Rosjanie rzucają do walki „mięso armatnie”. Chcą odbić Kupiańsk

Rosjanie rzucają do walki „mięso armatnie”. Chcą odbić Kupiańsk

Ukraińskie wojsko
Ukraińskie wojsko Źródło: Ministerstwo Obrony Ukrainy
Jak donoszą ukraińskie media, wojska rosyjskie nie rezygnują z zamiaru ponownego zajęcia Kupiańska w obwodzie charkowskim.

Informację o nieustających próbach zajęcia miasta potwierdził rzecznik ukraińskich sił zbrojnych Wołodymy Fityo. – Na jednym z odcinków ukraińscy obrońcy odparli 4 ataki wroga. To jest w pobliżu Synkowki, Iwanówki. Wróg chce dotrzeć do granic osady Synkowka, aby móc dalej rozwijać swój sukces w ofensywie na Kupiańsk – przekazał.

Rosjanie ponoszą straty

Z relacji Fityo wynika, że Rosjanie rzucili do walki spore siły, ale mimo to ponoszą duże straty. – Widzimy, że wróg staje się coraz bardziej aktywny. Pomimo strat w ludziach i sprzęcie, nie rezygnuje ze swoich planów i próbuje przebić się przez ukraińską obronę, znaleźć w niej jakieś słabe punkty – poinformował.

W działaniach rosyjskich wojsk mają brać udział oddziały złożone w całości z byłych więźniów. Mają być oni wykorzystywani na pierwszej linii frontu. Rzecznik opisując ich role w walkach użył określenia "mięso armatnie".

Fityo przekazał również, że Rosjanie próbują również odzyskać pozycje w okolicach Bachmutu. Tu również Rosjanie nie odnoszą sukcesów. – Broniący miasta żołnierze przy pierwszej okazji przeszli do działań ofensywnych, a także poprawili swoje pozycje taktyczne. A teraz wróg próbuje to wszystko odebrać – powiedział. W rejonie Bachmutu Ukraińcy odparli w ostatnich dniach dziesięć kolejnych ataków rosyjskich. Rosjanie użyli do walk aż 18 dronów kamikaze i intensywnego ostrzału artyleryjskiego, ale mimo to, nie odnieśli żadnego sukcesu.

Ukraiński atak

W nocy 26 listopada rosyjskie siły obrony powietrznej zestrzeliły 20 dronów – poinformował tamtejszy resort obrony. Atak nastąpił dzień po zmasowanym ataku statków bezzałogowych na Ukrainę.

O ataku na kilka obwodów w Rosji informowały zarówno ukraińskie, jak i rosyjskie media. Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej poinformowało, że obrona przeciwlotnicza w nocy 26 listopada zestrzeliła 20 dronów w obwodach moskiewskim, tulskim, kałuskim i briańskim.

Burmistrz Moskwy Siergiej Sobianin poinformował, że kilka dronów zostało zestrzelonych w pobliżu podmoskiewskich miejscowości: Naro-Fomińska i Podolska, a także moskiewskiego rejonu odincowskiego i rejonu ramieńskiego.

Czytaj też:
Mer Lwowa do Polaków: Wasz gigantyczny wkład w zwycięstwo Ukrainy jest niwelowany
Czytaj też:
Nowa granica ukraińsko-rosyjska? Tajny plan Bidena i Scholza