Tobiasz Bocheński dostał kolejną trudną misję? „Warszawskie struktury zdemotywowane”

Tobiasz Bocheński dostał kolejną trudną misję? „Warszawskie struktury zdemotywowane”

Tobiasz Bocheński
Tobiasz Bocheński Źródło: PAP / Paweł Supernak
Tobiasz Bocheński nie zdołał pokonać Rafała Trzaskowskiego w Warszawie, ale i tak może liczyć na wdzięczność prezesa PiS za podjętą walkę. Zdaniem portalu Gazeta.pl, ma teraz zostać szefem warszawskich struktur partii.

Tobiasz Bocheński przed wyborami samorządowymi nie był nawet członkiem partii. Gazeta.pl informuje, że tuż po przegranej walce o stolicę polityk ten wstąpił do PiS. Ten sam portal donosi, iż teraz jego zadaniem będzie podźwignięcie stołecznych struktur partii.
Jak miał stwierdzić anonimowo jeden z działaczy, w szeregach PiS szerzy się brak motywacji, są one „w złym stanie”.

Bocheński na ratunek warszawskim strukturom PiS?

O braku pomysłu PiS na Warszawę świadczyć może silna rotacja na szczycie tamtejszych struktur w ostatnich latach. Do 2022 roku szefem stołecznego PiS był Mariusz Kamiński, a następnie Jarosław Krajewski oraz Małgorzata Gosiewska.

Ta ostatnia ma teraz startować w wyborach do Parlamentu Europejskiego jako liderka warszawskiej listy. Drugie miejsce może przypaść Bocheńskiemu, choć pomysł ten ma w PiS swoich przeciwników. Według wiedzy Gazeta.pl sam Bocheński miał utyskiwać na Nowogrodzkiej na brak zaangażowania partyjnych kolegów w jego kampanię. W najbliższych tygodniach miałby objąć kontrolę nad warszawskim PiS-em.

Gazeta.pl dodaje, że Bocheński stracił szansę na nominację swojej partii w wyborach prezydenckich, które odbędą się za rok. Jako szef warszawskiej części PiS miałby okazję do odbudowania swojej pozycji po wyborach samorządowych. Za 3,5 roku z kolei mógłby spróbować swoich sił w walce o mandat poselski.

Warszawa. Bocheński chciał być prezydentem, będzie radnym

Tobiasz Bocheński był nie tylko kandydatem PiS na prezydenta Warszawy, ale również „jedynką” w wyborach do Rady Warszawy w okręgu nr 8, obejmującym dzielnice Ursynów, Wilanów i Włochy. Kandydowanie równocześnie na prezydenta i do Rady Miasta jest jak najbardziej zgodne z przepisami, dlatego będzie teraz mógł objąć mandat radnego.

Polityk przegrał z Rafałem Trzaskowskim (57,41 proc.) już w pierwszej turze, gromadząc tylko 23,10 proc. głosów. – Wynik w okolicach poparcia PiS, nie mogę powiedzieć, że jest satysfakcjonujący, nie po to się kandyduje, żeby mieć drugi wynik i w okolicach 20 proc, ale z drugiej strony nie można mieć protestu wobec rzeczywistości – mówił na antenie TOK FM. – Ci, którzy oczekiwali ode mnie cudu, to go nie zrobiłem. Ale dowiozłem dobry wynik brzegowy – oceniał Bocheński.

Czytaj też:
Budka dostał pytanie o żonę i jej wyborczy sukces. Zdradził, co usłyszała na ulicy
Czytaj też:
Warszawscy taksówkarze chcą wyższych taryf. Trzaskowski obiecał projekt uchwały