Chora na raka wzięła ślub. Na drugi dzień zmarła

Chora na raka wzięła ślub. Na drugi dzień zmarła

Heather Lindsay
Heather Lindsay / Źródło: Facebook / Christina Lee
Chora na raka piersi Heather Lindsay z Connecticut w USA poślubiła swojego ukochanego Davida. Kobieta bała się, że nie dożyje chwili, kiedy zostanie panną młodą. Uroczystość odbyła się zgodnie z planem, ale 31-latka zmarła kilkanaście godzin po ślubie.

Heather Lindsay i David Mosher poznali się na kursie tańca. Ich życie całkowicie się zmieniło w chwili, gdy u 31-latki w grudniu 2016 r. zdiagnozowano raka piersi. David wiedział, że wtedy jego ukochana potrzebowała go jeszcze bardziej, dlatego postanowił się oświadczyć. –Wiedziała, że nie zostanie sama z tą chorobą – dodał.

Kobieta rozpoczęła leczenie, przeszła dwie operacje i poddała się chemioterapii. Nowotwór był jednak złośliwy, a lekarze dawali chorej najwyżej rok życia. To właśnie ta wiadomość skłoniła parę do zaplanowania daty ślubu. Ustalili, że uroczystość odbędzie się 30 grudnia 2017 r.

Heather czuła się jednak coraz gorzej, więc ślub ostatecznie odbył się 22 grudnia. 31-latka podczas uroczystości w szpitalnej kaplicy leżała na łóżku, podłączona do urządzeń podtrzymujących życie. Miała na sobie perukę, suknię ślubną i biżuterię. Ślub w otoczeniu najbliższych osób odbył się zgodnie z planem, ale około 18 godzin później kobieta zmarła.

Heather Lindsay i David Mosher

30 grudnia, kiedy miał się odbyć ślub pary, miał miejsce pogrzeb 31-latki. – Powinienem stać z nią tutaj przed ołtarzem, a muszę się żegnać –mówił David Mosher.

Czytaj także

 0

Czytaj także