Nagła śmierć księdza z Częstochowy. Parafianie w szoku

Nagła śmierć księdza z Częstochowy. Parafianie w szoku

Świeczka
Świeczka Źródło: Shutterstock / ERIK Miheyeu
Smutne wieści napłynęły z Częstochowy. W wieku 47 lat niespodziewanie zmarł ksiądz Jacek Drozdek.

Kuria metropolitalna w Częstochowie przekazała w najnowszym komunikacie smutne informacje. 1 kwietnia zmarł ks. Jacek Drozdek.

„W swoim 22. roku kapłaństwa, odszedł nagle do Pana ks. Jacek Drozdek”, – poinformowali duchowni. „Miłosierny Boże, spraw, aby Twój sługa, prezbiter Jacek, którego w ziemskim życiu zaszczyciłeś świętym posłannictwem, radował się wiecznie w niebieskiej chwale” – dodali.

Zmarły ksiądz w ostatnich latach służył jako wikariusz w parafii pw. św. Antoniego z Padwy w Częstochowie.

Ks. Jacek Drozdek nie żyje. Poruszające słowa wiernych

Informację o śmierci duchownego zamieściło również w mediach społecznościowych Sanktuarium św. Antoniego w Częstochowie. Pod postem pojawiło się mnóstwo kondolencji od parafian. Z komentarzy wynika, że ks. Jacek Drozdek cieszył się ogromną sympatią wiernych.

„Bardzo nam przykro. Był wspaniałym kapłanem i przyjacielem ludzi. Będziemy się modlić w ostatniej drodze;” „Wieczny odpoczynek raczej Mu dać Panie. Wielka strata wspaniałego mówcy. Jego kazania można było słuchać i słuchać” – czytamy w komentarzach.

„To był Ksiądz przez duże „K”, zawsze z dobrym słowem i poradą. Nie znałam drugiego takiego”; „Ogromną strata. Zawsze miły, zatroskany, dowcipny, wspaniałe mówił kazania. Niech Pan Bóg da Mu niebo”; „Wspaniały kapłan pełen pogody ducha i dobroci serca” – pisali parafianie z Częstochowy.

facebook

Okoliczności śmierci ks. Jacka Drozdka nie zostały podane do publicznej wiadomości. Na razie kuria metropolitalna w Częstochowie nie ujawniła również żadnych szczegółowych informacji dotyczących uroczystości pogrzebowych kapłana.

Czytaj też:
Przejmujące słowa kard. Dziwisza. Tak przebiegały ostatnie godziny życia Jana Pawła II
Czytaj też:
Watykan opublikował poruszające słowa papieża Franciszka. „Nigdy nie traćcie nadziei”

Źródło: Niedziela.pl