Masażystka z „boskim darem” złamała niemowlakowi kark. Chłopiec nie żyje

Masażystka z „boskim darem” złamała niemowlakowi kark. Chłopiec nie żyje

Niemowlę, zdjęcie ilustracyjne
Niemowlę, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Fotolia / pyansetia2008
Rosyjska masażystka z „boskim darem” złamała niemowlakowi kark. Dziecka nie udało się uratować, ale kobieta nie przyznaje się do winy.

Do tragedii, o której informują rosyjskie media doszło w Niżnym Nowogrodzie, stolicy Nadwołżańskiego Okręgu Federalnego. Kobieta uznawana za ludową masażystkę podjęła się wykonania swoich zabiegów na 4-miesięcznym chłopcu, któremu lekarze zalecili masaż. Rodzice dziecka nie udali się jednak do specjalisty z uprawnieniami i wybrali się do 47-latki z rzekomo „boskim darem”.

Podczas masażu dziecka doszło do szokującej sytuacji. Z relacji rosyjskich mediów wynika, że kobieta złamała chłopcu kark. Niemowlę zmarło, ale masażystka nie przyznaje się do winy. Babcia malucha opowiedziała, że jej wnuk bardzo głośno płakał jeszcze po tym, jak trafił pod opiekę prawdziwych lekarzy, ale nie udało się go uratować. Potwierdzono, że dziecko doznało urazu kręgów szyjnych.

W związku ze śmiercią chłopca wszczęto śledztwo. Masażystka twierdzi, że nie przyczyniła się do śmierci chłopca, ale wiadomo, że nie miała prawa masować dorosłych, a co dopiero dzieci. Za samo świadczenie usług bez wymaganych uprawnień grożą jej 2 lata więzienia.

Czytaj także:
Nie żyje 14-letni piłkarz. W walce o powrót do zdrowia wspierał go m.in. Robert Lewandowski

/ Źródło: ren.tv / lenta.ru

Czytaj także

 1
  • Wynika z tego że lepiej trzymać się z daleka od tych wszystkich z "boskim darem" w jakiejkolwiek formie on by nie był. I tak już jest od wieków.