Nie czekać na udar

Nie czekać na udar

Dodano:   /  Zmieniono: 
Uczestnicy debaty (fot. Marcin Kaliński dla Wprost)
Co roku 70 tys. Polaków doznaje udaru mózgu. Większość z nich staje się niepełnosprawna. By to zmienić, trzeba postawić na profilaktykę.

Czym jest udar? To nagłe zaburzenie czynności mózgu wywołane przez czynniki naczyniowe. W 80 proc. przypadków udar jest spowodowany niedokrwieniem, czyli zamknięciem naczynia doprowadzającego krew, najczęściej przez skrzeplinę. W 20 proc. przypadków jego przyczyną jest krwawienie. Nieodżywione komórki mózgowe obumierają, co w ciągu kilku godzin może doprowadzić do śmierci lub kalectwa.

– Udar możemy skutecznie leczyć, rozpuszczając skrzep – mówi dr hab. n. med. Adam Kobayashi, neurolog z Instytutu Psychiatrii i Neurologii.

– Jest jednak warunek konieczny: chory musi dostać odpowiedni lek, tzw. leczenie fibrynolityczne, szybko, w ciągu 4,5 godz. od wystąpienia objawów – dodaje. Później zmiany w mózgu stają się nieodwracalne. – Leczenie fibrynolityczne jest dostępne i powinno być szerzej stosowane – dodaje prof. dr hab. n. med. Janina Stępińska, prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego. W Polsce leczeniem ostrych stanów udarowych zajmują się wyspecjalizowane centra. To procedura dobrze wyceniona, lekarze nie narzekają na niedobór środków, sprzętu i fachowców.

Lepiej zapobiegać, niż leczyć

– Kłopot tkwi gdzie indziej. Z badań wynika, że podobnie jak w zawale serca aż na 90 proc. czynników wywołujących udary możemy wpływać, a tylko 10 proc. to czynniki niezależne od pacjenta czy lekarza. Czas, żeby pacjenci byli tego świadomi i sami starali się redukować zagrożenie – podkreśla prof. Stępińska. – W Polsce profilaktyka szwankuje – potwierdza Adam Kobayashi. I dotyczy to zarówno tej pierwotnej (czyli adresowanej do pacjentów, którzy udaru jeszcze nie mieli), jak i wtórnej (czyli dla tych, którzy przeżyli udar, ale zachodzi ryzyko powtórnego wystąpienia incydentu).

Wszyscy powinniśmy leczyć nadciśnienie tętnicze, redukować poziom cholesterolu, zdrowo się odżywiać, zaprzestać palenia papierosów i pamiętać o aktywności fizycznej. Bo czynnikami zwiększającymi ryzyko wystąpienia udarów są właśnie m.in. nadciśnienie tętnicze, zbyt wysokie stężenie cholesterolu, a także migotanie przedsionków. – Poprzez działania związane z Europejskim Dniem Profilaktyki Udarowej chcemy podnieść świadomość tych zagrożeń – mówi dr hab. n. med. Jacek Rożniecki z Fundacji Udaru Mózgu. Celem jest zwrócenie uwagi na zmianę stylu życia i wdrożenie odpowiedniego leczenia, które często opiera się na regularnym przyjmowaniu leków przeciwzakrzepowych. – Działania adresujemy do pacjentów, lekarzy i decydentów. Do pierwszych, by byli świadomi ryzyka udaru, do drugich – by stosowali odpowiednie i nowoczesne leczenie, a do decydentów – by poprawili dostępność leków stosowanych w profilaktyce – mówi Rożniecki.

Groźne migotanie przedsionków

Ta arytmia serca aż pięciokrotnie zwiększa ryzyko wystąpienia udaru niedokrwiennego u osób na nią cierpiących. Dlatego tak ważna jest skuteczna ochrona przed udarem. Polega ona na skutecznym i bezpiecznym leczeniu przeciwzakrzepowym. – Leki przeciwzakrzepowe starszej generacji, wykorzystywane w medycynie od kilkudziesięciu lat, są trudne w stosowaniu dla pacjentów i lekarzy. Wymagają indywidualnego doboru dawki, regularnego pobierania krwi do oceny stopnia zahamowania krzepnięcia, a poza tym wchodzą w interakcje z innymi lekami i pokarmami – mówi prof. Janina Stępińska.

– To wszystko sprawia, że pacjenci niechętnie przyjmują te leki, a u połowy chorych wskaźniki kontrolne pokazują, że leczą się nieskutecznie – zauważa prof. dr hab. n. med. Andrzej Rynkiewicz, kierownik I Katedry i Kliniki Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

W ostatnich latach pojawiły się nowe leki przeciwzakrzepowe. – Z badań wynika, że są co najmniej tak samo skuteczne, ale znacznie bezpieczniejsze. Zmniejszają ryzyko najgroźniejszych krwawień – śródczaszkowych – mówi prof. Janina Stępińska. – Są prostsze w stosowaniu zarówno dla lekarzy, jak i pacjentów: nie wymagają regularnej kontroli parametrów krzepnięcia, rzadziej wchodzą w interakcje z innymi lekami. Zgodnie z wytycznymi, które nas obowiązują, nowe leki są preferowane w profilaktyce udaru mózgu. Jesteśmy też zobowiązani przedstawić pacjentom różne możliwości leczenia. Dotychczas są zarejestrowane trzy nowe leki, niedługo będą kolejne. Naszym wspólnym obowiązkiem jest poprawienie dostępności leków nowszej generacji, na początek dla najbardziej potrzebujących – dodaje prof. Janina Stępińska.

Kim są ci najbardziej potrzebujący? Według ekspertów to w pierwszej kolejności osoby cierpiące na migotanie przedsionków, u których trudno utrzymać właściwy współczynnik krzepliwości krwi, podając stare leki, ci, którzy mimo stosowania dotychczasowej terapii doświadczyli udaru mózgu, innych powikłań zakrzepowo-zatorowych lub krwotocznych, a także ci, u których występuje wysokie ryzyko krwawień śródczaszkowych.

Przywrócić sprawność

– To ważne, ale równie ważny jest dostęp do odpowiedniej rehabilitacji po udarze i dostęp do specjalistów – mówi Sebastian Szyper ze Stowarzyszenia Udarowcy. Szczególnie ważna jest rehabilitacja, która następuje bezpośrednio po ostrym stanie udarowym. Dzięki niej można odbudować część spustoszeń, których dokonał udar. Im później rehabilitacja zostanie rozpoczęta, tym mniej jest skuteczna. – I jeszcze jedna ważna sprawa. Chodzi o dostęp do specjalistów – dodaje Adam Kobayashi.

Wielu pacjentów przechodzi mikroudary. Jest to na ogół sygnał ostrzegawczy, bo jeśli po nim nie nastąpi właściwe leczenie prewencyjne, w ciągu kilku dni dojść może do udaru cięższego o bardzo poważnych następstwach. Pacjenci po mikroudarze powinni jak najszybciej trafić do specjalisty. – Tymczasem są zmuszeni do stania w kolejkach całymi tygodniami. To trzeba zmienić, wprowadzić szybszą ścieżkę właśnie dla nich – mówi Kobayashi.

Zmniejszenie liczby udarów to jeden z priorytetów

Krzysztof Chlebus, wiceminister zdrowia

Wśród chorób układu krążenia udary mózgu są jedną z głównych przyczyn zgonów oraz niesprawności. Kluczowe znaczenie w zapobieganiu tej chorobie mają: świadomość czynników ryzyka, promocja zachowań prozdrowotnych oraz opieka nad pacjentami z grupy ryzyka. Wymienię tylko kilka naszych działań.

Zmniejszenie zachorowalności i przedwczesnej umieralności z powodu udaru mózgu jest jednym z naszych priorytetów zdrowotnych. Został on zapisany w rozporządzeniu ministra zdrowia z 2009 r. Co więcej, działania związane z profilaktyką i rehabilitacją osób z chorobami układu krążenia stanowią jeden z celów operacyjnych Narodowego Programu Zdrowia na lata 2007 - 2015. Staramy się też wyrównać dostępność do profilaktyki i leczenia chorób sercowo-naczyniowych. Od 2003 r. realizujemy w tym celu narodowy program zdrowotny Polkard ze środków ministra zdrowia. Wyrównywanie dysproporcji w dostępie pacjentów do wysokospecjalistycznych świadczeń zdrowotnych następuje poprzez doposażenie i wymianę wyeksploatowanego sprzętu medycznego. W 2013 r. w ramach tego programu jest planowany zakup aparatury medycznej dla oddziałów rehabilitacji pacjentów po udarze mózgu oraz aparatury dla oddziałów udarowych. Muszę też podkreślić, że dostęp do nowoczesnej terapii neurologicznej – trombolizy w udarze niedokrwiennym, rehabilitacji neurologicznej oraz stentowania tętnic szyjnych – już się poprawił.

Tekst ukazał się w numerze 22/2013 tygodnika "Wprost".

Nowy numer "Wprost" od niedzielnego wieczora jest dostępny w formie e-wydania .

Najnowszy "Wprost" jest także dostępny na Facebooku .



 0

Czytaj także