Jak sekretarz generalny PiS zubożył skarb państwa

Jak sekretarz generalny PiS zubożył skarb państwa

Dodano:   /  Zmieniono: 15
fot. A. Chelstowski/FORUM
Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu sprawdza, kto przyczynił się do darowania kar nałożonych z powodu opóźnień w realizacji przetargu na komputeryzację szkół. Ministerstwo Edukacji Narodowej, które przetarg rozstrzygało, straciło na tym ponad 200 mln zł – dowiedział się „Wprost”.
Przetarg na komputeryzację szkół wygrało 19 firm informatycznych z całej Polski. Z każdą z nich resort podpisał umowę; jeden z jej zapisów zawierał kary umowne za niedotrzymanie terminu. Wiosną 2006 r. kary umowne, które firmy powinny zapłacić, wyniosły ponad 200 mln zł. Wówczas Jarosław Zieliński, ówczesny wiceminister MEN, a dziś szef sejmowej Komisji do spraw Służb Specjalnych i Sekretarz Generalny PiS, wystawił swojemu podwładnemu Wiesławowi B. upoważnienie do podpisania aneksów z tymi firmami. Upoważnienie było ważne jeden dzień. W ciągu tego dnia urzędnik podpisał aneksy, na mocy których MEN umorzyło kary. Sprawą zajęła się Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu, która formalnie prowadzi śledztwo od 28 grudnia 2006 r. Jak ustaliliśmy, dopiero w 2008 r. przesłuchano zawiadamiającego.
– Jestem zupełnie spokojny o wyniki tego śledztwa – mówi „Wprost" poseł Zieliński i zapewnia, że działał w dobrej wierze. –Zostałem wplątany w obrzydliwą intrygę – twierdzi.

Więcej o komputerowej aferze w poniedziałkowym wydaniu „Wprost"


 15

Czytaj także