Adriatyk, będący częścią Morza Śródziemnego, wyróżnia się wyjątkową bioróżnorodnością. Żyją tu organizmy występujące tylko w tym regionie. Choć jest oddzielony od reszty oceanu oraz większości Morza Śródziemnego wąską cieśniną Otranto, to właśnie tędy inwazyjne gatunki mają swobodny dostęp do tego zamkniętego ekosystemu.
Główne zagrożenie niosą trzy gatunki tropikalnych ryb, które niszczą lokalne środowisko.
Skrzydlice z Indo-Pacyfiku sieją spustoszenie
Dwa gatunki skrzydlic – pstra i wachlarzopłetwa – znane z intensywnego ubarwienia i egzotycznego wyglądu, wdarły się do Morza Śródziemnego, a dziś masowo zasiedlają wody Adriatyku. Ich naturalnym środowiskiem są rafy Oceanu Indyjskiego, Morza Czerwonego oraz przyległe rejony Pacyfiku.
Wszystko zmieniło się po otwarciu Kanału Sueskiego w XIX wieku, który umożliwił przepływ gatunków z Morza Czerwonego do Morza Śródziemnego, a co za tym idzie – również do Adriatyku.
Skrzydlice polują z zasadzki. Wykorzystują swoje imponujące płetwy i dużą paszczę, by pożerać mniejsze ryby. Ich agresywna ekspansja spowodowała gwałtowny spadek bioróżnorodności w miejscach ich występowania. Podobnie było na Karaibach – teraz dzieje się to w Europie.
Pierwszy przypadek odłowienia skrzydlicy w Morzu Śródziemnym zanotowano w 1991 roku, u brzegów Izraela. Od 2012 roku populacja zaczęła rosnąć – najpierw w Libanie, a następnie w Turcji, Grecji, we Włoszech i na Cyprze. W 2016 r. oficjalnie uznano je za gatunek inwazyjny.
Sygan marmurkowy i „tropikalizacja” Adriatyku
Kolejnym gatunkiem inwazyjnym, który coraz liczniej występuje w Morzu Adriatyckim, jest sygan marmurkowy – roślinożerna ryba z Oceanu Indyjskiego i Zatoki Perskiej. Choć na pierwszy rzut oka nie wygląda groźnie, jej wpływ na lokalne siedliska jest drastyczny. Sygan zjada ogromne ilości glonów i roślinności morskiej, powodując powstawanie tzw. „podwodnych pustyń”.
Mimo że Adriatyk jest najzimniejszą częścią Morza Śródziemnego, zmiana klimatu i podnosząca się temperatura wód sprzyjają rozwojowi tropikalnych przybyszów. Termokliny – warstwy oddzielające ciepłe i zimne masy wody – ulegają przesunięciu, co wpływa na cały ekosystem.
Jak ostrzegają naukowcy, ekologiczna równowaga Adriatyku została już zachwiana, a zmiany mogą okazać się trwałe i nieodwracalne. Morze, które od zachodu oblewa Włochy, a od wschodu Chorwację, Czarnogórę, Albanię, Słowenię i Bośnię i Hercegowinę, stoi w obliczu poważnego kryzysu ekologicznego.
Czytaj też:
Oceany pogrążają się w mroku. Naukowcy biją na alarmCzytaj też:
„Dorsz bałtycki ewoluował”. Naukowcy biją na alarm
