Migalski: Tusk wkrótce będzie nikim

Migalski: Tusk wkrótce będzie nikim

Dodano:   /  Zmieniono: 29
FOT. ALEKSANDER MAJDANSKI / NEWSPIX.PL / Źródło: Newspix.pl
Platforma się kończy. Tusk wkrótce będzie nikim. Wybory wygra PiS, a premierem zostanie Miller – twierdzi Marek Migalski w rozmowie z Jarosławem Kuźniarem dla "Wprost".

Jarosław Kuźniar: To, że w sondażu CBOS PiS po raz pierwszy od lat wygrywa z PO, jest przełomem?

Marek Migalski: Takich przełomów mieliśmy już kilka. To nie PiS jest silne, tylko PO słaba. PiS najlepszy wynik osiągnęło w 2007 r. – 32 proc., a w tym badaniu ma 26. To oznacza, że nie odrobiło strat. Platforma ma gwałtowny spadek, nie była tak słaba od ośmiu lat. PiS może wygrać wybory do europarlamentu, ale jestem przekonany, że wygra parlamentarne. W polityce nie doceniamy elementu nudy.

Wyborcy znudzą się Tuskiem i Kaczyński przestanie ich drażnić?

Dokładnie tak. Im mniej prezesa na ekranach, tym bardziej PiS leci w górę.

Jeden z widzów przytomnie dziś napisał: „Całe szczęście, że przed wyborami będzie musiał się pokazać”.

Nie da się zrobić wyborów bez lidera. To jest szansa dla takich podmiotów jak PJN.

Ale wy będziecie kojarzeni z PSL.

Poprzytulaliśmy się z PSL, ale o ślubie kościelnym nie ma mowy. Stronnictwo odkryliśmy jako demokratycznego partnera, z którym mamy wiele wspólnego, ale niestety więcej nas dzieli.

Jak przyjdzie do układania list wyborczych, będzie dużo wspólnego.

To nie wyjdzie. Sześć procent PSL plus nasze dwa nie da ośmiu. Może dać cztery, bo nasi wyborcy mogą nie chcieć zagłosować na PSL-owców i odwrotnie. Ale w innej układance nasze dwa może dać dziesięć.

Kto jest w innej układance? Kurski i Ziobro?

Tu mam jeszcze większe wrażenie, że nasze dwa plus ich trzy da zero. Jak sobie wyobrażam potencjalnego wyborcę Kurskiego i Ziobry, to on nigdy nie zagłosuje na takich centrystów jak Kowal i Migalski. Co więcej, nasi wyborcy nie zagłosują na Ziobrę.

Z SP nie, z PSL nie. To z kim panowie chcą iść?

Nie ma z kim, ale może będzie, sytuacja jest dynamiczna.

Będzie coś z Europy Plus?

Myślę, że wszystkie te nazwiska są przegrzane. Jestem szczęśliwy, że jestem politykiem prawicowym. Bo jakbym był lewicowym, to musiałbym znów wybierać między ludźmi sprzed 20 lat. Są Miller i Kwaśniewski, doszedł Palikot. W 2010 r. Palikot był napompowany na megabalon i zrobił 10 proc., dzisiaj podobnie pompuje się Leszek Miller. Z tego samego powodu – żeby być użytecznym dla PO. Chodzi o to, by Kaczyński nie mógł rządzić, bo coraz więcej osób wie, że wygra wybory. Miller jest pompowany, by stworzyć użyteczne narzędzie dla odparcia Kaczyńskiego.

Budzimy się w 2015 r. i partia, która wygrała wybory, nie rządzi?

Dokładnie, a premierem jest Leszek Miller.

A Tusk kim?

Zapewne nikim. Może wystartuje w wyborach prezydenckich, ale wtedy problemem jest Komorowski. Przecież buduje się jego obóz. Mam przekonanie, że rozmawiamy w przededniu rewolucji politycznej. Niby wszystko jest stabilne, ale trzeszczy w szwach. Dlatego znajduje pan wiceprezesa partii dwuprocentowej. Czuję, że idzie fala.

Pełny zapis rozmowy Jarosława Kuźniara z Markiem Migalskim w najnowszym numerze tygodnika "Wprost".

Nowy numer "Wprost" od niedzielnego wieczora jest dostępny w formie e-wydania .

Najnowszy "Wprost" jest także dostępny na Facebooku .

 29

Czytaj także