Wyciekły nagrania z Romanowskim. „Tylko za to możemy dostać zarzuty”

Wyciekły nagrania z Romanowskim. „Tylko za to możemy dostać zarzuty”

Marcin Romanowski
Marcin Romanowski Źródło: gov.pl / ministerstwo sprawiedliwości
Dziennikarze TVN24 ujawnili kolejne, nieopisywane wcześniej nagrania z narady byłych pracowników Ministerstwa Sprawiedliwości. Pojawia się na nich m.in. Marcin Romanowski z PiS.

Do nieznanych wątków afery z Funduszem Sprawiedliwości dziennikarze wrócili przy okazji badania wpływów żony Zbigniewa Ziobry na prace resortu tego polityka. Ujawniono, że Urszula D. radziła wiceministrowi Romanowskiemu, by „wypierał się” tej znajomości.

Afera z Funduszem Sprawiedliwości. Romanowski spodziewał się kłopotów


Wcześniej Marcin Romanowski i Urszula D. dyskutowali o konsekwencjach wymiany dokumentów i informacji, do których urzędnicy nie powinni mieć już dostępu, po zakończeniu pracy w ministerstwie. – Ula, to nie są żarty, to są poważne rzeczy, nie? Bo tak naprawdę jedyne realne zarzuty, które możemy dostać, to za właśnie wynoszenie dokumentów – mówił Romanowski.

– Ale słuchajcie, to ja mówię bardzo poważnie, ok? Na Google'u to wszyscy będą mieli dostęp z prokuratury, jak będzie się coś działo, nie? Telefon, wiesz, Whatsapp można usunąć, telefon można zablokować. Gmail da Ci w ciągu 5 minut dostęp do tych – dodawał, spodziewając się problemów ze śledczymi.

– Marcin, ale ile my mamy na tym Gmailu rzeczy – zauważała Urszula D. – W sensie nawet korespondencję, którą między sobą wysyłaliśmy – dodawała po chwili. – No właśnie dlatego (śmiech) – odpowiadał Romanowski. – Trzeba zrobić czystki – stwierdzała jego rozmówczyni. – Nie da się. No wiesz, korespondencji trochę tam było. Głównie chyba OSP – stwierdzał wiceminister, odnosząc się do tematu finansowania Ochotniczej Straży Pożarnej z politycznego klucza, bez konkursów.

Romanowski dyskutował ze współpracownikami. Padło hasło „kartel”

Na tym samym spotkaniu Romanowski omawiał z byłymi urzędnikami możliwości wpłynięcia na media. Urszula D. zasugerowała, by zwrócić się do podmiotów medialnych, które otrzymywały pieniądze na promocję Funduszu Sprawiedliwości. Chodziło o ponaglanie nowego kierownictwa Ministerstwa Sprawiedliwości odnośnie przelewów.

– O czym ja jeszcze myślałam, że też do pogadania z Profeto, ale ewentualnie jeszcze z kartelem, z tą Mieczyńską żeby, jak im się poopóźniali z tymi płatnościami, bo wiem, że płatności poszły, bo przynajmniej do Profeto w piątek chyba wpłynęła płatność za promocję – mówiła Urszula D.

– No bo w ramach kartelu oni przecież, no przecież oni byli w tej kartelowej grupie, no. Tam jakieś 20 tysięcy czy coś takiego, nie? I wiesz, to pewnie poszło też do innych, ale żeby oni wystąpili teraz z tymi notami w sprawie odsetek ustawowych – stwierdzała w kolejnej wypowiedzi ta sama urzędniczka.

– Bo to jest po terminie, nie? I dobrze by było, żeby oni po prostu, Ty jakoś tam gadasz z tą redaktorką, tam z tego FIAT-a? – pytała koleżankę. – Mogę, nie? Bo ostatnio nie mieliśmy kontaktu – odpowiadała Karolina K. Jak podkreślił w swoim materiale TVN24, określenie „kartel” zwyczajowo odnosi się do zmowy przedsiębiorców z tej samej branży, którzy wspólnymi siłami narzucają ceny, by ograniczać konkurencję i zwiększać swoje zyski.

„Taśmy” Romanowskiego. Polityk nie ufał Morawieckiemu

W trakcie tej narady pojawił się też wątek Mateusza Morawieckiego. Romanowski przyznał, że nie ufa kluczowemu politykowi PiS. Wspominano też o kryzysie wewnętrznym w PiS. – No. Powiem ci szczerze, mnie to już przestało interesować, jakie mają tam kryzysy. Uważam, że Morawiecki nadal jest największym zagrożeniem. Jest dogadany z Tuskiem i ma tworzyć koncesjonowaną opozycję. Ewidentnie tak to wygląda – oceniał były wiceminister.

Obecnie Marcin Romanowski przebywa w Stanach Zjednoczonych, dokąd przeniósł się po ucieczce na Węgry. Polski wymiar sprawiedliwości postawił mu zarzuty w związku z nadużyciami w Funduszu Sprawiedliwości.

Czytaj też:
Sikorski chce rozmówić się z Amerykanami ws. Ziobry. Sensacyjne wieści
Czytaj też:
Romanowski w USA. Współpracuje z tajemniczym instytutem

Źródło: TVN24