Ziemkiewicz i spółka - budowniczowie drugiej Polski

Ziemkiewicz i spółka - budowniczowie drugiej Polski

Dodano:   /  Zmieniono: 
Rafał Ziemkiewicz
Prawicowi dziennikarze chcą nowej Polski﹒ Właśnie podpalili lont przekonani, że wysadzą wreszcie beczkę z prochem, na której siedzi odwieczny wróg – twórcy III RP.
Oczekiwanie, że wychowani na Michniku totalniacy kiedykolwiek się pogodzą, by patrioci, prawicowcy mogli uczestniczyć na równych prawach w  demokratycznej grze, głosić swoje szkodliwe, reakcyjne poglądy, by  mieli realną możliwość wygrywać wybory – takie zakładanie, że z obecną władzunią i jej salonami da się jakoś ustalić sposób życia, bo przecież mieszkamy w jednym kraju, jest równie naiwne, jakby kto, uczciwszy proporcje, chciał tłumaczyć niemieckim Żydom, że dla wspólnego dobra muszą się w końcu jakoś z Hitlerem dogadać".

To Rafał Ziemkiewicz w rozgrzewającej do czerwoności prawicowe media debacie na  temat wykluczenia prawicowych dziennikarzy, pisowskiego salonu odrzuconych lub – jak sami siebie nazywają – „drugiego obiegu". Tych, którzy czują się skazani na eksterminację w Polsce zaanektowanej przez Platformę Obywatelską i twórców III RP niczym Żydzi w III Rzeszy.

Gnębieni i dyskryminowani. To, że mają do dyspozycji trzy ogólnokrajowe gazety („Rzeczpospolita", „Gazeta Polska Codziennie", „Nasz Dziennik"), dwa wysokonakładowe tygodniki („Uważam Rze" i „Gazeta Polska”), liczne portale internetowe, że są gośćmi publicznych i niepublicznych stacji radiowych i telewizyjnych – nie ma żadnego znaczenia. Czują się prześladowani, skazani na wegetację.

Tekst Aleksandry Pawlickiej już w poniedziałkowym "Wprost"