Polowania wciąż dla dzieci

Polowania wciąż dla dzieci

Polowanie
Polowanie / Źródło: Fotolia / splendens
Nie będzie zakazu udziału dzieci w polowaniach. O wprowadzenie takiego ograniczenia do nowelizowanej właśnie ustawy Prawo łowieckie domagał się szereg organizacji. Szefowa sejmowej podkomisji, posłanka PiS Anna Paluch mówi „Wprost”, że jest przeciwnikiem takiego obostrzenia.

Prace nad ustawą, która budzi kontrowersje nawet wewnątrz rządu, rozpoczynają się w poniedziałek. Zmian jest tyle, że posiedzenie podkomisji zaplanowano na dwa dni, ale i tak nie jest pewne czy posłom wystarczy czasu, by rozpatrzeć wszystkie zastrzeżenia. Społeczne wątpliwości budzą przede wszystkim trzy kwestie. Chodzi o wprowadzenia możliwości karania grzywną osób, które będą przeszkadzać i uniemożliwiać łowczym polowanie, czy o system wyłączania z obwodów łowieckich nieruchomości. Właściciel gruntu, który nie życzy sobie by na jego terenie strzelano do zwierząt, zgodnie z rozwiązaniem zaproponowanym w nowelizacji będzie musiał, przed sądem udowodnić swoje związki z religią lub kodeksem etycznym, które pozostają w sprzeczności z polowaniem.

Wiele organizacji społecznych zarówno ekologicznych jak i tych zajmujących się prawami dziećmi sugerowało, by przy okazji zmian ustawy wprowadzono do niej zapis zabraniający udziału w polowaniach osobom nieletnim. Na to się nie zanosi, bo przeciwnikiem takiego rozwiązania jest szefowa podkomisji, która rozpatruje projekt ustawy. W jej ocenie kłóci się to z konstytucyjnym prawem rodzica do swobody w wychowywaniu dzieci.

Całość dostępna jest w 4/2017 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 27

Czytaj także