bomba atomowa11 wrz 2005Fala uderzeniowa po ataku Katriny przejdzie przez amerykańską gospodarkę i nie oszczędzi reszty świata Ta katastrofa była przewidywana i zapowiedziana. Hydrolodzy byli prawie pewni, że system antypowodziowy zawiedzie. Dlatego mieszkańców stanów...52
  • Wnuki pani Słońce11 wrz 200510 miejsc, które musisz zobaczyć - Ojczyzna Aborygenów Odradzać komukolwiek obejrzenie australijskiej Wielkiej Rafy Koralowej? To byłaby przesada, bo to przecież prawdziwy cud! Ale można zobaczyć rafę, a przy okazji zetknąć się z kulturą...58
  • Polskie Miami11 wrz 2005Do Grecji, Egiptu, Hiszpanii i na Cypr zawędrowały znad Bałtyku miasteczka Happy Events Występy gwiazd rocka, wybory miss i prezentacje jachtu, który wygrał zawody o Puchar Ameryki. A do tego zmagania o tytuł siłacza i siłaczki roku, bicie...61
  • Być jak Grzegorz Rasiak11 wrz 2005Polscy piłkarze wreszcie wchodzą do Europy - na razie na jej dolną półkę Francuza czy Brazylijczyka - co najmniej jednego - chce mieć w składzie większość europejskich drużyn piłkarskich. Prestiż buduje też obecność Holendra czy Argentyńczyka.63
  • Know-how11 wrz 2005REHABILITACJA GRZYBÓW Pieczarki (Agaricus bisporus) są bogatym źródłem przeciwutleniacza o nazwie ergothioneina, który chroni komórki przed uszkodzeniami i starzeniem się. Grzyby, które do niedawna uważano...64
  • Kłamstwo otyłości11 wrz 2005Nikt nie wykazał, że ludzie otyli mają większe kłopoty ze zdrowiem niż szczupli! Nawet średniowieczna zaraza, która uśmierciła jedną trzecią ówczesnej populacji ludzi, nie była tak groźna jak narastająca od ubiegłego stulecia epidemia otyłości -...66
  • Zabójczo błędna diagnoza11 wrz 2005Co trzecia Polka ma fałszywy wynik badania. Powiedziano jej, że jest zdrowa, tymczasem może mieć raka - mówi dr Janusz Meder, prezes Polskiej Unii Onkologii Kobiety regularnie wykonujące badania mammograficzne co najmniej o 28 proc. rzadziej...70
  • Bez granic11 wrz 2005BIESŁAN BEZ PRZYSZŁOŚCI "Jeśli Rosja po tej tragedii się nie zmieni, to znaczy, że nie ma przyszłości" - napisali mieszkańcy Biesłanu w odezwie do prezydenta Władimira Putina. Rok po tragedii w północnoosetyjskim...74
  • Brunatnienie Rosji11 wrz 2005Władimir Putin jest zbyt nijaki, by się stał rzeczywistym carem - symbolem narodu Rosyjski nacjonalizm wyrasta z carskiej tradycji samodzierżawia. Zgodnie z nią, rosyjski monarcha skupiał w swoich rękach wszelką władzę ustawodawczą i wykonawczą,...76
  • Wicecar11 wrz 2005Formalnie Rosja nie ma wiceprezydenta. W praktyce jest nim Siergiej Borysowicz Iwanow Siergiej Iwanow, rosyjski minister obrony, lubi imperialny szyk. 9 maja osobiście rozpoczął Paradę Zwycięstwa. Jadąc odkrytym ziłem-115, dokonał przeglądu...78
  • Nowe zęby Ameryki11 wrz 2005Hugo Chavez, narkotykowe kartele oraz Chirac i Zapatero podważają fundament polityki USA Prezydent James Monroe, autor najtrwalszej w historii USA doktryny politycznej, słynął z łagodnego charakteru, a jego prezydenturę nazwano "erą dobrych...80
  • AIDS polityki11 wrz 2005W XXI wieku państwa upadłe będą stanowić największe zagrożenie dla bezpieczeństwa na świecie W przeszłości największy strach wzbudzały agresywne mocarstwa: hitlerowskie Niemcy czy Związek Sowiecki. W XXI wieku cywilizowany świat boi się krajów,...82
  • Menu11 wrz 2005KRÓTKO PO WOLSKU Wybieg W pewnym ogrodzie zoologicznym grupka osobników z gatunku Homo sapiens, odziana jedynie w figowe listki, dobrowolnie zamknęła się na wybiegu i chce należeć do eksponatów. Niech żyje Darwin!...86
  • Recenzje11 wrz 200588
  • Erwitt w Polsce11 wrz 2005**** Za jego zdjęcia kolekcjonerzy są gotowi płacić po 50 tys. dolarów. Dotychczas w Polsce nie było jego monograficznej wystawy. Bo nie było takiego miejsca, gdzie światowej sławy fotograficy mogliby wystawiać, a po drugie, by...88
  • Futrzaki w Walii11 wrz 2005**** Kiedyś zaliczano ich do tzw. walijskiego renesansu, ale dla zewnętrznego świata byli tylko jeszcze jedną britpopową kapelą ze stajni odkrywcy Oasis - Alana McGee. Debiutancki album grupy Super Furry Animals z Cardiff "Fuzzy...88
  • Babilon i jego wrogowie11 wrz 2005***1/2* To nawiązanie do głośnej książki Edwarda Saida "Orientalizm", której autor usiłował rekonstruować stereotypowe i jego zdaniem krzywdzące wyobrażenia o kulturach Wschodu. "Mianem okcydentalizmu będziemy nazywać...88
  • Pierwszy bitels11 wrz 2005Po pośmiertnej beatyfikacji Johna Lennona Paulowi McCartneyowi przypadła rola czarnego charakteru Paul McCartney miał pecha, że to nie on zginął 25 lat temu. Gdyby kula szaleńca dosięgła jego, a nie Johna Lennona, zapewne on stałby się pierwszym...90
  • Krótkie filmy o zabijaniu kina11 wrz 2005Najlepsi polscy reżyserzy nie są w stanie nakręcić nawet dziesięciominutowego interesującego filmu Arcydzieło to to nie będzie i marnie płacą, ale musimy w to wejść ze względów prestiżowych". Te prorocze słowa padają w noweli Juliusza...94
  • Świecki odpust w Sopocie11 wrz 2005Nadaktywni emeryci, przeciętne młodziaki i kompletny brak przebojów - to stałe punkty polskich festiwali Festiwal popularnej piosenki to nie misterium czy msza, lecz program rozrywkowy. Przede wszystkim ma się podobać widzom, a nie krytykom i...96
  • Ueorgan Ludu11 wrz 2005TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Kapitalizm tak, wypaczenia wolnorynkowe - nie Zwiększyć dostępność do piekarnictwa "Oświata to nie jest dziedzina, na której można zarabiać" - oświadczył ostatnio J....97
  • Skibą w mur - Seks na górze11 wrz 2005Odkryto, że elita władzy też uprawia seks. Do tej pory sądzono, że władza pieprzy tylko głupoty Od pewnego czasu dla wszystkich stało się jasne coś, o czym dawniej tylko szeptano. Elita władzy - podobnie jak wszyscy pozostali mieszkańcy planety...98