Internetowy sprzedawca przejechał 850 km, by pobić klientkę za negatywny komentarz

Internetowy sprzedawca przejechał 850 km, by pobić klientkę za negatywny komentarz

Pobita Xiao Die
Pobita Xiao Die
Jak uczy nas afera z Willa Karpatia, niektórzy biznesmeni wyjątkowo źle znoszą negatywne komentarze na swój temat zamieszczane w mediach społecznościowych. Do tej kategorii z pewnością można zaliczyć mężczyznę sprzedającego w internetowym sklepie Taobao, którego sprawę opisał „Zhengzhou Evening Post”.

Xiao Die z pewnością nie spodziewała się, że jeden jej komentarz w sklepie internetowym może mieć tak daleko idące konsekwencje. W tym wypadku „daleko” oznaczało 850 kilometrów, bo taką drogę przebył skrytykowany przez nią sprzedawca. Negatywna opinia Xiao Die rozwścieczyła go tak bardzo, że kiedy już ustalił miejsce odbioru kupionych przez nią produktów, jechał dzień i noc, by stanąć twarzą w twarz z kobietą.

Z krążącego po sieci nagrania z monitoringu wiemy, że wściekły mężczyzna nawet nie zaczynał rozmowy ze swoją ofiarą. Po prostu podszedł do niej i zaczął zadawać ciosy i kopnięcia. Kiedy zdezorientowana kobieta przewróciła się na ziemię, odszedł. Z medialnych doniesień wiemy, że pobita udała się do szpitala, gdzie lekarze stwierdzili u niej wstrząs mózgu, pęknięcia łokcia oraz lżejsze obrażenia twarzy. Pobicie miało miejsce w mieście Zhengzhou w prowincji Henan na wschodzie kraju.

Dziennikarze „Zhengzhou Evening Post” ustalili, że negatywny komentarz klientki dotyczył opóźnienia w dostawie. Napisała go po trzech dniach od zamówienia wartego 300 yuanów, co w przeliczeniu daje około 160 złotych. Policjanci ustalili już tożsamość napastnika. Pan Zhang został aresztowany 6 stycznia. Jego konto w sklepie Taobao zostało usunięte, a on sam trafił na 10 dni do aresztu.

Czytaj także:
Afera Willa Karpatia pogrąży pensjonat? Wypowiedzenie wojny Wykopowi nie było najlepszym pomysłem

/ Źródło: Zhengzhou Evening Post

Czytaj także

 4
  • Ja kupiłem od pewnego sprzedawcy suplementy diety, które przyszły odpakowane oraz... z zeskrobaną datą przydatności. Wystawiłem mu za to komentarz "Nie Polecam" - od dwóch tygodni dzwoni do mnie z różnych numerów i pisze pogróżki SMSami. Czy też powinienem przygotować się na nalot ;) ?
    •  
      a mi za złą ocenę facet groził jakimś sądem i moją ocenę usunął .... ten zaKODowany "handlarz" musiał być pewny swego - pewnie ma od tego swojego kumpla bądź tatusia zaKODowanego sędzinę ...
      • to prawdziwy commitment, poświecenie ... ale niewłaściwy
        • W Polsce - spece straszą sondami policją za negatywne komentarze. Internetowi "biznesmeni/ żuliki"

          Czytaj także