Gasili pożar w lesie. Dokonali makabrycznego odkrycia

Gasili pożar w lesie. Dokonali makabrycznego odkrycia

Straż pożarna
Straż pożarna Źródło: Shutterstock / Soft Light
Sześć zastępów straży pożarnej przyjechało na akcję gaśniczą w okolicy Krakowa. Ogniem zajął się las. W trakcie prowadzonych czynności służby dokonały dramatycznego odkrycia.

Jak pisze Wirtualna Polska, pożar zajął powierzchnię 20 arów. Wybuchł we wsi Gołaczewy – oddalonej od stolicy Małopolski o ok. 40 kilometrów. Zapłonęło poszycie leśne – ustalili w rozmowie z przedstawicielem służb dziennikarze.

W trakcie akcji gaśniczej ujawniono ciało. Nie udało się ustalić tożsamości osoby – nie wiadomo nawet, czy jest to kobieta, czy mężczyzna. Małopolska komenda straży pożarnej nie chce przekazać ws. więcej szczegółów.

Seria pożarów w całej Polsce. Straż miała pełne ręce roboty na Śląsku i Mazowszu

W ostatnim czasie mundurowi informowani są o wielu niebezpiecznych incydentach. 2 lipca w Suchej Górnej (powiat karwiński) ogniem zajęło się wysypisko. Jak dowiedział się regionalny serwis wiadomosci.ox.pl, w gaszeniu płomieni brało udział 13 zastępów straży pożarnej (jednostki zawodowe i ochotnicze). Pożar zajął obszar o wielkości około 100 metrów kwadratowych.

Natomiast w miejscowości Chruściechów (pow. białobrzeski) ogniem zajął się las – strawił ok. 2,7 ha. Na miejsce wezwano samolot gaśniczy, który wspomógł 11 zastępów SP. To Dromader – jednostka rolniczo-gaśnicza, która jest w stanie zrzucać wodę. Wykonano dziewięć takich operacji – ustaliła redakcja Polskiej Agencji Prasowej.

We wtorek rano płomienie pojawiły się natomiast w warszawskim metrze (w rejonie stacji Racławicka) – informował serwis wydarzenia.interia.pl. Dużo dymu wydobywało się z jednego z pomieszczeń technicznych. Pożar uszkodził tunele kablowe i przewody. Dziennikarze piszą, że w „szczytowym momencie” pracowało na terenie metra aż 11 zastępów SP.

Pożar na Małopolsce. W miejscowości pod Krakowem znaleziono ciało. Na miejscu 30 zastępów straży

W zdarzeniach tych nikt jednak nie ucierpiał, w przeciwieństwie do miejscowości Gołaczewy, gdzie wciąż trwa akcja gaśnicza – na miejscu pracuje ok. 30 strażaków – poinformował młodszy kapitan Hubert Ciepły, oficer prasowy krakowskiej PSP w rozmowie z rozgłośnią RMF FM.

Czytaj też:
Ta tragedia wstrząsnęła Toruniem. Nowe wieści z prokuratury
Czytaj też:
Chciał być jak Tadeusz D. Szokująca zbrodnia w Bydgoszczy

Źródło: wiadomosci.wp.pl / wiadomosci.ox.pl/ / tvn24.pl