Mull: kończenie wojny jest trudniejsze niż jej rozpoczynanie

Mull: kończenie wojny jest trudniejsze niż jej rozpoczynanie

Dodano:   /  Zmieniono: 
Stephen Mull (fot. MICHAL KOLYGA / Newspix.pl ) / Źródło: Newspix.pl
Kończenie wojny jest dużo trudniejsze niż jej rozpoczynanie. Afganistan to taki przypadek – mówi ambasador USA w Polsce Stephen Mull w rozmowie z Michałem Kobosko i Maciejem Jarkowcem.
Michał Kobosko, Maciej Jarkowiec: Zacznijmy od relacji USA z Polską. Ostatnio pojawiło się zniecierpliwienie amerykańskich firm czekających na przepisy, które dałyby zielone światło do wydobycia u nas gazu łupkowego.

Stephen Mull: Eksploatacja złóż łupkowych w Stanach miała ogromny wpływ na amerykańską gospodarkę, cena gazu gwałtownie spadła, pojawiła się szansa na niezależność energetyczną. Choć do końca nie wiemy, ile gazu jest w Polsce, amerykańskie firmy z nadzieją patrzą na możliwości, jakie się otwierają, i przywożą tutaj swoje know-how. Biznesmeni zawsze chcą, żeby regulacje były jak najprostsze i żeby powstawały szybko. Decyzje należą do strony polskiej. Nowe prawo będzie miało wpływ na to, jak atrakcyjny okaże się ten sektor dla inwestorów. Oczywiście Polska musi chronić środowisko naturalne. To wyzwanie dla rządu stworzyć takie prawo, żeby zapewnić bezpieczeństwo lokalnym społecznościom, a z drugiej strony nie zniechęcić inwestorów. Mamy nadzieję, że gdy tworzone przepisy trafią do konsultacji społecznych, zdanie naszych firm zostanie wzięte pod uwagę.

Wątpliwości co do bezpieczeństwa metody wydobycia gazu łupkowego mają nie tylko Polacy, lecz także amerykańska rządowa Agencja Ochrony Środowiska. Czy strona amerykańska daje gwarancję, że ta technologia jest bezpieczna, czy może szuka nowych sposobów wydobycia?

Poszukiwanie nowych źródeł energii w zderzeniu ze społecznym protestem daje impuls do odkrywania coraz nowszych, lepszych technologii pozyskiwania surowców. Większość ekspertów w USA uważa, że można wydobywać gaz z łupków bez szkody dla środowiska. Nie jestem specjalistą od wierceń, ale wiem, że prezydent Obama nie daje zgody na projekty niesprawdzone pod względem ich wpływu na środowisko. Jego przywództwo gwarantuje, że dotrzemy do tych złóż, chroniąc jednocześnie lokalne społeczności.

Co dalej z naszą współpracą militarną? Jak na razie amerykańska wojskowa obecność w Polsce ogranicza się do dziesięcioosobowego oddziału w Łasku.

W tym roku czekają nas co najmniej cztery wspólne ćwiczenia lotnicze organizowane przez ten oddział. W dłuższej perspektywie chcielibyśmy, żeby to nie były tylko ćwiczenia polsko-amerykańskie, ale objęły też innych partnerów z NATO. W zależności od tego, jakie efekty dadzą te manewry, planujemy powiększenie oddziału w Łasku. Do 2018 r. powstanie też instalacja antyrakietowa w Redzikowie wspierana przez duży kontyngent marynarki. Przygotowania są zaawansowane.

Będziemy też bardzo blisko współpracować z Polakami przy zakończeniu operacji w Afganistanie w 2014 r. Czasem wycofywanie się z wojny jest dużo bardziej skomplikowanie niż jej rozpoczynanie i to jest właśnie taki przypadek. Wycofywanie będzie utrzymywało nasze siły zbrojne w bardzo bliskim, codziennym kontakcie.

Cały wywiad z ambasadorem USA w Polsce Stephenem Mullem można będzie przeczytać w najnowszym numerze tygodnika "Wprost", który  od niedzielnego wieczora będzie dostępny w formie e-wydania.

Najnowszy numer "Wprost" będzie także dostępny na Facebooku.
+
 0

Czytaj także