Zgodnie z informacją podaną przez agencję Reutera, prezydent Ukrainy przyjął dymisję Jermaka. Wołodymyr Zełenski w oświadczeniu zaznaczył, że „nie chce, aby ktoś miał jakiekolwiek wątpliwości w sprawie Ukrainy”.
– Dlatego dziś podjęte zostały kolejne decyzje wewnętrzne. Szef biura Andrij Jermak podał się do dymisji – oznajmił. Dodał, że jutro przeprowadzi konsultacje z „osobami, które mogą stanąć na czele tej instytucji”.
Przypomnijmy, że służby NABU i SAP (czyli Narodowego Biura Antykorupcyjnego Ukrainy i Specjalnej Prokuratury Antykorupcyjnej) przeprowadziły w piątek przeszukanie w mieszkaniu Jermaka. Został objęty dochodzeniem NABU w sprawie korupcji pod kryptonimem Midas.
Afera w Ukrainie. Andrij Jermak wśród ściganych za korupcję
Z ustaleń śledczych wynika, że osoby zaangażowane w proceder pobierały od firm współpracujących z Energoatomem – największym producentem energii elektrycznej na Ukrainie – łapówki sięgające od 10 do 15 procent wartości podpisywanych umów.
Według dochodzenia nielegalne zyski były następnie „przepuszczane” przez tak zwany back office zlokalizowany w centrum Kijowa. To właśnie przez tę strukturę miało przejść około 100 milionów dolarów nielegalnych środków.
Zatrzymania i zarzuty
Służby już zatrzymały pięć osób, a kolejnym siedmiu przedstawiono zarzuty. Za głównego organizatora procederu śledczy uważają Tymura Mindycza. Jak podają zagraniczne media, mężczyzna opuścił Ukrainę dosłownie kilka godzin przed tym, jak rozpoczęły się przeszukania u osób powiązanych z aferą. NABU oświadczyło również, że dysponuje materiałami potwierdzającymi przekazywanie pieniędzy przez członków grupy przestępczej byłemu wicepremierowi Ołeksijowi Czernyszowowi. Prokuratorzy SAP przekazali, że Mindycz miał nawiązać współpracę z ówczesnym ministrem energetyki, sprawującym funkcję do 17 lipca bieżącego roku, a później ministrem sprawiedliwości – Hermanem Hałuszczenką.
Dzięki tym kontaktom Mindycz miał uzyskać wpływ na zarządzanie przepływami finansowymi w ukraińskim sektorze gazowym i energetycznym. Z ustaleń śledczych wynika także, że Hałuszczenko miał wykorzystywać usługi Mindycza do prania pieniędzy, korzystając z pośrednictwa pełnomocnika doradcy ministra energetyki, Ihora Myroniuka.
Czytaj też:
Bliski koniec wojny w Ukrainie? Od Polaków bije pesymizm. Sondaż dla „Wprost”Czytaj też:
Wielka gra o Ukrainę. Będzie alternatywa dla amerykańskiego planu
