We Włocławku (na Kujawach), w tamtejszym ośrodku opiekuńczo-wychowawczym, miało miejsce tragiczne zdarzenie. Stwierdzono zgon maleńkiego dziecka, któremu – pomimo pilnego udzielenia pomocy – nie udało się przywrócić funkcji życiowych.
Sprawą zajmuje się prokuratura.
Włocławek. Nie żyje niemowlę z domu dziecka
W sprawie zdarzenie oświadczenie opublikował Urząd Miasta we Włocławku. „Natychmiast po stwierdzeniu ustania oddechu u maluszka personel placówki podjął reanimację. Resuscytacja krążeniowo-oddechowa była prowadzona nieprzerwanie do czasu przyjazdu służb” – zaznaczają władze.
Do domu dziecka przyjechał prokurator, a także biegły lekarz sądowy. Śledczy „wykluczyli wstępnie” udział osób trzecich. „Prokuratura wstępnie wykluczyła, by ktokolwiek z personelu przyczynił się do tej niewyobrażalnej tragedii. Według wstępnej oceny biegłego, doszło do tak zwanej śmierci łóżeczkowej. Dokładną przyczynę zgonu wyjaśni sekcja zwłok niemowlęcia” – czytamy.
UM „wyraził głębokie ubolewanie z powodu śmierci”. „Jest wielką tragedią dla całej społeczności naszego miasta” – czytamy. Władze wskazują, że „śmierć u progu życia jest czymś niewyobrażalnie bolesnym i niesprawiedliwym, a rozpacz po takiej stracie dotyka każdego człowieka”.
Śmierć łóżeczkowa. Czym jest SIDS?
Czym jest „śmierć łóżeczkowa”? SIDS, czyli syndrom nagłej śmierci noworodków, dotyka dzieci poniżej jednego roku życia. Przyczyny często nie są łatwe do wyjaśnienia. Może być spowodowana niedoborem serotoniny, przedłużającym się bezdechem, wadą serca, uciskiem tętnicy kręgowej i wieloma innymi schorzeniami, zaburzeniami czy chorobami.
Badacze z Wielkiej Brytanii w przeszłości ustalili, że część zgonów może być wywołana przez mutację genetyczną, która wpływa na funkcje mięśni oddechowych.
Czytaj też:
Tragedia w Krakowie. Mężczyzna wypadł z ósmego piętraCzytaj też:
TOPR odkrył ciało turysty pod Świnicą. To może być poszukiwany Polak
