Mój pan, pracownik

Mój pan, pracownik

Dodano:   /  Zmieniono: 13
Pracownik (fot.Photographee.eu/Fotolia.pl)
Jednocyfrowe bezrobocie oznacza, że właśnie zaczyna się rynek pracownika i era żądań płacowych. Po latach posuchy idą dla nich lepsze czasy. Podpowiadamy, jak skorzystać na tej zmianie.
Wrześniowy odczyt bezrobocia na poziomie 9,9 proc. nie ucieszy zapewne menedżerów w budowanej właśnie fabryce Volkswagena we Wrześni. To największa w ciągu ostatnich 20 lat inwestycja motoryzacyjna w Polsce. Pierwsze dostawcze craftery zjadą z taśm w 2016 r., ale już trwa nabór 3 tys. pracowników. Dodatkowe 900 osób Volkswagen chce zatrudnić w innym zakładzie w Poznaniu. Headhunterzy koncernu zaczęli rozmowy z urzędami pracy i przeżyli szok – chętnych bezrobotnych można policzyć na palcach. A Volkswagen wybrał Wrześnię nie bez powodu. Wskaźnik bezrobocia, jak na Wielkopolskę, jest tu wysoki.

Amazon, amerykański gigant handlu internetowego, ma zdecydowanie więcej szczęścia. Znalazł 2 tys. pracowników do centrów w Poznaniu i Wrocławiu jeszcze w ubiegłym roku. Nie wymagał przy tym wielkich kwalifikacji czy doświadczenia, ale przede wszystkim motywacji i chęci do pracy. Tyle że w tym roku związkowcy zażądali podwyżek o prawie 30 proc. I Amazon, przerażony widmem strajku, płace podniósł.

Magazynier to ma wzięcie

Pracownicy zaczynają przebierać w ofertach i stawiać warunki, a firmy narzekać na brak odpowiednich kandydatów. Dotąd brakowało głównie informatyków – nawet 50 tys. osób. Wojciech Warski, przewodniczący Konwentu BCC i prezes spółki z tej branży – Softex Data, wie coś o tym, bo sam „stale i mało skutecznie” szuka fachowców – informatyków, handlowców czy specjalistów od wdrożeń. Ocenia, że obecna sytuacja na rynku pracy ogranicza ekspansję firmy o 30-50 proc., czyli o tyle mogłyby być wyższe przychody i o tyle więcej byłoby realizowanych zamówień. – Headhunterzy szaleją, a moi pracownicy dostają hurtowe ilości telefonów z ofertami pracy. W tych warunkach przestają się liczyć faktyczne kompetencje, a wartością samą w sobie jest dostępność pracownika określonej specjalizacji – narzeka Warski.

Zdaniem Iwony Janas, szefowej firmy doradztwa personalnego ManpowerGroup w Polsce, w najlepszej sytuacji są pracownicy w centrum i na północnym zachodzie kraju, zwłaszcza w takich branżach, jak transport, logistyka, budownictwo, handel, produkcja przemysłowa czy hotele. Brakuje wykształconych pracowników fizycznych, m.in. automatyków, mechaników, operatorów wózków widłowych, spawaczy, ślusarzy. Wielkie jest zapotrzebowanie na magazynierów, dla których Manpower ma kilka tysięcy ofert. Poszukiwani są też informatycy, inżynierowie czy pracownicy centrów usług wspólnych.

Cały tekst przeczytać możesz w najnowszym numerze "Wprost", który dostępny jest w kioskach i salonach prasowych na terenie całej Polski od poniedziałku 12 października. Najnowsze wydania można zakupić również w wersji do słuchania oraz na  AppleStoreGooglePlay. "Wprost" dostępny jest także w formie e-wydania.


Ankieta: Czy odczuwasz, że rynek pracy zmienił się na korzyść pracownika?
-
 13

Czytaj także