Tak mieli zniszczyć rosyjski samolot A-50 w Białorusi. Ujawniono nagranie

Tak mieli zniszczyć rosyjski samolot A-50 w Białorusi. Ujawniono nagranie

Tak mieli zniszczyć rosyjski samolot A-50
Tak mieli zniszczyć rosyjski samolot A-50Źródło:Telegram / Анатолій Штефан „Штірліц”
Nie milkną echa tajemniczego uszkodzenia rosyjskiego samolotu A-50 na lotnisku Maczuliszcze pod Mińskiem. W piątek pojawiło się nagranie, które urywa się w kluczowym momencie.

26 lutego na białoruskim lotnisku w Maczuliszczach pod Mińskiem doszło do dwóch eksplozji, w wyniku czego uszkodzony miał zostać jeden z nadrożnych rosyjskich samolotów wojskowych wczesnego ostrzegania. Koszt zniszczonej maszyny wyceniono na 330 mln euro.

Nowe informacje ws. rosyjskiego samolotu zniszczonego w Białorusi

W czwartek Grupa „Białoruski Gajun” zajmująca się monitorowaniem aktywności wojskowej w Białorusi poinformowała, że rosyjski samolot wystartował z lotniska w Maczuliszczach. Wkrótce pojawiły się kolejne doniesienia, że maszyna opuściła białoruską przestrzeń powietrzną i zmierza do zakładu naprawy samolotów w Taganrogu.

Z kolei w piątek ujawniono film z ataku drona. Widać na nim, że bezzałogowy statek powietrzny bez najmniejszych trudności przedostaje się w okolice A-50. Lotnisko nie jest w żaden sposób strzeżone. Następnie obniża poziom lotu, słychać huk, lekki wstrząs i przekaz z kamery się urywa. Agencja Unian zauważa, że powodem jest eksplozja ładunku.

Wideo opublikował w swoim Telegramie ukraiński bloger wojskowy Anatolij „Shtirlits” Shtefan.

„Dziś rosyjski MiG-31K leciał bez A-50U. MiG-31K wystartował z lotniska Maczuliszcze o godzinie 09:00 i wylądował o 11:01 (czasu kijowskiego). Wraz z nim wystartował myśliwiec eskortujący z lotniska w Baranowiczach. Jednak ze względu na brak samolotu A-50U na niebie nad Białorusią prawdopodobieństwo wystrzelenia hipersonicznych pocisków rakietowych Kindżał z MiG-ów nieznacznie spadło” – oceniła Grupa „Białoruski Gajun”.

Dotkliwy cios dla Rosjan. Jakie znaczenie ma A-50?

Autorzy przypominają, że głównym celem A-50U w białoruskiej przestrzeni powietrznej było „skanowanie” północnej Ukrainy, między innymi w celu wykrycia działania obrony powietrznej. „Według naszych danych, opuszczając Białoruś, A-50U leciał na małej wysokości do 4 km. Powodem jest to, że wysokość 3-4 tys. metrów uważana jest za bezpieczną dla załogi w przypadku utraty hermetyzacji” – przekazano.

Szczególnie ciekawy w kontekście tego, jakich uszkodzeń dokonał dron jest wersja przedstawiana przez białoruską propagandę. Według tej wersji „samolot przeleciał nad granicą państwową Republiki Białorusi”. „Jak widzimy, „lot” trwał już 25 godzin, biorąc pod uwagę, że maksymalny czas lotu tego samolotu bez tankowania wynosi 9,3 godziny” – zwraca uwagę Grupa „Białoruski Gajun”.

Czytaj też:
Rosyjski samolot uszkodzony w Białorusi? Zdjęcia pokazują różnicę
Czytaj też:
Łukaszenka o agresji na białoruskiej granicy. „Wrogowie kraju”

Opracował:
Źródło: Unian/Telegram