Zapaliła się bateria w kolejnym modelu smartfona Samsunga

Zapaliła się bateria w kolejnym modelu smartfona Samsunga

Dodano:   /  Zmieniono: 3
Samsung Galaxy J5
Samsung Galaxy J5 / Źródło: Twitter / @InfosFrancaises
Odnotowano kolejny przypadek zapłonu baterii w smartfonie Samsunga. Tym razem chodzi o zupełnie inny model, niż wycofany z rynku Galaxy Note 7.

Do zapłonu telefonu Samsung Galaxy J5 doszło we francuskim mieście Pau. Posiadaczka telefonu najpierw poczuła, że bateria gwałtownie się nagrzewa, a kiedy zobaczyła, że jego obudowa zaczęła puchnąć, odrzuciła od siebie urządzenie. Jak mówiła, "spanikowała, kiedy zobaczyła dym i musiała zareagować błyskawicznie". Kobieta przekazała także, że nabyła telefon przez stronę internetową oferującą telefony po obniżonych cenach. Telefon ugasił w końcu partner kobiety.

Do sprawy odniósł się Samsung Electronics Polska. „Nie jesteśmy w stanie wypowiedzieć się na temat tego konkretnego incydentu dopóki nie otrzymamy urządzenia i nie poddamy go szczegółowym badaniom. Bezpieczeństwo klientów pozostaje naszym priorytetem. Chcemy współpracować z każdym klientem, który doświadczył problemów związanych z produktem Samsung w celu zbadania sprawy i
zapewnienia mu wsparcia” – oświadczył rzecznik prasowy firmy Olaf Krynicki.

10 października koncern Samsung poinformował o czasowym wstrzymaniu produkcji modelu smartfona Note 7. "Ponieważ bezpieczeństwo konsumentów pozostaje naszym priorytetem, Samsung prosi wszystkich partnerów na całym świecie, aby zatrzymać sprzedaż i wymianę Galaxy Note 7 na czas trwania dochodzenia" –  podała firma. Koncern zaapelował też do użytkowników Note 7 o wyłączenie aparatów.

Powodem takiej decyzji były baterie, które zapalały się lub eksplodowały podczas ładowania. Przed kilkoma dniami konieczna była ewakuacja samolotu linii Southwest Airlines z powodu dymu, który wydobywał się z wadliwego modelu smartfona, który klient otrzymał jako telefon zastępczy w zamian za posiadanego wcześniej Samsunga Note 7. W oficjalnym komunikacie firmy dotyczącym kolejnych przypadków zapłonów i eksplozji smartfonów wskazano, że powodem jest "rzadki" błąd produkcji, który skutkuje zetknięciem się anody i katody.

Jak podaje agencja Reutera, decyzja koncernu o wycofaniu z rynku modelu Galaxy Note 7 wpłynęło znacząco na giełdową wartość spółki. We wtorek 11 października zmniejszyła się ona aż o 18 miliardów dolarów. Analitycy szacują, że wycofanie smartfonów z rynku może kosztować Samsunga nawet 17 mld dolarów. W ciągu ostatniego tygodnia akcje południowo - koreańskiej firmy spadły na giełdzie o ponad jedną dziesiątą. Zdaniem ekspertów wpadka Samsunga może się okazać korzystna dla innych firm produkujących telefony z systemem operacyjnym Android, takich jak np LG Electronics, czy Google. W mniejszym stopniu skorzystać może amerykański koncern Apple, producent popularnych iPhone'ów.

Czytaj także

 3
  • zyga6666 IP
    ............widzę próbę (być może nieuczciwego) szkalowania Samsunga ! ............a to nie uczciwe ! ...........czyż problem nie leży w baterii ??? ......może od tego zacząć ? ........skopać tyłek producenta ! .........
    • gfd34 IP
      No i co z tego? Raz na rok to nawet strzelba w kącie sama wystrzeli.
      • jazmig IP
        Ten model jest od dawna na rynku, więc na pewno nie jest to wada smarta, lecz włożono do niego nie oryginalą baterię. Kobieta kupiła go po obniżonej cenie, co wszystko wyjaśnia.