Humor na wagę celi

Humor na wagę celi

Dodano:   /  Zmieniono: 4
Recep Tayyip Erdogan
Recep Tayyip Erdogan / Źródło: Flickr/Presidencia de la República Mexicana
Niemieckie dowcipy znane są z wątpliwej elegancji. Niesmak z powodu obrażania Silvio Berlusconiego zgłaszali Włosi, także w Polsce oburzenie wywoływały niesmaczne w wymowie karykatury albo karnawałowe rzeźby przedstawiające Jarosława Kaczyńskiego. Nigdy jednak nie zdarzyło się wcześniej, by wątpliwej jakości humor doprowadził do otwartego konfliktu politycznego.

O tym, że to możliwe przekonał się Jan Böhmermann, kabareciarz występujący w niemieckiej telewizji publicznej ZDF. W trakcie jednego z programów pozwolił sobie na wyrecytowanie wyjątkowo obraźliwego, pełnego wulgaryzmów i niesmacznych porównań wierszyka, którego bohaterem był prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan. W Niemczech wierszyk wzbudził niesmak, jednak dyplomacja turecka poszła dalej domagając się ukarania satyryka. Nie ma wątpliwości, że w tle jest powszechnie znana wrażliwość Erdogana na punkcie własnej osoby.

Paragraf 103 niemieckiego kodeksu karnego przewiduje, że obrażanie głowy obcego państwa może zostać ukarane trzema latami więzienia. W przypadku Böhmermanna może to być nawet pięć lat, okolicznością obciążającą jest bowiem "działanie celowe i zaplanowane". Kara za obrazę obcych głów państwa nie jest specjalnym niemieckim wynalazkiem (podobne przepisy istnieją w ustawodawstwie 11 państw Europy). W praktyce to jednak przepisy martwe, łatwo obchodzone dzięki powoływaniu się przed sądami na ochronę wolności słowa. 

Chyba, że stawką w rozgrywce staje się ego przywódcy skutecznie zwalczającego we własnym kraju nieprzychylne media i na dodatek mającego w ręku mocnego asa. Takim asem Erdogana jest umowa o readmisji uchodźców z Brukselą, którą urażeni Turcy gotowi byliby nawet zawiesić. To uderzyłoby głównie w Niemcy, dlatego Angela Merkel nawet mimo głośnych sprzeciwów polityków, mediów i organizacji społecznych zgodziła się na postawienie Böhmermanna przed sądem (zgoda rządu niemieckiego wymagana jest, by wymiar sprawiedliwości mógł przyjąć skargę obcego rządu). 

Czy zatem obce rządy będą mogły odtąd domagać się kar za grubiański niemiecki humor? Nie będą miały na to wiele czasu, bo Bundestag pod wpływem powszechnej krytyki paragrafu 103 zamierza go znieść, najdalej w ciągu dwóch lat. 

Czytaj także

 4
  • HOLLYWOOD IP
    szulec ! Oberszczochu ! Gdzie ta komisja wenecka ? Zagrozenie !
    • Silesian IP
      "Bundestag pod wpływem powszechnej krytyki paragrafu 103 zamierza go znieść, najdalej w ciągu dwóch lat" co ewidentnie pokazuje różnice między Bundestagiem a Sejmem.
      Ale nic to, Polacy potrafią być dumni nawet z wytarzania się w gUwnie
      • Gosciu IP
        Die Welt pisze znowu paszkwile przeciwko Polsce a konkretnie przeciwko Waszczykowskiemu. Artykul w Die Welt pod tytulem = Polen hält Russland für größere Gefahr als den IS = Polska uwaza Rosje za wieksze niebezpieczenstwo jak IS). Maly zlosliwy paszkwil. Nie nawidze tej gazety, sama wredna niemiecka propaganda. A jakie wredne komentarze Niemcow pod artykulem, nie znaja sie na historii Polski a filozofuja i fantazjuja. Same madrosci.
        • artysta IP
          niemcy swoje chamstwo zgrabnie tlumacza "wolnoscia artystycznej ekspresji"
          Przeciez hitler tez byl "artysta" malarzem teraz bedzie latwiej wytlumaczyc jego zbrodnie.