Złotka pokonały Koreanki

Złotka pokonały Koreanki

Polska pokonała w Nagoi Koreę Południową 3:1 (25:20, 20:25, 25:23, 25:19) w meczu dziesiątej kolejki Pucharu Świata siatkarek.

Polska: Sadurek (3 pkt), Skowrońska-Dolata (26), Dziękiewicz (9), Liktoras (11), Glinka-Mogentale (17), Podolec (9), Zenik (libero) oraz Rosner (5), Sawicka, Śliwa (2)

Korea Południowa: Bae Yoo-Na, Kim Sa-Nee, Kim Yeon-Koung, Han Yoo- Mi (12), Jung Dae-Young (11), Kim Se-Young, Kim Hae-Ran (libero) oraz Kwak Mi-Ran, Han Song-Yi, Ji Jung-Hee.

"Mecz w wykonaniu Polek był bardzo nierówny - powiedział PAP były trener reprezentacji kobiet Zbigniew Krzyżanowski. - Brakowało im szczególnie pewnego, skutecznego ataku. Na pewno daje się już odczuć zmęczenie. Martwią serie błędów jakie polski zespół popełniał, ale najważniejsze jest zwycięstwo. Daje ono cały czas szanse zajęcia szóstego miejsce w tabeli i awansu w rankingu Międzynarodowej Federacji Piłki Siatkowej."

Polski zespół w całym spotkaniu popełnił 28 błędów przy 13 rywalek. Najbardziej wartościową zawodniczką spotkania wybrano Katarzynę Skowrońską-Dolatę, która zdobyła 26 punktów.

Siatkarki z Korei Południowej, poza tradycyjnie mocnymi swoimi stronami jak obrona i szybka gra, zaprezentowały skuteczny blok. Wielokrotnie Polki nie były w stanie sforsować tej przeszkody.

Na początku pierwszego seta polski zespół prowadził kilkoma punktami. Po serii błędów przewaga zmalała do 12:11. Atak Anny Podolec skończył złą passę. Do końca partii Polki kontrolowały przebieg rywalizacji na parkiecie.

Niemoc w ataku polskiego zespołu była szczególnie widoczna w drugim secie. Korea Południowa prowadziła m.in. 13:10, 16:13 oraz 20:17 i pewnie wygrała tę partię.

W trzecim secie Polska prowadziła 18:13 i potrafiła roztrwonić przewagę. W końcówce dwa skuteczne ataki Katarzyny Skowrońskiej- Dolaty oraz punktowa zagrywka Anny Podolec dały drugiego wygranego seta.

Przebieg czwartego seta był podobny jak trzech pozostałych. Polski zespół prowadził kilkoma punktami, żeby po serii błędów, głównie z zagrywce i ataku, stracić przewagę. Korea Południowa doprowadziła do wyrównania 15:15. Skończony atak Marii Liktoras dał prowadzenie na drugą przerwę techniczną.

Po wznowieniu gry polski zespół punkt po punkcie powiększał przewagę, a w ostatniej akcji meczu kiwkę wykonała Małgorzata Glinka-Mogentale.

ab, pap

Czytaj także

 0