Łódź. Przegrał w salonie gier. Wrócił z wiatrówką

Łódź. Przegrał w salonie gier. Wrócił z wiatrówką

Zatrzymany w asyście policjantów
Zatrzymany w asyście policjantów / Źródło: Policja
W jednym z łódzkich salonów gier mężczyzna posługując się wiatrówką przypominającą pistolet, zastraszył pracowników i ukradł kilkaset złotych. Zrobił to, bo nie mógł pogodzić się z przegraną. Za taki rozbój grozi kara nawet do 15 lat więzienia.

28 sierpnia około godziny 1.30 w nocy do salonu gier w dzielnicy Łódź-Górna wszedł zamaskowany mężczyzna. Wymachując przedmiotem przypominającym pistolet zagroził pracownikom i zażądał wydania gotówki. Dla uwiarygodnienia swoich zamiarów strzelił kilka razy w ścianę. Na szczęście nikt nie ucierpiał. Sprawca zrabował około 800 złotych i wybiegł z budynku.

Policjanci wezwani na miejsce zdarzenia, po ustaleniu rysopisu sprawcy rozpoczęli jego poszukiwania. Dokładnie sprawdzili teren wykorzystując psa służbowego. Stróże prawa równocześnie zabezpieczyli i przejrzeli nagrania z kamer monitoringu. Skrupulatna analiza zebranych materiałów pozwoliła na wytypowanie i zatrzymanie sprawcy rozboju.

Był to 24-letni mieszkaniec jednej z miejscowości pod Łodzią. Jak ustalili policjanci, mężczyzna chwilę wcześniej był w tym samym salonie i przegrał kilkaset złotych. Rozdrażniony stratą gotówki, postanowił ją odzyskać w inny sposób. Po napadzie wsiadł do zaparkowanego na innej ulicy samochodu i odjechał. Ubranie i pozostałe akcesoria wykorzystane do napadu wyrzucił po drodze do domu. Pewny swej przebiegłości, był kompletnie zaskoczony widokiem policjantów, którzy zatrzymali go w pobliżu jego mieszkania.

Mężczyzna pokrętnie tłumaczył mundurowym dlaczego posiada przy sobie dokumenty i kluczyki od pojazdu, którym poruszał się poszukiwany sprawca rozboju. Początkowo nie przyznawał się do winy, jednak wobec bezspornych dowodów, składając wyjaśnienia ostatecznie przyznał, że był sprawcą przedmiotowego czynu. W przeszłości nie był notowany. Odpowie za rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia, za co grozi kara pozbawienia wolności nawet do lat 15.

Czytaj także:
Wędkarz napił się czegoś z butelki. Od tygodnia nie odzyskuje przytomności

Źródło: Policja

Czytaj także

 0