Leszek Miller pozwał „Fakt” za skandaliczną okładkę po śmierci jego syna

Leszek Miller pozwał „Fakt” za skandaliczną okładkę po śmierci jego syna

Leszek Miller
Leszek Miller / Źródło: Newspix.pl / KONRAD KOCZYWAS / FOTONEWS / NEWSPIX.PL
Były premier o podjęciu kroków prawnych w sprawie bulwersującej okładki i tekstu „Faktu” poinformował na Twitterze.

„W związku z rażącym naruszeniem przez dziennik „Fakt” dóbr osobistych moich i mojej najbliższej rodziny kieruję pozew sądowy przeciwko wydawcy i red. naczelnemu” – napisał na  Leszek Miller. Weekendowe wydanie „Faktu” z materiałem o samobójczej śmierci jedynego syna Leszka Millera opatrzone tytułem „Ojciec wybrał politykę, a syn sznur” wywołało oburzenie wielu czytelników i dziennikarzy. Oświadczenie w tej sprawie wydał Press Club Polska.

Zrzeszające dziennikarzy stowarzyszenie przyłączyło się do grona krytyków redakcji „Faktu”. „To nie jest dziennikarstwo! Są w życiu wydarzenia, wartości i uczucia, które wymagają szczególnej rozwagi, także od dziennikarzy. Taką sytuacją jest śmierć jedynego syna i ukochanego ojca” – czytamy w oświadczeniu Press Club Polska, „O potrzebie jak najdalej idącej delikatności wobec osób dotkniętych tak niewyobrażalną tragedią wie każdy myślący człowiek. I nie ma żadnego znaczenia, czy dotknęła ona przeciętnego Kowalskiego czy powszechnie znanego polityka” – podkreślono.

Oburzenie środowiska

Przypomnijmy, że na okładkę „Faktu” z oburzeniem zareagowało liczne grono dziennikarzy aktywnych na Twitterze. „Nic mnie tak nie poraziło w mediach drukowanych chyba od czasu rozkładówki w innym tabloidzie, gdzie po lewej był jakiś ranking najładniejszych biustów a po prawej pożegnanie tragicznie zmarłego J. Zabiegi” – napisała Martyna Jaszczołt z TVN. To jest tak obrzydliwe, że nie potrafię nawet znaleźć słów. Bo nawet słowo 's*****syństwo' jest zbyt łagodne – skomentował Krzysztof Stanowski z Weszło.com. „Po prostu przegięliście” – dodał Dariusz Joński, były rzecznik . „Jeżeli to nie jest fejk to imho autor tytułu jest murowanym kandydatem do #HienaRoku” – ocenił Wojciech Wybranowski z „Do Rzeczy”. Ostatecznie w imieniu redakcji przeprosił Robert Feluś, redaktor naczelny dziennika.

Czytaj także:
Narzeczona o śmierci Leszka Millera jr: Ja znalazłam jego ciało, to najgorsze co mnie w życiu spotkało

Czytaj także

 4
  • ludu. Miller był obszczymurem z Żyrardowa, którego kacapstwo wciągnęło na członka Biura Politycznego.
    ]totalnie tego czegoś nie tolerowałem, ale.
    obecnie, w POrównaniu z targowicą chamów o identycznej proweniencji jest do strawienia.
    wolicie ogrodnika z Canady, Shreka?
    • Ubliżanie latami zmarłemu Lechowi Kaczyńskiemu jakoś nie powoduje niczyjej (zwłaszcza dziennikarzy) reakcji.