„Spontaniczna” wizyta Putina w Mariupolu? „Przestępca zawsze wraca na miejsce zbrodni”

„Spontaniczna” wizyta Putina w Mariupolu? „Przestępca zawsze wraca na miejsce zbrodni”

Władimir Putin
Władimir Putin Źródło: Shutterstock / Dimitrije Ostojic
„Cynizm i brak wyrzutów sumienia” – napisał Mychajło Podolak, odnosząc się do rzekomej wizyty Władimira Putina w Mariupolu. Doradca prezydenta Ukrainy nie krył wzburzenia.

W niedzielę 19 marca Władimir Putin miał pojawić się w okupowanym Mariupolu. Wątpliwości, czy w ogóle prezydent Rosji odwiedził to ukraińskie miasto, wywołała dość szczególna aktywność zespołu prasowego, podporządkowanego Kremlowi, który informując o tym wydarzeniu, początkowo nie podzielił się ani jednym nagraniem czy też zdjęciem ze „służbowej podróży” Władimira Putina.

Kilka godzin później w mediach społecznościowych pojawiły się pierwsze materiały, ale one również nie rozwiały wszystkich wątpliwości. „To podobno Putin w okupowanym Mariupolu. Sam prowadził samochód, gdy ruch nie był zablokowany? Nic dziwnego, że wszyscy mają wątpliwości, czy to się naprawdę wydarzyło” – zwróciła uwagę białoruska dziennikarka Hanna Liubakova.

„Spontaniczna” wizyta Putina w Mariupolu? „Przestępca zawsze wraca na miejsce zbrodni”

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow przekazał, że zgodnie z planem miał złożyć wizytę jedynie w kompleksie mieszkalnym w Mariupolu, ale ostatecznie podróż rozwinęła się w „spontaniczny” sposób. Prezydenta Rosji miała m.in. pochłonąć rozmowa z napotkanymi osobami. Jednocześnie rzecznik Kremla poinformował, że mieszkańcy regionu mieli rzekomo wyrażać chęć ubiegania się o obywatelstwo Federacji Rosyjskiej i narzekać na to, że ten proces jest trudny. Jak zapowiedział Dmitrij Pieskow, Władimir Putin ma wydać specjalne instrukcje, żeby „poprawić ten system”.

W propagandowych przekazach Kremla nie ma oczywiście ani jednej wzmianki o tym, że . Atakują nie tylko cele militarne, ale również zamieszkałe przez ludność cywilną. Doradca prezydenta Wołodymyra Zełenskiego odniósł się do domniemanej wizyty Władimira Putina w Mariupolu.

Mychajło Podolak zwrócił uwagę na sekwencję zdarzeń – komunikat Kremla pojawił się zaledwie kilka dni po wydaniu przez Międzynarodowy Trybunał Karny nakazu aresztowania Władimira Putina. „Przestępca zawsze wraca na miejsce zbrodni" – napisał doradca prezydenta Ukrainy. „Morderca tysięcy rodzin z Mariupola przyszedł podziwiać ruiny miasta i groby. Cynizm i brak wyrzutów sumienia” – podsumował we wpisie na .




Raport Wojna na Ukrainie
Otwórz raport


Czytaj też:
Wyraz twarzy Putina podsyci spekulacje. Uwagę przykuł pewien szczegół
Czytaj też:
ONZ nie ma wątpliwości ws. działań Rosji. „To były ataki terrorystyczne”