Toruńskie okopy św. Trójcy

Toruńskie okopy św. Trójcy

To Tadeusz Rydzyk był ojcem chrzestnym "moherowej koalicji" PiS, Samoobrony i LPR

Paciorki? A kto by chciał tego słuchać - miał stwierdzić jeden z pierwszych przewodniczących Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Ryszard Miazek. Przeglądał akurat wniosek koncesyjny Radia Maryja. Nie minęło kilka miesięcy, a pochodzący z bardzo religijnej rodziny i praktykujący katolik Miazek opuszczał gremium rady, "nie mogąc wytrzymać w atmosferze nagonki pod hasłami religijnymi i w dodatku czynionej przez osobę duchowną". Pogromcą Miazka, a potem jeszcze innych państwowych urzędników, był o. Tadeusz Rydzyk, o którym u progu wolnej Polski niewiele mogli powiedzieć nawet jego zakonni bracia.

My nie prosimy, my żądamy!
Na początku 1994 r. ojciec dyrektor, jak zwykło się tytułować szefa Radia Maryja, znał już zarówno swoją siłę, jak i doskonale wiedział, jakie możliwości daje posiadanie własnego, nie kontrolowanego przez nikogo medium. Dlatego z anteny toruńskiej rozgłośni mógł wyłożyć swoje credo wprost. Mówił: my nie prosimy, my żądamy. Polegając na tworzącej się silnej i od początku pozakościelnej organizacji, jaką była Rodzina Radia Maryja, zagroził urzędnikom, ironicznie pytając, czy chcą, by ludzie wyszli na ulice. Okazało się, że ojciec dyrektor i jego Radio Maryja to siła, z którą trzeba się liczyć. Klimat, w jakim doszło do tej próby sił, był wymarzony: pierwsze rozczarowanie wolnością, spory i debaty światopoglądowe o niespotykanej sile, powrót postkomunistów do władzy czy nasilająca się krytyka zaangażowania Kościoła w życiu politycznym.
Kiedy nowy przewodniczący KRRiTV Ryszard Bender podpisał redemptorystom ogólnopolską koncesję dla Radia Maryja, o. Rydzyk uwolnił się od jeszcze jednego ograniczenia - nikogo z biskupów nie musiał już pytać, czy życzy sobie na terenie swojej diecezji "katolickiego głosu w swoim domu". Rozgłośnia zyskała ustawowe prawo do nadawania na terenie obejmującym co najmniej 80 proc. obszaru Polski, a od ostatniego procesu koncesyjnego - status tzw. radia społecznego, które w zamian za rezygnację z nadawania reklam nie wnosi na rzecz skarbu państwa milionowych opłat za koncesję. Rydzyk sam kontrolował niezależne radio o zasięgu ogólnopolskim, którego program zaczął wkrótce docierać także do Polaków w USA, Kanadzie i w byłym Związku Sowieckim (choć źródła tej rosyjskiej "gościnności" do dziś pozostają najgłębszą tajemnicą).

Ostatni szaniec polskości
Mariaż Tadeusza Rydzyka z polityką był widoczny zawsze, ale toruński redemptorysta najwięcej zawdzięcza Lechowi Wałęsie, który (w co obecnemu słuchaczowi aż trudno uwierzyć) nie tylko gościł na antenie radia, ale wprost włączył radio do swojej kampanii wyborczej w 1995 r. Przy okazji popierania Wałęsy ujawniła się jeszcze jedna cecha środowiska Radia Maryja i ojca dyrektora - postrzeganie wszystkiego przez pryzmat jedynie słusznych racji. Jeśli zatem Wałęsa jest dobry, to inni muszą być źli. Rzecz ciekawa: początkowo nie zajmowano się kandydaturą Aleksandra Kwaśniewskiego, ale już Hanna Gronkiewicz-Waltz dowiedziała się, że jest "żydówką", zaś działalność Jacka Kuronia (w tym lata spędzone w komunistycznym więzieniu) była elementem gry politycznej.
Sytuacja stała się na tyle poważna, że jesienią 1995 r. Komisja Episkopatu ds. Środków Społecznego Przekazu przeprosiła wszystkich, którzy ucierpieli na manipulacji dokonanej na antenie Radia Maryja. Już kilka dni po wyborach wrogiem numer jeden słuchaczy stał się prezydent Kwaśniewski, a czołowy ekspert Radia Maryja prof. Mieczysław Krąpiec stwierdził, że połowa Polaków odcięła się od polskości i od tożsamości narodowej, dlatego "trzeba przejść do czynu, trzeba skupić się przy Radiu Maryja, tym ostatnim szańcu polskości i katolicyzmu, i bronić go, bo na pewno będą ataki ze strony Belzebuba".

Mistrz wychodzenia z tarapatów
Wkrótce się okazało, że atakiem jest niemal każde krytyczne słowo niezgodne z opiniami wyrażanymi na antenie toruńskiej rozgłośni, a tym bardziej każdy czyn jawiący się jako walka z Radiem Maryja. Niemal z takim samym masowym i krytycznym oddźwiękiem spotykały się więc decyzje podejmowane przez biskupów rezygnujących z retransmitowania sygnału Radia Maryja po powołaniu do życia własnych stacji diecezjalnych (np. w Rzeszowie, Koszalinie czy Katowicach), jak i próby wyjaśnienia przez uprawnione organy państwa częstych wypadków sprowadzania bez cła urządzeń i samochodów "na cele kultu religijnego", czy zagadkowe zniknięcie ponad 200 tys. marek, jakie na przechowanie od ojca dyrektora dostała pewna emerytka z przeznaczeniem na zakup sprzętu.
Podobnie było jesienią 1997 r., kiedy Tadeuszowi Rydzykowi przedstawiono zarzuty w sprawie o lżenie najwyższych władz. Zamiast wyjaśnienia sprawy przez zainteresowanego (co ostatecznie nastąpiło po interwencji prymasa) doszło do wieców poparcia, listów posłów i senatorów czy wręcz posądzania prokuratury o prowokację. Twórca rozgłośni zawsze miał sporo szczęścia do wychodzenia obronną ręką z poważnych nawet tarapatów. I tak, kiedy o. Rydzyk powołał Komitet Ratowania Stoczni Gdańskiej i na ten cel zebrał miliony złotych, a następnie na apel Radia Maryja do Torunia zaczęły spływać setki tysięcy świadectw udziałowych, nikt nie domagał się ani rozliczenia, ani wyjaśnienia, na co przeznaczono pieniądze.

Nietykalny dyrektor
Historia Radia Maryja to także mniej lub bardziej jawne kłopoty ojca dyrektora na gruncie kościelnej dyscypliny. Dostrzegali to polscy biskupi, ale sami rzadko decydowali się na wyraźniejsze i jednoznaczne sformułowania. Próbowano czasem korzystać z oficjalnych wystąpień Jana Pawła II, który choćby podczas pielgrzymki Radia Maryja do Rzymu apelował, by "praca ewangeliczna była realizowana w duchu kościelnej wspólnoty, w jedności z episkopatem polskim". Nawet tak jednoznaczne zanegowanie linii toruńskiej rozgłośni, jakim było wystąpienie rzecznika Watykanu Joaquina Navarro-Vallsa, odcinające się od poglądów prezentowanych na antenie toruńskiej rozgłośni przez o. Hejmę, nie zatrzymało aktywności Rydzyka i samego Radia Maryja.
Kiedy pod koniec 1997 r. prymas Józef Glemp skierował do prowincjała redemptorystów list zarzucający Rydzykowi uchybienia we współpracy z hierarchią i dodatkowo zwrócił uwagę, że metody stosowane w publicznej debacie nie mają nic wspólnego z zasadami ewangelicznymi, wydawało się, że dni ojca dyrektora są policzone, a formuła "katolickiego głosu" ulegnie wkrótce zmianie. Stało się inaczej - odpowiedź na list prymasa pokazała siłę, jaką w strukturach zakonu ma o. Rydzyk. Dyrektor stacji nie tylko nie został napomniany, ale prowincjał wręcz zadeklarował wyrazy solidarności z kontrowersyjnym zakonnikiem. Stało się jasne, że każda krytyka będzie postrzegana niemal jak uderzenie w Kościół i Polskę.

Kamień wszechmądrości
Dziś widać wyraźnie, że to, co łączy dzieła stworzone przez toruńskiego zakonnika, to przekonanie, iż tylko on posiadł filozoficzny (a raczej medialny) kamień wszechmądrości, a dookoła czyhają "wrogowie Polski i Kościoła". Ojciec dyrektor potrafi ich jednak zdemaskować, czego najlepszym dowodem było dołączenie do jednego z ostatnich wydań "Naszego Dziennika" dodatku o tajnym ponadnarodowym rządzie, który zmierza do zawładnięcia światem.
Tym samym celom służy najmniej udane dziecko o. Rydzyka - satelitarny kanał TV Trwam, którego formuła, oparta na pomyśle "radia z okienkiem", nie zdobyła zapowiadanych setek tysięcy czy milionów odbiorców, co nie przeszkadza kolejnym ministrom obecnego rządu pojawiać się tam z regularnością godną lepszej sprawy. Notabene, dzięki ostatniej kampanii wyborczej mogliśmy się dowiedzieć, że Radio Maryja i TV Trwam to jedyne prawdziwie wolne media w Polsce, bo - jak mówił jeden z ministrów - polityk czuje się tam bezpiecznie, a jego wypowiedzi nie są przerywane i ograniczane. Tę oryginalną definicję wolności mediów trzeba zostawić bez komentarza, warto zaś stwierdzić, że z "katolickiego głosu w polskim domu" media o. Rydzyka przekształciły się ostatnio w "pierwsze źródło informacji" polskiego rządu.

Ojciec chrzestny koalicji
Przekonanie, że prawda o Polsce i świecie jest zdeponowana tylko w jednym miejscu, a konkretnie w okazałym budynku przy ul. Żwirki i Wigury w Toruniu, pozwalała budować rozgłośnię i przyległe do niej dzieła jako swoistą samotną wyspę w morzu nieprawości, jakim jawi się wolna Polska. Tolerancja dla treści prezentowanych w radiu sprawiła, że rozgłośnia i jej szef coraz częściej stają się "jedynym prawdziwym katolickim głosem w polskim domu". Jest tak nie od dziś. Zwykłe porównanie liczby pielgrzymów przybywających na doroczne spotkanie na Jasnej Górze wzbudzało podziw jednych (na początku funkcjonowania rozgłośni było ich 15 tys., ale już po kilku latach przybywało do 300 tys. osób) i trwogę innych. Pierwsi, także liczni hierarchowie, podziwiali nie tylko organizacyjny zmysł ojca dyrektora, ale nade wszystko religijny wymiar sporej części programu Radia Maryja. Inni, w tym niestety jedynie nieliczni przedstawiciele Kościoła, zwracali uwagę na fałszywość owego dualizmu, zgodnie z którym nie ma się co przejmować tym, co się dzieje wieczorem w sztandarowej audycji "Rozmowy niedokończone" bo ważna jest codzienna msza święta czy katecheza.
Tymczasem Radio Maryja od samego początku jest medium realizującym polityczną wizję pełnego zaangażowania w życie publiczne. Niestety, pozostawione przez pierwsze lata samo sobie (a raczej ojcu dyrektorowi) stało się rzecznikiem poglądów skrajnych, wyrażanych przez takież postawy polityczne. Na tej niwie nie brakuje sukcesów, choćby tego związanego z ostatnimi wyborami. Mało kto zwraca uwagę na fakt, że do pierwszego publicznego spotkania polityków PiS, LPR i Samoobrony doszło kilka miesięcy temu właśnie przed mikrofonami Radia Maryja, co czyni z Rydzyka niemal ojca chrzestnego "moherowej koalicji". Ale jego sympatie polityczne i przyjaźń nie są dane raz na zawsze: przekonał się o tym Wałęsa, dziś największy krytyk toruńskiej rozgłośni. Podobne doświadczenie stało się udziałem Mariana Krzaklewskiego. Jak gorzką pigułkę utratę sympatii toruńskiej rozgłośni przełykali liderzy LPR (choć ostatnie odwiedziny w Sejmie mogą świadczyć, że nie było to trwałe zerwanie).

Mitologia Radia Maryja
Radio Maryja i skupione wokół niego tysiące zadeklarowanych sympatyków musiały przeżyć także kilka spektakularnych porażek: powszechne uwłaszczenie, przyjęcie konstytucji czy klęska tego środowiska w referendum akcesyjnym. To pokazuje, że zarówno siła oddziaływania, jak i społeczny zasięg są często mitologizowane. Radio ujawnia swą siłę najczęściej w sytuacjach wyrównanych, gdzie może być swoistym języczkiem u wagi, a przeniesienie jego poparcia decyduje o ostatecznym wyniku. Wiedzieli to dobrze stratedzy z PiS. Kiedy długo przed wyborami zapytałem jednego z polityków tej partii, czy zwyczajnie nie jest im głupio z tymi wyjazdami do Torunia, odpowiedział dość bezpośrednio: "Słuchaj, towarzysko to obciach, ale te 5-6 proc., jakie możemy przejąć, są nie do pogardzenia".
Jednak to nie polityczne fascynacje i ambicje ojca dyrektora są największym problemem Radia Maryja w obecnym kształcie. Chodzi de facto o powrót do sytuacji, w której jakaś "katolicka" wizja porządku w życiu publicznym staje się programem politycznym. Mamy zatem do czynienia z zanegowaniem soborowej zasady autonomii państwa i Kościoła. To chyba dlatego podczas spotkania z pierwszą grupą polskich biskupów Benedykt XVI wyraźnie skrytykował upolitycznienie mediów katolickich w Polsce. W zamian zalecił zachowanie politycznej neutralności i głoszenie prawdy Bożej "dążącej do budowania wspólnoty Kościoła w duchu poszukiwania prawdy, miłości, sprawiedliwości i pokoju oraz zachowania autonomii sfery politycznej".
Tadeusz Rydzyk wygrał los na loterii wolnych mediów. Drugiego "losowania" już raczej nie będzie. Twórca Radia Maryja w ciągu minionych lat nie zaniedbywał rozwoju biznesowego (by wziąć pod uwagę choćby "Nasz Dziennik" i TV Trwam). W jednym pozostał niezmienny: kolejne jego dzieła są kontrowersyjne i wyraziste, a to na medialnym rynku również się liczy. W konstrukcji "imperium medialnego" Rydzyka jest kilka paradoksów: największym jest permanentne krytykowanie polskiej wolności i demokracji, choć to dzięki tym przemianom nikomu nie znany zakonnik mógł założyć ogólnopolskie radio, którego każdego dnia bez zagłuszania może słuchać ponad milion odbiorców.

 

RZĄD TORUŃSKI
  • 28 sierpnia - w "Rozmowach niedokończonych" udział wzięli Jarosław Kaczyński, Zbigniew Wassermann i Zbigniew Ziobro. Jarosław Kaczyński mówił: "Słuchacze Radia Maryja i widzowie Telewizji Trwam są dla nas niezwykle ważną grupą". Politycy PiS zapowiedzieli walkę z przestępczością, budowę mieszkań, uzdrowienie życia publicznego.

  • 21 września - gośćmi Radia Maryja byli Jacek Kurski, Tadeusz Cymański, Cezary Mech i Zbigniew Ziobro. Zapowiedzieli, że po wygranych wyborach PiS obniży podatki, zapewni bezpłatną edukację i uzdrowi finanse publiczne.

  • 16 października - w Radiu Maryja gościli eurodeputowany Michał Kamiński i poseł Tadeusz Cymański.

  • 20 października - Radio Maryja odwiedzili Marek Jurek i Tadeusz Cymański.

  • 5 listopada - w audycji "Rozmowy niedokończone" premier Kazimierz Marcinkiewicz (w towarzystwie Zbigniewa Wassermanna i Zbigniewa Ziobry) przedstawił program swojego gabinetu. "Dwie czy trzy godziny temu byłem już kompletnie zmęczony, już nie miałem siły na nic. Ale to zmęczenie odeszło. Tu byłem w stanie bardzo szybko nabrać sił. Dziękuję, że mogłem tu być i tych sił nabierać. Jeśli to jest prawda, że jestem pierwszym urzędującym premierem, który tu siedzi za tym mikrofonem, to rozpiera mnie duma" - mówił Marcinkiewicz.

  • 5 listopada - gościem popołudniowej audycji "Aktualności dnia" był poseł Tadeusz Cymański.

  • 16 listopada - premier Kazimierz Marcinkiewicz udzielił telefonicznego wywiadu rozgłośni o. Rydzyka. Zapewnił, że jego rząd nie zgodzi się na liberalizację ustawy antyaborcyjnej.

  • 17 listopada - ze studiem Radia Maryja w Toruniu połączył się telefonicznie Zbigniew Ziobro. Zapowiedział zaostrzenie kar dla znęcających się nad dziećmi.

  • 19 listopada - szef resortu gospodarki Piotr Woźniak oraz minister transportu i budownictwa Jerzy Polaczek zobowiązali się w Radiu Maryja do remontu trasy Warszawa - Toruń. "Nawet na Białorusi czy na Litwie są lepsze drogi czy autostrady, nie mówiąc już o zachodnich" - ganił polityków o. Rydzyk.

  • 26 listopada - w toruńskiej rozgłośni gościł Ludwik Dorn, wicepremier, minister spraw wewnętrznych i administracji. Ogłosił projekt nowelizacji ustawy lustracyjnej.


Okładka tygodnika WPROST: 49/2005
Więcej możesz przeczytać w 49/2005 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 49/2005 (1201)

  • Trójkąt Marcinkiewiczowski 11 gru 2005 Trójkąt Marcinkiewiczowski jest w teorii i praktyce ekonomii odpowiednikiem trójkąta bermudzkiego 3
  • Skaner 11 gru 2005 SKANER - POLSKA KWAŚNIEWSCY U Krauzego czy u Sołowowa? W podwarszawskim Konstancinie zamieszkają prawdopodobnie Jolanta i Aleksander Kwaśniewscy po wyprowadzce z prezydenckiego pałacu. Jak ustaliliśmy, w grę wchodzą dwie lokalizacje: dom... 8
  • Dossier 11 gru 2005 KAZIMIERZ MARCINKIEWICZ premier "Najpierw musi być węgiel, żeby potem było światło" na spotkaniu z górnikami DONALD TUSK Lider Platformy Obywatelskiej "Kiedy patrzę na aktywność Lecha czy Jarosława Kaczyńskiego, to... 9
  • Sawka czatuje 11 gru 2005 10
  • Playback 11 gru 2005 14
  • Poczta 11 gru 2005 BEZKOMPROMISOWY JAK WILDSTEIN W związku z przyznaniem Bronisławowi Wildsteinowi nagrody dziennikarskiej im. Mieczysława i Ksawerego Pruszyńskich - o czym napisał "Wprost" w notce "Bezkompromisowy jak Wildstein" (nr 48) -... 14
  • Łaska pańska zaprzęg tuczy 11 gru 2005 Proces Sobotki i kolegów nie był polityczny. Polityczna jest wyłącznie procedura ułaskawienia 15
  • Z życia koalicji 11 gru 2005 Mazurek & Zalewski 16
  • Z życia opozycji 11 gru 2005 Zalewski & Mazurek 17
  • Zorza 11 gru 2005 Zamiast głośno zapowiadanej rewolucji moralnej mamy cichy sojusz z watażkami 18
  • Fotoplastykon 11 gru 2005 © H. Sawka (www.przyssawka.pl) 19
  • Prymas Rydzyk 11 gru 2005 Kamerdynerem nazywał kiedyś ojciec Tadeusz Rydzyk arcybiskupa Stanisława Dziwisza W Kościele rangę duchownych rozpoznaje się przede wszystkim po nakryciu głowy i jego kolorze. W polskim Kościele jednak symbolem władzy nie jest ani piuska, ani infuła, ani biret. Jest nim... 20
  • Toruńskie okopy św. Trójcy 11 gru 2005 To Tadeusz Rydzyk był ojcem chrzestnym "moherowej koalicji" PiS, Samoobrony i LPR 24
  • Watykańska ofensywa 11 gru 2005 Benedykt XVI przekazał biskupom wyraźny postulat "katolicyzacji" mediów 28
  • Łaska haków 11 gru 2005 Aleksander Kwaśniewski ułaskawił Petera Vogla - bandytę podejrzewanego o pranie pieniędzy Marka Dochnala 32
  • Nie rozumiem Kwaśniewskiego 11 gru 2005 Rozmowa ze Zbigniewem Ziobrą, ministrem sprawiedliwości 36
  • Zabawy z historią 11 gru 2005 W polsko-żydowsko-niemieckim splocie konfliktów Niemcy ustawiły się w roli Piłata 38
  • Giełda 11 gru 2005 HossaŚwiat Gurria przeskoczył BelkęMeksykanin Jose Angel Gurria (55 lat) zostanie nowym szefem Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju. 1 czerwca 2006 r. zastąpi na tym stanowisku Donalda Johnstona z Kanady, którego... 42
  • Korupcyjna antykorupcja 11 gru 2005 W czasach komunizmu, który w IV RP ma ostatecznie odejść do lamusa, powtarzaliśmy sobie dowcip: "Co się zbiera w Ameryce, jeśli jest problem? Komitet obywatelski. A w Polsce? Komitet Centralny". Dziś, w czasach demokracji, można dowcip zmodyfikować: tworzy się ustawę i... 44
  • Gra o porażkę 11 gru 2005 Świat wybiera protekcjonizm, czyli biedę 48
  • Budżet Muenchhausena 11 gru 2005 Rząd Marcinkiewicza, tak jak poprzednicy, manipuluje budżetem 50
  • Italianizacja Polski 11 gru 2005 W co zainwestować w roku 2006? 52
  • Mieszkanie na drożdżach 11 gru 2005 Największy zysk przy najmniejszym ryzyku zapewniają dziś inwestycje w nieruchomości 56
  • Przeskoczyć ekonomię 11 gru 2005 Ekonomia nie daje się nabrać na szarlatanerię rozmaitych besserwisserów. To nauka niewygodna. Najlepiej uznać, że to w ogóle nie jest nauka, jak to niedawno oświadczył Jacek Żakowski. Popularne jest też usiłowanie omijania ekonomii za pomocą lektury głośnych książek autorów... 58
  • Supersam 11 gru 2005 62
  • Trochę luzu zimą 11 gru 2005 Pochodząca z Amsterdamu firma odzieżowa Doramafi to kolejny - po Ana Alcazar, Aldo czy Burberry - tegoroczny debiutant na polskim rynku. W jej jesienno-zimowej kolekcji dominuje celowo niedbały styl - liczne nawiązania do mody z lat 90.,... 62
  • Czas na piłkarzy 11 gru 2005 Podczas gdy piłkarz David Beckham sygnuje własnym nazwiskiem wodę kolońską, firma Tissot na cześć jego rywala o miano angielskiego króla futbolu, Michaela Owena, wypuściła limitowaną serię zegarków. Na biało-srebrnej tarczy,... 62
  • Woda z Mont Blanc 11 gru 2005 W ciągu ostatnich ośmiu lat sprzedaż wody mineralnej w Polsce zwiększyła się o 83 proc. - do 1,8 mld l. Wraz ze wzrostem popularności wody stajemy się coraz bardziej wybredni, co sprawia, że na polskim rynku obecni są już producenci... 62
  • Muzyczna prostota 11 gru 2005 Duża konkurencja na rynku iPodów i odtwarzaczy MP3 sprawia, że producenci tego sprzętu stawiają ostatnio na jak najprostsze rozwiązania. Menu nowych walkmanów firmy Sony przypomina układ z telefonu komórkowego; zamiast przewijać listę... 62
  • Civic w kimonie 11 gru 2005 34 lata to już taki wiek, w którym trzeba podejmować ważne decyzje życiowe. Nowa honda civic postanowiła przede wszystkim popracować nad atrakcyjnym wyglądem. No i dodać sobie solidną porcję energii. Siódmy lifting (pierwsza honda... 62
  • Drodzy rozwodnicy 11 gru 2005 W USA rozwodowy biznes jest wart prawie 400 mld dolarów, czyli niemal tyle, ile wynosi budżet Pentagonu 64
  • Deptaki życia 11 gru 2005 Dom nie może być maszyną do mieszkania, a miasto nie może być maszyną dla maszyn. Czy turystów może przyciągać coś, co służy wyłącznie do włóczenia się? Może, bo kolorowe deptaki są dziś w mieście równie ważne jak zabytki architektury. 68
  • Słonioland 11 gru 2005 Na dziesięciu mieszkańców Botswany przypada jeden słoń. Kiedy przed 20 laty po raz pierwszy planowałem odwiedziny Botswany, doradzano mi: "Najlepiej ląduj w Francistown, a stamtąd jedź na południe do Gabarone. A reszta tego kraju? Reszta to wielka pustka". Zacząłem... 72
  • Know-how 11 gru 2005 Ogniska ptasiej grypy Ptasia grypa powoduje podobne zmiany w płucach jak SARS - stwierdzili lekarze pracujący w Wietnamie. Na zdjęciach rentgenowskich chorych widoczne są rozsiane ogniska zapalne, których pojawienie się zwiastuje... 76
  • Przeszczep tożsamości 11 gru 2005 Najpierw nowa twarz, wkrótce nowy mózg? 78
  • Homo bacterius 11 gru 2005 Niedobór bakterii wywołuje alergię, astmę i otyłość! Bez bakterii zamieszkujących nasze jelita nie moglibyśmy trawić wielu pokarmów, zwłaszcza warzyw i owoców. Mikroby zamieszkujące organizm człowieka w niewielkim stopniu są przyczyną chorób. Większość z nich nie tylko dla nas... 82
  • Najlepsze szpitale 11 gru 2005 Gdzie się leczyć (część II): okulistyka, otolaryngologia, ginekologia 84
  • Bez granic 11 gru 2005 Pan Niebezpieczny Prezydent Wenezueli Hugo Chavez zorganizował wybory do parlamentu. Tyle że, według sondaży, większość Wenezuelczyków nie chciała głosować. Do bojkotu nawoływała opozycja, która wycofała swoich... 96
  • Trzeci sąsiad 11 gru 2005 Skoro nie da się zahamować wzrostu potęgi Chin, starajmy się go kontrolować - mówią Amerykanie 98
  • Wybory wojny domowej 11 gru 2005 To, co się dzieje w Iraku, można porównać jedynie do zbrodni Saddama. Ci, którzy teraz mordują, nie ustępują mu ani na jotę - mówi "Wprost" były premier Ijad Allawi 102
  • Tygrys w rurze 11 gru 2005 Sprawa gazociągu pod Bałtykiem detonatorem buntu przeciw dyktatowi mocarstw "starej Europy"? 106
  • Rosja w genach 11 gru 2005 Za Władimira Putina skończył się państwowy antysemityzm - twierdzą rosyjscy Żydzi i wracają 108
  • Menu 11 gru 2005 KRÓTKO PO WOLSKU Polska literatura teczkowa Szeroki dostęp społeczeństwa do archiwów IPN obok innych zjawisk społecznych (np. już dziś są sugestie, aby po ujawnieniu 21 agentów w swych murach szacowna krakowska Alma... 110
  • Recenzje 11 gru 2005 112
  • Naszyjnik z perłami 11 gru 2005 ***** Piękne wydawnictwo, przywołujące pamięć jednego z najbardziej porywających epizodów w brytyjskim postpunkowym rocku. Oto zupełnie nieistotny, by nie powiedzieć, że bez przyszłości szkocki zespolik Cocteau Twins nagle znalazł... 112
  • Według Judasza 11 gru 2005 ***** Jeśli jedna wielka amerykańska instytucja kulturalna, a jest nią z pewnością Martin Scorsese, realizuje film o innej wielkiej amerykańskiej instytucji kulturalnej, jaką jest Bob Dylan, rezultat musi być fascynujący. I tak jest w... 112
  • Antologia z wirusem 11 gru 2005 **Księgarnie zalała fala polskich antologii literackich. Rodzimi pisarze z różnym efektem tworzą opowieści kryminalne (nierówny zbiór "Trupy polskie" wydawnictwa EMG) albo biorą się do historii świątecznych (tom... 112
  • Letargi i przebudzenia 11 gru 2005 ***Daniel (Jakob Cedergren) zarabia malowaniem graffiti na zamówienie, jego kumpel "Dziadek" (Nicolas Bro) chce zostać sędzią piłkarskim. Wiele zmienia się, gdy poznają Franc (Tilly Scott Pedersen). Oto jeszcze jedno studium... 112
  • Władca Narnii 11 gru 2005 Nawet Disney chce teraz robić chrześcijańskie kino 114
  • Geniusz bez geniuszu 11 gru 2005 Zabójstwo Lennona wstrząsnęło światem równie mocno jak mord na prezydencie Kennedym czy wypadek księżnej Diany 118
  • Ueorgan Ludu 11 gru 2005 Jesteśmy niezawodnym ogniwem UE, ale bigosu nie oddamy TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 49 (164) Rok wyd. 4 WARSZAWA, poniedziałek 5 grudnia 2005 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza Wobec fali wniosków o ułaskawienie Usprawnić... 120
  • Ustawka 11 gru 2005 Byle modelka wie, że tylko odpowiednie ustawienie kończyn dolnych gwarantuje sukces kończyn górnych 122

ZKDP - Nakład kontrolowany