Chełm. 14-latek zabił macochę i ranił przyrodniego brata

Chełm. 14-latek zabił macochę i ranił przyrodniego brata

Zakrwawiony nóż, zdjęcie ilustracyjne
Zakrwawiony nóż, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Fotolia / showcake
Policjanci pod nadzorem prokuratury wyjaśniają okoliczności śmierci 39-letniej kobiety i zranienia jej 18-letniego syna. Do zdarzenia doszło na jednym z osiedli w Chełmie. W tej sprawie zatrzymany został mieszkający wspólnie z nimi 14-latek, który obecnie przebywa pod opieką lekarzy.

W piątek 25 stycznia około godziny 20 dyżurny chełmskiej komendy otrzymał zgłoszenie o awanturze, do której doszło w jednym z domów jednorodzinnych w Chełmie. W wyniku tego zdarzenia śmierć na miejscu poniosła 39-letni kobieta. Zraniony został także jej 18-letni syn, który z obrażeniami ciała trafił do szpitala. Policjanci w związku z tym zdarzeniem zatrzymali mieszkającego wspólnie z nimi 14-latka. Zatrzymany nastolatek przebywa obecnie w szpitalu, gdzie dozorowany jest przez funkcjonariuszy. Policjanci pod nadzorem prokuratury wyjaśniają okoliczności tego tragicznego zdarzenia.

Dziennikarze Polsat News podają, że 14-letni agresor został umieszczony w szpitalu, ponieważ sam zranił się podczas ataku. Wcześniej miał być leczony psychiatrycznie. Jak informuje RMF FM, kobieta i jej syn otrzymali po kilka ciosów nożem. W domu, w którym doszło do tragedii, mieszkają jeszcze 2-latek i 16-latek, którzy nie odnieśli obrażeń oraz ojciec rodziny, którego nie było w trakcie zajścia.

O podobnej sprawie, do której doszło w Bobrownikach na Śląsku, pisaliśmy w sobotę 25 stycznia.

Czytaj także:
Śląsk. 19-latka śmiertelnie raniła ojczyma. Trafiła nożem w szyję

Źródło: Policja / Polsat News, RMF FM

Czytaj także

 1