TVP anulowała zaproszenie dla Bartoszewskiego. „Adamczyk wyraźnie unika spotkania ze mną”

TVP anulowała zaproszenie dla Bartoszewskiego. „Adamczyk wyraźnie unika spotkania ze mną”

Władysław Teofil Bartoszewski
Władysław Teofil Bartoszewski / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyżewski
Syn Władysława Bartoszewskiego miał być gościem programu emitowanego przez Telewizję Polską. W ostatniej chwili zaproszenie zostało jednak anulowane.

Syn Władysława Bartoszewskiego ubiega się o mandat europosła. Władysław Teofil Bartoszewski startuje w  do Parlamentu Europejskiego z 10. miejsca z listy w okręgu nr 4 obejmującym Warszawę oraz kilka sąsiednich powiatów. Kandydat miał w środę 22 maja wystąpić w programie „Gość Wiadomości”. „Zaproszenie do  zostało jednak anulowane. Kochani, TVP właśnie odwołała zaproszenie do programu...kolejny raz...Pan Michał Adamczyk wyraźnie unika spotkania ze mną...może nie chce przepraszać za tweeta sprzed dwóch lat w którym szkalował mojego ojca”... – napisał Bartoszewski na swoim profilu na Twitterze.

Muzeum Auschwitz-Birkenau reaguje na słowa dziennikarza

Muzeum Auschwitz wielokrotnie prostowało pojawiające się w mediach społecznościowych teorie spiskowe dotyczące profesora Władysława Bartoszewskiego. Chodzi o sprawę stosunku profesora wobec rotmistrza Witolda Pileckiego oraz rzekome zwolnienie Bartoszewskiego z Auschwitz za kolaborację. Jednym ze zwolenników tego typu teorii okazał się prezenter „Wiadomości” TVP Michał Adamczyk. Pod koniec listopada 2017 roku dziennikarz napisał, że nie słyszał o zwolnieniach więźniów z obozu z powodu złego stanu zdrowia. Początkowo Adamczykowi odpisał jego były nauczyciel Mariusz Manichowski, którzy przyznał, ze wstydzi się za słowa wypowiedziane przez dziennikarza.

Do dyskusji na Twitterze włączyło się również Muzeum Auschwitz. Przedstawiciele instytucji tłumaczyli, że z obozu zwolniono około dwóch tysięcy więźniów politycznych i dziewięć tysięcy wychowawczych, co oznacza, że przypadek prof. Bartoszewskiego nie był wcale odosobniony. Przytoczono też tekst, który jasno dowodzi, że sprawa orderu dla Pileckiego po pierwsze dotyczyła kwestii nadawania tego odznaczenia pośmiertnie w ogóle, a po drugie – decyzję o jego nienadaniu kapituła orderu podjęła zanim Bartoszewski stał się jej członkiem. Wyjaśnienia Muzeum nie przekonały jednak dziennikarza TVP, który powołał się na wypowiedzi anonimowych pracowników Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, którzy mieli powiedzieć, że prof. Bartoszewski był przeciwny uhonorowaniu rtm Pileckiego.

Adamczyk pisze do Kurskiego

Dziennikarz TVP napisał w związku ze sprawą list do Jacka Kurskiego, w którym stwierdził, że „z bólem przyjmuje próby przypisania mu poglądów, których nigdy nie podziela; ze zdumieniem zaś komentarze i krytykę dotyczące opinii, których nigdy nie wypowiedział”. – Wyjaśniam zatem jednoznacznie, że szanuję śp. Władysława Bartoszewskiego – zapewnił.

Czytaj także

 7
  • Wiosna zapewni dobre wynagrodzenie i godne starzenie. Płaca minimalna powinna wynosić w Polsce 1000 euro.#wiosna @wiosnabiedronia @KGawkowski
    https://imgbbb.com/image/emzjZ
    • Bydloszewski, miał ukończone technikum, bez matury. W PRL, nigdy nikomu nie nadano tytułu profesora z awansu społecznego, jeśli nie miał matury. Ukończenie szkoły średniej to za mało, zbyt niskie progi na bydlaka nogi. Profesor,tak mu tytułowali, po przemianach ustrojowych, niektórzy nawiedzeni koszer-redaktorzy, dla których karzdy polakożerca był bohaterem z kryształową przeszłością, tfffuuuu!!!!!!!!
      • Bydloszewski, miał ukończone technikum, bez matury. W PRL, nigdy nikomu nie nadano tytułu profesora z awansu społecznego, jeśli nie miał matury. Ukończenie szkoły średniej to za mało, zbyt niskie progi na bydlaka nogi. Profesor,tak mu tytułowali, po przemianach ustrojowych, niektórzy nawiedzeni koszer-redaktorzy, dla których karzdy polakożerca był bohaterem z kryształową przeszłością, tfffuuuu!!!!!!!!
        •  
          on mial tytul profesora
          a ty pis dwowatego buca
          cha cha cha cha
          • Zwolniony z Auschwitz ze względu na stan zdrowia a tytuł profesora miał z nadania.