Ukraina długo na to czekała. Stany Zjednoczone mają dostarczyć specjalną broń

Ukraina długo na to czekała. Stany Zjednoczone mają dostarczyć specjalną broń

Wołodymyr Zełenski i Joe Biden
Wołodymyr Zełenski i Joe Biden Źródło:PAP / Epa/Evan Vucci / Pool
Amerykańskie media donoszą, że do Ukrainy zostaną dostarczone pociski dalekiego zasięgu ATACMS. Jeszcze dzień wcześniej mało kto w to wierzył.

USA przekażą Ukraińcom nowy pakiet wsparcia, ale bez pocisków dalekiego zasięgu – informowały w czwartkowy wieczór media. Okazuje się, że sytuacja jest niesamowicie dynamiczna. Choć Zełenski mówił we wtorek, że rozmowy nt. dostarczenia przez Stany Zjednoczone rakiet ATACMS są blisko zakończenia, to wypowiedź ta była mocno kwestionowana. Najpewniej niesłusznie.

W piątek po południu amerykańska stacja NBC News, powołując się na trzech amerykańskich urzędników i przedstawiciela Kongresu, przekazała, że prezydent Joe Biden zadeklarował w rozmowie z Wołodymyrem Zełenskim przekazanie „niewielkiej ilości rakiet”. Mimo wszystko nie ustalono jeszcze jakiego dokładnie rodzaju będą to pociski oraz ile ich dokładnie będzie. Nadal także są to informacje nieoficjalne.

Zełenski mówił o pociskach ATACMS już na początku wojny

Ukraina o dostarczanie rakiet dalekiego zasięgu ubiega się od dawna. – Powstrzymanie rosyjskiego terroru byłoby możliwe, gdybyśmy mieli odpowiednie siły rakietowe w naszej armii. Aby terroryści nie mieli poczucia bezkarności. (…) Ukraina zrobi wszystko, aby partnerzy dostarczyli Kijowowi tę niezbędną broń, w szczególności pociski ATACMS i podobne – mówił jeszcze w styczniu Zełenski. Podobne wzmianki pojawiały się od początku rosyjskiej agresji.

Pomimo tego, że Stany Zjednoczone nie stronią od wspierania Ukrainy nieprzerwanie dostarczając jej liczne zasoby militarne, w tym pociski kasetowe, to nad tą decyzją wahały się bardzo długo. Było jednak widać jak stopniowo zmieniała się narracja gabinetu Bidena.

Już w czerwcu pojawiały się sygnały

Początkowo prośby Zełenskiego zdawały się nie docierać do uszu przedstawicieli Stanów. Deklarowały one, że nie chcą przekazywać Ukrainie broni, która pozwoliłaby na atakowanie celów mieszczących się w Rosji. Powoli widać było jak mur postawiony przed tym tematem malał. Pojawiały się pierwsze wzmianki. Mówiły o „przyszłości”.

W temacie dostarczenia Ukrainie pocisków ATACMS pojawił się nawet specjalny dokument Komisji Spraw Zagranicznych Izby Reprezentantów. „Stany Zjednoczone i ich sojusznicy wspólnie posiadają tysiące pocisków ATACMS, które mogłyby zostać przekazane Ukrainie. Szybkie dostarczenie tej Kluczowej broni zapewni ukraińskiej armii niezbędną zdolność do uderzenia głęboko za liniami wroga, której obecnie brakuje” – pisano w czerwcu.

Czytaj też:
Zełenski uniknął odpowiedzi. „Jestem wdzięczny Polakom i polskiemu społeczeństwu”
Czytaj też:
Ukraina uderzyła w „czułe” miejsca rosyjskiej armii. Zełenski chce zdobyć Bachmut