Nowe pole na kartach do głosowania? „Żółta, a nawet i czerwona kartka”

Nowe pole na kartach do głosowania? „Żółta, a nawet i czerwona kartka”

Lokal wyborczy, zdjęcie ilustracyjne
Lokal wyborczy, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock / MOZCO Mateusz Szymanski
Na nowo odżyła dyskusja o tym, aby na kartach do głosowania pojawiła się możliwość wybrania wariantu „żaden z powyższych”. – Mogłoby się okazać, że liczba głosów „żaden z powyższych” byłaby żółtą, a nawet i czerwoną kartką dla całej klasy politycznej – ocenił Rafał Górski, prezes Instytutu Spraw Obywatelskich.

W drugiej turze wyborów prezydenckich w Polsce zwyciężył Karol Nawrocki. Sąd Najwyższy zapowiedział, że podejmie uchwałę w przedmiocie ważności wyborów Prezydenta RP na początku przyszłego tygodnia – we wtorek 1 lipca. Do SN wpłynęło już ponad 56 tys. protestów.

Nowe pole na kartach do głosowania? „Żaden z powyższych”

Kolejne wybory sprawiły, że na nowo odżyła dyskusja o rubrykach, które pojawiają się na kartach do głosowania. Łódzki Instytut Spraw Obywatelskich stoi na stanowisku, że wyborcy powinni mieć możliwość oddania ważnego głosu także wtedy, gdy nie wskazują żadnego z kandydatów i postuluje o wprowadzenie na kartach do głosowania pozycji „żaden z powyższych” – podaje rp.pl.

„Kiedy obywatel naszego państwa idzie na wybory i świadomie skreśla wszystkich kandydatów lub nie stawia znaku »X« obok nazwiska żadnego kandydata, jego wybór jest liczony jako głos nieważny. W debacie publicznej takim obywatelom zarzuca się, że »nie zrozumieli zasad głosowania«, »pomylili się«, »nie potrafią postawić krzyżyka w odpowiednim miejscu«, słowem: »nie dorośli do demokracji«” – czytamy we fragmencie petycji Instytutu Spraw Obywatelskich.

„Polki i Polacy, którzy nie chcą głosować na żadnego kandydata, powinni mieć prawo do oddania głosu ważnego w wyborach” – podkreślono. Warto zauważyć, że Instytut Spraw Obywatelskich nie nagłaśnia omawianego postulatu po raz pierwszy, a kampanię „Żaden z powyższych” prowadzi już od 2014 r.

Żółta, a nawet czerwona kartka? „Trzeba by spojrzeć w lustro”

W ocenie prezesa Instytutu Spraw Obywatelskich wprowadzenie takiego rozwiązania budzi obawy polskich polityków, bo „trzeba by spojrzeć w lustro”. – Mogłoby się okazać, że liczba głosów „żaden z powyższych” byłaby żółtą, a nawet i czerwoną kartką dla całej klasy politycznej – ocenił Rafał Górski, którego słowa przytacza rp.pl.

Czytaj też:
Najgorszy minister? Polacy podpowiadają Tuskowi. Liderka w nowym sondażu
Czytaj też:
Andrzej Duda wściekły na Macieja Świrskiego. „Blokuje prace KRRiT”

Źródło: WPROST.pl / rp.pl