Jeśli Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad nie porozumie się z firmą Covec, to chiński fragment A2 zostanie podzielony ma mniejsze odcinki a ich nowi wykonawcy zostaną wyłonieni bez przetargu, w ramach specjalnego trybu ustawy o zamówieniach publicznych – nieoficjalnie dowiedział się „Wprost”.
Plan awaryjny dotyczący A2 został opracowany w Kancelarii Premiera. Zakłada on, że, jeśli negocjacje GDDKiA z Chińczykami zakończą się fiaskiem, to rząd będzie chciał przekazać budowę nowym wykonawcom jeszcze w czerwcu. – Problem w tym, że żadna ze sprawdzonych europejskich firm nie jest w stanie podjąć się wykonania całego odcinka porzuconego przez Covec – zdradza nasz informator. W tej sytuacji chińska część budowy zostanie prawdopodobnie podzielona na mniejsze fragmenty (z ustaleń „Wprost" wynika, że może być ich nawet dziesięć) i rozdysponowana pomiędzy nowych wykonawców.
Według naszych informacji Kancelaria Premiera zamierza wyłonić następców firmy Covec bez przetargu. Ustawa o zamówieniach publicznych daje taką możliwość – mówi ona, że umowa z wolnej ręki może być zawarta, gdy „ze względu na wyjątkową sytuację niewynikającą z przyczyn leżących po stronie zamawiającego, której nie mógł on przewidzieć, wymagane jest natychmiastowe wykonanie zamówienia, a nie można zachować terminów określonych dla innych trybów udzielenia zamówienia".
W sprawie zastosowania tego trybu wątpliwości mają eksperci do spraw zamówień publicznych. Podnoszą, że zbliżające się Euro 2012 nie uzasadnia sięgania po tak nadzwyczajne środki. – Trudno. Tylko taki ruch daje nam szansę na dokończenie tej drogi przed mistrzostwami. Oprócz zastrzeżeń ekspertów taka decyzja niesie ze sobą jeszcze inne, dużo poważniejsze ryzyka. Przede wszystkim szybkie wyłonienie nowych wykonawców będzie oznaczać ogromne koszty dla budżetu. Zapewne pojawią się też pytania, dlaczego wybieramy te a nie inne firmy. Jesteśmy na to wszystko przygotowani – mówi nam jeden z urzędników w Kancelarii Premiera.
Według naszych informacji Kancelaria Premiera zamierza wyłonić następców firmy Covec bez przetargu. Ustawa o zamówieniach publicznych daje taką możliwość – mówi ona, że umowa z wolnej ręki może być zawarta, gdy „ze względu na wyjątkową sytuację niewynikającą z przyczyn leżących po stronie zamawiającego, której nie mógł on przewidzieć, wymagane jest natychmiastowe wykonanie zamówienia, a nie można zachować terminów określonych dla innych trybów udzielenia zamówienia".
W sprawie zastosowania tego trybu wątpliwości mają eksperci do spraw zamówień publicznych. Podnoszą, że zbliżające się Euro 2012 nie uzasadnia sięgania po tak nadzwyczajne środki. – Trudno. Tylko taki ruch daje nam szansę na dokończenie tej drogi przed mistrzostwami. Oprócz zastrzeżeń ekspertów taka decyzja niesie ze sobą jeszcze inne, dużo poważniejsze ryzyka. Przede wszystkim szybkie wyłonienie nowych wykonawców będzie oznaczać ogromne koszty dla budżetu. Zapewne pojawią się też pytania, dlaczego wybieramy te a nie inne firmy. Jesteśmy na to wszystko przygotowani – mówi nam jeden z urzędników w Kancelarii Premiera.
