Konferencja PKW: Przewidywana rekordowa frekwencja, 295 incydentów wyborczych

Konferencja PKW: Przewidywana rekordowa frekwencja, 295 incydentów wyborczych

Przewodniczący PKW Sylwester Marciniak
Przewodniczący PKW Sylwester Marciniak / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyzewski / Fotonews
Państwowa Komisja Wyborcza o godzinie 22 nie podała oficjalnych danych na temat frekwencji. Przewodniczący PKW sędzia Sylwester Marciniak przekazał jedynie informacje na temat incydentów wyborczych. Stwierdził, ze nie doszło do takich zdarzeń, które uzasadniałyby przedłużenie ciszy wyborczej.

Przewodniczący PKW podkreślił, że nie poda oficjalnych danych, jednak zaznaczył, iż „wszystko wskazuje na to, że frekwencja podczas tegorocznych wyborów prezydenckich może okazać się rekordowa”. – Nie było przedłużenia ciszy wyborczej. Wyniki sondażowe państwo znacie. Frekwencja w ostatnich latach to jest najwyższa – zaznaczył sędzia Sylwester Marciniak.

Incydenty wyborcze

– Doszło do pewnych sytuacji związanych z wyborami. Zwiększyła się liczba incydentów. Łącznie podejrzeń popełnienia przestępstw wyborczych naliczono 25, a wykroczeń 270. Łącznie 295 zdarzeń – podała PKW. – Doszło do sytuacji humorystycznych. Jedna z pań razem z kartą do głosowania wrzuciła swój dowód osobisty do urny. Musi poczekać, aż karty zostaną wyjęte – poinformował przewodniczący z uśmiechem.

– W Krakowie przed lokalem wyborczym znaleziono broń ciśnieniową i pneumatyczną, ale szybko znaleziono właściciela. Zdarzyło się, że wyborcy zabrali kartę ze sobą, nie wrzucili do urny. Kolejna nietypowa sytuacja – zdarzyło się, że osoba zgłosiła zamiar głosowania korespondencyjnego, po czym zgłosiła się do komisji wyborczej i chciała oddać po raz drugi głos, co jest oczywiście karalne – ostrzegł sędzia Marciniak.

– Podczas głosowania odnotowano krótką przerwę w dostępnie energii elektrycznej, ale to też nie była podstawa do przedłużenia ciszy wyborczej. Sporadycznie zdarzało się, że zgłaszający się na liście do głosowania ujawniali podpisy, które nie należały do nich. Była też sytuacja rodzinna w Kielcach, gdy mężczyzna pobrał kartę do głosowania, po czym przekazał kartę ojcu, by ten wrzucił już do urny. Trudno ocenić czy nie była to tylko kwestia techniczna. Sami państwo widzicie, że nie są to zdarzenia, które wpłynęłyby na wynik wyborów – podsumował przewodniczący PKW.

Kiedy cząstkowe wyniki?

Według planu udostępnionego przez PKW, pierwsza konferencja dotycząca nieoficjalnych cząstkowych wyników głosowania ma odbyć się w poniedziałek 29 czerwca o godzinie 10. Kolejne cząstkowe wyniki głosowania będą podawane w godzinach: 13.30, 18.30 i 22.00. PKW zastrzega, że w razie potrzeb możliwe jest organizowanie dodatkowych konferencji.

Wybory w wyjątkowych okolicznościach

Wybory 28 czerwca odbywały się w szczególnych warunkach. W związku z pandemią wprowadzono możliwość głosowania korespondencyjnego, a w lokalach wyborców czekały zaostrzone przepisy sanitarne. Na ostateczny wynik wyborczy złożą się głosy oddane stacjonarnie i listownie. Pakiety wyborcze do głosowania korespondencyjnego w Polsce pobrało około 118 tys. osób. Do tego dojdą głosy Polaków z zagranicy, gdzie w wielu krajach również głosowano korespondencyjnie.

Mimo pandemii, nie zawiodła frekwencja. Już w południe wiadomo było, że Polacy tłumnie ruszyli do urn. Do godziny 12:00 frekwencja wyniosła 24,08 procent. Tendencję potwierdziły dane, które Państwowa Komisja Wyborcza podała o godz. 18.30. Wynika z nich, że do godz. 17.00 wydano 14 166 725 kart do głosowania na 29 582 843 uprawnionych osób, co daje frekwencję 47,89 procent.

Czytaj także:
Kto wygrał wybory? Wyniki exit poll
Czytaj także:
Wybory 2020. Trzaskowski: Z takimi wynikami można się bić o Polskę
Czytaj także:
Andrzej Duda komentuje sondażowe wyniki wyborów. „Dziękuję za poparcie, chcę wygrać wybory prezydenckie”

Źródło: WPROST.pl

Czytaj także